Etapy miłości: od zakochania do rozpadu

Małgorzata Skorupa
11.12.2012 14:30
A A A Drukuj
Namiętność, intymność i zobowiązanie - to według psychologów trzy elementy, które mogą składać się na miłość. Ich natężenie i proporcje decydują o tym, na którym etapie jest związek i w jakim kierunku zmierza. Czego się spodziewać w jakiej fazie relacji? Procesy zachodzące między partnerami opisuje prof. Bogdan Wojciszke w swojej książce "Psychologia miłości".

Shutterstock

Zakochanie to nie "sielanka". Porywy serca, nieprzejednane pragnienie złączenia się z obiektem westchnień i jednoczesny niepokój, powątpiewanie, czy wybranek bądź wybranka czuje podobnie - to właśnie stany typowe dla pierwszej fazy miłości.  Z boku wygląda to dosyć dramatycznie.

Nie ma się co oszukiwać: jeszcze mało wiesz o osobie, w której się zauroczyłeś. Nie ma między wami bliskości, zaufania czy przyjaźni. To się jednak nie liczy, i tak jesteś w stanie myśleć tylko o niej lub o nim. Zakochaniu towarzyszą silne emocje, i to zarówno pozytywne (radość ze spotkania, oczekiwanie kontaktu fizycznego), jak i negatywne (strach przed odtrąceniem) - zauważają psycholodzy. Taki koktajl emocjonalny mocno uderza do głowy. W dodatku towarzyszy mu pobudzenie na poziomie ciała. Mowa tu przede wszystkim o pobudzeniu seksualnym. Jakkolwiek nie fascynujące są wasze rozmowy, romantyczne kolacje i nieme spojrzenia prosto w oczy, tak jednej i drugiej stronie chodzi po głowie przede wszystkim to, żeby doprowadzić sprawy znacznie dalej. Bynajmniej nie w platonicznym kierunku.
Bez wątpliwości zakochaniem rządzi namiętność. Głównie ona, bo bliskość nie zdążyła się jeszcze wykształcić, a na deklaracje i zobowiązania jeszcze za wcześnie. Namiętność, choć jest składnikiem miłości, który najszybciej ulatnia się z relacji i najtrudniej przychodzi nam jego świadome przywrócenie, najbardziej daje nam w kość. Dzieje się tak głównie za sprawą uderzeniowej dawki sprzecznych i mocnych emocji. Choć jak pokazują badania na dłuższą metę namiętność satysfakcji ze związku nie zapewnia?  Co jest więc gwarancją sukcesu?

Podobają Ci się nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku!

Zdjęcie Film: Mała wielka miłość Zdjęcie Film: MIŁOŚĆ NA WYBIEGU Zdjęcie Film: Zupełnie jak miłość Zdjęcie Film: HOTELOWA MIŁOŚĆ
Film: Mała wielka miłość Film: MIŁOŚĆ NA WYBIEGU Film: Zupełnie jak miłość Film: HOTELOWA MIŁOŚĆ
zobacz inne komedie romantyczne w
materiały partnera
Zobacz także
  • 20
  • 3
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • Oceniono 26 razy 22

    Wszystko, co nie jest w umiejętny sposób podtrzymywane tak jak ogień w kominku ... zgaśnie lub rozpadnie się lub zaniknie. Zatem rzecz w umiejętnym ... podtrzymywaniu ... tego co zostało kiedyś zapalone / skupione/ a tutaj wszystko zależy od wyobraźni i innowacyjności obu stron. Jeżeli nie popracujesz na tym polu to wszystko także miłość, jak krzywa każdego produktu wytworzonego przez człowieka, będzie samoistnie dążyła do zera z powodu spadku zainteresowania oraz konkurencyjnych, alternatywnych rozwiązań w tym nowych produktów pojawiających się nieustannie w koło nas.

    W przyrodzie nic nie ginie tylko zmienia stan: ze stałego w ciekły lub gazowy a na końcu jest ... nicość.
    A to wszystko przecież z lenistwa, braku wyobraźni oraz spoczęcia i siedzenia na laurach, z błędnego przekonania, że po ślubie nie trzeba się już o nic starać w temacie ... podtrzymywania ... zainteresowań sobą przez obie strony danego związku.

  • Gość: autor

    Oceniono 30 razy 18

    milosc to placenie rachunkow, sex a potem przywiazanie

  • Oceniono 13 razy 11

    ten "artykuł" wogóle nie zacheca ani do zakochiwania ani do milosci czy zobowiazań...:( Jak w srednioweczu - brzmi jakby wszystko miao skonczyć sie w piekle... i i tak skonczymy w grobie... kto to pisał?

  • kapitansiuwax

    Oceniono 24 razy 4

    Będziecie za wszelką cenę bronić tego fałszywego zdania że miłość się kończy? - Punkt piąty jest sprawdzianem po którym można mówić o początku miłości. Jesteście nie doświadczone redaktorki i redaktorzy. Jesteście dziećmi podatnymi na manipulacje i podtrzymującymi manipulacje bo tak was przeżarła. Lepiej się nawróćcie na wiarę chrześcijańską. Będziecie hipokrytami ale małymi krokami bedziecie pracować nad sobą zamiast pogrążać siebie i innych.

  • Oceniono 46 razy -20

    A gdzie jest Bóg i jego łaska wytrwałości w trudach tej ziemi do jakich mogą należeć małżeństwa?? Wszystko tylko do ROZPADU dąży?? Czy to ładnie taki artykulik bez głównego wątku dać?

  • Gość: bonia

    Oceniono 64 razy -20

    jestem zakochana 8 lat i będę tak do końca póki żyję. Nie interesuje mnie seks, ani pieszczoty czy pocałunki bo to niemozliwe-ale kocham i to się liczy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX