Tych suplementów nie kupuj! NIK ujawnił listę produktów, które mogą zaszkodzić

13.02.2017 12:12
Na suplementy diety wydajemy 5 mld zł rocznie

Na suplementy diety wydajemy 5 mld zł rocznie (Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta)

NIK skontrolował rynek suplementów diety. Efekt? Niektóre produkty zawierały bakterie kałowe, stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, niewykazane w składzie szczepy drobnoustrojów. "Ich obecność stwarzała poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów" - czytamy na stronie Najwyższej Izby Kontroli.

Rynek suplementów diety to jeden z najprężniej działających w Polsce. W rejestrze Głównego Inspektoratu Sanitarnego znajduje się prawie 30 tys. produktów zgłoszonych właśnie jako suplementy. O ile w latach 2013-2015 przybywało ich 3-4 tys. rocznie, o tyle w 2016 r. już 7,4 tys.

Statystycznie każda osoba w naszym kraju wydaje rocznie przynajmniej 100 zł na tego typu produkty. Aż 43 proc. przypisuje suplementom właściwości, których w rzeczywistości nie posiadają, a aż 50 proc. uważa, że są one poddawane takim samym kontrolom, jak leki.

Tymczasem ze strony internetowej Najwyżej Izby Kontroli dowiadujemy się, że obecne prawo pozwala na to, aby każdy mógł wprowadzić na rynek suplement, deklarując jedynie jego skład:

Teoretycznie istnieją szanse, że produkt, który trafia na rynek, zostanie zbadany, jednak w praktyce skala rynku przekracza aktualne możliwości kontrolne Inspekcji Sanitarnej. (...) W licznych przypadkach sprzedawane suplementy diety nie są badane. Ochrona konsumentów staje się wówczas fikcją.

GIS nie nadąża

Kontrolą suplementów powinien zajmować się GIS - Główny Inspektorat Sanitarny, jednak nie jest on w stanie sobie poradzić z zalewem produktów na rynku. Organy kontroli wychodziły z założenia, że jeżeli suplementy są stosowane zgodnie z zaleceniem zamieszczonym na opakowaniu, nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia i życia. W związku z tym Inspekcja Sanitarna nie wykonywała w ogóle kompleksowych badań pod kątem zgodności faktycznego składu suplementu ze składem umieszczonym na opakowaniu.

Jak się okazuje, założenie GIS-u było nie tylko błędne, ale mogło mieć również dramatyczne skutki. Otóż Najwyższa Izba Kontroli zleciła badanie losowo wybranych suplementów diety Narodowemu Instytutowi Leków. Efekt?

Na jedenaście badanych prób w czterech próbkach suplementów diety z grupy probiotyków stwierdzono obecność niewykazanych w składzie szczepów drobnoustrojów. Również w czterech próbkach poddanych badaniu stwierdzono niższą niż deklarowana na opakowaniu liczbę bakterii probiotycznych.
Co więcej, w jednej próbce wykryto zanieczyszczenie produktu - obecność bakterii chorobotwórczych z grupy Enterococcus Faecium, czyli tzw. bakterii kałowych. Ich obecność stwarzała poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów.

Spalacze tłuszczu z amfetaminą

GIS nie radzi sobie nie tylko z kontrolą produktów, ale również szybkim reagowaniem na zgłaszane problemy. Na otrzymane wyniki badań laboratoryjnych suplementu diety z grupy tzw. „spalaczy tłuszczu” - wskazujące na zafałszowanie produktu stymulantami podobnymi do amfetaminy - Główny Inspektor zareagował dopiero po blisko czterech miesiącach.

Jeszcze gorzej ma się sprawa z produktami oferowanymi nieoficjalnie poprzez strony internetowe. W marcu 2016 r. pracownicy NIK zauważyli ogłoszenie, w którym oferowano substancję zwaną potocznie pigułką gwałtu. 

Winny nie tylko GIS

NIK zwraca również uwagę na zaniedbania ze strony Ministerstwa Zdrowia:

W Ministerstwie Zdrowia nie zapewniono warunków organizacyjno-finansowych do realizacji przez Radę do Spraw Monitoringu Żywności i Żywienia zadań związanych z funkcjonowaniem programu monitoringu na potrzeby oceny ryzyka. Co najmniej od 2011 r. Rada nie realizowała przypisanych jej zadań, a Minister Zdrowia nie egzekwował od niej przygotowywania stosownych opracowań, przyjmując bierną postawę w tym zakresie.

Co to wszystko dla nas oznacza?

Dopóki nie wprowadzi się spójnych i skutecznych zasad kontroli suplementów diety, nie mamy pewności, czy informacje zawarte na opakowaniu danego produktu są w 100 proc. prawdziwe. 

Należy zdać sobie zatem sprawę, że suplementy to nie leki i chociaż są powszechnie dostępne, nie powinno się ich kupować bezrefleksyjnie bez konsultacji z lekarzem. Szczególnie że nie tylko substancje w nich zawarte mogą być szkodliwe. Podejmowanie leczenia na własną rękę suplementami diety może bowiem wpłynąć negatywnie na nasze zdrowie:

Np. przedawkowanie witaminy A może mieć działanie teratogenne, nadmiar miedzi może powodować uszkodzenia wątroby, wysokie dawki fluoru - fluorozę, nadmiar żelaza - hemochromatozę. Osobom w trakcie kuracji antynowotworowej podanie przetworów zielonej herbaty zaburza leczenie przeciwnowotworowe. U osób chorych na epilepsję przyjmowanie preparatów z Ginkgo biloba powoduje redukcję skuteczności leków przeciwpadaczkowych. Pacjenci leczeni przeciwkrzepliwie warfaryną nie powinni stosować suplementów diety z zieloną herbatą czy żeń-szeniem, które obniżają skuteczność przeciwkrzepliwą leku.

Wykaz suplementów diety, które w trakcie kontroli NIK zakwestionowane zostały przez Głównego Inspektora Sanitarnego:

1. Orange Triad
2. Orange Triad + Green
3. Complete sleep
4. 5-HTP - kapsułki
5. Arnold Iron Dream
6. Creation
7. Candida Clear
8. Black Walnut Hulls
9. Holistic UltraBalans
10. Animal Pump
11. Kapsułki Flatol
12. Sinulan Junior Gardło
13. CROSTREC PRE -W-BOX
14. AMIXTM MyoCell® 5 Phase
15. Diaval Caps
16. Potassium nitrate
17. Tropinol XP
18. Compete! (smak: tangy tangerine, fruit punch slam, lemon drop)
19. Amino pump
20. Mex M-Test pro
21. Xtreme Detonator
22. Pre Shock
23. Beta stim
24. Platinum Multivitamin
25. Cyclin GF
26. NO-Bomb
27. IHS TECHNOLOGY BS BURN SHAPE 2.0 FAT BURNER
28. Plusssz Care Dzień Bez nerwów - tabletka do połykania
29. Plusssz Care Dzień Bez nerwów - tabletka musująca
30. Wobenzyn N
31. Multi-Enzyme Formula
32. Mango Peach Powder
33. B52+
34. Animal cuts - saszetki
35. Animal m-Stak
36. Animal Pack
37. Black Bombs
38. Duo Lactil 

 

Zdrowa dieta - wiesz, co to takiego? [QUIZ]
1/10Najlepiej proces chudnięcia kontrolować:
Komentarze (55)
Tych suplementów nie kupuj! NIK ujawnił listę produktów, które mogą zaszkodzić
Zaloguj się
  • Alfons Wafel

    Oceniono 79 razy 67

    Nie róbcie z siebie idiotów - co to za lista???
    np.: "5-HTP - kapsułki" - to tak jakby napisać: "witamina C - tabletki"

    5-HTP (5-hydroksytryptofan) jest metabolitem aminokwasu egzogennego, tryptofanu, biorącym udział w syntezie serotoniny będącej neuroprzekaźnikiem i hormonu odpowiedzialnego za jakość snu (melatoniny).
    Jak napiszę że na rynku jest ze 100 dostawców suplementów z 5-HTP biorących 5-HTP od kilku tuzinów producentów rozrzuconych po całym świecie to pewnie się nie pomylę.

    Taka informacja to g. nie informacja.

  • ateistaoddziecka

    Oceniono 81 razy 25

    Nie zażywaj suplementów diety, ale wódę chlej! Do wódy nikt się nie przyczepi. Możesz kupić kiedy chcesz i gdzie chcesz, bo wóda to samo zdrowie. Co najwyżej zamienisz się z zarzyganą świnię, uzależnisz, będziesz bił żonę i dzieci, zniszczysz sobie wątrobę albo wylądujesz w więzieniu za spowodowanie wypadku po pijaku, jak dziesiątki tysięcy Polaków.
    Co innego substancja odchudzająca z dodatkiem "substancji przypominającej budową amfetaminę". To wcielenie samego szatana!... Nie zażywaj absolutnie.
    :-)

  • dublet

    Oceniono 35 razy 25

    Od dawna mówię, że Orange to dziady i złodzieje!

  • rejestracjanowegokonta

    Oceniono 24 razy 24

    myślę, że powinna być taka zasada, jak chcesz coś sprzedawać w aptece, to musi to być przez państwowe służby sprawdzone. A jak nie, to idź sobie z tym do marketu. Tak byśmy wiedzieli co kupujemy.

  • rabieg

    Oceniono 32 razy 18

    Państwo polskie a konkretnie obecny rząd TRUJE swoich obywateli. Co mnie obywatela tego państwa mogą obchodzić jakieś trudności z kontrolami. Za trucie wsadzić do więzienia i zamknąć firmę, gwarantuję , że następnej takiej firmy nie będzie. Niestety PAŃSTWO na to pozwala.

  • konradmarburg

    Oceniono 17 razy 15

    Większość to spalacze i stacki przedtreningowe. Czyli produkty, które jeśli ktoś bierze, to raczej ze świadomością zagrożenia. No chyba, że ktoś uważa za w pełni bezpieczne nawalanie serducha i skrajną potliwość nawet nie w trakcie treningu, a na początku rozgrzewki...
    5-HTP to substancja - 5-hydroksytryptofan, a nie jakiś jeden preparat, więc albo wygłupiliście się wy (nieumiejętność przepisania informacji), albo wygłupił się NIK. A jeżeli 5-HTP w ogóle jest groźne jako substancja to nie widzę powodów, dla których powinien być nadal legalnie dostępny.

  • makvelithedon7

    Oceniono 13 razy 11

    Co do 5-HTP to albo niech to wpiszą na listę substancji zakazanych, albo niech dadzą sobie spokój z jakimiś wykazami.
    Jak dla mnie hydroksytryptofan, jako prekursor serotoniny, to naprawdę ciekawa rzecz i raczej nie umieszczałbym go na liście razem z jakimiś "pluszami" i tym podobnymi preparatami, których "działanie" opiera się tylko na odczuciach spożywającego.
    W tej liście wyraźnie widać co najmniej dwie kategorie suplementów. Pierwsza grupa to takie, które powinny być oznaczone jako "spożywasz na własne ryzyko", a druga jako "możesz brać, ale to i tak nie działa".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX