Wciąż umieramy na AIDS. Często przez strach i niewiedzę

Niektórzy Polacy wciąż nie wiedzą, że są nosicielami wirusa HIV, zarażają, zaczynają chorować na AIDS i w końcu z tego powodu umierają. Niepotrzebnie, ponieważ wcześnie wykryta obecność wirusa HIV i systematyczne leczenie to szansa na "normalne", bardzo długie życie. Sytuację zdecydowanie ułatwia fakt, że polska służba zdrowia finansuje leczenie.

1 grudnia z inicjatywy WHO obchodzony jest Światowy Dzień Walki z AIDS. Z tej okazji przypominamy podstawowe informacje o chorobie i zwracamy szczególną uwagę na to, że trzeba badać się często i regularnie.

Od początku epidemii HIV w 1985 roku odnotowano w Polsce 23 311 zakażeń wirusem HIV. 3 627 osoby zachorowały na AIDS, a 1 398 osób zmarło. Pod koniec października leczeniem antyretrowirusowym było objętych prawie 11 tysięcy pacjentów. Pamiętajmy, że to tylko przypadki zarejestrowane – nie wiadomo, ile osób nie wie, że jest nosicielem wirusa HIV.

Teoria „grup zwiększonego ryzyka” w Polsce i krajach Unii Europejskiej upadła. Nie uważa się już, że to narkomani czy osoby nieheteronomatywne są „szczególnie narażone” na złapanie wirusa HIV. Badacze i praktycy podkreślają, że zakażeniu może ulec każdy. W ostatnich latach zwiększył się odsetek chorych na AIDS powyżej pięćdziesiątego roku życia. Dlaczego? Starsze osoby nie badają się, ponieważ są przekonane, że problem ich nie dotyczy – między innymi przez powszechne wciąż przekonanie, że HIV/AIDS to sprawa ludzi dających sobie w żyłę i prowadzących tak zwany „rozwiązły” tryb życia. Tymczasem wystarczy nawet jeden kontakt seksualny – na przykład poza stałym, wieloletnim związkiem – i zarażenie gotowe.

Mamy w Polsce wiele możliwości darmowego badania się i darmowego leczenia. Co działa źle? Nasze lęki i uprzedzenia - często nie idziemy na badanie, bo boimy się wyroku, bo nie wiemy, czym jest HIV, lękamy się wykluczenia. A to podejście, które prowadzi donikąd. 

Jak się badać na HIV? Bezpłatnie, anonimowo i bez skierowania

Na myśl o badaniach na nosicielstwo „hifa” stają przed oczami nieprzychylni pracownicy przychodni, oceniające spojrzenia, pogarda w głosie. W większości przypadków takie czarnowidztwo pozostaje w strefie wyobrażeń. W Polsce można wykonać badanie bezpłatnie, anonimowo i bez skierowania – po całym kraju rozsiane są Punkty Konsultacyjno-Diagnostyczne (PKD). Punkty prowadzone są przez Krajowe Centrum ds. AIDS oraz organizacje pozarządowe.

Niestety, anonimowej i bezpłatnej możliwości badania często nie ma w mniejszych miastach i miasteczkach, nie istnieje także na wsiach. W takim przypadku trzeba się zebrać na odwagę i iść do okolicznej przychodni lub laboratorium, a jeśli można sobie na to pozwolić – po prostu pojechać do najbliższego miasta i tamtejszego Punktu Konsultacyjno-Diagnostycznego.

Lista PKD znajduje się tutaj.

Badanie na obecność wirusa HIV to po prostu badanie krwi – pobiera się próbkę, a następnie oddaje do analizy. Trzeba pamiętać, że zdarza się, iż wynik jest fałszywie dodatni (pozytywny) – czyli wskazuje błędnie, że dana osoba jest nosicielem wirusa HIV. Równocześnie bardzo, bardzo rzadko zdarzają się wyniki fałszywie ujemne (negatywne) – oznacza to, iż jeśli wynik badania wskazuje, że nie mamy HIV, oznacza to niemalże z całą pewnością, że tak jest i nie trzeba wykonywać dalszych badań.

Każdy wynik pozytywny (oznaczający, że najprawdopodobniej ma się HIV) jest wysyłany do dalszej diagnostyki. Tam dopiero ostatecznie rozstrzyga się, czy to na pewno HIV.

Wynik pozytywny i co dalej?

Tu również z pomocą przychodzą Punkty Konsultacyjno-Diagnostyczne. Kluczowy jest tu człon "konsultacyjno". Pracownicy PKD nie zostawiają osoby zakażonej HIV bez słowa - tłumaczą, radzą, mówią, co robić. 

Leki wchodzące w skład terapii antyretrowirusowej (HAART, od highly active antiretroviral therapy), którą stosuje się w przypadku wykrycia wirusa, są w Polsce oraz krajach Unii Europejskie refundowane i bezpłatne. Podstawą terapii HAART są co najmniej trzy leki przeciwwirusowych - chodzi o to, by zmniejszyć ryzyko uodpornienia się wirusa na którąś z substancji i stworzenia się jego mutacji. Przy regularnym przyjmowaniu leków można żyć zdrowo i "normalnie".

Najważniejsze jednak, by regularnie się badać i wykryć ewentualną obecność wirusa jak najwcześniej. Gdy HIV przerodzi się w objawowe AIDS, stan zdrowia gwałtownie się pogarsza, a ryzyko śmierci znacznie podwyższa. Dlatego warto, by każdy, kto uprawia seks - nawet w długoletnim związku z jedną osobą - poszedł na badania.

To także może cię zainteresować:

"Wiesz kochanie, nie musimy używać prezerwatywy..." Jak przekonać partnera, żeby zrobił test na HIV?

Więcej o:
Komentarze (9)
Wciąż umieramy na AIDS. Często przez strach i niewiedzę
Zaloguj się
  • anna.pcz

    Oceniono 1 raz 1

    Nie "niektórzy Polacy" a głównie warszawiacy - stali bywalcy saun dla panów i innych coderedów...

  • starveling

    Oceniono 5 razy 1

    To niestety pośredni efekt tzw. nauczania KK. Czy koniecznie musimy uświadamiać hierarchów o nieseksualnych HIV? Ich zdanie DO TEGO W JAKIŚ SPOSÓB SIĘ PRZYCZYNIAJĄ!!! A może po zarażeniu zrozumieją swoją głupotę lub ... hipokryzję?

  • Córka Adama

    0

    "Teoria „grup zwiększonego ryzyka” w Polsce i krajach Unii Europejskiej upadła."

    Przykre, ze w tak waznej sprawie uprawaia sie klamstwo w 2018 r, przeciez statystyki sa bezlitosne

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 4 razy 0

    "Badacze i praktycy podkreślają, że zakażeniu może ulec każdy."

    Utopić może się każdy. Częściej to sie jednak zdarza osobom próbującym pływać w morzu i jeziorach.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 3 razy -1

    No to brutalne zderzenie z rzeczywistością: takie artykuły jak ten są politpoprawnym zaklinaniem rzeczywistości i przyczyną sporej części nowych zakażeń.

    "Nie uważa się już, że to narkomani czy osoby nieheteronomatywne są „szczególnie narażone” na złapanie wirusa HIV. Badacze i praktycy podkreślają, że zakażeniu może ulec każdy."

    Czyżby? No to WHO:
    "Key populations are groups who are at increased risk of HIV irrespective of epidemic type or local context. They include: men who have sex with men, people who inject drugs, people in prisons and other closed settings, sex workers and their clients, and transgender people."
    who.int/news-room/fact-sheets/detail/hiv-aids

    CDC:
    "Gay and bisexual men are the population most affected by HIV in the United States. In 2016, gay and bisexual men accounted for 67% of the 40,324 new HIV diagnoses in the United States and 6 dependent areas."
    cdc.gov/hiv/group/msm/index.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX