Strzyżak - jeśli nie wiesz, co cię ugryzło i masz dziwny ślad na skórze, to mógł być... latający kleszcz [WYJAŚNIAMY]

Lasy Państwowe ostrzegają - pomimo jesieni w lasach ciągle jeszcze są strzyżaki. Kleszcz ze skrzydłami, strzyżak jeleni, łowik, wesz jelenia - tak najczęściej określa się gatunek owada, który żyje w polskich (i nie tylko) lasach. Latające kleszcze to pasożyty, które atakują zwierzęta i ludzi. Czym grozi zetknięcie z nimi i jak ich unikać?

Strzyżak jeleni w natarciu - Lasy Państwowe ostrzegają

Ostrzeżenie przed strzyżakami pojawiło się ostatnio na facebookowym profilu Lasów Państwowych. - "Małe toto, szybkie i twarde. Normalnie ściśnięcie między palcami często jest niewystarczające. Bąble po ich ugryzieniach często bardzo długo się goją" - ostrzegają leśnicy we wpisie, pytając fanów o to, ile razy strzyżaki popsuły im wypad do lasu na jesienny spacer czy grzybobranie.

Pod postem znajdziemy mnóstwo komentarzy od ludzi, którzy nieraz przeżyli spotkanie ze strzyżakiem.

Brrrrrrrr pogryzły mnie przeokropnie ostatnio. 20 sztuk wyciągniętych z włosów i... razem z włosami

- pisze jedna z uczestniczek dyskusji.

Ostatnio w mojej miejscówce na borowiki (tam nikt nie zagląda, ludzie się boją) była ich plaga. Pchały się wszędzie - do nosa, do oczu, uszu

- zdradza kolejna.

Strzyżaki, czyli latające kleszcze - co to takiego?

Kleszcze ze skrzydłami to tak naprawdę wcale nie kleszcze. Jednak potocznie właśnie tak się je nazywa, bo podobnie wyglądają i zachowują się w zbliżony do tych pajęczaków sposób - też żywią się krwią, są jajożyworodne i pozostają na zewnątrz organizmu żywiciela, a nie w środku jak na przykład tasiemiec.

Generalnie jednak strzyżakom gatunkowo bliżej do wszy i much (po angielsku mówi się na nie nawet deer ked albo deer fly, czyli dosł. jelenia mucha) - należą do rodziny narzępikowatych i rzędu muchówek. Od "zwykłych" kleszczy i obrzeżków (tzw. kleszczy gołębich) odróżnia je głównie fakt, że łowiki mają skrzydła i latają, choć na krótkie dystanse. Oprócz tego są mniejsze i bardziej ruchliwe.

Z kleszczami nie ma żartów. Coraz więcej z nich przenosi groźne kleszczowe zapalenie mózgu

Niestety strzyżaki jelenie (Lipoptema cervi) są dość powszechne w Polsce i całej Europie, a także w Chinach, na Syberii i w Ameryce Północnej. Kiedy wybieramy się na wakacje musimy się więc liczyć z tym, że można się na nie natknąć w wielu miejscach. Na szczęście żerują właściwie wyłącznie w lasach i na ich obrzeżach - na plaży czy w mieście nie trzeba się ich obawiać.

Z Azji przywędrował do nas też drugi gatunek (Lipoptena fortisetosa) latającego kleszcza, który nie ma polskiej nazwy. Od "naszego" można go jednak odróżnić wyłącznie pod mikroskopem, bo wygląda i zachowuje się niemal identycznie.

Latające kleszcze. Niepozorne pasożyty, które atakują chmarami i mogą wejść nawet pod powiekę

Ogółem wszy jelenie wyglądają dość niepozornie. Osiągają maksymalnie 6 mm długości, mają brunatny kolor i przejrzyste skrzydełka, które zrzucają po tym, jak trafią na żywiciela. Do tego są dość płaskie, co mocno utrudnia ich złapanie. 

Głównymi żywicielami strzyżaków są sarny, jelenie i łosie, ale mogą atakować też psy, domowe myszy, krety, gołębie i drób oraz ludzi. Na zwierzętach nie tylko żerują, ale również się rozmnażają - kopulują i składają jaja. 

Ludzie są w nieco lepszej sytuacji, choć kleszcze ze skrzydłami raczej nie atakują pojedynczo, tylko całymi chmarami. Ze względu na swoją ruchliwość i niewielki rozmiar dosłownie wciskają się różne szczeliny i zakamarki ubrań i ciała - mogą nawet wejść pod powiekę czy do ucha. Na odnóżach mają haczyki, którymi wczepiają się we włosy i mniejsze włoski, przez co bardzo trudno je wyciągnąć. Z kolei twardy pancerzyk utrudnia ich rozgniecenie.

Strzyżak: groźne czy niegroźne?

O ile latające kleszcze nie rozmnażają się na człowieku, to mogą ugryźć i to robią (choć preferują jeleniowate, w których futrze są w stanie nawet przezimować). Zwykle wystarczy im 15-25 minut, by wyssać z ludzkiego ciała odpowiednią ilość krwi.

Sam ślad po ugryzieniu łatwo przeoczyć, bo jest słabo widoczny - przynajmniej na początku. W ciągu trzech dni w miejscu ugryzienia powstaje jednak twardy, zaczerwieniony obrzęk opisywany czasem jako grudka. Niestety, mocno swędzi i to przez dość długi czas. To uczucie i sam obrzęk mogą się utrzymywać przez dwa do trzech tygodni, a w niektórych przypadkach nawet przez cały rok.

Czy zetknięcie z nimi jest groźne? Są badania, które dowodzą, że wszy jelenie mogą przenosić chorobotwórczą bakterię Bartonella schoenbuchensis, która u ludzi wywołuje uciążliwe i bolesne zmiany skórne (egzemę). Pojawiają się też doniesienia o tym, że łowiki przenoszą bakterie z rodzaju Anaplasma i Borrelia, które powodują odpowiednio anaplazmozę oraz boreliozę.

Ze względu na brak rzetelnych, naukowych dowodów, medycyna nie uznaje jednak latających kleszy za nosicieli groźnych dla zdrowia i życia ludzkiego chorób. 

U osób wrażliwych i alergików ugryzienie wszy jeleniej może jednak doprowadzić do reakcji alergicznej, także wtórnej. Ich głównym objawem są silnie swędzące, rumieniowe zmiany skórne.

Strzyżak jeleni: jak się chronić

O ile pogryzienie przez strzyżaki nie stanowi poważnego zagrożenia, to trudno go uniknąć, jeśli się z nimi zetkniemy. Nie ma bowiem żadnego sposobu o potwierdzonej skuteczności, który by chronił przed ich atakiem. Łowiki "polują" jednak głównie na ciemno ubarwione zwierzęta. Stąd można być po prostu ubierać się w jasne rzeczy, jeśli zamierzamy się wybrać do lasu albo w jego okolicę.

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (59)
Strzyżak jeleni (sarni): latające kleszcze atakują. Czym jest, objawy ukąszenia
Zaloguj się
  • tetradrachma

    Oceniono 36 razy 30

    Mieszkam "przy lesie" i śpię przy otwartym oknie, a tego wieczoru, niestety, nie zaciągnąłem firanki gdy TO mnie "dziabneło". Mam, na reku, czerwony, cholernie swędzący czerwony placek wielkości 20 gr, a na czole podobny wielkości 50 gr. Razem 70 groszy. Kurde, co robić ?!

  • janbar22

    Oceniono 19 razy 17

    Wyjątkowo irytująca istota żywa - nie da się jej strzepać czy zdmuchnąć ze skóry, bo ma haaczykowato zakończone odnóża, Trzeba to to złapać w palce. Najciekawiej jest, gdy spaceruje ci na skórze głowy, między włosami. Brrrr...

  • dziuraweportki

    Oceniono 17 razy 15

    Skubańce tak bliżej jesieni się najbardziej uaktywniają, najczęściej całą chmarą atakują, czasem w ubraniu i na ciele było kilkadziesiąt sztuk, spokojnie do ok 20 metrów od ściany lasu potrafią przelecieć, zauważyłem, że niektóre po wyczuciu, że nie trafiły na futrzaka ewakuują się a inne od razu odrzucają skrzydła i spylają we wszystkie zakamarki ubrań i ciała. Z tym wejściem pod powiekę to nie żart, kiedyś jeden wylądował na oku i błyskawicznie zaczął włazić pod powiekę, ledwo skurczybyka złapałem, trochę mnie to wtedy zmroziło :) Odpukać, ale mimo wielu kontaktów nigdy żaden nie ugryzł.

  • dlugi48

    Oceniono 38 razy 12

    Strzyżak ma tyle wspólnego z kleszczem, co mrówka z motylem. To jakaś głupia baba pisała? Jakaś epidemia głupoty poszła z Onetu? Zgłupiał Onet, zgłupiała WP i GW zaczyna brać choroba. Ale dobrze, niech hołota nie chodzi do lasu ze strachu przed leśnymi wampirami, kleszczami, strzyżakami, wężami, dzikami i niedźwiedziami. Niech się wyleguje na plażach za parawanem

  • antepavelic69

    Oceniono 17 razy 9

    W TVPis straszą niepełnosprawnymi,dlatego przekaz tej gadzinówki rządowej może razić inteligentnych:)
    www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/stanislaw-piotrowicz-o-tvp-przekaz-tvp-razi-inteligentnych/b0gww2m

  • flyer

    Oceniono 9 razy 7

    Już bez przesady - strzyżaki "spadają" ze zwierząt i sobie tam w jakiś sposób dojrzewają, więc jest ich dużo jedynie w rejonie występowania zwierząt - wystarczy odejść 50-100 m i już żadnego nie ma, bo nie są dobrymi lotnikami - skrzydełka służą im jedynie na etapie ataku na ofiarę, a później odpadają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX