Cofka, wir, prąd rzeczny - praktyczne porady, co robić, żeby się nie utopić

08.07.2017 09:56
To wciąż nie jest sytuacja bez wyjścia

To wciąż nie jest sytuacja bez wyjścia Fot. r. nial bradshaw/Flickr.com/CC BY 2.0

W ostatnim kwartale w kraju utonęło już ponad 100 osób. Woda to żywioł, a Polacy mają skłonność do brawurowych zachowań. Jak przeżyć do końca wakacji i nie dać się utopić wodzie?
Nie lej wody. Sprawdź swoją wiedzę o niej
1/10Które twierdzenie jest prawdziwe:
Komentarze (21)
Cofka, wir, prąd rzeczny - praktyczne porady, co robić, żeby się nie utopić
Zaloguj się
  • twzelnik

    Oceniono 14 razy 12

    Najlepiej korzystać z osobistego ratownika, czyli tzw. pamelki.
    Chodzi o pływak ratowniczy - zakładasz szarfę, do niej na sznurku masz doczepioną pamelkę.
    Nie utrudnia pływania, ani nawet nurkowania, a w sytuacji kryzysowej łapiesz się pływaka, niczym koła ratunkowego. I wtedy możesz odpocząć, odkrztusić wodę, pomyśleć co dalej. O ile silny prąd nie wynosi cię na środek oceanu (ach, fantazja), to na pewno gdzieś dopłyniesz.

    Dodatkowo pamelka czyni cię widocznym, co dodatkowo chroni przed debilami na skuterach wodnych.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 12 razy 10

    Bagniste dno? Należy się posłużyć prawami fizyki. To znaczy jak najmniejszy nacisk na podłoże w tym celu przykucamy i zanurzamy jak najwięcej ciała w wodzie. Potem poruszamy stopami, aby woda mogła się dostać pod stopy i uwolnić nas z pułapki.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 8 razy 8

    1. Pierwsze porada powinna się zacząć od tego, że ciało ludzkie z powietrzem w płucach jest lżejsze od wody i nie utonie. Dopiero gdy wypuścimy powietrze z płuc to zaczniemy opadać na dno. Dlatego możemy się położyć na wodzie, tzn trzymamy wszystkie członki nogi, ręce w wodzie i głowę łącznie z uszami zanurzamy w wodzie. Małymi ruchami rąk i nóg zanurzonymi w wodzie utrzymujemy tą pozycję, ponieważ pęcherz powietrzny mamy na plecach i prawa fizyki próbują nas obrócić odwrotnie plecami do góry. Ważna jest technika oddychania, staramy się jak najdłużej trzymać powietrze w płucach. Czyli przetrzymujemy powietrze w płucach np. z 10 sekund, a potem szybki wydech i wdech. Dzięki temu możemy prawie bez żadnej utraty energii utrzymywać się na wodzie i groźne jest tylko wychłodzenie.
    2. Wiry rzeczne. Mnie uczono innej techniki . Nie walczyć z wodą, dać się wciągnąć pod wodę. A potem energicznymi ruchami płynąć pod wodą i wydostajemy się po za zasięg wiru) i potem nadal pod wodą oddalić się od wiru, ważne aby nie robić tego pod prąd, bo z powrotem wpadniemy wir. Na dnie mogą być jakieś pułapki, np zatopione drzewo z gałęziami , dlatego powstał wir i woda może w tą pułapkę nas wcisnąć, a od miękkich gałęzi się nie odbijemy.

  • 1kluczwiolinowy1

    Oceniono 7 razy 7

    Pożyteczny artykuł

  • msypa

    Oceniono 7 razy 7

    Miałem taką sytuację w New Yorku na Long Island. Płynąłem do brzegu i.. się oddalałem. Ratownicy byli czujni, wiedzieli co jest grane - wskoczyli, wystarczyło mi podać jakiś pływak i na tym dopłynąłem do brzegu. Można robić sobie żarty ale sprawa jest poważna.

  • krysios

    Oceniono 6 razy 6

    Mojego kolege tak wyniosły prądy że z plaży na Oksywiu wylądował w Sopocie uczepiony jakieś skrzynki i kompletnie wycieńczony.Wrócił w kapielówkach autobusem.jego mina gdy przyszedłem z resztą kolegów na plaże i zaproponowaliśmy mu pływanie została mi w pamięci :)Mijały go kutry, statki ale były za daleko zdany był na siebie, dobrze że wyczynowo uprawiał sport i nie spanikował bo byłoby już po nim.

  • zwolay

    Oceniono 7 razy 5

    Dawno tamu-w czasach gdy jeszcze nie było komórek-mając z 18 lat pożyczyłem nad morzem kajak i wypłynąłem w morze.Płynęło się super,był odpływ.Nie przewidziałem że to mnie zgubi gdy będę chciał wrócić.Techniki-zero,więc męczyłem się z 2 razy szybciej niż gdyby, wiedział co i jak.Gdybym krzyknął że nie dam rady i tak nikt by mnie nie usłyszał-poi godzinie walki dopłynąłem do brzegi i od tej pory nie wsiadłem do kajaka.Nie muszę mówić że ręce z wysiłku mi się strasznie trzęsły i o mało co nie wypadły z "kadłubka".

  • plastikpiokio

    Oceniono 3 razy 3

    po pierwsze primo ----nie wchodzic do wody.

  • hunkyyankee

    Oceniono 13 razy 3

    Lepiej uczyć religii i modlitwy w intencjach beznadziejnych. Polak wie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX