18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Łechtaczka, wytrysk, wrażliwość piersi i... Sekrety jej rozkoszy

31.08.2017 17:26
Kobieca seksualność jest dość skomplikowana, nie tylko dla mężczyzn. Zarazem: fascynująca. Z naszym przewodnikiem będzie łatwiej zgłębić jej tajniki.
1 Warto pokazać jej, że jest piękna pożądana i chciana. Nie zaszkodzi wcześniej też ustalić, jak najłatwiej sprawić jej przyjemność Warto pokazać jej, że jest piękna pożądana i chciana. Nie zaszkodzi wcześniej też ustalić, jak najłatwiej sprawić jej przyjemność Katarzyna Bialasiewicz, Istock

Łechtaczka, wytrysk, wrażliwość piersi i... Sekrety jej rozkoszy

Kobieca seksualność jest dość skomplikowana, nie tylko dla mężczyzn. Zarazem: fascynująca. Z naszym przewodnikiem będzie łatwiej zgłębić jej tajniki.

Punkt G, strefy erogenne, lubrykanty, cunnilingus: to żadne czary mary czy placebo, a konkrety prowadzące do jej rozkoszy, do orgazmu wielokrotnego, do kobiecej ejakulacji.

Oczywiście, orgazm zaczyna się w głowie, a najważniejszym organem płciowym okazuje się mózg. Istotna jest też ta cała mieszanka hormonalna (endorfiny, oksytocyna)... Zatem: im więcej wiesz o jej seksualności, tym większa szansa na sukces. Przyda się trochę teorii, a potem pozostaje już tylko: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...

Powodzenia.

2 Żeby nauczyć partnera, jak powinien pieścić łechtaczkę, najpierw sama powinnaś dobrze poznać swoje ciało - przekonują seksuolodzy Żeby nauczyć partnera, jak powinien pieścić łechtaczkę, najpierw sama powinnaś dobrze poznać swoje ciało - przekonują seksuolodzy Shutterstock

Łechtaczka, czyli wąsy rozkoszy

Dopiero w latach 60. ubiegłego wieku, gdy nastała rewolucja seksualna i kobiecy orgazm stał się niemal obowiązkiem, seksuolodzy zaczęli mówić głośno o roli łechtaczki w kobiecej rozkoszy. Wciąż jednak nazywano ją 'guziczkiem' i prowadzono spór, która rozkosz więcej warta: ta z łechtaczki czy waginy. Tymczasem...

Orgazm jest jeden

Ten słynny 'guziczek', którego (czasem z problemami) szukały całe pokolenia, to jedynie żołądź łechtaczki. Łechtaczka składa się jeszcze z dwóch ciał jamistych, dwóch odnóg w kształcie skrzydeł ('wąsów'), oraz łechtaczkowych opuszków przedsionka.

Żołądź za pomocą dwóch ciał jamistych jest połączona z wewnętrznym trzonem. Ciała te rozwidlają się i otaczają pochwę dookoła, tworząc przy wzwodzie (tak, łechtaczka ma wzwód) coś w rodzaju czułego uścisku wokół pochwy. Odnogi łechtaczki, zakończenia nerwowe, itd. tak szeroko i dokładnie oplatają żeńskie genitalia, że po prostu łechtaczki nie można pominąć przy wszelkich pieszczotach i formach stymulacji. To kilkunastocentymetrowy organ. Zatem: rozkosz zawsze wiąże się ze stymulacją łechtaczki, także w czasie stosunku waginalnego.

Trójwymiarowy model łechtaczki (clitoris). Mała kuleczka na przedzie to ta jej część widoczna na zewnątrz

łechtaczka, clitoris
Josefkubes, Istock

Penis, a łechtaczka

Start jest podobny. Kiedy płód kończy zaledwie sześć tygodni z tzw. guzka płciowego u przyszłych chłopców tworzy się miniaturowy penis, a u dziewczynek łechtaczka (łac. clitoris).

Łechtaczka pozwala kobietom na bardziej zróżnicowane i silniejsze doznania seksualne niż penis. Ma ok. 8 tys. zakończeń nerwowych, a członek 'zaledwie' połowę tej liczby.

Zdecydowanie więcej na ten temat: CZYTAJ TUTAJ

3 Tropiciel punktu G Tropiciel punktu G fot. OLJ Studio/shutterstock.com

Punkt G: nieco zapomniany, a niesłusznie

W ubiegłym wieku to właśnie on miał być gwarantem seksualnego spełnienia. Jeszcze dzisiejsze świadome czterdziestolatki poszukiwały z determinacją słynnego punktu G. Ponad 1000 lat temu Kamasutra wspominała o 'punkcie świętym' w waginie (a dokładniej na jej przedniej ścianie), niezwykle istotnym w drodze do tantrycznej rozkoszy. Nazwę zawdzięcza jednak pierwszej literze nazwiska niemieckiego ginekologa Ernsta Gräfenberga, który opisał go szczegółowo dopiero w 1944 roku.


grafiki gazeta.pl

Niekończące się wątpliwości

Punkt G ma się znajdować na przedniej ścianie pochwy, w odległości od 2.5 do 5cm od wejścia. W stanie spoczynku, czyli, gdy kobieta nie jest pobudzona seksualnie, jest maleńki, zwykle nie większy niż ziarenko pieprzu. Pod wpływem bodźców seksualnych może jednak stać się dwa razy większy. Jego powierzchnia jest bardziej szorstka, chropowata od gładkiej powierzchni pochwy.

Liczne badania naukowe i sondażowe od lat 80. XX wieku raz potwierdzały istnienie punktu G, to znów podważały. Zmieniła się też definicja: seksuolodzy zaczęli mówić o wrażliwej przedniej ścianie pochwy, a nie o punkcie.

Badania nad łechtaczką i potwierdzenie silnego unerwienia tej okolicy to nie wszystko. W rzeczywistości dopiero badania nad kobiecym wytryskiem przywróciły punktowi G należną uwagę.

Do kobiecego wytrysku ma bowiem dochodzić właśnie podczas pieszczot okolic punktu G. Wprawdzie sceptycy przypominają o ryzyku popuszczenia moczu podczas stymulacji tej okolicy (rzeczywiście przy pierwszych próbach zdarza się tak dość często). Zarazem: płyn wydzielany podczas kobiecego wytrysku ma inny skład niż mocz i bardziej przypomina męski ejakulat. Wytrysk to zupełnie inny rodzaj wrażeń i kobieta, która go przeżyła, zdecydowanie odczuwa różnicę. Uwaga! To nieprawda, że wytrysk kobiecy jest zjawiskiem rzadkim. Wiele kobiet przeżywa podczas orgazmu (a nawet bez niego) wytrysk wsteczny. Czyli: przyjemność jest, płynu nie widzimy na zewnątrz.

Razem czy osobno?

Podobno wrażliwość punktu G jest zależna od fazy cyklu kobiety. Do poszukiwań najlepiej nadają się dni płodne. Zwykle delikatne głaskanie to pieszczoty, które sprawiają największą przyjemność. Z czasem mogą być intensywniejsze.

Drażnienie okolic, w których ma znajdować się punkt G, grozi niekontrolowanym popuszczaniem moczu (ze względu na bliskość pęcherza moczowego). Zatem przed rozpoczęciem badań lepiej skorzystać z toalety. Paniom obawiającym się swojej reakcji i seksualnie zahamowanym amerykańscy seksuolodzy zalecają pierwsze próby solo, np. w wannie (czytaj o masturbacji).

Podczas stosunku punkt G jest stymulowany w pozycji 'od tyłu'. Jak przekonuje Violetta Nowacka, seksuolog, psychoterapeuta, sprawdza się też pozycja na jeźdźca z mocnym odchyleniem do tyłu. Dla niektórych pań to podstawowy sposób osiągania orgazmu pochwowego (więcej na ten temat).

Zdecydowanie więcej na ten temat

4 Masturbacja to świetna okazja, by lepiej poznać potrzeby łechtaczki, a także oswoić punkt G. Masturbacja to świetna okazja, by lepiej poznać potrzeby łechtaczki, a także oswoić punkt G. Keithfls, Istock

Masturbacja: od czegoś trzeba zacząć

Kiedyś wierzono, że masturbacja może powodować u mężczyzn odpadanie narządów płciowych i impotencję, u kobiet nadmierne owłosienie, a u wszystkich ostatecznie prowadzić do ślepoty, niepłodności i szaleństwa. Jeszcze 10 lat temu 40 proc. Polaków deklarowało, że masturbowanie się może doprowadzić do zaburzeń psychicznych... Dziś rodacy w każdym wieku przyznają, że to robią (więcej na ten temat).

Masturbacja pomaga

Zachowania autoerotyczne pomagają przeciwdziałać wielu problemom zdrowotnym: od zapalenia pęcherza moczowego po cukrzycę typu 2 - przekonują Anthony Santella oraz Spring Chenoa Cooper z University of Sydney w 'The Conversation'. 'W przypadku kobiet masturbacja może zapobiegać infekcjom szyjki macicy i zakażeniom układu moczowego' - mówią.

Masturbacja, a głównie doświadczany w jej wyniku orgazm, według naukowców pomaga zredukować napięcie, walczyć z bezsennością, zmniejszać ryzyko wystąpienia obniżonego nastroju, wspomóc funkcjonowanie układu odpornościowego. Za tym oddziaływaniem stoi m. in. zmiana poziomu hormonów w wyniku doświadczania seksualnej przyjemności, w tym obniżenie poziomu hormonu stresu - kortyzolu oraz produkcja wprawiających w stan zadowolenia endorfin.

Lepsze kochanki?

Masturbacja bywa stosowana jako element terapii kobiet, które mają problem z osiąganiem orgazmu. Co druga kobieta swój pierwszy szczyt zalicza w jej wyniku.

Masturbacja przeszkadza w dochodzeniu do finału z partnerem? Przeciwnie. Kobietom, które się masturbują, łatwiej jest osiągnąć orgazm podczas tradycyjnego stosunku i seksu oralnego - informuje terapeuta Brian Zamboni w 'menshealth.com'.

Kobieta, która nauczy się dawać sobie przyjemność sama, umie ją osiągnąć z kimś. W przypadku kobiet zgłaszających się do specjalistów z powodu anorgazmii pierwotnej (takich, które nigdy nie doświadczyły orgazmu) masturbacja poprzedzona instruktażem, jak się pieścić (w ramach której można stosować np. filmy czy lektury edukacyjne) w 90 proc. kończy się sukcesem, czyli szczytowaniem.

Masturbacja: samo dobro?

Jeśli jesteś w związku, a masturbacja zastępuje całkowicie "zwyczajne" pożycie, to jednak macie problem. Czasem wystarczy szczera rozmowa, by odkryć przyczynę problemu, bywa jednak, że potrzebna jest konsultacja u seksuologa lub psychoterapeuty.

Kiedy masturbacja na pewno jest szkodliwa? Jeśli zachowania autoerotyczne są sztywne i niepodatne na modyfikacje, tzn. zawsze masturbujesz się w tych samych okolicznościach, z użyciem tych samych rekwizytów, stają się one niemal rytuałem o dokładnie określonym przebiegu, a w innych warunkach nie jesteś w stanie osiągnąć podniecenia lub przyjemności.

Niepokojąca jest też tzw. masturbacja nerwicowa, która służy raczej odreagowaniu stresu wywołanego różnymi przyczynami niż zaspokojenia popędu seksualnego. Z oczywistych względów należy dążyć do zapobiegania i leczenia zachowań masturbacyjnych, jeśli są one realizowane w sposób zagrażający zdrowiu lub życiu, np. z użyciem ostrych przedmiotów, z podduszaniem, itp.

Zdecydowanie więcej na ten temat terapeutka Małgorzata Skorupa (czytaj TUTAJ)

5 Orgazm nie powinien być celem samym w sobie. Paradoksalnie: im więcej pieszczot, a mniej skoncentrowania na 'obowiązkowym' szczytowaniu, tym większa szansa na sukces Orgazm nie powinien być celem samym w sobie. Paradoksalnie: im więcej pieszczot, a mniej skoncentrowania na 'obowiązkowym' szczytowaniu, tym większa szansa na sukces Jacob Ammentorp Lund, Istock

Kobiecy orgazm: rozpoznanie to wyzwanie

Nad kobiecym orgazmem od lat 60. ubiegłego wieku prowadzono mnóstwo badań, które doprowadziły do zaskakujących, a zarazem niejednokrotnie: nieprzydatnych wniosków. Według Debby Herbenick z Wydziału Zdrowia, Edukacji Fizycznej i Rekreacji Uniwersytetu Indiana w Bloomington kobietom zdarza się szczytować podczas gimnastyki. Kanadyjskie badania na uniwersytecie Queen's w Kingston (prowincja Ontario) dowodzą, że panie podniecają nawet filmy gejowskie czy kopulujące małpy. Niewiele kobiet ma problem z orgazmem podczas masturbacji. Zarazem: z partnerem jakoś nie wychodzi... 70 proc. pań przyznaje się do udawania rozkoszy, przynajmniej od czasu do czasu.

Orgazm: jak to wygląda?

Niemal w każdym poradniku seksuologicznym można znaleźć wykaz objawów szczytowania kobiety.

Orgazm u pań ma objawiać się:

  • podwyższonym ciśnieniem krwi,
  • przyspieszeniem oddechu i pulsu,
  • poszerzeniem źrenic,
  • twardnieniem brodawek sutkowych,
  • przekrwieniem sromu, czyli zewnętrznej części narządów płciowych kobiety,
  • rytmicznymi skurczami pochwy.

Z punktu widzenia mężczyzny definicja nieprzydatna. Zresztą i dla 'badanej' też nie. Kobieta, jeśli przeżyje orgazm, wie, że to on. Mężczyźnie pozostaje kochance zaufać.

Rytm serca przyspiesza w wyniku każdego wysiłku, więc baraszkowanie w sypialni również wywołuje ten efekt, nawet bez oczekiwanego finału. Sutki twardnieją wielu paniom od zwykłego dotyku, a nawet zimna. Ocena koloru waginy - pomysł wątpliwy, nawet gdy masz dobrą latarkę. Wszelkie oględziny, zabarwione kontrolą, nie zabawą seksualną, mogą zresztą popsuć nastrój, przerwać doskonale zapowiadający się seans. Skurcze pochwy? Rytmiczne pewnie trudno symulować, ale przy sprawnych mięśniach Kegla i emocjach towarzyszących? Trudno o wiarygodną analizę.

Ona ci powie?

Orgazm kobiety najłatwiej rozpoznać obserwując jej zachowanie? Cóż... Kobiety mogą podczas orgazmu jęczeć, krzyczeć, kląć, płakać, śmiać się, ale i znieruchomieć, nie okazywać niczego. Jeśli wierzyć badaniom holenderskiego neurologa prof. Gerta Holstege'a, przeprowadzonym na Uniwersytecie w Groningen, to najbardziej 'szczere' mogą być te ostatnie panie.

Wbrew oczekiwaniom nawet samego profesora, okazało się, że podczas seksu kobieta nie zmienia się w wulkan emocji. Część kobiecego mózgu (odpowiedzialna za przetwarzanie uczuć) podczas zbliżenia wycisza się, a podczas orgazmu wręcz wyłącza.

Skąd zatem te wybuchy sygnałów? Ewolucyjnie wypracowany rozsądek, bez kalkulacji. Radość i rozkosz warto wyrażać. Te działa podniecająco na partnera, dodaje pieprzu, atrakcyjności relacji. To nie muszą być sygnały, których kobieta nie może opanować, ukryć. Raczej: chce cała sobą pokazać, że 'było'.

A było?

Nieliczne panie nie szczytują nigdy, inne odczuwają rozkosz wyłącznie podczas masturbacji, kolejne również w czasie klasycznego stosunku, ale tylko w wybranych pozycjach, od czasu do czasu. Kolejnej grupce udaje się to za każdym razem, ale nie wiedzą, co to orgazm wielokrotny. Inne panie cieszą się nie tylko orgazmem wielokrotnym, ale i kobiecym wytryskiem. Jak to wygląda procentowo? To zależy, kto robił badania i na jakiej grupie. Rozbieżności między wynikami badań nieraz przekraczają kilkadziesiąt procent!

Zasadniczo: istotne, by orgazm nie był celem samym w sobie, a seks służył wzajemnemu sprawianiu przyjemności. Czasem jest to możliwe tylko wtedy, gdy sobie mówicie wyraźnie, czego pragniecie (to też podnieca), czego wam trzeba, co wam przeszkadza... Ciało może nie powiedzieć wystarczająco dużo.

Zdecydowanie więcej na temat kobiecego orgazmu

10 przeszkód na drodze do orgazmu

Pozycje, w których dominują kobiety

6 Jeśli doprowadziłeś ją raz do orgazmu, to wbrew pozorom sprowokowanie drugiego czy nawet trzeciego szczytu, wcale nie jest już takie trudne Jeśli doprowadziłeś ją raz do orgazmu, to wbrew pozorom sprowokowanie drugiego czy nawet trzeciego szczytu, wcale nie jest już takie trudne Dmitrimaruta, Istock

Orgazm wielokrotny: wcale nie taki rzadki

Orgazm wielokrotny to kolejny element kobiecej seksualności, niedostępny dla mężczyzn. Wyjątkowa konstrukcja i unerwienie narządów płciowych kobiety sprawiają, że jest możliwy.

Nie rezygnuj po pierwszym

Podczas szczytowania następują niekontrolowane i regularne skurcze macicy oraz szyjki macicy. Skurcze wywołuje oksytocyna, hormon produkowany przez podwzgórze. U wylotu pochwy obrzmiewa tkanka, która tworzy tak zwaną platformę orgazmiczną, ciasno obejmującą prącie mężczyzny. Zazwyczaj po orgazmie skurcze ustają, a narządy płciowe wracają do normy. Zdarza się jednak, że po szczytowaniu podniecenie nie spada gwałtownie, a pozostaje na poziomie plateau. Stąd już niedaleko do kolejnego szczytu. Czasem wystarczy jedynie nie odpuszczać lub zmienić sposób stymulacji.

Poznaj kolejne fazy stosunku, krok po kroku

Orgazm wielokrotny, przeoczony?

Według Lou Paget, kanadyjskiej badaczki zachowań seksualnych i autorki książki 'The Big O-Orgasms: How to Have Them, Give Them, and Keep Them Coming' przeciętna kobieta przeżywa orgazm wielokrotny znacznie częściej niż jej się wydaje. Bardzo często nawet o tym nie wie.

Zdaniem badaczki orgazm wielokrotny może wystąpić na trzy sposoby.

Pierwszy to taki, w którym kolejne momenty szczytowania pojawiają się w bardzo wyraźnych odstępach (i tu nie ma mowy o pomyłce).

W drugim przypadku pojedyncze orgazmy następują po sobie w kilkuminutowych odstępach (i wciąż sprawa jest ewidentna).

W trzecim wariancie - dzieli je zaledwie kilka, kilkanaście sekund. Ty myślisz, że to jeden długi, a tymczasem: bonus w postaci kilku.

Może i tak, ale ta wersja wydaje się mocno naciągana. To już raczej kwestia definicji: kilka krótkich czy jeden długi...

Seksuolog dr Andrzej Depko w książce 'Pytania do seksuologa' wyjaśnia, że orgazm wielokrotny jest ściśle powiązany z libido, a także pewnymi uwarunkowaniami psychologicznymi. Należy jednak pamiętać, że jego brak nie czyni naszego seksu gorszym.

Nauka solo i we dwoje

Czy orgazmu wielokrotnego można się nauczyć? W opinii większości badaczy jest to możliwe, jednak, jak zgodnie przyznają przygodę z orgazmem wielokrotnym warto zacząć od masturbacji.

A w parze? Seksuolodzy podkreślają, że najwięcej przyjemności i szans na dotarcie do wielokrotnego szczytowania są te pozycje, w których łechtaczka jest bardzo mocno stymulowana. Skutecznym sposobem bywa też doprowadzenie kobiety do rozkoszy oralnie i 'dokończenie' (a dokładniej: powtórzenie) przyjemności waginalne.

Zdecydowanie więcej na temat orgazmu wielokrotnego

7 Seks uzdrawia i upiększa! Seks uzdrawia i upiększa! Fot. Shutterstock

Wytrysk kobiety: to nie miejska legenda

Kobiecy wytrysk to nie fontanna, jak w filmach pornograficznych, i nie miejska legenda, jak chcą niektórzy. Nieprawdziwe jest również twierdzenie, że zjawisko jest rzadkie niczym czterolistna koniczyna.

Od Arystotelesa do Schubacha

Chociaż o kobiecym wytrysku pisał już Arystoteles, jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku nawet lekarze mylili go z nietrzymaniem moczu lub uznawali za objaw obojnactwa. Nic dziwnego, że kobiety, które przeżyły orgazm zakończony wytryskiem, nieraz czuły się skrępowane, zażenowane. Bywa, że i dzisiaj kobieca ejakulacja traktowana jest jako powód do wstydu.

Różne badania, głównie amerykańskie, niejednokrotnie prowadzone na szeroką skalę, wykazywały, że ponad połowa kobiet przeżyła orgazm z wytryskiem. Regularnie doświadcza go ok. 6 proc. kobiet.

Obecnie seksuolodzy uważają, że może go doświadczać większość kobiet. Wszystko za sprawą badań i wniosków prof. Garego Schubacha, znanego amerykańskiego seksuologa, który dowodzi, że większość kobiet jest zdolna do ejakulacji, dzięki 'kobiecej prostacie', czyli punktowi G. Prawdopodobnie u wielu pań występuje tzw. wytrysk wsteczny, podczas którego płyn wędruje z cewki do pęcherza moczowego, więc jest niezauważalny.  Doznania są jednak równie intensywne, jak przy klasycznym wytrysku, podobnie jak u mężczyzn po operacji prostaty: też przeżywają rozkosz, ale sperma nie wydostaje się na zewnątrz.

Wytrysk wsteczny może to dotyczyć nawet trzech czwartych kobiet. Więcej na ten temat: seksuolog Izabela Jąderek

Wytrysk bez orgazmu?

Skąd wiadomo, że to nie mocz? Dowodem są doznania kobiet (naprawdę można odróżnić jego popuszczenie od rozkoszy), ale przede wszystkim analiza chemiczna płynu. Ejakulat zawiera męski antygen PSA, sporo glukozy i fruktozy (typowej dla męskiego nasienia), a zarazem niezwykle mało kreatyniny i mocznika, typowych dla moczu.

Nie należy też utożsamiać ejakulatu z płynem lubrykacyjnym, czyli tym, który w ogóle umożliwia odbywanie stosunków seksualnych, gdyż odpowiada za zwilżenie pochwy. Powstaje on w wyniku podniecenia seksualnego, pieszczot, a nawet fantazji. Wytrysk zasadniczo zarezerwowany jest dla orgazmu. Chociaż: Deborah Sundahl, amerykańska ekspertka od kobiecego wytrysku, przekonuje, że możliwa jest ejakulacja bez finalnej rozkoszy. Nawet ją zaleca podczas 'lekcji' kontroli wytrysków. Jak takie ćwiczenia wyglądają? Fantazjujesz, obserwujesz się, dotykasz, podkładasz ręcznik, żeby zobaczyć skutki... O tym wszystkim można przeczytać szczegółowo w książce Sundahl: 'Kobieca ejakulacja i punkt G'.

Zdecydowanie więcej na ten temat: czytaj tutaj

8 Wspólny prysznic, seks oralny, penetracja: to nie musi zawsze tak wyglądać, ale kiedy macie dość czasu i dopiero poznajecie swoje ciała... Wspólny prysznic, seks oralny, penetracja: to nie musi zawsze tak wyglądać, ale kiedy macie dość czasu i dopiero poznajecie swoje ciała... Katarzyna Bialasiewicz, Istock

Cunnilingus: liczy się wzajemność

Seks oralny ponoć jest marzeniem niemal każdego mężczyzny. Rzecz w tym, że zarazem niewiele ponad 30 proc. kobiet jest tak pieszczona przez partnerów. Oczywiście, przyczyn jest więcej niż tylko niechęć partnerów. Tak czy owak: chcesz pieszczot genitaliów ustami i językiem, bądź gotów nimi także obdarzać.

Raport o życiu seksualnym Polaków 2017 prof. Izdebskiego

Jak pieścić oralnie pochwę i jej okolice?

Pieszczenie oralne waginy i jej okolic, czyli cunnilingus (stymulacja penisa i moszny nazywa się fellatio) wymaga delikatności. Delikatne ruchy językiem, szczególnie na początku i w okolicach łechtaczki, zwykle w zupełności wystarczają. Nie zaszkodzą też pocałunki oraz równoczesna penetracja palcami samej pochwy. Niewiele jest natomiast amatorek kąsania czy wręcz nagryzania.

Najlepiej rozpocząć oralną przygodę z partnerem, którego dobrze znamy i któremu ufamy. Co najważniejsze - nie zmuszajmy partnera do seksu oralnego, jeśli daje nam do zrozumienia, że nie ma na to ochoty.

Higiena i bezpieczeństwo

Przed rozpoczęciem pieszczot warto zadbać o higienę. Przyda się szybki prysznic lub wspólna kąpiel. Naturalny zapach i smak ciała jest przyjemny, podniecający, ale potrzeba czasu, by nabrać pewności, że odpowiada partnerowi.

Jeżeli sądzisz, że twoje narządy płciowe pachną brzydko, zapach się zmienił lub jest przykry dla partnera, warto odwiedzić lekarza. To może oznaczać zakażenie grzybiczne czy bakteryjne.

Więcej o higienie intymnej

Podczas seksu oralnego można zakazić się kiłą (syfilis), rzeżączką (tryprem), chlamydiozą, wirusem opryszczki pospolitej (HSV) oraz brodawczaka ludzkiego (HPV).

Prawdopodobieństwo zakażenia się wirusem HIV jest niewielkie, ale możliwe.

Przeczytaj: Tryper, kłykciny czy chlamydia? To trzeba wiedzieć o chorobach przenoszonych drogą płciową

Jak ograniczyć ryzyko? Prezerwatywy, specjalne chusteczki do seksu oralnego: są sposoby, które niekoniecznie wydają się kuszące. Cóż, chodzi o wasze zdrowie i życie. Są też inne zasady dotyczące tego, kiedy taki seks jest bezpieczny.

lepiej z niego zrezygnować, gdy w okolicach narządów płciowych lub jamy ustnej pojawiają sie jakieś ranki, otarcia czy owrzodzenia. Uprawianie miłości francuskiej jest niewskazane także w czasie okresu. Bezpośrednio przed seksem oralnym oraz tuż po nim nie należy myć zębów! Szczotkowanie może doprowadzić do mikrourazów w jamie ustnej i wpuścić szkodliwe drobnoustroje. Odczekaj z myciem zębów około pół godziny.

Zdecydowanie więcej na temat seksu oralnego

9 Kobiece pośladki to dla wielu mężczyzn najbardziej podniecająca część jej ciała Kobiece pośladki to dla wielu mężczyzn najbardziej podniecająca część jej ciała Rdvasilev, Istock

Seks analny: sposób na spełnienie?

Okolice odbytu są wyjątkowo mocno unerwione i teoretycznie stymulacja tych okolic powinna być bardzo przyjemna. Specjaliści przyznają, że niektóre kobiety właśnie podczas seksu analnego doświadczają wyjątkowego orgazmu. Trzeba jednak odpowiednio się do tego zabrać.

Opory czasem nie do pokonania

Przede wszystkim musi być chęć. Opory natury moralnej czy po prostu higieniczne (nie do końca uzasadnione, chociaż bywa, że kochankowie wolą dla pewności zrobić lewatywę, by w odbytnicy nie pozostały resztki kału) nie mogą być lekceważone przez partnera.

Seks analny może być udany tylko wtedy, gdy jest rozluźnienie. To jest możliwe, gdy jest przynajmniej zainteresowanie, ciekawość. Obrzydzenie? To nie przejdzie. Nie dziś, nie jutro. Może kiedyś.

Penetracja raczej nie na pierwszy raz

Przymiarkę do seksu analnego najlepiej zacząć od masażu okolic odbytu (nie zapomnijcie o dobrym lubrykancie).

Kolejnym krokiem może być rimming, czyli oralne pieszczenie odbytu (nie tylko lizanie, ale i wsuwanie języka).

Jeśli czujecie się z tym dobrze, możliwe jest przejście do kolejnego etapu, czyli penetracji. Najlepiej zacząć od palca, koralików czy tzw. korka analnego.

Dopiero po kilku próbach można spróbować z wibratorem lub przejść do 'prawdziwej' penetracji. Ruchy przy seksie analnym powinny być dużo delikatniejsze i przypominać bardziej 'wsuwanie' niż 'pchanie' czy 'napieranie'.

Więcej o seksie analnym (także o zasadach bezpieczeństwa i zagrożeniach) czytaj TUTAJ

25 pozycji seksualnych od tyłu, także dla opornych

10 Seksuolodzy podkreślają, że gra wstępna nieraz zaczyna się, nim przekroczycie próg sypialni. Czemu nie w kuchni? Seksuolodzy podkreślają, że gra wstępna nieraz zaczyna się, nim przekroczycie próg sypialni. Czemu nie w kuchni? VadimGuzhva, Istock

Gra wstępna: potrzebna nie tylko jej

Teoretycznie od tego powinniśmy zacząć (podobnie jak kochankowie), ale termin "gra wstępna" wielu panom tak źle się kojarzy, że przechodzimy do niego po rozgrzewce.

Jak sama nazwa wskazuje, celem gry wstępnej jest przygotowanie ciała i zmysłów do stosunku. Mężczyźni mówią czasem, że potrzebna jest przede wszystkim kobiecie. Cóż, biorąc pod uwagę to, że panom do osiągnięcia satysfakcji seksualnej wystarczą nawet dwie, trzy minuty, a paniom potrzeba średnio 20-30 minut, łatwo zrozumieć, dlaczego gra wstępna cieszy się u płci pięknej większym powodzeniem.

Zarazem: dr Monika Łukasiewicz seksuolog przypomina, że gra wstępna może rozpocząć się na wiele godzin przed zbliżeniem. Sms-y o zabarwieniu erotycznym, romantyczna kolacja, niekoniecznie obfitująca w afrodyzjaki, parę komplementów, a nawet pomoc przy codziennych obowiązkach, żeby wieczorem ona po prostu nie padła ze zmęczenia: to wszystko jest gra wstępna (więcej na ten temat).

Czasem podniecenie kochanków jest tak duże, że żadne pieszczoty przed stosunkiem nie są konieczne. Oboje pragną zbliżenia teraz, natychmiast. To jednak rzadkość.

Rozkręcamy grę wstępną

Wzrok, słuch, węch, smak, dotyk: wszystkie podstawowe zmysły się przydają. Jak z nich korzystać, gdy wciąż czasu brak? Przynajmniej spróbuj.

Więcej o zmysłach

Ważne, by kochankowie starali się wygrać ze wstydem. Nie ma stref zakazanych i złych pieszczot, dopóki sprawiają przyjemność.

Pokażcie sobie wzajemnie, co lubicie. Sami nie wiecie? Wróćcie do punktu MASTURBACJA.

Jej erotyczna mapa ciała

Każdy centymetr naszego ciała pokryty jest mnóstwem zakończeń nerwowych. Niektóre z nich zachowują się jak czujki podniecenia - ich dotykanie wywołuje dreszcz pożądania. U kobiety te tzw. strefy erogenne są bardziej rozproszone po całym ciele niż u mężczyzny, u którego koncentrują się przede wszystkim wokół narządów płciowych. Najlepszy efekt mężczyzna uzyska więc, dotykając całego ciała kobiety, pieszcząc nawet rejony oddalone od centrum seksualności, czyli łechtaczki i pochwy, i pozornie z seksem niezwiązane (zdecydowanie więcej na temat stref erogennych kobiety).

Mężczyzno, bez ściemy

Ogólna zasada: początkowo pieszczoty powinny być powolne i delikatne; z czasem można rozwijać intensywność i tempo. Przyglądaj się reakcjom partnerki: jeśli ona syczy i wyrywa się, raczej nie prowadzisz jej ku szczytom rozkoszy.

Muskanie opuszkami palców, głaskanie, uciskanie, drapanie, całowanie, lizanie, ssanie, a nawet przygryzanie. W zależności od tego, jakie zakątki jej ciała akurat zwiedzasz, wybieraj stosowną technikę. Im wrażliwszy i bardziej unerwiony obszar, tym bądź delikatniejszy. Nie każda kobieta jest w stanie znieść atak zębami na te najczulsze miejsca.

Kochanku, nie traktuj gry wstępnej jako zła koniecznego. Kobieta od razu widzi - i czuje - czy "odwalasz" te pieszczoty, czy też się do nich przykładasz. Zresztą ciebie również może podczas gry wstępnej spotkać mnóstwo miłych rzeczy... Im bardziej powolne i urozmaicone jest preludium, tym większą ekstazę przynosi finał.

Zdecydowanie więcej na ten temat, a także: 10 kroków do udanej miłości francuskiej TUTAJ

Misjonarska, czyli nuda? Nie, najlepsze modyfikacje pozycji klasycznej

11 Uszy i szyja to bardzo wrażliwe strefy jej ciała Uszy i szyja to bardzo wrażliwe strefy jej ciała Nd3000, Istock

Strefy erogenne: różny stopień wrażliwości

Strefy erogenne (strefy erogeniczne, punkty erogenne) to po prostu miejsca na ciele, bardziej wrażliwe na dotyk i wywołujące podniecenie seksualne. U kobiet stanowią aż 15 proc. ciała. Warto je dobrze poznać, bo do wielu łatwo się dostać, a ich drażnienie zachęca do rozwoju seksualnej gry.

Strefy erogenne kobiety: jak to działa?

Dotykanie, całowanie czy delikatne podgryzanie podatnych na pieszczoty miejsc wzmaga podniecenie partnera - ich stymulowanie to świetny sposób na grę wstępną. Skupianie się na punktach erogennych może wywołać orgazm, nie jest on jednak obowiązkowym elementem każdego stosunku seksualnego.

Kobiece strefy erogenne to:

  • wewnętrzna strona ud,
  • zgięcia pod kolanami,
  • stopy,
  • wewnętrzna strona dłoni i ramion,
  • skóra wokół oczu,
  • uszy (przede wszystkim płatki uszu),
  • szyja,
  • kark,
  • brodawki piersi,
  • brzuch (szczególnie pępek),
  • pośladki.

Oczywiście, jeszcze okolice narządów płciowych i łechtaczka.

Uwaga, przedwczesne lub zbyt intensywne dotykanie (szczególnie łechtaczki) może sprawić kobiecie duży ból i zniechęcić do dalszej zabawy. Zarazem: wraz ze wzrostem podniecenia seksualnego podnosi się też próg bólu i można sobie pozwolić na bardziej śmiałe działania. Koniecznie jednak kontrolując sytuację. Niedobrze, gdy podczas seksualnych igraszek pomylimy jęk rozkoszy z jękiem rozczarowania czy bólu.

Wrażliwość na bodźce to sprawa osobnicza, podobnie jak reaktywność danej strefy. Warto jednak przetestować wszystkie.

Zdecydowanie więcej na ten temat

Strefy erogenne mężczyzny (nie tylko penis i okolice)

12 Piersi to nie tylko ważna strefa erogenna, ale także miernik rozkoszy Piersi to nie tylko ważna strefa erogenna, ale także miernik rozkoszy Jacob Ammentorp Lund, Istock

Piersi: miernik rozkoszy?

Chociaż natura obdarzyła kobiety piersiami wrażliwymi na dotyk, to, czy ich pieszczenie sprawi rzeczywiście przyjemność, jest sprawą indywidualną. Możliwe, że kluczową rolę odgrywa samoakceptacja kobiet. Kochanka można techniki nauczyć, ale trudno to zrobić, gdy ona cały czas myśli o rozmiarze, kształcie, jędrności...

Wielkość a wrażliwość

Duże piersi, prawdopodobnie z powodu rozciągnięcia nerwów przenoszących bodźce, bywają aż o 25 proc. mniej wrażliwe na dotyk od małych. Zatem: im skromniej obdarzona kobieta, tym bardziej delikatnie trzeba ją pieścić. Jeśli ma spore brodawki, lepiej ich nie dotykać (chyba, że na wyraźne życzenie właścicielki), dopóki partnerka nie jest silnie pobudzona. Bywają bowiem nadwrażliwe.

Piersi: kolor i wzwód

Uważne obserwowanie piersi może być pomocne przy poznawaniu potrzeb kobiety. Oczywiście, mężczyzna nie może koncentrować się tylko na biuście, ale dyskretna kontrola pozwala stwierdzić, czy zmierzacie we właściwym kierunku.

Reakcje na bodźce to sprawa indywidualna, ale niektóre sygnały są w miarę uniwersalne.

Rumieniec u wielu kobiet, zwłaszcza tych o jaśniejszej karnacji, to oznaka silnego podniecenia, czasem orgazmu. Samoistne zaczerwienienie skóry nie musi obejmować tylko piersi: bywa, że sięga od dolnej części brzucha, aż po szyję. Uwaga: czerwone plamy mogą być także skutkiem zbyt ostrych pieszczot i podrażnienia naskórka. Zawsze więcej powie kochankowi wybranka niż jej biust.

O podnieceniu mogą też świadczyć sztywne brodawki. Niektórym paniom taka specyficzna erekcja przytrafia się nawet na myśl o seksie. O tym, że pieszczoty są miłe, informują brodawki obrzmiałe. Powiększyć może się zresztą cała pierś: bywa, że nawet o 1/4. Czasem wyraźniej widać też żyłki: przecież krew krąży mocniej.

Poznasz orgazm po biuście?

Teoretycznie możliwe jest rozpoznanie rozkoszy podczas obserwacji piersi. Zarazem: bardzo podobnie wygląda silne podniecenie, a kobiety nie lubią takiej kalkulowanej kontroli. Zasadniczo: to charakterystyczne skurcze macicy nie powinny pozostawiać wątpliwości wybrankowi, a jednak wielu mężczyzn nie odróżni ich od kontrolowanego przez kobietę zaciskania mięśni Kegla. Udawanie orgazmu nie leży w interesie żadnej ze stron, a kluczem do udanego seksu jest zaufanie.

ZDECYDOWANIE WIĘCEJ O PIERSIACH

13 Seks na wakacjach Seks na wakacjach Fot. Shutterstock

Hormony, a satysfakcja seksualna

Hormony kobiece mogą mieć znaczny wpływ na to, jak układa się wam w sypialni. Spadek poziomu estrogenów wpływa choćby ujemnie na jej libido, a progesteronu (odpowiedzialnego głównie za utrzymanie ciąży): nawilżenie pochwy.

Na jej apetyt seksualny wpływa też testosteron. Chociaż uchodzi za hormon przede wszystkim męski, jest potrzebny także kobietom. Więcej o androgenach

Oksytocyna:dawka przyjemności ma znaczenie

Oksytocyna to jeden z hormonów dokrewnych, produkowanych przez podwzgórze (część międzymózgowia). Od dawna wykorzystuje się ją w położnictwie, gdyż pozwala na wywołanie skurczów porodowych. Ponieważ w odpowiedzi na sygnały płynące z pochwy, macicy albo piersi, przysadka uwalnia ją do krwi w sporych ilościach, towarzyszy paniom także na co dzień i uchodzi za hormon kobiecy. Tymczasem to uproszczenie.

Naukowcy uważają, że u kobiet intensywna porcja oksytocyny uwalniana podczas rozkoszy może diametralnie zmienić stosunek do kochanka.Jeszcze przed chwilą to miała być przygoda, a teraz ona "myśli" o wspólnej przyszłości, dzieciach...

A on? Męski hormon testosteron umożliwia niejednokrotnie skuteczne neutralizowanie działania oksytocyny. Wraz z oksytocyną rośnie we krwi także poziom melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za zegar biologiczny. Mężczyzna robi się bardzo, bardzo senny... Dlatego potem łatwiej mu uznać, że to był tylko seks.

Więcej na ten temat i wszystko o oksytocynie

Hormonalne źródło euforii

Mówiąc o chemii miłości, nie da się pominąć serotoniny. To ważny neuroprzekaźnik, w znacznym stopniu odpowiedzialny za nasz nastrój, a także funkcjonowanie układu pokarmowego, i w efekcie zdrowie ogólne. Gdy jej produkcja zostanie skrajnie zaburzona, może dojść do poważnych problemów emocjonalnych, a nawet groźnej dla życia depresji.

Wiadomo, że pod wpływem serotoniny zdecydowanie chętniej się kochamy. Okazuje się jednak, że proces przebiega dwustronnie. Oczywiście byłoby nadużyciem twierdzenie, że podczas stosunku stężenie serotoniny rośnie we krwi niebotycznie. Jest skok, ale bez szaleństw. Zdecydowanie więcej powstaje wówczas dopaminy, a to druga substancja uznawana za "hormon szczęścia". Wywołuje stan euforii, porównywalny do osiąganego po narkotykach.

Hormony uwalniane podczas seksu (niekoniecznie tylko w momencie orgazmu) działają antystresowo, relaksacyjnie, odprężają. W perspektywie pozwalają na zdrowy, głęboki sen. Nie do pogardzenia... Uwaga! Naukowo dowiedziono, że najwięcej korzyści daje spełnienie w stałym związku, a nie skok w bok. Zresztą ten drugi grozi chorobami przenoszonymi drogą płciową, a tych nie pokonasz dobrym samopoczuciem. I serotonina ich nie uleczy.

Więcej o serotoninie i jej źródłach

Szybki numerek? Najlepsze pozycje

14 Lubrykanty z pompką są bardziej higieniczne Lubrykanty z pompką są bardziej higieniczne Robert Przybysz, Istock

Lubrykanty: kolor ma znaczenie

Chociaż trudno w to uwierzyć, wielu kochanków ma opory przed używaniem lubrykantów, czyli żeli intymnych, nawilżających, ułatwiających współżycie seksualne. Ich zadaniem jest ograniczenie bolesnego tarcia i sprawienie, by stosunek seksualny był przyjemniejszy.

Skąd te opory?

Najczęstszy powód używania lubrykantów to suchość pochwy, która przydarza się wielu kobietom. Lubrykanty stosuje się także po to, by ułatwić zbliżenie analne.

A niechęć do stosowania? Niedoświadczonym kochankom wydaje się, że brak naturalnego nawilżenia pochwy świadczy o braku podniecenia, 'robieniu czegoś nie tak'. Tymczasem: znakomici kochankowie wiedzą, że wszelkie drogi do rozkoszy, akceptowane przez partnerów, są dobre.

Suchość pochwy nie musi świadczyć o braku podniecenia. Ilość śluzu zależy od dnia cyklu, ale jego niedobór bywa także objawem stresu czy zmęczenia, a także skutkiem stosowania niewłaściwych kosmetyków i detergentów. Przyczyn jest znacznie więcej. Dlaczego sobie nie pomóc?

Lubrykant: jaki wybrać?

Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów lubrykantów. Najbezpieczniejsza opcja to lubrykant na bazie wody, bezwonny i bezbarwny, kupiony w aptece. Taki preparat łatwo się zmywa, nie uczula, nie wydziela irytującego zapachu i, co ważne, nie uszkadza prezerwatywy. Szczególnie wrażliwe osoby mogą skorzystać z lubrykantów hipoalergicznych, które również są na bazie wody, nie mają koloru, smaku i zapachu; niekiedy posiadają właściwości przeciwzapalne.

Lubrykanty silikonowe nawilżają lepiej niż lubrykanty na bazie wody. Są jednak droższe, ciężej je zmyć (a więc łatwo o pozostałości, które mogą spowodować podrażnienia), mają też bardziej kleistą konsystencję. Lubrykanty na bazie silikonu mogą uszkodzić gadżety erotyczne. Najlepiej spisują się przy stosunkach analnych i seksie w wodzie.

Inne rodzaje żeli intymnych to lubrykanty stymulujące. Mogą powodować rozmaite sensacje - mrowić, chłodzić, rozgrzewać. Powodują, że sfery intymne są bardziej wrażliwe na dotyk, dzięki czemu łatwiej o przyjemność.

Zasadniczo: lubrykanty w odcieniach od żółtego do czerwonego rozgrzewają. Niebieskie - chłodzą. Są jeszcze smakowe, dla amatorów urozmaiconego seksu oralnego czy masażu stref erogennych, zakończonego smakowaniem... Raczej nie na początek i nie dla alergików.

Zdecydowanie więcej na ten temat

Pozycje seksualne dla początkujących

Pozycje seksualne, gdy penis wydaje się za duży

15 Odpowiednio długa i namiętna gra wstępna oraz lubrykanty zwykle definitywnie rozwiązują problem wysuszenia pochwy Odpowiednio długa i namiętna gra wstępna oraz lubrykanty zwykle definitywnie rozwiązują problem wysuszenia pochwy istock

Suchość pochwy

Niewystarczająca produkcja śluzu może pozbawić radości z seksu, wręcz uniemożliwić odbycie stosunku płciowego z powodu dyskomfortu, silnego bólu, krwawień.


Suchość pochwy kojarzona jest wciąż przez wiele kobiet głównie z pigułkami antykoncepcyjnymi czy menopauzą. Niczym nieuzasadniony wstyd sprawia, że problem niekoniecznie jest zgłaszany lekarzowi. Tymczasem to błąd, bo nieraz problem jest prosty do rozwiązania, ale przede wszystkim to nie pigułka musi być sprawcą.

Kłopot przejściowy?

Zmęczenie, stres, alkohol: niewiele trzeba, by nawilżenie pochwy okazało się niewystarczające. Warto wtedy odpocząć, figle odłożyć na inny dzień lub sięgnąć po lubrykanty.

Przyczyną może być też choroba, wymagająca starannego zdiagnozowania i leczenia, w tym cukrzyca czy infekcja. Rozwiązanie głównego problemu przywróci radość w sypialni, dlatego lepiej nie odkładać wizyty lekarskiej.

Co z tymi hormonami?

Prawidłowo dobrana pigułka nie odbiera radości z seksu. Wręcz przeciwnie: pozwala rozwiązać wiele problemów zdrowotnych, a nawet pokonać kompleksy utrudniające swobodne zachowania seksualne. Z jej pomocą można nieznacznie powiększyć biust czy wyleczyć trądzik (więcej na ten temat).

Trzeba przy tym pamiętać, że inne skuteczne metody antykoncepcji (np. plaster, implant, nowoczesna wkładka antykoncepcyjna) też zawierają hormony, więc kojarzenie pewnych problemów tylko z tabletkami to nieporozumienie.

Suchość pochwy, a menopauza? Czasem wystarczą środki nawilżające, kiedy indziej wskazana jest HTZ. To sprawa bardzo indywidualna.

Nie bierzesz pigułek i bardzo ci dokucza naturalny spadek hormonów płciowych podczas cyklu miesiączkowego? Na pewno warto sprawdzić czy ich ilość i proporcje są właściwe, a jeśli tak, ratować się lubrykantami. Pamiętaj, że pochwa jest bardzo wrażliwa i stosowanie kosmetyków niekoniecznie do niej przeznaczonych (olejków, kremów, itd.) grozi podrażnieniami i stanami zapalnymi.

Czytaj także:

Nowoczesna antykoncepcja: przegląd

Gruczoły Bartholina odpowiadają za nawilżenie pochwy. Jak to działa?

16 Strach przed niechcianą ciążą czy zakażeniem chorobami przenoszonymi drogą płciową może zablokować wszelkie odczuwanie przyjemności Strach przed niechcianą ciążą czy zakażeniem chorobami przenoszonymi drogą płciową może zablokować wszelkie odczuwanie przyjemności Voyagerix, Istock

Cykl kobiety, antykoncepcja, a rozkosz

W dni płodne chętna, w inne nie? Różnie to bywa. Faktem jest, że wiele pań idzie na całość właśnie wtedy, gdy nie powinny tego robić, jeśli nie chcą powiększenia rodziny. Bywa jednak też tak, że rozluźnione i swobodne są tylko w te dni, gdy nie grozi im niechciana ciąża. A bez rozluźnienia trudno o udany seks.

To antykoncepcja właśnie bywa sposobem na otwartość między kochankami, bo głowy nie zaprzątają lęki. Seks bez celu prokreacyjnego ma sens nie tylko dlatego, że jest źródłem przyjemności. Znamy wiele powodów, dla których warto się kochać: poprawia się odporność, reguluje ciśnienie, zwalcza ból (także głowy).

Więcej: 7 powodów, żeby się kochać

Trzeba pamiętać, że antykoncepcja hormonalna nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Najlepszym zabezpieczeniem jest wzajemnie wierny partner, jednak trudno ręczyć za drugiego człowieka. Zatem: pamiętajcie o kondomach.

Komentarze (18)
Łechtaczka, wytrysk, wrażliwość piersi i... Sekrety jej rozkoszy
Zaloguj się
  • pawelo73

    Oceniono 63 razy 45

    a wy znowu o tym sikaniu - 80-90% kobiet w tym kraju to impotentki seksualne, a nawet jeśli jakieś nadmiernie się moczą z podniecenia to raczej na widok bankomatu a nie z powodu seksu

  • Rick Deckard

    Oceniono 42 razy 28

    Śmieszy mnie to. Od paru ładnych lat jest ogólna moda na trąbienie o seksualności kobiety, jej potrzebach, stopniu skomplikowania ich (kobiet) wrażliwości seksualnej, wyzwoleniu jakie obecnie przechodzą polskie kobiety etc., etc., etc... Gdzie w tym wszystkim mężczyzna? Jest a i owszem, ale w roli reproduktora, samca,... rzeczy. Rzeczy?! Jak to?? Tak, tak drogie Panie, rzeczy. Bo jak czytam te wszystkie "artykuły" (zarówno z ciekawości jak i dla ewentualnego dowiedzenia się czegoś nowego), to mama nieodparte wrażenie, że wszystko kręci się tyko i wyłącznie wokół Was. Mężczyzna, jego potrzeby (a zmieniły się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat tak samo jak zmieniły się kobiety i ich podejście do seksu w Polsce), podejście do seksu, chęć przeżycia (tak samo jak Wy drogie Panie) czegoś fajnego w trakcie seksu kompletnie się nie liczy. Wszyscy, dosłownie wszyscy łącznie z seksuologami jak katarynka - kobiety, kobiety, kobiety... Użalam się? Nie, po prostu zauważam problem i to moim skromny zdaniem niemały :-/...

  • el.pistolero

    Oceniono 25 razy 21

    Ty będziesz się starał, tańczył na rzęsach by miała orgazm, a kumpel z pracy bzyknie ją na szybko w biurze bądź imprezie integracyjnej, mając w dupie czy doszła. Potem z wypiekami na twarzy będzie opowiadała koleżankom, jakie ma wzięcie, jak leżąc na biurku rozkładała nogi, a one westchną wielkim łaaaał :)

  • ironic77

    Oceniono 15 razy 7

    brawo dla grafików gazety - cewka moczowa w miejscu łechtaczki... pochwa - wargi sromowe... naprawdę robi to gimbaza?

  • bronek_pierdola

    Oceniono 20 razy 4

    prosze zapytac Ryszarda -Pierwsza Fujara RP

  • homo-homini-lupus

    Oceniono 9 razy 3

    To już jest, kÓrwa mać, jakaś paranoja - już idiotyzm samych tytułów wprawia w osłupienie.
    Do orgazmu 16 kroków, do wariatkowa z waszym kompulsywnym obłąkaniem tylko krok!

  • pull_up

    Oceniono 2 razy 2

    Z waszym przewodnikiem po ciele kobiety radę sobie dam...Ech wy słoje, słoje. Tylko babciom się nie przyznawajcie że to piszecie bo was proboszcz na sumie wyklnie przed całą wsią...

  • kisssmyass

    Oceniono 1 raz -1

    ja wyznaję zasadę filozoficzną że do samicy podchodzić trzeba z batem! A czy sika czy nie, to mam głęboko w odbycie.

  • piuropusz

    Oceniono 1 raz -1

    Mniej wiecej w tylu krokach mozna 'latwo' zmienic dzwonek na swoj specjalny w ajfonie.... 😜

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX