Ginekolog: potrzebujesz go nie tylko w ciąży

Agnieszka Danowska, konsultacja medyczna dr n.med. Jacek Tomaszewski, II Katedra i Klinika Ginekologii AM w Lublinie
14.11.2011 , aktualizacja: 14.11.2011 16:14
A A A Drukuj
Ginekolog nie jest wyłącznie specjalistą od prokreacji. Do gabinetu powinnyśmy chodzić raz w roku - nawet jeśli nic nam nie dolega, a także nie planujemy ciąży i nie spodziewamy się potomstwa.. Gdy tylko zauważymy jakiekolwiek niepokojące objawy, nie czekajmy z kolejną wizytą.
Fot. Shutterstock

Statystyki zachorowalności na "choroby kobiece" są zatrważające. W Polsce nowotwory złośliwe są najczęstszą przyczyną zgonów wśród kobiet w wieku poniżej 65 lat. Wśród tych nowotworów pierwsze miejsce zajmuje rak piersi. Choroba ta dotyka blisko 330 tysięcy mieszkanek Europy rocznie. W Polsce co roku rejestruje się niemal 10 000 nowych zachorowań i liczba ta stale rośnie. Średnio na nowotwór złośliwy piersi zapada jedna na 12 Polek! A to przecież nie koniec. Inne choroby kobiece, chociaż przerażają mniej niż nowotwory, również są groźne dla damskiego zdrowia. Dlatego tak ważna jest profilaktyka.

Najtrudniej zmobilizować się do zapisania się na wizytę, gdy nic nam nie dolega. Tymczasem wiele chorób, a w szczególności nowotworów, początkowo rozwija się bezobjawowo. Dlatego zastanów się, jak opracować system wizyt kontrolnych. Możesz poszukać konkretnej daty, w okolicach której, co roku będziesz zaglądać do Poradni K, np. własne urodziny, Dzień Kobiet, Walentynki... Unikaj terminów związanych z długimi weekendami - wtedy jest za dużo zamieszania i na pewno - między pakowaniem się na wyjazd a domykaniem ostatnich spraw w pracy -  nie wygospodarujesz czasu na wizytę.

Pamiętaj, że do ginekologa nie trzeba skierowania od lekarza rodzinnego - po prostu umów się na wizytę bezpośrednio w poradni. Wiele prywatnych gabinetów, a nawet całe kliniki mają podpisane umowy z NFZ i, choć są prywatne, można iść tam na bezpłatną wizytę.

Po co chodzić do ginekologa? Zobacz rozmowę z Ekspertem

Podziel się

  • 6
  • 8
  • 8
  • 5
  • 5