10 przeszkód na drodze do kobiecego orgazmu

Małgorzata Skorupa
21.01.2015 10:32
A A A Drukuj

Shutterstock

"Kobiety potrzebują więcej stymulacji niż mężczyźni" - mówi dr Malcolm Vandenburg. "Jeśli partner poddaje się zanim osiągniesz orgazm, możecie sięgnąć po wibrator. Nie męczy się i może się poruszać szybciej i bardziej miarowo niż palce lub język" - przekonuje.

"Dla wielu pań użycie wibratora może okazać się pomocne w ustaleniu bodźców, które sprawiają im przyjemność. Pozwoli się zorientować, w jaki sposób sobie ich dostarczyć już z partnerem, bez użycia wibratora" - tłumaczy. Czasem kobiecie pomaga już sama świadomość, że jest zdolna do przeżywania orgazmu.

Czytaj także: Masturbacja nie szkodzi

Problemem może być też po prostu zbyt krótka gra wstępna. Pobudzenie u kobiety nie rośnie tak szybko jak w przypadku mężczyzn. Ogólna zasada głosi, że im więcej pieszczot na początku, tym większa szansa na orgazm. Od zasad oczywiście są wyjątki, ale gdy orgazmu nie widać na horyzoncie, warto zatrzymać się dłużej na początku drogi

Czytaj: Stosunek seksualny krok po kroku - co się dzieje, gdy się kochasz?

Zobacz także
Komentarze (29)
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 120 razy 100

    7. przeszkód na drodze do kobiecego orgazmu (moja wersja - od najważniejszych):

    1. fatalne wychowanie w rodzinie. brak wychowania, lub wychowanie sekciarskie, pełne poniżeń lub wymagające całkowitego oddania mamusi. przemoc w rodzinie. molestowanie w rodzinie.
    2. beznadziejni partnerzy w przeszłości: zdrajcy, kłamcy, damscy bokserzy, wylansowani egoiści, lub jakieś ćpuny/kibole/nieudacznicy którymi się trzeba "zaopiekować". to wszystko ryje psychikę.
    3. idiotyczna rywalizacja z "przyjaciółkami" a tak naprawdę najgorszymi wrogami. już sam fakt istnienia "przyjaciółek-wrogów" jest chory, ale rywalizacja z nimi na liczbę partnerów, albo stopień udanego seksu (rzecz jasna kłamstwa, a nie fakty, w tych rozmowach górują) to już jest naprawdę poniżej krytyki.
    4. wpływ mediów, lansujących zdrady, zmienianie partnerów, seks bez uczucia itd itp
    5. pracoholizm
    6. wszelkiego rodzaju zmiany związane z ciążą i wychowaniem dzieci. od hormonalnych, przez "bo dzieci usłyszą", aż po zmęczenie opieką.
    7. wszystkie "normalne" powody, czyli te wyolbrzymiane, a tak naprawdę marginalne: choroby, leki itp.

    Kobieta mająca fajnego faceta, dobrego a zarazem umiejętnego, nie-egoistę, gdy w związku panuje szczerość i zaufanie, a nie ciąży problem związany z dzieciństwem, przeszłością, albo rodziną kobiety - taka kobieta NIE MA problemów z orgazmem. nie ma i koniec. jedna na 1000, przez stres, albo jakąś chorobę, ale generalnie NIE MA problemu najmniejszego.

    problem jest w partnerze, w rodzinie, w przeszłości. a że to cholernie częste, to i przekłada się na częstość problemów z życiem seksualnym w ogóle.

    PS. kobieta która "udaje orgazm".... to jest dopiero żałosne. ona jest żałosna, jej partner jest żałosny, oboje są żałośni.

  • muzeumsnow

    Oceniono 39 razy 13

    Same jesteśmy sobie winne. Sztukę udawania opanowałyśmy do perfekcji. Te ochy, achy, stękania, żeby facet czuł się dopieszczony, żeby sąsiadka zazdrościła, żeby szyby w oknach drżały i pękało szkło.
    orbita.blox.pl/2012/10/Odchodzacy-faceci-i-niedochodzace-kobiety-czyli.html

  • dephazz

    Oceniono 5 razy 5

    A w realnym świecie
    - dziecko spi w dlugiem pokoju
    - skad wziasc na rachunki
    - frank droższy lub dlaczego musimy mieszkać z twoimi rodzicami?
    - jestem zmęczona po 12 godzinach w pracy
    I wiele innych....

  • sonix24

    Oceniono 3 razy 3

    Pani na pierwszym zdjęciu nie wygląda na z "niską świadomością swojego ciała" .

  • badziewiak66

    Oceniono 9 razy 3

    Młode pokolenie ma kłopoty z orgazmem przede wszystkim z powodu traktowania seksu jak sportu. Częste stosunki bez więzi emocjonalnej , przygodni partnerzy , seks po używkach - alkoholu , narkotykach, częste zmiany partnerów. Czytałem ostatnio gdzieś wywiad, chyba w Angorze, z kobietą która co sobotę ma innego partnera. Umawia się z nim przez portal internetowy. Po jakimś czasie warunkiem niezbędnym satysfakcji był duży penis. Wszystkie poniżej 19 cm odrzucała. Poznając mężczyzn na forach pytała najpierw o penisa, jego grubość i długość. Umawiała się z penisem , nie z człowiekiem. Kontakty seksualne ograniczały się jedynie do aktu współżycia, rozładowania napięcia seksualnego. Bohaterka wywiadu zaznaczyła że nie całuje się ze swoimi partnerami , bo ich nie kocha. Czy to jest ta kobieta nowoczesna ? Czy taka kobieta jest w stanie znaleźć sobie partnera , czy raczej samca który ją zaspokoi ? Nasze babcie były bardzo mądre , wiedziały że szacunek do ciała daje szansę na piękną wycieczkę w krainę zmysłów ze swoim ukochanym. I to jest najlepsze lekarstwo na dobry orgazm.

  • Gość: ted

    Oceniono 43 razy 3

    Bo wszyscy jesteśmy homoseksualni - tak przynajmniej pisze Gazeta

  • carolina_reaper

    Oceniono 2 razy 2

    dziewczyny, pamietajcie zeby sie myc, to bardzo wazne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX