Komentarze (68)
Onkologia w Polsce z punktu widzenia pacjenta
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • gangrena1

    Oceniono 2 razy 2

    Dziękuję na ten artykuł

  • adkrawczyk

    Oceniono 24 razy 2

    Zasłyszane z SOR jednego z dużych miast Polski. Lekarz na dyżurze leniwie się przechadzając... Ile tam dzisiaj tego? Piguła przy kompie - w poczekalni i mamy 60 osób ale z czerwonym znaczkiem dałam tylko trzech więc reszta może czekać spokojnie możemy iść na kawkę.

  • vanad48

    Oceniono 3 razy 1

    Poziom wiedzy lekarzy I-szego kontaktu jest porażający...nie lepiej ze specjalistami onkologami...postęp na świecie jest duży ..nasi lekarze przywiązani do schematów leczenia zupełnie lekceważą indywidualne podejście do każdego chorego..do każdej zmiany nowotworowej
    Gorzej....bezmyślność i dramatyczna buta niewiedzy...całkowite pomijanie holistycznego podejścia do stanu pacjenta...no i to powszechne...co mi tu pan, pani opowiada...przecież to ja pana leczę, ja jestem nieomylna/y....
    Zupełne lekceważenie nietoksycznych terapii opartych o produkty roślinne !!!
    Wytworzyła się w Polsce, szczególnie w onkologii kasta nieomylnych wtórnych analfabetów medycznych, na tle której błyszczy niewiele nazwisk świetnych specjalistów....w Bydgoszczy Gdańsku, Gliwicach no jeszcze w kilku innych...ale to niestety margines z ludzkim, holistycznym podejściem szczególnie w zakresie skutków chemio i radioterapii...
    Najwyższy czas wprowadzić okresową ocenę pracy lekarzy poprzez analizę skuteczności ich działania / tu świetnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie sztucznej inteligencji jako absolutnie bezstronnej i obiektywnej metody oceny /.
    Jakże konkurencja sprzyja poprawie jakości pracy !!!!!!!!!

  • losiu4

    Oceniono 9 razy 1

    ojciec znajomego ma raka. Takiego "nie do wyleczenia". I lekarze jak najbardziej dbają o niego, zabiegi prowadzone są regularnie. Zero zastrzeżeń co do służby zdrowia w tym przypadku

    Pozdrawiam

    Losiu

  • rumpa

    Oceniono 15 razy -1

    Znamienne ile osób wspomniało nowotwór jelita grubego u bliskich. Nowotwór dodajmy na początku XX wieku praktycznie nieistniejący a jak już to tylko u bogatych. Akurat jeden z tych które w przeważającej większości przypadków zależą od nas. Więcej mięska kochani. Kasze są be. Wystarczy porównać ile miejsca w sklepach zajmuje mięso w różnych postaciach a ile kasze. Powinno być dokładnie na odwrót. Sami trujecie własne dzieci. Wasz wybór.

  • ida61

    Oceniono 11 razy -1

    Polska sluzba zdrowia nie jest taka zla, jest gorsza w Szwecji. tam na wszytsko do 7 dni choroby stosuje sie paracetamol, odra u dziecka - to diagnoza ukaszenie komara i to w lutym. Docencie, ze w Polsce u lekarza jak boli ciebie glowa i serce to lekarz wyslucha za jednym razem, w Szwecji najpierw idziesz z bolem serca do lekarza /oplata 180 koron/, potem znowu do lekarza z bolem glowy /oplata 180 koron/. Polska sluzba zdrowia nie jest taka zla. w Szwecji jak ktos ma powyzej 80 lat to lekarz majacy wybrac ratowanie zycie 40 latka czy 80 latka wybierze 40 latka np. leczenie na raka.

  • lukszam

    Oceniono 8 razy -2

    6 lat temu miałem nowotwór jądra. Mam skrajnie odmienne doświadczenia. Diagnozę postawił przy pierwszej wizycie urolog i skierował mnie do Centrum Onkologii w Warszawie. Zgłosiłem się kilka dni później i tego samego dnia wyznaczono mi termin operacji usunięcia jądra na za 2-3 tygodnie. W szpitalu spędziłem 2 dni. Mam regularne kontrole i nie miałem wznowy.

    Jaki jest cel takich artykułów jak ten i kilka innych, które dziś widzę na głównej? We wszystkich piszecie tylko, że Polska to onkologiczny 3 świat, że wyleczenie nowotworu wymaga nadludzkiego wysiłku, że pacjenci nie dostają należytej pomocy. Chcecie zniechęcić ludzi do szukania pomocy?

  • lieft

    Oceniono 9 razy -3

    "Wielu chorym rak odbiera pracę, partnera, przyjaciół. Znajdziesz lepszych, jak przeżyjesz. " - g prawda. Nie znajdziesz.
    A ja modlę się do tego waszego boga, żeby mi zabral życie. Może być rak, cokolwiek. Już nie mam sił.
    Ale jak są chorzy, którzy mając na karku raka, starszy wiek, chcą żyć, to czemu nie. Tylko podstawowe pytanie, po co? w jakim celu? Bo rozumiem, że ktoś młody, np 20 latek, chce żyć za wszelką cenę, bo życie przed nim i rodzice staną na głowie, żeby takie dziecko ratować. Ale po ch ratować kogoś po 50 tce lub starszego? Dla mnie bezsens.

  • qawsedrftg

    Oceniono 13 razy -3

    Dobry i rzeczowy artykuł, ale narzekania na system opieki zdrowotnej są powszechne w gazetach w Wielkiej Brytanii i Niemczech coraz bardziej też. Jest tam coraz gorzej. Wszystko było z grubsza zbilansowane kilka lat temu, a teraz do systemu trafiają setki tysięcy "inżynierów" rocznie. Nie pracują i w większości pracować nie będą, a prawa mają takie same jak ludzie żyjący tam od urodzenia...

  • marcinkaluza

    Oceniono 8 razy -4

    Jak Vega w Botoksie pokazał prawdziwe oblicze służby zdrowia to Gazeta pisała; jaki chłam, co za szmira.... Nagle artykuł jaka to zła ta służba zdrowia. Hipokryzja i pomroczność świadoma. Jak się manipuluje i ściemnia, steruje ludem, relatywizuje rzeczywistość to trzeba mieć świadomość i PAMIĘTAĆ, że "kłamca musi mieć dobrą PAMIĘĆ" :)

  • lieft

    Oceniono 16 razy -10

    "Wielu chorym rak odbiera pracę, partnera, przyjaciół. Znajdziesz lepszych, jak przeżyjesz. " - g prawda. Nie znajdziesz.

    A ja modlę się do tego waszego boga, żeby mi zabral życie. Może być rak, cokolwiek. Już nie mam sił żyć.

    Ale jak są chorzy, którzy mając na karku raka, starszy wiek, chcą żyć, to czemu nie. Tylko podstawowe pytanie, po co? w jakim celu? Bo rozumiem, że ktoś młody, np 20 latek, chce żyć za wszelką cenę, bo życie przed nim i rodzice staną na głowie, żeby takie dziecko ratować. Ale po ch ratować kogoś po 50 tce lub starszego? Dla mnie bezsens.

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 31 razy -27

    Ze tez przy złych diagnozach nigdy nie stoi sprzęt z Owsiakowym sercem. Cuda :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX