Nowe odkrycie: lek, który można kupić już za 4 zł, pomaga rzucić palenie

Metformina to lek, który jest stosowany przede wszystkim w leczeniu cukrzycy typu 2. Naukowcy z prestiżowego John Hopkins Univeristy odkryli, że może on również pomóc w walce z uzależnieniem od nikotyny.

Metformina to związek chemiczny z grupy biguanidów, który jest wykorzystywany przede wszystkim w leczeniu cukrzycy typu 2 i insulinooporności. Lekarstwa, które go zawierają, można kupić w Polsce już za 4 zł, a zwykle ich cena nie przekracza kilkunastu złotych. 

Oprócz ceny, metformina ma również inną ważną zaletę - jest bezpieczna i rzadko wywołuje skutki uboczne. Dzięki odkryciu zespołu naukowców z John Hopkins University i University of Pennsylvania wiemy też, że może się okazać dużą pomocą w leczeniu uzależnienia od nikotyny

Cukrzyca pożera Polaków. Nie boisz się? Lepiej zacznij

Jej skuteczność objawia się przede wszystkim w tym, że pomaga uzależnionemu przetrwać objawy odstawienia nikotyny (zwłaszcza niepokój i stres) - to właśnie one sprawiają, że palacz znów wraca do nałogu albo w ogóle nie potrafi z niego zrezygnować.

Skomplikowany proces, prosty efekt

Jak to możliwe? To dość skomplikowany proces, dla którego zrozumienia potrzebne jest wyjaśnienie, czym jest kinaza białkowa aktywowana przez AMP (AMPK). To enzym, który jest "czujnikiem" stanu metabolicznego (inaczej homeostazy, czyli zdolności organizmu do utrzymywania wewnętrznych parametrów na stałym poziomie - np. temperatury na poziomie 36,6 stopni Celsjusza).

Kiedy nałogowy palacz dostarcza sobie nikotyny, żeby z jej pomocą złagodzić stres, tzw. szlak AMPK jest aktywny - dlatego zapalenie papierosa faktycznie pozwala się uspokoić palącemu. Po tym, kiedy rzuci palenie, ten proces jest stłumiony. To zaś sprawia, że występują objawy odstawienia - m.in. silny niepokój, z którym trudno sobie poradzić.

Metformina też pobudza ten enzym, dzięki czemu szlak AMPK znów jest aktywny. W efekcie stres związany z odstawieniem nikotyny również ulega stłumieniu, czyli innymi słowy palacz nie odczuwa objawów, które normalnie towarzyszą rzucaniu palenia. Dzięki temu łatwiej wytrwać mu w swoim postanowieniu.

Czy papierosy "light" szkodzą mniej? [NaZdrowie]

Na razie badacze pod kierunkiem prof. Sangwona Kima wykazali skuteczność metforminy w testach na myszach, u których wywołali uzależnienie od nikotyny. Po dwutygodniowej kuracji metforminą okazało się, że wychodzenie z nałogu nie wywołało u gryzoni żadnych negatywnych skutków odstawienia.

Naukowcy nie zaobserwowali też żadnych skutków ubocznych, na które skarży się wiele osób rzucających palenie, czyli irytacji, nadmiernego apetytu, wahań wagi czy zmiany poziomu glukozy we krwi.

Wyniki ich eksperymentu są tak obiecujące, że podobny test zostanie przeprowadzony na ludziach. Jeśli skuteczność zostanie potwierdzona, to rozwiązanie może stać się prawdziwym wybawieniem dla palaczy, którzy chcą skończyć z nałogiem.

20 tys. śmierci dziennie

O potencjale tego odkrycia najlepiej świadczą zresztą statystyki dotyczące palenia tytoniu. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2025 roku na świecie będzie 1,6 mld palaczy, a już teraz każdego dnia z powodu tego nałogu umiera prawie 20 tys. osób (7 mln rocznie). 

Dlatego każdy bezpieczny sposób, który jest skuteczny w walce z uzależnieniem od nikotyny, jest na wagę złota. Dosłownie, bo leczenie chorób, które są wynikiem palenia papierosów kosztuje rocznie miliardy dolarów.

Źródła: John Hopkins Medicine, PNAS.

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (42)
Nowe odkrycie: lek, który można kupić już za 4 zł, pomaga rzucić palenie
Zaloguj się
  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 22 razy 18

    Śmiem wątpić. Stosuję metformine od lat, palę jak smok i czuję tak samo głód nikotynowy jaki czułam nie biorąc metforminy.
    Aha, i leki z metformina są na receptę, nie można sobie tak o iść do apteki i ich kupić za 4 zl. I mają kupę działań ubocznych.

  • realistas

    Oceniono 14 razy 6

    Do rzucenia palenia wcale nie są potrzebne leki tylko zmiana nawyków. Ja paliłem po 2 paczki dziennie i rzuciłem papierosy od razy. Żeby mnie nie ciągnęło miałem zawsze przy sobie fajki. Paliłem gdy piłem kawę. Zacząłem pić wodę i jakoś nie miałem większej ochoty na fajkę. Gdy mnie za bardzo ciągnęło do ssania brałem landrynę. Po 2 tygodniach odstawiłem landryny, a po 3 miesiącach przesłałem nosić fajki.

  • magtic

    Oceniono 17 razy 5

    Ale ja niechce rzucać palenia! Lubie sobie pyknąć jednego na lanczu a drugiego wieczorem na ogródku.... ;) ciesz sie życiem :)

  • herrporcupine

    Oceniono 10 razy 4

    Żaden lek nie zastąpi silnej woli. Dopóki ktoś nie chce naprawdę rzucić, to nic nie pomoże - a jak nie chce to niech sobie pali, tylko jak się rak pojawi, to niech nie ględzi.

  • andywawa1958

    Oceniono 4 razy 2

    ale wy pieprzycie bez sensu... cały ten wasz wywód o metforminie za 4 złote jest wart funta klaków... po pierwsze i podstawowe jest to specyfik na receptę (na szczescie), po drugie zaś żeby rzucić palenie to TRZEBA CHCIEĆ... i te wszystkie akupunktury, sprawdzone metody i specyfiki przy braku chęci Gó...oo dadzą... szechterowe gimbusy

  • Pit Borus

    Oceniono 1 raz 1

    Jak kogoś kręci smród z papy to niech se pali.

  • krzywelustro

    Oceniono 4 razy 0

    Ta historia chluby mi nie przynosi, ale opiszę ją.

    To było ok. 50 lat temu. Miałem wówczas coś koło 10 lat. W mojej najbliższej rodzinie nikt nigdy nie palił, ale w nieco dalszej - owszem. Któregoś dnia przyjechał do nas w odwiedziny wujek kopcący sporty jak lokomotywa. Nie cierpiałem smrodu tych jego papierosów, a w tamtych czasach nikomu nie przychodziło do głowy coś takiego, jak wychodzenie na papierosa, paliło się tam, gdzie się akurat było.

    Postanowiłem zrobić wujkowi kawał. Kiedy nikt nie widział, wyciągnąłem z jego paczki jednego papierosa, a następnie igłą bardzo głęboko wepchnąłem do niego od szczytu kilka "główek" kapiszonów od blaszanego odpustowego pistolecika. Udało mi się to zrobić tak, że papieros wydawał się pozostać nienaruszony.

    Na ogół na widok wujka sięgającego po papierosy uciekałem na podwórko, jednak tego dnia nie odstępowałem go ani o krok. Na efekt nie musiałem długo czekać. Po kilku godzinach przyszła kolej na feralny papieros. Sam "wybuch" wielkiej krzywdy wujkowi nie zrobił, ale tak go przestraszył, że cofając się odruchowo z gigantyczną siłą wszedł w stojąca za nim potężną szafę, która z impetem przewróciła się na niego. Skończyło się na kilku szwach założonych na pogotowiu.

    Trzeba jednak przyznać, że ten odwyk okazał sie bardzo skuteczny. Od tego momentu wujek juz nigdy do końca życia nie zapalił ani jednego papierosa.

  • Natalia Kara

    Oceniono 2 razy 0

    a ja polecam ksiazke Allena Carra ' prosta metoda jak skutecznie rzucic palenie' ksiazka kosztuje 20 zl i jest super. to nie zadne czary-mary tylko pokazuje nam jak dziala to okropne uzaleznienie i pomaga sie od tego uwolnic - ja nie pale juz 5 miesięcy, wczesniej palilam jakies 12 lat nalogowo. Trzeba chciec rzucic i czytac ze zrozumieniem, to że odczuwamy lęk na mysl o rzucaniu to kwintesencja problemu. ale rzucanie może być przyjemne ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX