Nowe badania ws. białaczki u dzieci. Zaskakująca zależność choroby od czystości w domu

Dwie dziewczynki chore na ostrą białaczkę limfoblastyczną, które przebywają w szpitalu na chemioterapii. Dzięki badaniom Mela Greavesa być może tę chorobę uda się wyeliminować u dzieci

Dwie dziewczynki chore na ostrą białaczkę limfoblastyczną, które przebywają w szpitalu na chemioterapii. Dzięki badaniom Mela Greavesa być może tę chorobę uda się wyeliminować u dzieci (Fot. Bill Branson/ National Cancer Institute/Wikimedia Commons/Domena publiczna)

Utrzymywanie sterylnych warunków w domu i brak kontaktu z rówieśnikami przyczynia się do rozwoju białaczki u dzieci, które są zagrożone genetycznie. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez brytyjskiego naukowca.

Ostra białaczka limfoblastyczna określana skrótem ALL (z ang. acute lymphoblastic leukaemia) to najczęściej występujący u dzieci rodzaj nowotworu - dotyka jedno na 2000 z nich, a w krajach wysoko rozwiniętych ich liczba w ostatnich latach sukcesywnie rośnie. Choroba jest wynikiem kombinacji dwóch czynników - genetycznej mutacji i zwykłej infekcji, która stanowi "punkt zapalny" dla rozwinięcia się choroby.

Według brytyjskiego eksperta od białaczki, Mela Greavesa z londyńskiego Instytutu Badań nad Rakiem, większości zachorowań dałoby się jednak uniknąć, gdyby obciążone genetycznie dzieci wychowywały się w brudniejszych domach i miały kontakt z innymi dziećmi.

Czy szczepionki wywołują autyzm? [NaZdrowie]

Precyzując, chodzi o to, że sterylne warunki w pierwszym roku życia dziecka sprawiają, że jego układ odpornościowy nie ma szans rozwinąć się prawidłowo. To zaś czyni je bardziej podatnym na wszelkiego rodzaju infekcje w późniejszym wieku - jeśli organizm nie miał do czynienia z zarazkami, nie potrafi się przed nimi bronić.

W przypadku dzieci z obciążeniem genetycznym to szczególnie groźne. Nawet względnie nieszkodliwy wirus może u nich doprowadzić do przesadnej reakcji układu immunologicznego, który zaczyna produkować znacznie więcej białych krwinek niż to konieczne. Stąd bierze się białaczka.

Wyniszczający paradoks

- To paradoks rozwoju współczesnego społeczeństwa, że daleko posunięte dążenia do czystości powodują tak wyniszczającą chorobę - komentuje specjalista.

Teoria Greavesa to efekt kompleksowych badań, które pochłonęły 30 lat jego kariery zawodowej. "Materiał dowodowy" składa się m.in. z licznych obserwacji, analizy dokumentacji chorych dzieci i badaniach na zwierzętach wychowywanych w sterylnych warunkach. Ich wyniki opublikował w magazynie Nature Reviews Cancer.

W trakcie badań naukowiec zaobserwował na przykład, że maluchy, które były karmione piersią i/lub mają rodzeństwo albo chodzą do żłobka lub przedszkola rzadziej chorują na białaczkę. Zarówno sposób karmenia, jak i kontakt z innymi dziećmi znacząco wzmacnia ich odporność.

"Większości przypadków białaczki u dzieci da się uniknąć"

- Najważniejszym wnioskiem, który płynie z tych badań, jest to, że większości przypadków białaczki u dzieci da się uniknąć. W taki sam sposób, jaki rozważa się obecnie w odniesieniu do chorób autoimmunologicznych czy alergii. To proste i bezpieczne procedury polegające na przykład na "wystawianiu" dziecka na kontakt z powszechnie występującymi i niegroźnymi mikrobami - wyjaśnia Greaves.

Wychowywanie dzieci w mniej sterylnych domach, kontakt z rówieśnikami, czy karmienie piersią to nie wszystko. Specjalista sądzi, że realnym rozwiązaniem może być prewencyjna szczepionka, która "naśladuje ochronny wpływ naturalnych infekcji w wieku niemowlęcym". 

"Ogromny wpływ na życie dzieci i ich rodzin na całym świecie"

Jak na doniesienia brytyjskiego naukowca zareagował świat nauki? Z ostrożnością, ale pozytywnie.

- Obecnie dostępne metody leczenia białaczki nie zawsze przynoszą efekty, a nawet jeśli, miewają poważne skutki uboczne. Badania, które mogą skutkować powstaniem nowych metod są więc bardzo ważne - zauważa Alasdair Rankin z fundacji Bloodwise.

- Jeśli udałoby nam się sprawić, że przypadki białaczki przestaną się zdarzać, to byłoby ogromnie ekscytujące. Jednak trzeba najpierw znaleźć odpowiedzi na wiele kolejnych kwestii, zanim to się stanie rzeczywistością - dodaje.

Prof. Paul Workman, który jest szefem londyńskiego Instytutu Badań nad Rakiem, również nie kryje emocji. - To ekscytujące, że dzięki tym badaniom białaczka może w przyszłości stać się chorobą, której da się uniknąć. To by miało ogromny wpływ na życie dzieci i ich rodzin na całym świecie - podsumowuje.

Źródła: Nature Reviews Cancer, Science Alert, The Telegraph.

Zobacz też:

To kolejny quiz o ludzkim ciele i chorobach. Mamy nadzieję, że średnia będzie naprawdę wysoka
1/13"Tylko nie w szczepionkę!" - chodzi o ślad po szczepieniu na gruźlicę.
Zobacz także
Komentarze (124)
Nowe badania ws. białaczki u dzieci. Zaskakująca zależność choroby od czystości w domu
Zaloguj się
  • tkwiszwbledzie

    Oceniono 88 razy 78

    Częste mycie skraca życie. Dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe. Wszyscy o tym wiedzą, a i tak połowa rodziców będzie szorować swoje dzieci domestosem dwa razy dziennie. Ludzie są odporni na wiedzę.

  • janbar22

    Oceniono 85 razy 73

    Jakże się cieszę, że w dzieciństwie wyjadałem cukierki znalezione w piaskownicy. Polecam!

  • ogrodniczka74

    Oceniono 67 razy 55

    W domach, w których jest sterylnie czysto utrzymuje się ten stan dzięki użyciu wielu środków chemicznych, może to jest przyczyną???

  • artur0121

    Oceniono 61 razy 53

    Mam taki znajomych co na dzieciaka chuchali dmuchali, to afe tamto be, zostaw pieska nie dotykaj tego i tamtego a teraz łapie infekcję za infekcją ale rodzicom nie da się wmówić że to przez nich.... niereformowalny typ ludzi.

  • Janusz Kuszpit

    Oceniono 58 razy 48

    ja myśle,że jedna z przyczyn łapania infekcji przeziebieniowych jest nadmierne ogrzewanie pomieszczeń w okresie jesienno-zimowym..w niejednym mieszkaniu temperatura przekracza 25 stopni i wyzej,co wiaże się z suchościa powietrza i w konsekwencji wysuszeniem nabłonka migawkowego,odpowiedzialnego za blokowanie wtargnięcia drobnoustrojów szkodliwych, do oskrzeli,nosa czy gardła.wychowalem sie przy piecach kaflowych,w czasach gdy przydzielano tzw deputat węglowy..zdarzały się zimy,gdy brakło węgla i mama z konieczności gospodarowała bardzo oszczędnie każdą łopatką węgla..i często było bardzo chlodno w mieszkaniu,ale nigdy w zyciu nie miałem kataru,przeziębienia,anginy czy zapalenia oskrzeli..poza tym -rodzice nie palili tytoniu,a w menu często gościla cebula i czosnek,jabłka ze skórką jadane,talarki czyli ziemniaki cienko krojone i pieczone na tzw blasze,czyli piecu kuchennym...wedlin i mięsa nie jadało sie na codzień,bo poprostu zawsze były kłopoty zaopatrzeniowe.Piło sie dużo mleka i dzięki Opatrzności dożyłem 70 roku i nawet nie mam kartoteki w rejonowym ośrodku zdrowia...co nie znaczy,że jestem nieśmiertelny

  • grosz-ek

    Oceniono 48 razy 46

    Dom nie muzeum, w nim się żyje.

  • mary_ann

    Oceniono 62 razy 44

    "- Jeśli udałoby nam się sprawić, że przypadki białaczki przestaną się zdarzać, to byłoby ogromnie ekscytujące. "

    A gdyby portalowi gazeta.pl udało się wygospodarować środki na dziennikarzy odróżniających polski od angielskiego, byłoby to wręcz euforyzujące.

  • michaelrym

    Oceniono 56 razy 34

    Wszystko pokręcone w tym artykule.

    Powinniście zacząć od na[prawdę sensacyjnej wiadomości sprzed trzech tygodni - no ale wtedy na pierwszej stronie królowały u was Rożenek czy jakaś inna Doda. Otóż w zeszłym miesiącu dokonano pomiaru ilości komórek w ciele (i na ciele) ludzkim. Okazało się, że tylko 47% z tych komórek należy do człowieka. Ponad połowa komórek w naszym i na naszym ciele należy do mikrobów, które w nas i na nas żyją.

    Już wtedy wysunięto teżę, że wiele chorób i dolegliwości ludzkich jest spowodowanych zaburzeniami w populacji mikrobów, które w nas żyją.

    W opisywanym przez was dzisiaj przypadku nie chodzi o wcale o niedorozwinięty system immunologiczny. Chodzi o brak jednego konkretnego mikrobu w organizmie; jego nieobecność ma związek z występowaniem określonego rodzaju białaczki. Podejrzewam, że czeka nas wysyp odkryć że wiele chorób jest tak naprawdę spowodowanych poprzez zaburzenia w populacji mikrobów zamieszkujących ciało ludzkie.

    Obecnie, dzięki temu że istnieje zupełnie fantastyczny sprzęt o jakim naukowcy dawniej mogli tylko marzyć (taki jak skaner który pozwala policzyć wszystkie komórki w ciele ludzkim), nieomal co miesiąc dokonywane są rózne przełomowe odkrycia w wielu dziedzinach nauki. Została między innymi rozwiązana zagadka powstania życia na ziemi: okazało się w jednej konkretnej kombinacji czynników powstaje ono samoistnie. Oczywiście wielu środowiskom tego typu wiedza nie odpowiada, i wiadomości tego rodzaju są wyciszane. Ale dumna, niezależna Gazeta do nich nie należy, prawda? Może byście tak zrezygnowali z kilku fotek panienek wydymających usta do swojego telefonu i zamiast tego zamieścili codziennie jedną wiadomość tego typu? Tak na marginesie, ciągły strumień obrazków wypacykowanych lal mizdrzących się do obiektywu może prowadzić do wrażenia, że kobiety tak naprawdę są kretynkami zafiksowanymi na punkcie własnej aparycji, a przecież (chyba) nie o to wam chodzi?

    Na świecie dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy, a wy w kólko o tym co każdy powinien mieć w szafie, w kuchni, gdzie pojechać na wakacje i jaka stylizacja jest najmodniejsza. Po prostu rozpacz.

  • anty_jar

    Oceniono 28 razy 24

    to tylko potwierdza, że najlepsze i najzdrowsze truskawki, to te prosto z krzaka NIE MYTE, co najwyżej otarte z piachu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o chorobach: