Myjesz ręce i unikasz kaszlących osób? To za mało. Okazuje się, że chorzy na grypę zarażają nawet oddechem

Chory na grypę nie musi kichać lub kaszleć, by zarażać. Wystarczy, że oddycha

Chory na grypę nie musi kichać lub kaszleć, by zarażać. Wystarczy, że oddycha (Fot. Shutterstock.com)

Nosiciele wirusa grypy zarażają nim nie tylko wtedy, gdy kaszlą czy kichają, lecz także przez samo oddychanie. To oznacza, że jedynym skutecznym sposobem na ograniczenie rozprzestrzeniania się tej choroby jest izolacja chorych.

Jesienią i zimą wielu lekarzy przypomina o tym, by unikać przebywania obok kaszlących i kichających osób, a także jak najczęściej myć ręce. Oba sposoby mają zmniejszyć ryzyko "złapania" chorobotwórczego wirusa. Te przenoszą się bowiem głównie drogą kropelkową, a także przez kontakt ze skażoną powierzchnią (np. klamką w sklepie czy uchwytem w autobusie).

Okazuje się jednak, że nawet najdokładniej wykonywane zabiegi higieniczne i trzymanie się z daleka od potencjalnych chorych to za mało, by uniknąć grypy. Dowiedli tego naukowcy z University of Maryland School of Public Health. 

Czy chłód powoduje przeziębienie? [NaZdrowie]

W serii badań na grupie chorych na grypę ochotników sprawdzili, ile wirusów znajduje się w wydychanym przez nich powietrzu przy normalnym oddychaniu, mówieniu, a także kaszlu i kichaniu. Oprócz tego badacze pobrali również od nich wymazy z gardła i nosa.

Jak to zmierzyli? Za pomocą urządzenia o nazwie Gesundheit II (z niem. "Na zdrowie"), które skonstruował jeden z zaangażowanych w eksperyment naukowców, dr Donald Milton. Ma ono formę niewielkiego pomieszczenia z dużą tubą w środku, do której badany chowa całą twarz. Dołączona do niej aparatura pozwala precyzyjnie przeanalizować skład wydychanego przez niego powietrza.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku! 

Jesteś chory? Zostań w domu i nie zarażaj innych

Wyniki tej analizy są jednoznaczne. Chory nie musi kaszleć ani kichać, by "wyrzucać" z siebie wirusy grypy. Wystarczy, że oddycha. - Zarażeni wirusem grypy, zwłaszcza w pierwszych dniach choroby, wydzielają znaczącą ilość zawierających go aerozoli. To znacząca sugestia, że jeśli czujemy się chorzy, powinniśmy zostać w domu, nie iść do pracy i nie zarażać innych osób - podsumowuje dr Donald Milton.

Według ekspertów ani mycie rąk, ani unikanie kaszlących czy kichających osób nie daje pewnej ochrony przed zarażeniem grypą. Jedynym ratunkiem jest to, by chorzy trzymali się z daleka od miejsc publicznych i nie wychodzili z domu, dopóki nie wyzdrowieją.

Autorzy badań, które opisali na łamach medycznego czasopisma "Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America", liczą teraz na to, że płynący z nich wniosek przyczyni się do stworzenia skuteczniejszej strategii przeciwdziałania epidemiom grypy. Zmiany miałyby dotyczyć między innymi usprawnienia systemów wentylacji i klimatyzacji w budynkach użyteczności publicznej i środkach komunikacji miejskiej.

Zobacz też:

Co wiesz o grypie?
1/15Łatwo pomylić ją z przeziębieniem, bo grypę również wywołują wirusy.
Zobacz także
  • Czy tabletki można dzielić? Czy tabletki można dzielić? Większości nie wolno - zadziałają za mocno lub wcale
  • Zwolnienie lekarskie - kiedy je dostarczyć? Jak długo może trwać? Zwolnienie lekarskie - kiedy je dostarczyć? Jak długo może trwać?
  • Chory malec wymaga troskliwej opieki i szybko wprowadzonego leczenia, dlatego nie należy zwlekać z wizytą u lekarza Przeziębienie, czy już grypa? Czym się różnią u dziecka, a czym u dorosłego?
Komentarze (11)
Myjesz ręce i unikasz kaszlących osób? To za mało. Okazuje się, że chorzy na grypę zarażają nawet oddechem
Zaloguj się
  • finli

    Oceniono 24 razy 24

    Ale sensacja... Dziennikarz odkrył właśnie, że grypa roznosi się drogą kropelkową.... Gratulacje.

  • wojtem

    Oceniono 19 razy 19

    Mnie o tym uczyli 50 lat temu

  • brofran

    Oceniono 13 razy 13

    Powiem więcej , aby się nie zarazić zdrowi też nie powinni wychodzić z domu. Wiadomo że
    większość zagrypionych z domu jednak musi wyjść , więc zostawia zarazki w sklepach ( gotówka, rączki wózków ) , w środkach komunikacji publicznej ( w powietrzu i wyposażeniu tych pojazdów ) i wszędzie tam gdzie przebywają . Aby uniknąć zarażenia człowiek musiałby przez cały okres grypowy nie opuszczać swojego mieszkania i z nikim się osobiście nie kontaktować . Nierealne !

  • qeton

    Oceniono 9 razy 9

    To prawie jak Wujek Dobra Rada ;) W szczególności takie złote myśli jak "...jeśli czujemy się chorzy, powinniśmy zostać w domu, nie iść do pracy i nie zarażać innych osób...". Zgadzam się pod dwoma warunkami: wystarczy oświadczenie, że "czuję się chory" i 100% wynagrodzenia za okres absencji. W okresie grypowym bardzo trudno dostać się do lekarza, a za 3 dni zwolnienia nikt mi nie wystawi, nie bardzo też wiem dlaczego miałbym być poszkodowany finansowo, a lekarstwa są coraz droższe.

  • s0nar

    Oceniono 13 razy 9

    O takich "faktach" każdy dorosły człowiek powinien wiedzieć, bo uczyli tego już w przedszkolu. Problem jest tego typu, że słoik-kredyciarz choćby był na łożu śmierci to przyjdzie do korpokołchozu, bo musi zarobić na miniratkę i ma w nosie zdrowie współpracowników. To jest przykre, ale niestety prawdziwe.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 7 razy 7

    ha ha ha !!!! aż sie poturlałem ze smiechu
    redahtorek nie wiedział ze choroby roznosza sie drogą kropelkową tzm oddechem
    on myślał że grypa roznosi się drogą płciową !!!

  • Maria Koperska

    Oceniono 5 razy 5

    Najłatwiej zarazić się czekając pod gabinetem lekarskim i w aptece.Najgorzej narażone są osoby chorujące przewlekle,które muszą przedłużać recepty,bo grypowiczów i anginowców powinno się izolować.Zagrażają życiu innych ludzi.

  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 4 razy 4

    Gesundheit II (z niem. "Na zdrowie"). Super. Tak Gesundheit moze znaczyc na zdrowie. Ale Gesundheit najczesciej to po prostu ZDROWIE

  • marcin.73

    Oceniono 9 razy 3

    Ktoś, kto wie, że jest chory i świadomie przychodzi z grypą do pracy powinien być od razu zwalniany i to dyscyplinarnie. Przecież to jest gorsze, jakby przyszedł do pracy całkowicie pijany (bo człowiek z grypą niestety tak funkcjonuje): nie dość, że sam ledwo zipie, to jeszcze zaraża innych. Naraża zdrowie, a czasami nawet życie współpracowników, że o kosztach ich leczenia nie wspomnę. Do tego zarażając innych dezorganizuje pracę całej firmy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o chorobach: