Francuzi budują "średniowieczną" wioskę z fryzjerem i siłownią dla chorych na alzheimera. By nie brali leków

We francuskim Dax powstaje pierwsza w kraju i druga w Europie wioska dla chorych na alzheimera. Miejsce zostało zaprojektowane jako cytadela "w stylu średniowiecznym", w której znajdzie się m.in. siłownia, fryzjer i supermarket.

W rejonie południowo-zachodniej Francji, w okolicy niewielkiej miejscowości Dax powstaje pierwsza w kraju - i druga w Europie obok holenderskiej Weesp - wioska dla chorych na alzheimera. Miejsce zostało zaprojektowane przez Nathalie Grégoire tak, że wyglądem ma przypominać cytadelę w średniowiecznym stylu.

Znajdzie się w niej jednak miejsce na o wiele bardziej współczesne przybytki - siłownię, zakład fryzjerski i kosmetyczny, piekarnię, supermarket, bibliotekę i niewielką farmę. Ma tam być bezpiecznie, poruszanie się po wiosce ma być proste, a sama infrastruktura sprzyjać socjalizacji.

W wiosce znajdą się też niewielkie domy dla około 120 mieszkańców, którzy mają je współdzielić. Mieszkania mają "odzwierciedlać gust domowników", którzy mogą liczyć na malowniczą lokalizację - okolicę lasów i stawy.

Plan wioskiPlan wioski Fot. Wizualizacje NORD ARCHITECTS/CHAMPAGNAT&GRÉGOIRE ARCHITECTES

"To uspokoi rodziny chorych i sprawi, że ich poczucie winy się zmniejszy"

Po co to wszystko? By cierpiący na chorobę Alzheimera mogli żyć tak normalnie i "jak wszyscy", jak to możliwe. Według specjalistów takie rozwiązanie pozwoli im zachować lepszą sprawność i samopoczucie. Dzięki czemu część z nich będzie mogła zrezygnować z zażywania leków (łagodzących objawy alzheimera - nie istnieją środki, które leczą samą chorobę) albo przynajmniej ograniczyć ich ilość.

Pomysł na stworzenie wioski to dzieło Henri Emmanuelli'ego, nieżyjącego już francuskiego polityka z Partii Socjalistycznej. Miejsce ma sprawić, by chorzy nie czuli się wykluczeni i mieli szansę na uczestniczenie w życiu społecznym, co ma ogromne znaczenie dla hamowania postępu nieuleczalnej i śmiertelnej choroby, na którą cierpią.

Dramatyczne wyniki badań: 87 proc. futbolistów ma zmiany w mózgu na skutek uderzeń w głowę

Mieszkańcy wioski nie będą mogli jej opuścić dla własnego bezpieczeństwa. Nie będą w niej też sami. Zamiast pielęgniarek w szpitalnych uniformach, będzie im na stałe towarzyszyć setka opiekunów w zwykłych ubraniach oraz 120 wolontariuszy. Mają oni czuwać nad bezpieczeństwem rezydentów (a nie pacjentów, jak sami zaznaczają), prowadzić z nimi terapie zajęciowe i jednocześnie dopełnić wrażenia "normalności".

- Mamy nadzieję, że dzięki temu pacjenci nie będą wycofani i niepewni, tylko szczęśliwi. To uspokoi też ich rodziny i może sprawi, że ich poczucie winy (że sami nie zajmują się chorymi - przyp.red.) się zmniejszy - mówi Françoise Diris, szefowa francuskiego związku France Alzheimer Landes.

Realna pomoc chorym czy "Truman Show" za 124 miliony?

To właśnie ta instytucja sfinansuje w większości budowę, wioski (28 mln euro - około 120 mln złotych), która zakończy się w 2019 roku. Związek pokryje też koszty jej funkcjonowania (7 mln euro, czyli niecałe 30 mln złotych). Rezydentów, a raczej ich bliskich, pobyt będzie kosztował 60 euro (260 zł) dziennie - tyle, ile mniej więcej kosztuje obecnie opieka nad chorymi na alzheimera w tradycyjnych domach opieki we Francji. 

Według dziennika "Le Monde", jeśli eksperymentalna wioska okaże się sukcesem, nad Loarą ma ich powstać więcej. W sumie we Francji żyje obecnie około milion chorych na alzheimera. 

Podobna wioska funkcjonuje już w Weesp w Holandii, gdzie rezydentami są osoby z demencją. Dzięki codziennym zajęciom i terapiom, a także towarzystwu innych osób około 150 rezydentów faktycznie lepiej radzi sobie z chorobą i może zażywać mniej leków.

Mimo tego sukcesu, są ludzie, którzy uważają, że takie wioski nie są dobrym rozwiązaniem. Dla krytykujących koncepcja 24-godzinnego nadzoru w udających "normalne i prawdziwe" warunkach przypomina film "Truman Show" (Truman Burbank grany przez Jima Carreya żył w "sztucznym świecie" i był bez przerwy filmowany oraz obserwowany w ramach reality show, którego był bohaterem). 

Nieuleczalna choroba, która cofa do czasów dzieciństwa

Choroba Alzheimera to bardzo poważne schorzenie, które dotyka głównie osób starszych i polega na zaniku neuronów w mózgu. Przez to organizm chorego stopniowo przestaje prawidłowo funkcjonować - zapamiętywać, myśleć abstrakcyjnie, mówić, pisać, a nawet się ruszać. Innymi słowy, w kwestii wiedzy i nabytych w ciągu życia umiejętności cofa się w rozwoju aż do czasów dzieciństwa. 

Niestety, alzheimera nie da się wyleczyć, ale można łagodzić jego objawy. By jakakolwiek terapia była skuteczna, trzeba jednak jak najwcześniej ją rozpocząć, bo z czasem i tak różne metody przestają działać. Dlatego wczesna diagnoza to póki co jedyna nadzieja chorych.

Więcej na temat tego, na czym polega i jak trudne jest życie z alzheimerem dowiecie się z tego tekstu:

CZYTAJ WIĘCEJ >> Zrozumieć chorego z alzheimerem? "Tego się nie da przeżyć. Cud, że on jeszcze nie zwariował"

Źródła: Le Monde, The Telegraph.

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (34)
Francuzi budują "średniowieczną" wioskę z fryzjerem i siłownią dla chorych na alzheimera. By nie brali leków
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 23 razy 23

    U nas jakby się znalazło wolne 120 milionów i parę cegieł to waszym zdaniem co by zbudowano?
    I to wszystko, jak twierdzą pisowskie i katolickie media w upadającej moralnie, laickiej Francji...
    Nasi chorzy i niepełnosprawni mogą tylko pomarzyć o 260 PLN dziennie na opiekę!

  • 3-kuleczka

    Oceniono 15 razy 11

    ...polskie pisiorki budują "patriotyczne" ławki a chorym dzieciom zamykaja windę zeby ich wyrzucic z sejmu
    a beatce i kupie pasozytów "sie nalezy"

  • ida61

    Oceniono 8 razy 8

    W Danii jest tez tzw wioska dla ludzi z demencja zwana Bryghuset-Svendborg Demensby. Ma 125 mieszkancow, sklep,fryzjera, biblioteke, restauracje, pub, sale do cwiczen i inne. Sa tez kury. Prace pielegniarek mlodszych wspomagaja wolontariusze.

  • kl0ss

    Oceniono 13 razy 5

    W Wolsce dla niepełnosprawnych buduje się getto w sejmie, jak to w przepełnionym miłością katolickim społeczeństwie.

  • adocne

    Oceniono 5 razy 3

    Budują wioskę "aby nie musieli brać leków". Nawet bez wioski i tak nie muszą brać ponieważ obecnie stosowane leki (kosztujące niemało) są kompletnie bez jakiegokolwiek wpływu na przebieg tej choroby. Nic nie dają, kompletnie nic. I nie jest to zdanie kogoś kto uważa, że leki generalnie są nieskuteczne również w innych chorobach.

  • Oceniono 3 razy 3

    Skoro jesteśmy przy temacie chorób napiszcie czy nowa trzustka prezesa wszystkich prezesów się przyjęła- otrzymana od nie alkoholika i powiedzcie prezesowi żeby przestał być skutkują tak zwanych małpek po kiblach

  • Oceniono 2 razy 2

    No cóż to jest państwo które myśli o swoich seniorach który przez całe swoje życie wnosili jakiś wkład w budowę takowego, niestety w Polsce wolimy wysłać pieniądze nasze pieniądze z podatków na budowę jacuzzi z wodą termalną oraz media dla pewnego dyrektora o nazwisku jednego z owoców runa leśnego

  • 3-kuleczka

    Oceniono 4 razy 2

    polskie pisiorki budują "patriotyczne" ławki a chorym dzieciom zamykaja windę zeby ich wyrzucic z sejmu
    a beatce i kupie pasozytów "sie nalezy"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX