Choroba wrzodowa - skąd się bierze i jak można z nią skutecznie walczyć?

Choroba wrzodowa wywoływana jest przez bakterie. Zakażenie helicobacter pylori prowadzi do uszkodzenia i rozwoju stanu zapalnego błony śluzowej żołądka oraz dwunastnicy. W ten sposób tworzą się zmiany, które w kontakcie z niektórymi pokarmami wywołują silny ból. Jak bakteria przedostaje się układu pokarmowego? Co można zrobić, aby się się jej pozbyć?

Choroba wrzodowa (żołądka i dwunastnicy) wywoływana jest przez bakterie Helicobacter pylori. To, jak bakteria przedostaje się do układu pokarmowego nie jest do końca znane. Zdaniem specjalistów może się ona przenosić z człowieka na człowieka, lub znajdować się w ślinie lub kale. Tym samym choroba wrzodowa znacznie częściej rozwija się u osób, które nie stosują się do podstawowych zasad higieny. Ale nie tylko. Wrzody równie często współistnieją z niedożywieniem oraz dietą, która obfituje w niezdrowe, pozbawione witamin i substancji mineralnych związków pokarmy.

Choroba wrzodowa - objawy

Kiedy bakteria przedostanie się do układu pokarmowego człowieka zaczyna wytwarzać enzym nazywany ureazą. Związek ten rozkłada mocznik na amoniak i dwutlenek węgla, a to prowadzi do zobojętnienia soku żołądkowego. Dodatkowo patogen produkuje substancje, które przyczyniają się do rozwoju stanu zapalnego, a to prowadzi do stopniowego zaniku błony śluzowej żołądka (tzw. zapalenie zanikowe). U tych pacjentów charakterystyczne dla choroby owrzodzenia najczęściej tworzą się w części przedodźwiernikowej żołądka. Schorzenie prowadzi do zwiększonego wydzielania gastryny i kwasu solnego. Do najbardziej charakterystycznych objawów choroby wrzodowej należą:

Niestety u ogromnej grypy pacjentów dolegliwości pojawiają się niespodziewanie i równie niespodziewanie znikają, przez co bagatelizują problem i nie zgłaszają do lekarza, myśląc, że organizm sam uporał się z zagrożeniem. Tym czasem choroba dalej się rozwija i dalej uszkadza błonę śluzową żołądka i dwunastnicy. Pozostawiona sama może wywołać krwotok z układu pokarmowego, perforację wrzodu żołądka  („treść” wrzodu zaczyna wylewać się do wnętrza żołądka, schorzenie wywołuje bardzo silny ból brzucha. Chory ma tak silne skurcze, że nie jest w stanie się wyprostować, do tego ma gorączkę - taki stan wymaga natychmiastowego wezwania pogotowia i hospitalizacji, ponieważ zagraża życiu chorego) lub zwężenie odźwiernika (to mięsień, który łączy żołądek z dwunastnicą).  

Żołądek [ANATOMIA CZŁOWIEKA]

Choroba wrzodowa - diagnoza

Osoby, które zauważyły u siebie podobne dolegliwości powinny jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Jeśli po sporządzeniu dokładnego wywiadu z pacjentem zacznie on podejrzewać chorobę wrzodową wypisze skierowanie do gastrologa, który zleci wykonanie gastroskopii, czyli badania endoskopowego górnego odcinka przewodu pokarmowego. Badanie pozwala dokładnie przyjrzeć się odcinkowi układu pokarmowego. W jego trakcie lekarz pobiera wycinek ze zmiany i zleca dalszą diagnostykę pod kątem zakażenia Helicobacter pylori. Dodatkowo wykonuje się badanie histopatologiczne.

Choroba wrzodowa - leczenie 

W leczeniu choroby wrzodowej stosuje się tzw. eradykację. Terapia zakłada, że chorzy przez określony czas przyjmują konkretne leki, które hamują wydzielanie kwasu solnego w żołądku.

Według zaleceń Grupy Roboczej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii (d/s zakażenia Helicobacter pylori) jeśli choroba została wykryta odpowiednio wcześnie podaje się IPP, czyli inhibitory pompy protonowej (dowolny ich rodzaj) oraz dwa typy antybiotyków (zazwyczaj amoksycylinę i metronidazol). Taki zestaw leków chorzy przyjmują najczęściej dwa razy dziennie przez siedem dni. Terapia sprawdza się u ok. 70 proc. wszystkich chorych (jeszcze kilka lat temu ta skuteczność sięgała 80 proc., skuteczność leczenia stopniowo się obniża ponieważ patogen uodparnia się na działanie działanie antybiotyków).

U pacjentów, u których leczenie pierwszego rzutu nie zadziałało wprowadza się tzw. leki drugiego wyboru. Chorzy przyjmują wtedy po sól bizmutu, IPP, tetracyklina (lek przyjmowany jest cztery razy dziennie) i metronidazol (chory przyjmuje trzy tabletki dziennie po 500 mg każda). Leczenie trwa od dziesięciu do czternastu dni. Niestety ze względu na niedostępność soli bizmutu takie leczenie jest w Polsce niemożliwe, dlatego chorym proponuje się schemat trójlekowy złożony z IPP, amoksycylinę lub tetracyklinę oraz metronidazol.

Jeśli leczenie przyniosło spodziewane efekty, prawdopodobieństwo, że choroba znowu się rozwinie jest stosunkowo niewielkie. W sytuacji, gdy bakteria znowu się pojawi w organizmie, to dlatego, że ponownie do niego trafiła, a nie dlatego, że leczenie okazało się nieskuteczne.

Poza przyjmowaniem leków chorym zaleca się większą dbałość o higienę oraz zmianę nawyków żywieniowych. Aby przyspieszyć i wspomóc leczenie niezbędne jest wprowadzenie do codziennego menu produktów bogatych w witaminy, zwłaszcza warzyw. W niektórych przypadkach można wspomóc się ziołami. Nie można ich jednak stosować na własną rękę i konieczna jest konsultacja z lekarzem.

Więcej o: