10 przeszkód na drodze do kobiecego orgazmu

Małgorzata Skorupa
21.01.2015 10:32
A A A Drukuj
Badania wskazują, że nawet 20- 30 proc. kobiet ma trudności z osiąganiem orgazmu. Niektóre doświadczają go tylko niekiedy lub w ściśle określonych warunkach, np. podczas masturbacji. Co najczęściej stoi na drodze do przyjemności?

Shutterstock

Kobiety, które mają problemy z osiągnięciem orgazmu, mogą po prostu nie znać "własnego terenu" - pisze "The Sun". Jeśli nie znasz swojego ciała, twojemu partnerowi również będzie trudno je zgłębić.  Oboje znaleźliście się na obcym terytorium bez przewodnika, a wasze zbliżenia przypominają chaotyczne błąkanie się? Aby zbadać nieznaną okolicę, możesz wybrać się na zwiad w sfery erogenne - sama.

Cóż to za propozycja? Niektóre kobiety mają mentalną blokadę przed masturbacją - zaznaczają eksperci. "Możliwe, że czujesz się onieśmielona już na samą myśl o eksplorowaniu własnego ciała albo zapadło ci w pamięć zniechęcanie do zachowań autoerotycznych w dzieciństwie.

"Kobiece ciała skrywają pokłady poczucia winy i wstydu" - mówi Kathleen Rees, doradca z Coupleworks.co.uk. Rees przekonuje panie do nadrabiania zaległości z samą sobą i sprawdzania, jaki rodzaj stymulacji (miejsce, siła nacisku) na nie działa, a jaki niekoniecznie. "Dla niektórych kobiet źródłem najprzyjemniejszych doznań będzie stymulacja łechtaczki. Dla innych pieszczenie warg sromowych, okolic szyjki macicy, punktu G, sutków lub skóry za uchem" - dodaje.

Czytaj także: Na tropie punktu G

Komentarze (30)
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 131 razy 109

    7. przeszkód na drodze do kobiecego orgazmu (moja wersja - od najważniejszych):

    1. fatalne wychowanie w rodzinie. brak wychowania, lub wychowanie sekciarskie, pełne poniżeń lub wymagające całkowitego oddania mamusi. przemoc w rodzinie. molestowanie w rodzinie.
    2. beznadziejni partnerzy w przeszłości: zdrajcy, kłamcy, damscy bokserzy, wylansowani egoiści, lub jakieś ćpuny/kibole/nieudacznicy którymi się trzeba "zaopiekować". to wszystko ryje psychikę.
    3. idiotyczna rywalizacja z "przyjaciółkami" a tak naprawdę najgorszymi wrogami. już sam fakt istnienia "przyjaciółek-wrogów" jest chory, ale rywalizacja z nimi na liczbę partnerów, albo stopień udanego seksu (rzecz jasna kłamstwa, a nie fakty, w tych rozmowach górują) to już jest naprawdę poniżej krytyki.
    4. wpływ mediów, lansujących zdrady, zmienianie partnerów, seks bez uczucia itd itp
    5. pracoholizm
    6. wszelkiego rodzaju zmiany związane z ciążą i wychowaniem dzieci. od hormonalnych, przez "bo dzieci usłyszą", aż po zmęczenie opieką.
    7. wszystkie "normalne" powody, czyli te wyolbrzymiane, a tak naprawdę marginalne: choroby, leki itp.

    Kobieta mająca fajnego faceta, dobrego a zarazem umiejętnego, nie-egoistę, gdy w związku panuje szczerość i zaufanie, a nie ciąży problem związany z dzieciństwem, przeszłością, albo rodziną kobiety - taka kobieta NIE MA problemów z orgazmem. nie ma i koniec. jedna na 1000, przez stres, albo jakąś chorobę, ale generalnie NIE MA problemu najmniejszego.

    problem jest w partnerze, w rodzinie, w przeszłości. a że to cholernie częste, to i przekłada się na częstość problemów z życiem seksualnym w ogóle.

    PS. kobieta która "udaje orgazm".... to jest dopiero żałosne. ona jest żałosna, jej partner jest żałosny, oboje są żałośni.

  • Gość: Intymniej.pl

    Oceniono 24 razy 18

    POLECAM ;)

  • muzeumsnow

    Oceniono 44 razy 16

    Same jesteśmy sobie winne. Sztukę udawania opanowałyśmy do perfekcji. Te ochy, achy, stękania, żeby facet czuł się dopieszczony, żeby sąsiadka zazdrościła, żeby szyby w oknach drżały i pękało szkło.
    orbita.blox.pl/2012/10/Odchodzacy-faceci-i-niedochodzace-kobiety-czyli.html

  • dephazz

    Oceniono 14 razy 14

    A w realnym świecie
    - dziecko spi w dlugiem pokoju
    - skad wziasc na rachunki
    - frank droższy lub dlaczego musimy mieszkać z twoimi rodzicami?
    - jestem zmęczona po 12 godzinach w pracy
    I wiele innych....

  • badziewiak66

    Oceniono 14 razy 8

    Młode pokolenie ma kłopoty z orgazmem przede wszystkim z powodu traktowania seksu jak sportu. Częste stosunki bez więzi emocjonalnej , przygodni partnerzy , seks po używkach - alkoholu , narkotykach, częste zmiany partnerów. Czytałem ostatnio gdzieś wywiad, chyba w Angorze, z kobietą która co sobotę ma innego partnera. Umawia się z nim przez portal internetowy. Po jakimś czasie warunkiem niezbędnym satysfakcji był duży penis. Wszystkie poniżej 19 cm odrzucała. Poznając mężczyzn na forach pytała najpierw o penisa, jego grubość i długość. Umawiała się z penisem , nie z człowiekiem. Kontakty seksualne ograniczały się jedynie do aktu współżycia, rozładowania napięcia seksualnego. Bohaterka wywiadu zaznaczyła że nie całuje się ze swoimi partnerami , bo ich nie kocha. Czy to jest ta kobieta nowoczesna ? Czy taka kobieta jest w stanie znaleźć sobie partnera , czy raczej samca który ją zaspokoi ? Nasze babcie były bardzo mądre , wiedziały że szacunek do ciała daje szansę na piękną wycieczkę w krainę zmysłów ze swoim ukochanym. I to jest najlepsze lekarstwo na dobry orgazm.

  • sonix24

    Oceniono 6 razy 4

    Pani na pierwszym zdjęciu nie wygląda na z "niską świadomością swojego ciała" .

  • pawelekok_prawdziwy007

    Oceniono 6 razy 4

    qrde, jestem starszym panem, z młodszą kobietą mówię jej, poczekaj nie śpieszmy się mów, co cię najbardziej podnieca a ja postaram ci się to zrobić:)

  • Gość: ted

    Oceniono 46 razy 4

    Bo wszyscy jesteśmy homoseksualni - tak przynajmniej pisze Gazeta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX