Komentarze (198)
10 najbardziej depresyjnych zawodów
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • nicram112

    Oceniono 28 razy 10

    katecheta - wciska ciemnote dzieciom; to kiedys powinny go chyba ruszyc wyrzuty sumienia?

  • Gość: ps1

    Oceniono 9 razy 9

    Wg.mnie najbardziej depresyjna praca/zawód to taka której się po prostu nie lubi. Nie ma nic gorszego niż wstawać codziennie do pracy wiedząc,że jej się nie lubi. :)

  • Gość: Maria

    Oceniono 9 razy 9

    Opieka całodobowa przy osobach ciężko chorych to bardzo stresujące zajęcie ,wiem jak to wygląda bo tylko częściowo pomagałam przy opiece nad rodzicami.

  • Gość: funkcjonariusz SW

    Oceniono 11 razy 9

    Ja bym dodał jeszcze księdza, stres niesamowity-nie wie chłopina ile rzucą mu na tacę.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 8 razy 8

    a zawód policjanta, strażnika granicznego nie jest stresujący/depresyjny? Widok świata z najgorszej strony, patologie, nienawiść, zwierzęca natura człowieka, cierpienie bogu ducha winnych ludzi, walka o dobro której skutki rzadko są widoczne.. to pewnie tylko podnosi na duchu..

  • Gość: p7568n

    Oceniono 7 razy 7

    pogodynka ma bezstresową pracę

  • Gość: Krystyna

    Oceniono 7 razy 7

    Co za bzury!!!! Jesli w dzisiejszych czasach nie ma sie swojego biznesu i to dobrze prosperujacego to kazda praca czy wykonywany zawod u kogos jest stresujacy.Moj syn musial sie przekwalifikowac ze swojego wyuczonego zawodu na zrobienie kursu na instruktora nauki jazdy i to dopiero okazala sie "jazda" To jest praca nie dla kazdego a napewno dla ludzi o slabych nerwach! A wogole w Polsce zycie to jest jeden wielki STRES !!!

  • Gość: obserwatorka

    Oceniono 7 razy 7

    nie pamiętano o ZAWODOWYM KIEROWCY- ten w dzisiejszych czasach to musi mieć zdrowie i odporność każdego rodzaju, jest to życie- nie do zniesienia

  • Gość: bubu

    Oceniono 11 razy 7

    Kierowca autobusów komunikacji miejskiej - ten to ma dopiero bezstresową robotę. Nie tak, jak biedny zestresowany artysta ... odpowiadający za życie innych ludzi.(sic!)

  • Gość: nauczycielka

    Oceniono 13 razy 7

    Zgadzam się, że zderzenie się z realiami szkoły nie jest łatwe. Irytujące dzieci, roszczeniowi rodzice i do tego stare wydry-nauczycielki, które na młodego nauczyciela przerzucają niewygodne zajęcia. Bo one no już się wszystkiego narobiły i dorobiły statutu, że nie można je już wywalić z pracy. Nie wspomnę o dyrektorach,którzy wymagają wszystkiego...nowych dekoracji, strojów do przedstawień, wydrukowanych testów czy dyplomów tylko, że za moje pieniądze. Zdaję sobie sprawę, że za każdym razem jestem krytykowana przez społeczeństwo...tylko kochani nie wiecie, że te najwyższe pensje nie dostają początkujący nauczyciele! My nic nie możemy, bo ciągle się nam wmawia i powtarza, że nasze słowo nie jest słyszalne. Dlatego ja postanowiłam porzucić ten zawód. Bez żalu, bo ile można znieść...

  • Gość: Brando

    Oceniono 13 razy 7

    Najbardziej depresyjny zawód?
    Dziennikarz - pleść trzy po trzy za marną pensję i nazywać to misją.

  • nieswiez

    Oceniono 6 razy 6

    jestem opiekunem osob starszych i musze zaprzeczyc,ze jest to najbardziej depresyjny zawod, robilem w zyciu wiele rzeczy ale akurat ta praca pasuje mi najbardziej, oczywiscie trzeba miec odpowiedni charakter i podejscie (zawsze mialem szacunek dla seniorow i duza doze empatii) , ale jak sie trafi na fajne osoby, a takie glownie sa i okaze sie im troche serca-to praca jest przyjemna a ludzie nie szczedza wyrazow wdziecznosci, w rozny sposob oczywiscie a satysfakcja z wykonanej dobrze pracy jest ogromna

  • Gość: KasiaM

    Oceniono 6 razy 6

    Moja przyjaciółka opiekowała się starszymi chorymi w Stanach i była to jej najlepsza w życiu praca. Czuła się potrzebna tym ludziom a przede wszystkim zarabiała naprawdę sporo!! Mogła marzyć i planować. Teraz pracuje w Polsce, w pewnym urzędzie i ma depresję.. W Polsce być opiekunką lub urzędnikiem - tak, to może być przykre...

  • jagra2909

    Oceniono 7 razy 5

    Ciekawe, że 3/4 z tych zawodów wykonują kobiety - ciężka niewdzięczna praca, bez satysfakcji i nisko opłacana...i jeszcze depresyjna...

  • Gość: haloł

    Oceniono 5 razy 5

    Zgdzam się opieka nad malymi dzieci również prowadzi do depresji. Nie tylko do depresji ale i do rostrojenia nerwowego.

  • mamih2

    Oceniono 5 razy 5

    bankowcy - nierealne plany wciskanie klientom co tylko się da, przerost ambicji u dyrekcji -
    podpisuję się pod tym wszystkimi czterema kończynami, bo dużo można by na ten temat opowiadać. a ilu pracowników nie dało sobie rady i nie ma ich już wśród nas. Obecnie praca w banku to gehenna, mobbing .... ale kto w to uwierzy jak nie pracował w banku.

  • Gość: _JaC

    Oceniono 5 razy 5

    Opiekowałem się swoim wujkiem przebywającym w domu opieki i po niemal dwóch latach byłem wykończony psychicznie, ucierpiało moje dziecko i moja zona. Być może dlatego tak na mnie to wpływało, że jednak byłem emocjonalnie zaangażowany. No i wszelkie stereotypy o trudnym charakterze osób starszych także skupiały się w soczewce. W przypadku osób obcych sobie jest jednak większy dystans, tyle że z powoodu owego dystansu i swoistego ujemnego interesu ekonomicznego właścicieli domu opieki mój wujek zapewne przedwczesnie umarł (nie byłem w stanie częściej niż raz wtygodniu dojeżdżać do domu opieki aby karmić i poić, pielegniarki postawiły talerz i kubek na stole i wychodziły).

  • Gość: Baiaba

    Oceniono 5 razy 5

    " "To duża odpowiedzialność zajmować się pieniędzmi innych. Tym bardziej że w końcu nikt nie ma kontroli nad tym, co stanie się na rynkach finansowych" - mówi Deborah Legge. "W wykonywanie tego zawodu wpisane jest poczucie winy. "

    jaka odpowiedzialność ? poczucie winy ? - ładnie to wszystko brzmi z ust angielskiego doradcy. Nie wnikam. Jakoś ludzie przy korycie w tym kraju o odpowiedzialności zapomnieli. Ilu znacie takich z reala co pzoa nie małymi pensjami sprytnie publiczne pieniądze zainwetowali w siebie/ rodzine. Skoro sam Premier krzywoprzysięży i za grosz mu honoru to po co to im... Brak kary za winę , dobra kasa na poszkodowanych i kwestia czasu = brak poczucia winy...

    a z resztą te badania to zagranica i nijak sie mają. generalnie to samo to,że jesteśmy Polakami mozebyc stresujące w wiekszosci zawodów tam.

    a u nas... to widać taką politykę - dać odznaczenia za rozwoj gospodarki kraju obcemu który wyprowadza PLN poza granicę(!!),ulgi itp, ,obywateli pozamykac w tych obozach pracy.Tam zestresowane społeczeństwo zakupi swoje fajki i piwo,cenę się śrubuje,a uzaleznieni niech płaca za swą smierć coraz więcej.Nie ważne jest zdrowie ludzi,edukacja i ochrona ludzi przed chorobami cywilizacyjnymi -ważna jest akcyza i by "motłoch" podatników! oczekujący rządzenia z pozytkiem dla kraju,a nie przeciwko interesom narodowym- mógłbyć sprawnie rozgromiony przez Policję.No bo Po co uznawać papierosy za wielkie zło/narkotyki skoro przy okazji ze zarobi jakis hamerykanski koncern to i państwo wydrze na siebie, akurat tyle by było to przez emeryta przejedzone już dziś,na bierzaco,,natomiast palacz swoje przepracuje,a moze do emeryturki juz nie dociągnie. Papierosy nie powinnybyć znakowane ze są szkodliwe, ich nei powinno być w sklepie i tyle! no ale odbieglem od tematu. Kapitalizm rządzi sie swoimi prawami. Taki bankier dla mnei to nie tylko stresująca praca, to pakt z diabłem i oszustwo. Te wsyztskie kredyty,gotówka od ręki,ubezpieczenia, obniżanie ludziom emerytury,a w przypadku udowodnienia w sadzie że byla świadczona za nisko to małe sprostowanie za np 1 miesiac ostatni a te wsyztskie miesiace i kasa zostala w ZUSie!! itp itd ludzie są osaczani,kradnie im sie dane personalne,handluje nimi,analizuje/szpieguje wręcz osoby starsze podatne na sugestie,zaprasza na "kolacje w restauracji" czy "wycieczkę" gdzie podlegają centralnie praniu mózgów,nie rzadko przy użyciu poczestunk uw którym są odpowiednie zwiazki chemiczne by sugestia zadzialala- finalnie klijenci najczesciej nie są zadowoleni po powrocie,ale jak to bywa,co najwazniejsze malym druczkie mzapsiane bylo,nie da sie z tego wykrecic,a rata za pare DIAMENTOWYCH garnków (nazwa raczej koloru ,bo nie faktycznego składu) za 6000 pozostaje . dodajmy teraz jrszcze jakis nie fart i osoba nie wywiaze się,wtedy zleca się kolejne chieny , i najlepiej by osoba ta pieniedzy nei miala, wtedy straci dom czy ziemię, ejj tym przeciez lepiej dla tych wsyztskich "zestresowanych" dobrodzieiii. Tak to prawda,ze brakuje tu wielu zawodów,a są Ci co generalnie moze i mają stresa ale w piekle sie smażyć powinni za szerzenie zła,a nie narzekać!!

  • jmb2

    Oceniono 5 razy 5

    W Polsce, każdy z nas i to dość szybko, może paść ofiarą depresji lub delikatnie mówiąc - zaburzeń emocjonalnych, dlatego, że u nas dominuje / panuje .... totalny chaos emocjonalny w życiu społecznym górując nad zdrowym rozsądkiem. Do dzisiaj (w formie Instytucjonalnej) nie ma się komu tym niezmiernie ważnym problemem społecznym zając ... a ... nasi ? politycy to ... zwyczajnie wykorzystują do przeciągania elektoratu na swoją stronę przez co stare urazy i podziały Polaków nieustannie dodatkowo wzmacniają.

    Dlatego też te emocjonalne problemy polskiego społeczeństwa wciąż pogłębiają się. Niektórzy Polacy tylko z tego powodu wyjechali do pracy zagranicę i tam pozostają ciesząc się kulturą innych nacji będących na wyższym poziomie niż w Polsce.

    Często słyszałem od Polaków zagranicą, że Polska .. z zewnątrz po 1989 roku postrzegana jest jak jeden wielki dom ... waria ... bo od dawna przeciętni ... Polacy w Polsce tracili orientację w czasie i przestrzeni w tym ważnym dla zdrowia całego narodu temacie.

    Nie mniej nasi rodacy wciąż ... starają się ale też i poruszają po omacku, na nikogo liczyć nie mogą, radzić sobie musza sami - brakuje u nas zarówno instytucji wspierających jak i im samym odpowiedniej wiedzy oraz umiejętności.

    O pomoc nie możesz poprosić innych ludzi, bo inni ludzie sami są sfrustrowani i często dlatego są też mocno opryskliwi. Do tego wszystkiego dochodzi naturalna rywalizacja podkręcona wymaganiami nowego rynkowego systemu i stąd jakby dodatkowo ...niejeden Polak drugiego stara się wykiwać, by samemu więcej ugrać dla siebie - co też problemy emocjonalne Polaków tylko zaostrza.

    Po 1989 roku pod względem poziomu kultury społecznej wróciliśmy do epoki kamienia łupanego no może przesadziłem ale coś w tym jest i to trzeba zacząć odbudowywać ... ale nasze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego niewiele w tym temacie robi - uważając zapewne, że zdrowie narodu leży tylko w gestii Ministerstwa Zdrowia a przecież powinno zaczynać się od profilaktyki jaką może zapewnić ... Ministerstwo Kultury ... poprzez promocję i naukę kulturalnego i wspierającego się wzajemnie naszego zachowania się wobec siebie oraz innych ludzi.

    To przecież od kultury społecznej oraz jego poziomu w danym państwie zależą ... nawyki lub inaczej mówiąc podejście ludzi w nim żyjących do siebie wzajemnie a od tych " niby nic nie znaczących nawyków" zależy to ... czy dany zawód wykonywany w Polsce będzie należał do " streso ...rodnych" czy uszczęśliwających czyli inaczej mówiąc doładowujących ludzi na poziome pozytywnym, dodatnim.

    Niby nic ale jest to ważniejszy temat od ... czekania na zmiłowanie i tylko leczenia już chorych post factum.

    To tu w tym niepozornie błahym temacie są ukryte rezerwy proste naszego przyszłego wzrostu gospodarczego zarówno w samej Polsce jak i w ekspansji polskich produktów na świecie.

    Dawnej nasze mamy i babcie miały w kuchni takie hasło wyhaftowane na serwetce i powieszone zwykle w kuchni: ... Zgoda buduje niezgoda rujnuje - to hasło dalej jest aktualne.
    Tylko, że u nas chyba Pan Zgoda wyjechał z kraju a Pan Niezgoda pozostał - takie się przynajmniej odnosi wrażenie.

  • Gość: maciek

    Oceniono 5 razy 5

    Chyba was poj... a osoby pracujące na linii produkcyjnej? Poza tym to przecież w Polsce każda praca to depresja i presja. No moze politycy itd. nie jest depresyjna.

  • Gość: o.

    Oceniono 7 razy 5

    Jeśli mowa o sprzedawcach - oprócz presji skierowanej na osiąganie niemożliwego, kiepskiego wynagradzania, pracy ponad siły, po całych dniach, w święta, należy jeszcze wspomnieć o chamskich klientach - frustratach, dorobkiewiczach cierpiących na manię grubości portfela i innej maści burakach, którzy wykorzystują oklepane:"klient nasz pan" i bez opamiętania wyżywają się na pracownikach marketów tudzeż innych "salonów sprzedaży".

  • Gość: Rob

    Oceniono 59 razy 5

    dodalbym redakcyjnych stazystow gazeta.pl - musza sie szmacic za 2 tys zlotych na reke

  • pscolla

    Oceniono 4 razy 4

    Może faktycznie w tych zawodach jest więcej stresu niż w innych, bo przekładanie nogi na nogę przez panią sekretarkę nie można porównywać z lekarzem czy pracownikami socjalnymi, ale prawda jest też taka, że jeżeli NAPRAWDĘ SIĘ KOCHA czym się zajmuje to wcale nie jest to dla nas stresujące i powodujące depresje.. wiem wiem zaraz na mnie nakrzyczycie, że lepsza praca. której się nie lubi niż żadna - owszem na krótki okres czasu tak, ale mając pracę, której się nie lubi nie jesteśmy zadowoleni z życia a to się odbija na naszej rodzinie, naszym zdrowiu itd. zatem jak już się ma pracę, której się nie lubi to można swobodnie zacząć szukać pracy, która by nam bardziej odpowiadała :) sama zmieniałam 9 razy pracę, mam 38 lat i dopiero za 9 razem trafiłam na to co mi odpowiada i lubię to robić :)

  • Gość: gt

    Oceniono 4 razy 4

    a jakaś praca jest bezstresowa? nie ma tak dobrze, nikt, by go omijały stersy i wszystko jedno jaka praca, każdy zawód ma swoje obciążenia

  • Gość: Irena

    Oceniono 4 razy 4

    Mam w domu dwóch inżynierów budownictwa. Przekonywałam syna, żeby nie szedł na budownictwo , widząc jak się mąż denerwuje. Nie posłuchał mamy i teraz bardzo żałuje. Marne płace o odpowiedzialność olbrzymia.. Syn myśli o przekwalifikowaniu.

  • Gość: monika

    Oceniono 4 razy 4

    pracownicy sieci chandlowych, takich jak polo market, tesco czy biedronka:)

  • Gość: pawcio

    Oceniono 6 razy 4

    Urzędas mi tam nie pasuje. Może się mylić, robić błędy nikt go nie zwolni i jeszcze premia się zawsze należy. Jaka depresja na państwowej posadzie do emeryturki?

  • Gość: Ula

    Oceniono 4 razy 4

    W Polsce wszystkie zawody z czasem prowadzą do depresji no chyba,że politycy- oni nie mogą narzekać na depresję, bo zawsze sobie wymyślą coś nowego i znów jest afera albo nagonka tylko po to aby narodowi zrobić wodę z mózgu, a naprawdę ważne sprawy leżą! Wszystkie bzdetne przepisy i papierkowa robota, nikomu na nic nie potrzebna a gdzie w tym wszystkim jest człowiek? NA SZARYM KOŃCU przypominają sobie o nim jak trzeba go ukarać. Ula

  • Gość: Pracownik Sanepidu

    Oceniono 12 razy 4

    Pracownicy Sanepidu...
    Zarobki minimalne, ciągła presja czasu, odpowiedzialność ogromna...
    ale nie to jest najgorsze...
    Najgorsze jest, że gdziekolwiek się dowiedzą, że pracuje się w sanepidzie, zaczynają się komentarze, aluzje do wyimaginowanych łapówek, toreb z zakupami dostawanymi w prezencie... :(
    Nigdy nie wzięłam żadnej łapówki...
    W prezencie mogłam dostać najwyżej gruźlicę od chorych...
    Dobijające jest, że niezależnie jak bardzo się człowiek stara, jak stara się pomóc osobom szukającym w Sanepidzie pomocy, to i tak powszechna jest niechęć i wrogość...
    Próbuję zrozumieć, nikt nie lubi być kontrolowany, ale kontrole stanowią tylko część naszej pracy, a mity na temat domniemanych korzyść osobistych są bardzo krzywdzące...

  • Baba Aga

    Oceniono 3 razy 3

    To rzeczywiście duża presja, gdy wpuszczasz ludzi w polisy ma życie, nie dodajesz kluczowego załącznika i zapewniasz o gwarancji 100% kapitału wpuszczając kogoś na maksa w totalną ruletkę. Sumienie masz czarniejsze niż gacie górnika w styczniu a to faktycznie może zdepresjonować. Pozdrawiam Open Finance :D

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 3 razy 3

    Po praiw 30 latach pracy, mam wrażenie, że dzieci są zawsze podobne, ale rodzice już nie :(

  • Gość: fu

    Oceniono 3 razy 3

    Kelnerzy to są np. we Francji - jest to zawód, który wymaga kwalifikacji i niesamowitych zdolności. W Polsce i wielu innych krajach jest to z reguły praca przejściowadla studentów. Ostatnio na wakacjach we Francji widziałem prawdziwego kelnera: facet nosił trzy tace: 4 małe piwa, 5 espresso (ustawione jedno na drugim), kilka spodkówz zakąskami, trzy talerze z głównym daniem, dwie lampki wina, dwa puste kieliszki, karafkę wina i karafkę wody, sztućce i 4 koszyki z pieczywemii rachunki.

  • Gość: Chomik albert

    Oceniono 3 razy 3

    Listonosze i kurierzy, chamstwo klientów ( nie było pana z poczta, jest 18 o tej porze chce odpoczac a nie przyjmowac listonosza, prosze być rano o 10 w czterech miejscach na raz, ) praca w nadgodzinach ( w pracy o godzinie 8 w domu o godzinie 23), zmuszanie do akwizycji ( jak nie sprzedasz tej gazety to sam ja kup, mamy sprzedać dekodery, nie wyrobimy planu sprzedaży nie będzie premii ) Wadliwy system przez ktory przesylki opoznione a potem trzeba spojrzec klientowi w twarzi powidziec przykro mi ale niema pana listu

  • barajevo

    Oceniono 3 razy 3

    dobrze, że w zestawieniu nie ma kulturoznawców, czuję się bezpieczniej. :)

  • Gość: Akasha

    Oceniono 3 razy 3

    brakuje mi w tym zestawieniu wszelakich pracowników infolinii, którym wiecznie obrywa się za byle gó..., plus muszą pracować piątek, świątek i niedziela w po*ebanych godzinach, a także telemarketerów (choć Ci ostatni łapią się w sumie pod sprzedawców).

  • Gość: gosć

    Oceniono 3 razy 3

    dla mnie każdy zawód w tym kraju przynosi depresję, bo płaca ani umowy nie są adekwatne w stosunku do obowiązków jakie osoba musi wykonac.
    Młodych zdrowych sprawnych bez rent emerytur w ogóle traktuje się jak śmieci.
    Po prostu jedna wielka depresja.

  • Gość: xyz

    Oceniono 3 razy 3

    Niepotrzebny artykuł - wszystkie zawody (o ile ktoś ma skłonność do popadania w depresje) po prostu.

  • Gość: Ta lista to jakas bzdura..

    Oceniono 3 razy 3

    najbardziej depresyjne zawody to takie wsrod ktorych zdiagnozowano najwiecej ludzi w depresji a nie ktore wydaja sie byc nieprzyjemne..

  • Gość: asd

    Oceniono 3 razy 3

    Jeszcze informatycy bo koledzy dokoła to albo nadęte dupki "co to nie ja" albo tłumoki albo nudziarze.

  • Gość: Michał

    Oceniono 7 razy 3

    A gdzie zawód kierowcy. Wielogodzinne oczekiwania na rozładunek pod castoramą. Coś co można załatwić w 3 do 5 minut zajmuje magazynierom 2 3 godziny. Wszak kierowca ma czas na wszystko. Po co ma wcześniej wrócić do domu.

  • Gość: adpna

    Oceniono 7 razy 3

    Ja dodałbym właściciel firmy własnej. Połączony ze sprzedawcą. Ciągła presja na wyniki, zyski. Stale trzeba kombinować z kasą, zusem, opłatami, podatkami, pracownikami.

  • Gość: gierekedmund

    Oceniono 13 razy 3

    Jakby sobie taki pan artysta frilanser pomachał trochę łopatą to by mu zaraz depresja przeszła nierobowi cholernemu

  • Oceniono 2 razy 2

    wniosek nasuwa się tylko jeden każda prac w której ma się do czynienia z ludźmi jest stresująca. To mu ludzie wprowadzamy innych w stany depresyjne. To nie praca tylko brak szacunku dla drugiego! Uważam, że nie wymieniono jeszcze wielu zawodów. Ciekawe jak by wyglądała lista najmniej stresujących zawodów 1. Prezydent 2. Polityk i ............

  • askold

    Oceniono 2 razy 2

    Jest taki suchar : 80 % Polaków to ludzie zestresowani. Reszta mieszka na emigracji.
    Suchar ?

  • 3000m

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli praktycznie wszyscy :)

  • Gość: księgowy

    Oceniono 4 razy 2

    a księgowy to nie??. Mam dość 40 lat i wrak człowieka,,,,

  • Gość: luki

    Oceniono 6 razy 2

    kto wogule wymyslil te bdury chyba jakis idiota te zawody to niech ten gosciu idzie na kierowce w transporcie miedzynarodowym miesiac poza domem sam w samochodzie i wszystkie kontrole na drodze ktore chca tylko wyciagnac kase za byle gowno

  • Gość: kokochanel

    Oceniono 2 razy 2

    bzdury

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX