Wczesne objawy stwardnienia rozsianego - na co zwrócić uwagę, do kogo udać się po pomoc?

Choć na stwardnienie rozsiane wciąż nie ma leku, wczesne rozpoznanie choroby pozwala w porę wprowadzić odpowiednią terapię, która opóźni postęp schorzenia. Jakie dolegliwości powinny zwrócić naszą uwagę?

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Stwardnienie rozsiane (w skrócie SM - od łacińskiej nazwy sclerosis multiplex), to choroba autoimmunologiczna, co oznacza, że w jej przebiegu organizm atakuje własne tkanki. Komórki, które mają nas bronić przed zakażeniami wywołanymi np. wirusami, „mylą się” i niszczą osłonki mielinowe, otaczające nerwy w mózgu i rdzeniu kręgowym. W efekcie tych błędów może dojść do upośledzenia pewnych funkcji lub ich utraty.

Na całym świecie ok. 2,3 miliona osób choruje na stwardnienie rozsiane, w tym około 40 tys. w Polsce. Chorobę najczęściej diagnozuje się u ludzi młodych w wieku od 20 do 40 lat, większość chorych (ok. 60%) stanowią kobiety.

Choć wciąż nieuleczalne, stwardnienie rozsiane nie zagraża bezpośrednio życiu. Nie jest również zaraźliwe, nie przekażesz go także potomstwu. Podobnie jak np. cukrzyca uważane jest za chorobę przewlekłą, większość chorych zaś żyje niemal tak samo długo, jak osoby zdrowe.

Ważne jest wczesne rozpoznanie SM i podjęcie odpowiedniej terapii, kiedy uszkodzenia komórek nie są jeszcze zbyt rozległe. "W porę postawiona diagnoza i odpowiednie leki są w stanie spowolnić rozwój choroby, a także złagodzić bolesne i utrudniające funkcjonowanie objawy" - mówi dr n. med. Gabriela Kłodowska-Duda z Neuro-Care w Katowicach.

Uwaga na niewyraźne widzenie i mrowienia kończyn

Na co więc zwrócić uwagę? Jednym z najwcześniejszych objawów SM są zaburzenia widzenia, będące efektem pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego i zmian, jakie zachodzą w nerwie wzrokowym. Objawiają się niewyraźnym i zamazanym widzeniem, a nawet nagłym zaniewidzeniem (przejściową utratą wzroku) lub ślepotą oka. Chorzy skarżą się również na bóle gałki ocznej (zwłaszcza przy poruszaniu nią), obraz staje się wyblakły, mniej jaskrawy. Często towarzyszy temu podwójne widzenie, utrata kontrastu oraz zaburzenia widzenia kolorów. Objawy mogą wystąpić nagle, narastać w ciągu kilku dni lub nawracać. "Szybkie wprowadzenie leków może uratować wzrok" - mówi dr Kłodowska-Duda.

Kiedy jeszcze powinna się zapalić czerwona lampka? "Gdy pojawią się tzw. rzuty czuciowe w postaci odrętwień, mrowienia, uczucia kłucia szpilkami. Są to dolegliwości odczuwalne głównie w obrębie rąk, stóp, tułowia i na twarzy. Mogą także objąć kilka części ciała jednocześnie. Bardzo charakterystyczne dla SM jest wrażenie przepływu prądu przez kręgosłup" - tłumaczy neurolog.

Czytaj również:

Mroczki przed oczami: niekoniecznie norma

Dotkliwe skurcze mięśni i zawroty głowy

Nie należy lekceważyć także uczucia przewlekłego osłabienia, bólu albo kurczów mięśni. Według National MS Society ponad połowa chorych na SM podaje to jako najczęstszy objaw wczesnego stadium swojej choroby. "Niepokojące są szczególnie chroniczne i bolesne uczucia sztywności oraz skurcze mięśni. Często towarzyszą im także niekontrolowane, nieprzyjemne ruchy przypominające szarpnięcie kończyny. Ból umiejscawia się zwykle na nogach, powszechny jest także ból pleców" - mówi specjalistka.

Równie często, co bóle mięśni, wczesnymi objawami SM mogą być zmęczenie i osłabienie. Pojawia się ono nawet u 80 proc. chorych. "Może ono przybierać charakter męczliwości, kiedy czujemy się bardziej zmęczeni nawet po niewielkim wysiłku, może mieć także postać zmęczenia ruchowego, jakie pojawia się np. po spacerze. Często u chorych pojawia się nietolerancja ciepła, a nawet zmęczenie ogólne, mogące przechodzić w zespół przewlekłego zmęczenia. Objawy te mogą trwać nawet kilka tygodni. Co ciekawe, mogą również nagle ustąpić" - mówi dr Kłodowska-Duda.

Część chorych jako pierwsze objawy zgłasza zawroty głowy oraz problemy z utrzymaniem równowagi. "Takie dolegliwości zwykle pojawiają się przy chodzeniu, przy zmianie pozycji np. podczas wstawania z krzesła lub łóżka. Wpływają one znacząco na codzienność chorego, mogą także powodować urazy w wyniku upadku" - tłumaczy neurolog.

Czytaj również:

Drżenie mięśni, czyli problem neurologiczny?

Tylko zmęczenie... A może choroba?

Zawroty głowy - dlaczego nie należy ich lekceważyć?

Problemy intymne i poznawcze - rzadko zgłaszane, choć dokuczliwe

SM wpływa również na zdrowie intymne. Aż 80 proc. chorych uskarża się na poważne problemy z pęcherzem moczowym. Chorzy na SM odczuwają silną konieczność częstego oddawania moczu i parcie na pęcherz. Chorobie towarzyszy także NTM, czyli mimowolne i nieświadome nietrzymanie moczu (więcej o nietrzymaniu moczu).

Wpływ, jaki SM ma na centralny układ nerwowy sprawia, że u chorych pojawiają się również zaburzenia seksualne. U kobiet mogą one przybrać postać niewrażliwości łechtaczki, zaniku napięcia mięśni pochwy, utraty libido i utraty zdolności osiągania orgazmu (czytaj również: Anorgazmia: gdy ona nie ma orgazmu). U mężczyzn najczęstszym objawem są zaburzenia erekcji (więcej o problemach z erekcją).

Jednym z wczesnych objawów SM bywają ponadto zaburzenia poznawcze. "Osoby z rozwijającym się stwardnieniem rozsianym zgłaszają problemy z pamięcią oraz koncentracją. Nierzadko pojawiają się problemy językowe. Zaburzeniom tym towarzyszyć może depresja. Zdarzają się zaburzenia nastroju - nawet skrajne - od rozdrażnienia po euforię, a także gwałtowne napady płaczu oraz śmiechu. Z problemem depresji najczęściej jednak zmagają się osoby, którym postawiono już diagnozę" - mówi specjalistjka.

Ważna wczesna diagnostyka - nawet jeśli objawy ustąpią

U wielu chorych występują też inne objawy, zależne od tego, w którym miejscu układu nerwowego doszło do uszkodzenia. SM może bowiem zaatakować każdą jego część i każdy nerw. Stąd są pacjenci, którzy jako pierwszy objaw mogą zgłaszać zaburzenia słuchu, napad padaczkowy, drgawki albo drżenie rąk, zaburzenia mowy, wypadanie przedmiotów z rąk i pogorszenie pisma.

"Każdy z tych objawów jest niepokojący, zarówno w kontekście SM, jak i innych chorób, które mogą manifestować się w ten sposób. Najgorsze, że objawy takie mogą samoistnie, nawet bez leczenia, ustąpić i pacjenci nie podejmują próby rozpoznania problemu. A kluczowa jest wczesna diagnostyka. Pozwala ona w porę zareagować i rozpocząć farmakoterapię, rehabilitację czy też psychoterapię, jeśli chory tego potrzebuje" - przekonuje ekspertka.

Jakie badania wykonać?

Jeśli stwierdzimy u siebie niepokojące objawy, warto udać się do neurologa (skierowanie powinniśmy otrzymać od lekarza pierwszego kontaktu). Na podstawie wywiadu i badań specjalista będzie w stanie stwierdzić, czy to rzeczywiście stwardnienie rozsiane, czy może coś innego (czytaj także: Błaha dolegliwość, czy objaw poważnej choroby?).

Diagnostyka składa się dziś z dokładnego badania neurologicznego, które pokazuje jakie części układu nerwowego zostały zaatakowane. Niezbędne jest wykonanie rezonansu magnetycznego głowy, a - w zależności od tego, w jakim odcinku lekarz neurolog podejrzewa zmiany - także odpowiedniego odcinka kręgosłupa. Rezonans najlepiej pokazuje zmiany w układzie nerwowym, nawet takie, które nie dają objawów neurologicznych. Bada się również dno oka i wykonuje się badania pomocnicze, takie jak badanie potencjałów wywołanych.Konieczne bywa także (choć nie we wszystkich przypadkach) wykonanie punkcji lędźwiowej, której wciąż, niepotrzebnie, boją się pacjenci. Współczesny postęp techniki sprawił bowiem, że powikłania tego badania są niezmiernie rzadkie i łagodne.

Na podstawie przeprowadzonych badań specjalista dobierze nam odpowiednie leki. Oprócz farmakoterapii, leczenie objawów obejmuje również rehabilitację, fizjoterapię oraz psychoterapię.

 

 

Czytaj również:

Badanie odruchów neurologicznych

Przewodnik po rezonansie magnetycznym

Badanie dna oka

Punkcja lędźwiowa

Więcej szczegółowych informacji na temat diagnozy, leczenia, rehabilitacji, uprawnień oraz możliwości uzyskania pomocy (także psychologicznej) znajdziesz na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego

Zapraszamy na forum Jak żyć, ze stwrdnieniem rozsianym?