Bliźniaczki zachorowały na identycznego raka piersi. Stało się to niemalże w tym samym czasie

Hanna Thompson i Metta Siebert to 35-letnie bliźniaczki. Niedawno u obu zdiagnozowano raka piersi. Najpierw o guzie dowiedziała się Metta, a zaledwie trzy tygodnie później Hanna. To, co niezwykłe w tej historii to fakt, że guzy są swego rodzaju lustrzanym odbiciem.

Jak wiele bliźniaczek, Hanna Thompson i Metta Siebert dorastały robiąc prawie wszystko razem. Chodziły do tego samego college'u. Gdy Hanna brała udział w igrzyskach olimpijskich (jest florecistką), Metta ją wspierała. Siostry były niczym "papużki nierozłączki". Obecnie Hanna mieszka w San Francisco, a Metta w Kansas City. Pomimo tego, że dzieli je spora odległość, kobiety czują się sobie bliższe niż kiedykolwiek. 

 

"Identyczne bliźniaczki, jak w lustrzanym odbiciu"

Niedawno u 35-letniej Metty stwierdzono nowotwór piersi. Gdy Hanna dowiedziała się o tym, również postanowiła się zbadać. Zrobiła to, mimo że czuła się dobrze i nie sądziła, że może być chora. 

Z uwagi na mój młody wiek i dobre samopoczucie byłam pewna, że nie mam guza. Chciałam tylko sprawdzić to ze względu na Mettę. Gdy tylko lekarz wszedł do gabinetu, wiedziałam, że nie jest dobrze

- opowiada Hanna serwisowi ABC7. Ona ma guza w prawej piersi, a Metta w lewej. Co ciekawe, jedna z sióstr jest leworęczna, a druga praworęczna. Jedna widzi wyraźniej na lewe oko, druga zaś na prawe. W związku z tym siostry nazwały siebie "identycznymi bliźniaczkami, jak w lustrzanym odbiciu".

Lekarzy nie dziwi, że u obydwu kobiet zdiagnozowano raka. Wynika to z podobieństwa genetycznego. Zaskakujące jest natomiast to, że guzy stwierdzono u bliźniaczek w zaledwie trzytygodniowym odstępie. Takie historie są prawie niespotykane.

Bliscy wspierają bliźniaczki

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy siostry dostały dużo wsparcia od przyjaciół, rodziny i znajomych. Na ich fundusz GoFundMe wpłynęło prawie 25 tysięcy dolarów. Pieniądze pomagają pokryć koszty związane z leczeniem. 

Chociaż żadna z sióstr nie chciałaby, żeby druga była chora, to twierdzą, że jest im łatwiej dzięki temu, że są razem w takiej samej sytuacji. 

Nie, żebym jej tego życzyła. Ale może to sprawia, że jest trochę łatwiej

 - stwierdziła Siebert. Thompson się z nią zgadza.

Nie ma innej osoby, z którą wolałabym przez to przejść, niż moja siostra bliźniaczka

- powiedziała.

Bliźniaczki zachęcają innych do badania

Siostry już wiedzą, że mają mutację genu znaną jako BRCA2, która może zwiększyć u ludzi ryzyko zachorowania na raka piersi o 70 proc. Z perspektywy czasu bliźniaczki żałują, że nie zostały wcześniej przebadane pod kątem mutacji. 

Żałuję, że nie wiedziałam o tym wcześniej. To mogło nieco zmienić nasze leczenie

- powiedziała Siebert, która namawia inne panie do zbadania się pod kątem mutacji genu BRCA. Dzięki temu badaniu można zapobiec zachorowaniu na raka piersi oraz raka jajnika. Jeśli wykaże ono obecność predyspozycji do rozwoju raka, kobiety muszą rozpocząć intensywną profilaktykę. Obejmuje działania takie jak: samodzielne badanie piersi, kontrolowanie piersi u ginekologa, wykonywanie testów w kierunku antygenowego białka markerowego CA-125, wykonywanie USG, mammografii oraz rezonansu magnetycznego piersi. Więcej o profilaktyce dowiesz się z tego artykułu: Badanie BRCA1/BRCA2: profilaktyka raka jajników i piersi.

Więcej o:
Komentarze (20)
Bliźniaczki zachorowały na identycznego raka piersi. Stało się to niemalże w tym samym czasie
Zaloguj się
  • anka.pano

    Oceniono 7 razy -5

    A bolce też sobie załatwiły tej samej długości?

  • gznj0b

    Oceniono 7 razy -3

    oj gdyby to doktor m.....e opublikowal wyniki studiow podniosly by sie glosy oburzenia

  • mamlas_p

    Oceniono 2 razy -2

    Istotnie. Gdy tak stoją - guzy piersi są lustrzenym odbiciem! Co faceci w tych guzach widzą...?

    PS.
    A po drugiej stronie każdej z nich - nie mają guzów? Już wycięte, czy jak?

  • neuroleptyk

    Oceniono 4 razy -2

    Większość przypadków raka nie jest związana z dziedziczeniem lub występowaniem rodzinnym - tzw. sporadyczne zachorowania.

  • matadore1

    Oceniono 2 razy -2

    Vivat, niech żyje!

  • peryskopowy liopleurodon

    Oceniono 1 raz -1

    Mowa o poważnych chorobie kobiet nie rozumiem zdjęcia nad artykułem uśmiechniętych zadowolonych kobiet, rozumiem że to zdjęcie jest z dawnych czasów lecz trochę niesmaczne. Na dzień dzisiejszy czyli choroby naprawdę szczerze wątpię czy widnieje u nich na twarzy taki uśmiech- życzę panią powrotu do zdrowia -zwalczanie nowotworu, w dzisiejszych czasach Jest to możliwe.

  • nienoto

    Oceniono 2 razy 0

    To zwykły zbieg okoliczności, czytaj; przypadek. Na tyle bliźniaczek ile żyje na całym świecie jest jakieś prawdopodobieństwo że któreś zachorują w tym samym czasie na taką samą chorobę.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 7 razy 1

    Wniosek? Wszystko jest zaprogramowane.

  • piastka

    Oceniono 2 razy 2

    Jestem bliźniaczką i moja siostra ma taką samą chorobę autoimmunologiczną, więc jednak geny górą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX