Komentarze (201)
Alfie Evans: na co choruje chłopiec, o którym mówi cały świat? Wyjaśniamy
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • kabed007

    Oceniono 7 razy 7

    gnidom robiącym karierę na tragedii gratuluję.

  • anders76

    Oceniono 6 razy 6

    "że chłopiec powinien być utrzymywany przy życiu za wszelką cenę "
    Jego "zycie" to po prostu sposob istnienia cial bialkowych, o jakimkowiel zyciu swiadomym juz nie moze byc mowy. Powstrzymywanie ocalalych tkanek od rozpadu tez nie za bardzo mozna nazwac leczeniem.

  • 3jw60

    Oceniono 8 razy 6

    No i odłączyli od aparatury i żyje. Dla nas to żadna nowość. Rządzący - aktualnie PIS, bezmuzgowcy a żyją, byleby do kasy mieli podłączenie.

  • zbieg-z-ciemnogrodu

    Oceniono 6 razy 4

    Trzymanie na sile przy zyciu czlowieka jest niezgodne z nauka Pambuka.
    Pambuk decyduje przeciez kiedy kto ma sie urodzic a kiedy umrzec.

  • basiak63

    Oceniono 4 razy 4

    Współczuję rodzicom, ale czy uporczywe utrzymywanie przy życiu tego dziecka nie
    jest przejawem ich egoizmu? Powinni pozwolić mu odejść i być z nim do ostatniej chwili.

  • y.y

    Oceniono 3 razy 3

    Gratulacje dla redaktora, który wstawił 30 kwietnia tekst sprzed 4 dni o chłopcu, który zmarł 2 dni temu. Trzeba być wyjątkową k...ą, żeby nabijać w ten sposób klikalność

  • stanislaw.sk

    Oceniono 3 razy 1

    na co chorował, a nie choruje, bo dziecko nie żyje

  • rumpa

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego w serwisach angielskich przeczytałam co innego?

  • Jan Gibner

    Oceniono 2 razy 0

    Bywa i tak że nasz własny układ odpornościowy zaczyna niszczyć komórki któregoś z narządów jeżeli mózg będzie miał ograniczony przepływ impulsów nerwowych do danego narządu w wyniku czego dany narząd osłabnie i przestanie właściwie funkcjonować. Natura nie toleruje słabeuszy i stara się chore jednostki eliminować. Można przytoczyć tu przykład z tarczycą gdzie na wskutek przyblokowania nerwu błędnego po przez zwyrodnienie komórki tarczycy nie odbierają impulsów nerwowych z mózgu przez co tracą możliwość właściwego odżywiania się co doprowadza do ich osłabnięcia i pretekstu dla układu odpornościowego do ich niszczenia. Skoro u Alfiego doszło do podobnego zjawiska mogło to powstać na wskutek odizolowania mózgu od reszty organizmu w wyniku czego cały potencjał energetyczny mózgu w nim pozostawał a skutkiem tego było samoniszczenie tkanki mózgowej z pomocą komórek odpornościowych. Jedną z przyczyn utraty kontaktu mózgu z resztą ciała mogło być niedrożność po między mózgiem a rdzeniem kręgowym tak jak by skoczył na główkę łamiąc pierwszy kręg szyjny i przerywając rdzeń kręgową.

  • notyes

    0

    Są tylko dwie poważne choroby - jedna ,to choroba na życie, druga, to choroba na śmierć!
    Reszta to przygrywka, albo ostrzeżenie!

  • opt

    0

    I to jest fenomenalne, bazmózgowce tłumaczą bezmózgowie.

  • turmalinka

    0

    dla zainteresowanych www.judiciary.gov.uk/judgments/alder-hey-nhs-trust-v-evans

  • stanislaw.sk

    Oceniono 1 raz -1

    A. Evans cierpiał na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną, która nie ma nawet swojej nazwy. Zajmujący się nim lekarze oceniają, że dziecko było w "stanie wegetatywnym" i głębokiej śpiączce. Schorzenie, którego specjaliści nie podejmują się jednoznacznie zdiagnozować, bezpowrotnie zniszczyło już 70 proc. jego mózgu.

  • butlun1

    Oceniono 15 razy -1

    Po odłączeniu specjalistycznej aparatury podtrzymującej życie pacjent nie chce umrzeć.
    Na poważnie - wąsy z tlenem i sonda żywieniowa to nie jest żadna aparatura podtrzymująca życia. Inaczej łyżkę stołową należałoby również uznać za taką aparaturę.

  • parapsychopatolog

    Oceniono 7 razy -1

    Proponuję przeszczep mózgu.

  • Mustrum Ridcully

    Oceniono 4 razy -4

    Skoro inny szpital chce podjąc się jego hospitalizacji to dlaczego na to się nie pozwala? Czemu to sąd ma o tym zdecydować a nie spocjaliści z innego szpitala.
    Pomóż ratować rodzeństwo, Bartek i Weronika proszą o pomoc: siepomaga.pl/weronikaibartek

  • andrzej w

    Oceniono 28 razy -4

    Nie da siw jednoznacznie okreslic co do czego w mozgu służy. Warto przejac jak np w Polsce i w wielu panstwach krytetia smierci mozgu tj smierc calego mozgu a wiec takze ośrodka odpowiedzialnego za oddechanie. To tego nie ma. Mozna zaprzestac leczenia jamo darmba terapia. Ale dla czego rodzice nie moga wziąć dziecka do domu albo innego miejsca np hospicjum i tam sie zajac pielegnacj az do zmierci. Czemu im tego zabraniac? Jakim prawem?

  • jeremy.clarkson

    Oceniono 15 razy -5

    W zasadzie to niczego nie wyjaśniacie, tylko prezentujecie opinię jednej ze stron, lekarzy zajmujących się dzieckiem. Tymczasem kontekst tej sprawy jest dużo szerszy i bardziej złożony.
    Generalnie, sprawa wzbudza kontrowersje z uwagi chociażby na ilość wysiłku wkładaną w to, aby dziecko nie opuściło szpitala i nie zostało zbadane przez innych lekarzy, niezależnych od tych, którzy zajmowali się nim do tej pory. Skoro dziecko umiera, nic nie czuje, to co szkodzi przetransportować go do Włoch?

  • gnago

    Oceniono 8 razy -6

    ALKOHOLICY W TAKIM RAZIE TO CHODZĄCE CUDEM TRUPY . a FUNKCJONUJĄ

  • nowy4444

    Oceniono 28 razy -6

    Nie wiemy co mu jest, ale wiemy, że jego przypadek i tak jest nieuleczalny i w jego stanie żadna diagnoza nie pomogłaby go uratować. Brawo za logikę.

  • mbsbrutus

    Oceniono 9 razy -9

    Beznapletki od razu narzucają ton w zaproponowanej dyskusji. "Poruszyła was sprawa Alfiego? Której stronie jesteście bliżsi - tej, która przekonuje, że chłopiec powinien być utrzymywany przy życiu za wszelką cenę czy też jesteście raczej w grupie osób, które są przekonane, że to tylko przedłużanie jego agonii?" A może nie agonii a po prostu przedłużanie życia??

  • jaculski

    Oceniono 14 razy -10

    W sumie sprawa prosta jak drut. Tylko co z opinią polskiej lekarki, która go badała i ma inne zdanie na temat stanu jego zdrowia? Z doświadczenia wiem, że polscy lekarze są o wiele bardziej kompetentni od angielskich. W tej całej sprawie wkurza to, że odbiera się szanse na diagnostykę w innym szpitalu i podejście do dziecka. Nie umarł po odłączeniu aparatury(nie przeszedł pomysł z podaniem leków, które by dopełniły dzieła) to go zagłodzimy. Chory kraj

  • Oceniono 16 razy -10

    44-letni Francuz żyje bez 90% swojego mózgu. Chociaż bardziej prawidłowe w jego przypadku jest stwierdzenie, że napierający płyn w jego mózgu skompresował tkankę mózgową do cienkiej warstwy przylegającej do opon mózgowych. Na zdjęciu tomograficznym w miejscu, gdzie powinna być istota biała jest płyn. Jesteśmy laikami, ale cuda się zdarzają.
    Poszukajcie: "Meet The Man Who Lives Normally With Damage to 90% of His Brain"

  • paliwoda2

    Oceniono 19 razy -11

    Great Brittain , shame on you !!!

  • kocica66

    Oceniono 17 razy -11

    Nie rozumiem dlaczego szpital ,sedziowie decyduja za rodzicow ,przeciez to dziecko ma opiekunow i jesli oni chca zabrac dziecko ze szpitala to nie powinno bc zadnej sil ,ktora im teog zabroni.Jesli inni chca pomoc to dlaczego im na ot nie pozwolic . piszecie bezyslnie o usmierceniu dziecka,ktorym rodzice opiekowali sie 2 lata ,prosze pomyslec ,ze to wasze dizecko czy tak samo latwo by wam przyszlo wypowidac bestialskie slowa o odlaczeniu ???nie sadze ,wiec moze zamknijcie swoje mordy .

  • adaw73

    Oceniono 21 razy -13

    70% tkanki mózgowej nie ma. A JEDNAK ŻYJE!!!!!! Może znajdzie się mądry lekarz i to wytłumaczy. Wy wszyscy, którzy tak bardzo chcecie pochować tego chłopca nie zasługujecie na to aby żyć, ponieważ używacie tylko 5% swojej mózgownicy chociaż macie 100%.

  • psi_zgryz

    Oceniono 25 razy -13

    Wy/borcza juz biegnie, aby mord/owac. Mają praktykę z czasów stalinowskich.

  • popieramkukiza

    Oceniono 23 razy -13

    To było zdrowe dziecko, ale...
    Pomijając obecny stan jego zdrowia i to czy się go da wyleczyć czy nie, uważam że odmawianie rodzicom próby pomocy dziecku w innym szpitalu to bandytyzm. Nasuwa się zasadnicze pytanie - dlaczego lekarze i sądy tak bardzo chcą pozostawienia go w Anglii ? Odnoszę wrażenie że panicznie czegoś się boją. Być może badania w niezależnym ośrodku wyjawiłyby jakiś kompromitujący czynnik ? Nie wiem tego, ale wiem że stan zdrowia dziecka uległ załamaniu po podaniu szczepionki. Nie zdziwiłbym się gdyby wyszło na jaw że na tym biednym dziecku testowano jedną z nich.

  • smok61

    Oceniono 35 razy -13

    Chodzi o to jak ma umrzeć to dziecko ;
    - Angielscy lekarze i sędzia najpierw mówili , że po odłączeniu od aparatury dizecko umrze w kilka minut. TERAZ MÓWIĄ , ŻE NAJLEPIEJ DLA DZIECKA JEST ABY UMARŁO Z GŁODU.

    - włoscy lekarze mówią , że śmierć z głodu to NAJGORSZY Z MOŻLIWYCH POMYSŁÓW. .
    ---------
    Teraz się musimy ustosunkować ...czy najlepsza dla dziecka jest śmierc z głodu ...czy może nie zagładzać dziecka na śmierć .

  • Marek Tropiciel

    Oceniono 62 razy -14

    co by nie sierdziły tak wybitne mózgi,jeżeli inny szpital chce spróbować leczenia,to powiano być mu to dane a nie skazywać dzieciaka na śmierć,dziecko ma rodziców

  • lobuz5

    Oceniono 21 razy -15

    Nie wiem czy to prawda ale obilo mi sie o uszy, ze chlopiec zaczal chorowac po szczepionce. Ktos cos wie?

  • matatjahu

    Oceniono 31 razy -23

    a w internecie angielskim i amerykańskim pojawiają się informacje, że ktoś chce ukryć efekt szczepionki, po której dziecko zapadło na nową chorobę. najprawdopodobniej któryś z koncernów farmaceutycznych chce zatuszować efekty swojej pracy

  • wisnia

    Oceniono 33 razy -27

    porażenie poszczepionkowe, przemysł farmaceutyczny rękoma konawałów morduje dzieci na całym świecie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX