Wszy, pluskwy, pierwotniaki i reszta, czyli niechciane pamiątki z wakacji. Jak się ich pozbyć?

Takich 'skarbów' wolelibyśmy z urlopu nie przywozić, ale zwykle nie mamy na to większego wpływu. Dowiedz się, jak skutecznie się rozprawić z najczęstszymi powakacyjnymi pamiątkami.
Od czasów faraonów ludzkość nie wymyśliła w zasadzie niczego rewolucyjnego, by zwalczyć wszy. Wtedy też wyczesywano gnidy i smarowano głowę czymś, co miało zwalczyć żywe osobniki Od czasów faraonów ludzkość nie wymyśliła w zasadzie niczego rewolucyjnego, by zwalczyć wszy. Wtedy też wyczesywano gnidy i smarowano głowę czymś, co miało zwalczyć żywe osobniki Shutterstock/Protasov AN

Wszawica - jedno umycie głowy nie pomoże

Niestety, letnie przygody czasem wiążą się z bliskimi spotkaniami z wszą ludzką, owadem bytującym na owłosionej skórze głowy. Tę niechcianą pamiątkę z wakacji najczęściej przywożą dzieci, ale nie tylko. Paskudztwa można się łatwo pozbyć? Niekoniecznie.

Na rynku nie ma preparatów, które w pełni skutecznie zwalczałyby wszy we wszystkich stadiach rozwojowych. Gnidy, czyli jajeczka wszy, przez pewien czas są w pełni hermetyczne, więc niemal niezniszczalne. Jeśli producent obiecuje, że jedno umycie głowy jego preparatem trwale rozwiąże problem, mija się z prawdą

- przekonuje Ewa Kopeć, współwłaścicielka salonu Mamy z Głowy, w którym pielęgniarki usuwają dzieciom wszy. Przypomina także, że larwy wszy są niewiele większe od główki szpilki i niełatwo je zauważyć, a wciąż popularne preparaty z permetryną czasem nieskuteczne, bo wiele wszy się na nie uodporniło.

Gdzie szukać wszy?

Wszy szczególnie chętnie gromadzą się w cieplejszych miejscach głowy, głównie za uszami czy w okolicy karku. Dorosła wędrująca wesz jest na tyle duża, że można ją po prostu zauważyć, ale rzadko się to zdarza, chyba że wszawica jest już bardzo zaawansowana. Wesz nie ma interesu, byśmy ją znaleźli i skutecznie się chowa.

Drugą widoczną oznaką wszy są gnidy, czyli jajeczka składane przez pasożyta. Są białawego koloru, mocno przyklejone do nasady włosa, przez co trudno jest je usunąć.

Wesz ludzka żywi się naszą krwią i czasem pozostawia maleńkie, swędzące ranki na skórze głowy. Drapiąc się, dodatkowo je zaogniamy i możemy doprowadzić do nadkażenia bakteryjnego skóry. Uwaga, zdarza się, że dziecko, które ma wszawicę, w ogóle nie odczuwa swędzenia, dlatego głowy należy sprawdzać nie tylko wtedy, gdy dzieci zgłaszają dolegliwości, ale też profilaktycznie.

Jak się zarażamy?

Zarazić się wszawicą jest dość łatwo w czasie bliskiego kontaktu osobą, która ma wszy, przez używanie wspólnych szczotek do włosów, ozdób, a także ręczników, czy też przez dzielenie pościeli. Wesz jest ruchliwa i łatwo przenosi się na nowego żywiciela.

Zatem po powrocie z wakacji warto dokładnie obejrzeć głowę dziecka (własną też nie zaszkodzi). W stwierdzeniu, czy nie ma na głowie pasażerów na gapę, pomaga także rozczesywanie włosów gęstym grzebieniem. Jeżeli na kosmykach włosów lub na zębach grzebienia zauważymy pasożyta lub znajdziemy gnidy we włosach, trzeba działać.

Szampony i preparaty likwidujące wszy i gnidy aplikuje się na włosy i po jakimś czasie spłukuje. Następnie należy włosy wyczesać gęstym grzebieniem (najlepiej metalowym).

Zabieg bezwzględnie powtarzamy po tygodniu. To właściwy czas, by zdążyły się wykluć wszy z gnid, które zdołały przetrwać pierwszy zabieg. Są za młode, by złożyć kolejne jaja, więc po drugim zastosowaniu odpowiedniego preparatu kłopot najczęściej mamy z głowy.

Co, jeśli nie permetryna?

Najskuteczniejsze okazują się być preparaty silikonowe (z dimetikonem czy cyklometikonem), które starannie oklejają wszy, prowadząc do ich uduszenia. Wolisz metody naturalne? Preparaty ziołowe trudno zatrzymać na głowie (są rzadkie), często zawierają alkohol, co dodatkowo podrażnia skórę głowy.

Pamiętaj, że niechcianego gościa trzeba się też pozbyć z pościeli, ręczników i ubrań. Koniecznie należy je wyprać w wysokiej temperaturze, powyżej 60 stopni Celsjusza. Pomaga także prasowanie rzeczy gorącym żelazkiem. Grzebienie, szczotki i ozdoby do włosów trzeba wymrozić, wygotować lub wyrzucić.

Wizyta u lekarza nie jest konieczna, chyba że na skórze głowy widać zaognione i mocno swędzące ranki. Może to bowiem oznaczać, że doszło do nadkażenia bakteryjnego.

Z urlopu można też przywieźć choroby przenoszone drogą płciową.

Pełne wyleczenie paznokcia zaatakowanego przez grzyby może zająć nawet pół roku Pełne wyleczenie paznokcia zaatakowanego przez grzyby może zająć nawet pół roku Shutterstock/Lightspring

Grzybica nie leczy się łatwo

Istnieje około 200 gatunków grzybów, które mogą zaatakować naszą skórę. Spotkać je możemy praktycznie wszędzie, gdzie jest ciepło i wilgotno, czyli choćby pod prysznicem, na basenie, w wodnych parkach i na mokrych posadzkach w toalecie oraz w wykładzinie hotelowej.

Nie wierz, że błyskawicznie pozbędziesz się problemu, gdy grzyb zaatakuje twoje paznokcie.

Pacjenci czasem oczekują cudów jak w reklamie, czyli spryskają stopę i po kłopocie. Tymczasem pełny proces leczenia, niejednokrotnie wymagający nadzoru dermatologa, zajmuje kilka miesięcy, bo konieczna jest pełna wymiana chorej płytki paznokcia na zdrową

- przypomina farmaceuta Marcin Korczyk, znany w sieci jako Pan Tabletka.

To lubią grzyby

Grzybica najczęściej dotyczy stóp i paznokci, ale grzyby mogą zaatakować także owłosioną skórę głowy, a nawet pachy, pachwiny, dłonie, brodę (tzw. figówka). Symptomy zarażenia widać dość szybko. Na zainfekowanej skórze pojawiają się zaczerwienienia, krosty, grudki lub pęcherzyki, a przy grzybicy stóp dodatkowo dochodzi do maceracji naskórka oraz pęknięć między palcami. Skóra zaczyna swędzieć i łuszczyć się, pęcherzyki pękają tworząc nieestetyczne grudki. Grzybica paznokci natomiast powoduje zmianę jego zabarwienia na żółty lub zielonkawy, zgrubienie, łamliwość paznokcia oraz kruszenie się płytki.

Jak sobie radzić?

Grzybica musi być leczona, ponieważ stosunkowo łatwo przenosi się na pozostałe części ciała oraz możemy zarazić nią inne osoby. Nie obejdzie się bez wizyty u lekarza, który przepisze odpowiednie leki przeciwgrzybiczne, najczęściej w formie maści czy płynów do przemywania skóry. Dodatkowo można się wspierać preparatami ziołowymi, na przykład na bazie nagietka lub szałwii. Leczenie jest długotrwałe, wymaga systematyczności i staranności przy aplikowaniu leku. Buty i skarpetki zakażonej osoby musimy też zdezynfekować jak najszybciej. (Przeczytaj, jak to zrobić skutecznie).

Profilaktyka łatwiejsza od leczenia

Niektórych zakażeń grzybami można uniknąć, w tym grzybicy stóp, pamiętając o prostych zasadach:

  • na basenie nośmy klapki i dokładnie wycierajmy stopy, zwłaszcza między palcami,
  • nie używajmy cudzych ręczników, a tym bardziej butów,
  • nośmy przewiewne obuwie, zwłaszcza w czasie upałów,
  • dbajmy o czystość ubrań i pościeli,
  • pamiętajmy, że uszkodzenia skóry, nawet niewielkie ranki, mogą być wrotami dla atakującego grzyba. Zadbajmy zatem o dezynfekowanie i odpowiednie zabezpieczanie obtarć czy też innych ran na skórze.
Podgatunki i szczepy salmonelli odznaczają się różną zjadliwością Podgatunki i szczepy salmonelli odznaczają się różną zjadliwością Shutterstock/Tatiana Shepeleva

Zatrucia pokarmowe - kłopot na urlopie, który czasem sprzyja długotrwałym problemom

Zatrucia pokarmowe to zdecydowanie najczęstsze źródło naszych wakacyjnych kłopotów. Podróże wiążą się z kosztowaniem egzotycznych potraw, jedzeniem w najróżniejszych restauracjach, a także próbowaniem pyszności na ulicznych straganach. To część atrakcji, z których chcemy i powinniśmy skorzystać. Ale też czasem kończy się to nie najlepiej. Bywa, że jedynym wakacyjnym wspomnieniem jest pobyt w toalecie czy nawet szpitalu. Niechciana pamiątka na lata.

Co nas truje?

W źle przechowywanej żywności, szczególnie w ciepłym klimacie, szybko rozwijają się patogeny wywołujące kłopoty żołądkowe. Należą do nich bakterie z rodzaju Salmonella, Campylobacter, Yersinia, a także szczepy gronkowca Staphylococcus aureus - pojawiające się, na przykład, w rozmrożonych i ponownie zamrożonych produktach spożywczych. 

W konserwach mięsnych, rybnych, a nawet jarzynowych czy owocowych lubią namnożyć się bakterie beztlenowe z rodzaju Clostridium botulinum. Laseczki jadu kiełbasianego produkują toksynę botulinową, jedną z najsilniejszych biotrucizn. Toksyna jest wchłaniana w układzie pokarmowym, a następnie przenika do układu nerwowego, gdzie blokuje przewodzenie w synapsach nerwowo-mięśniowych. Objawy zatrucia pojawiają się po kilku godzinach, a w przypadku przyjęcia mniejszej dawki, nawet po paru dniach.

Tych objawów nie lekceważ

Typowe objawy zatrucia jadem kiełbasianym to początkowo osłabienie, zawroty głowy i suchość w ustach, spowodowana paraliżem gruczołów ślinowych i zahamowaniem wytwarzania śluzu. Także gruczoły potowe zostają porażone - przestajemy więc się pocić.

Z czasem dochodzą objawy neurologiczne: upośledzenie widzenia, nieostre lub podwójne widzenie, zez zbieżny, światłowstręt, opadanie powiek. Mięśnie gładkie zostają porażone i  pojawiają się kłopoty z mówieniem i połykaniem, ustaje perystaltyka jelit oraz dochodzi do zatrzymania moczu.

Jeżeli takiej osobie nie udzieli się fachowej pomocy w szpitalu, wkrótce może dojść do jej zgonu w wyniku blokady mięśni oddechowych oraz nagłego zatrzymania akcji serca.

Dramatu nie ma, ale...

Mniej groźne, ale niewątpliwie uciążliwe w podróży, są zatrucia bakteriami w rodzaju Campylobacter, czyli C. jejuni i C. coli. Mogą się znaleźć w mięsie, czy też w niepasteryzowanym mleku. Salmonella lubi namnożyć się w mięsie, mleku, jajach, w owocach morza. Objawy zatrucia bakteryjnego to nudności, biegunki, wysoka temperatura, bóle podbrzusza. Przy zatruciu Campylobacter może dojść do ostrego zapalenia żołądka i jelit. Pierwsze objawy takiego zatrucia pojawiają się po 2-4 dniach, a choroba trwa około tygodnia. Pomocne są wtedy takie środki jak węgiel, odpowiednia dieta, picie dużej ilości wody.

Dr Michał Domaszewski, lekarz rodzinny, przypomina, że każde, nawet pozornie banalne zatrucie, może być fatalne w skutkach, jeśli dopuścimy do odwodnienia. Najszybciej odwadniają się dzieci (im młodsze, tym szybciej trzeba skontaktować się z lekarzem), ale może być ono zabójcze także dla dorosłych.

Nie zwlekaj z wizytą, jeśli nie możesz zbić gorączki za pomocą powszechnie dostępnych preparatów bez recepty. Nie zaszkodzi ci krótka głodówka, ale trzeba pić. Jeśli zwracasz dosłownie wszystko, co weźmiesz do ust, masz suchy język, zawroty głowy i jesteś bardzo osłabiony, to już naprawdę ostatni dzwonek, by szukać pomocy lekarskiej

- przekonuje lekarz.

Jeśli objawy nie są bardzo nasilone, ale jest problem z uzupełnianiem płynów, można z konsultacją lekarską wstrzymać się maksymalnie dobę. Gdy jednak jest gorąco, a samopoczucie stale pogarsza się, lepiej zrobić to szybciej.

Czytaj wywiad z doktorem Domaszewskim na temat zagrożeń w internecie

Lamblią możesz zarazić się od psa czy kota, ale też poczęstować nią domowego pupila Lamblią możesz zarazić się od psa czy kota, ale też poczęstować nią domowego pupila Shutterstock/Kateryna Kon

Jeszcze więcej zatruć

Przyczyną ostrych biegunek i bólu brzucha mogą być także pasożyty, a wśród nich pierwotniaki, takie jak Giardia i Cryptosporidium.

Zwodnicze lamblie

Pierwotniak Giardia lamblia odpowiedzialny jest za giardiozę (lambliozę), chorobę pasożytniczą, do której dochodzi po spożyciu zakażonego jedzenia. Szczególnie zjadliwe szczepy spotyka się obszarze Rosji, Azji Centralnej, a także w krajach śródziemnomorskich. Do zakażenia żywności dochodzi w wyniku nawożenia pól ludzkimi odchodami oraz z powodu nieprzestrzegania zasad higieny przy przyrządzaniu potraw. Dlatego, zanim zjemy surowe warzywa, umyjmy je dokładnie pod bieżącą wodą.

Cysty z pasożytami dostają się do układu pokarmowego i zagnieżdżają w jelicie cienkim, w przewodach i w pęcherzykach żółciowych. Lamblioza wykrywana jest dzięki badaniu kału, wykonuje się także testy z krwi na obecność antygenów. Leczenie obejmuje nie tylko osobę chorą, ale i członków najbliższej rodziny i wymaga nadzoru lekarza. Pomocna jest także zmiana diety i ograniczenie spożycia cukrów na rzecz produktów nieprzetworzonych, z dużą ilością witamin i błonnika.

Bywa, że o problemie dowiadujemy się wiele miesięcy po urlopie, podczas którego doszło do zarażenia, bo objawy nie muszą być jednoznaczne. Czasem na ślad pasożyta trafia lekarz po wykluczeniu alergii - lamblioza może objawiać się niecharakterystycznymi bólami brzucha i wysypką.

Problem z fontanny i basenu

Kryptosporydioza to choroba pasożytnicza, wywoływana przez pierwotniaki z rodzaju Cryptosporidium, objawiająca się ciężką, wodnistą biegunką i bólami brzucha, spadkiem apetytu, gorączką. Za infekcje odpowiadają dwa szczepy: Cryptosporidium hominis i Cryptosporidium parvum. Zakażenie następuje, gdy do przewodu pokarmowego przedostaną się oocysty z pasożytem, które w jelicie cienkim uwalniają się z otoczki i przenikają do nabłonka. Tam dochodzi do kolejnych przekształceń pasożyta, który namnaża się i zakaża inne komórki jelita. Jednocześnie oocysty z pasożytem zostają wydalone wraz z kałem i rozpoczynają nowy cykl zakażeń.

Pierwotniak (Cryptosporidium hominis) bytuje w wodzie, stąd do zakażeń dochodzi w basenach czy w wodnych parkach. Może przeniknąć także do wody pitnej. Zwykłe chlorowanie wody nie zabija pasożyta. Cryptosporidium parvum przenosi się także ze zwierząt na ludzi. Roznoszą je gołębie, a pierwotniaka znajdziemy choćby w fontannie.
Większość zakażeń przebiega dość łagodnie lub bezobjawowo. Cięższe przypadki leczy się środkami przeciwpasożytniczymi. Ważne jest uzupełnianie poziomu elektrolitów w organizmie, picie dużej ilości wody i odpoczynek.

Owsiki opanowują jelito grube Owsiki opanowują jelito grube Shutterstock/Sebastian Kaulitzki

Owsica - problem nie tylko przedszkolaka

Ta choroba pasożytnicza może stosunkowo łatwo szerzyć się wśród maluchów przebywających na obozach, koloniach, czy w innych większych skupiskach dzieci. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, gdy dziecko zapomni umyć rąk przed jedzeniem lub wkłada rączki do buzi. Pamiętajmy jednak, że owsiki atakują nie tylko dzieci.

Jaja w pościeli

Owsica oznacza zakażenie nicieniem, owsikiem ludzkim, który kolonizuje jelito grube. Jaja owsika przedostają się do układu pokarmowego, gdzie zaczynają dojrzewać i przekształcać się dorosłą postać. Larwy owsika mogą także wniknąć do jelita przez odbytnicę. Po kilku tygodniach bytności w jelitach dorosły pasożyt zaczyna wędrówkę do miejsca, w którym może złożyć jaja. Zazwyczaj dzieje się to nocą. Owsik składa wtedy jaja w wydzielinie odbytu lub nawet, w przypadku kobiet, w okolicach pochwy. Stąd jaja owsika można znaleźć w pościeli lub na bieliźnie. Jeżeli przeniosą się na ręce, a potem do ust, zakażenie gotowe.

Od owsika do anemii

Owsica objawia się przede wszystkim uporczywym świądem okolic odbytu. Osoba zakażona traci apetyt, skarży się na nudności i bóle brzucha, staje się podenerwowana, w nocy często zgrzyta zębami. Owsicy może towarzyszyć anemia. Dziecko ma wtedy bladą skórę i podkrążone oczy. W okolicy odbytu czasem zauważymy też maleńkie nicienie pełzające po skórze.

Potwierdzeniem diagnozy jest badanie kału na obecność jaj. Inny, polecany sposób, to test taśmy celofanowej: przez kilka kolejnych dni należy rano przyłożyć taśmę lepką stroną do okolic odbytu i potem oddać do laboratorium analitycznego.

Leczenie owsicy

Leczenie owsicy powinien nadzorować lekarz. Zaraźliwość owsikami jest bardzo duża, dlatego leczenie obejmuje nie tylko chorego, ale i członków rodziny. Jeśli w przedszkolu twojego dziecka (czy innym miejscu, w którym spędza ono sporo czasu) są owsiki, skonsultuj się z lekarzem. Zwykle pojawienie się w grupie owsików jest zgłaszane. Koniecznie zawiadom placówkę, gdy choruje twoje dziecko, by zdiagnozowano i w razie potrzeby leczono wszystkie dzieci. Zrobisz to nie tylko dla dobra ogółu, ale także dla własnego dziecka - uchronisz je przed zarażeniem wtórnym.

Aby zwalczyć pasożyta przyjmuje się leki przeciw robakom. Skuteczne środki przepisuje lekarz. Lek zażywa się zazwyczaj raz i powtarza dawkę po dwóch tygodniach lub po miesiącu.

Podobnie jak przy innych chorobach pasożytniczych należy także wyprać, a najlepiej wygotować pościel i bieliznę, aby zlikwidować wszelkie potencjalne źródła powtórnego zarażenia. Przy owsicy istotna jest także dieta, z której wyłączamy węglowodany na jakiś czas. Owsiki bowiem lubią cukier. Dobrze jest natomiast jeść potrawy ostre, kwaśne i kiszone.

Świerzbowiec wgryza się w naskórek Świerzbowiec wgryza się w naskórek Shutterstock/Sebastian Kaulitzki

Świerzb - czai się nawet w samochodzie

Świerzb częściej niż latem rozpoznawany jest jesienią, ale to nie oznacza, że w wakacje nie stanowi zagrożenia. Gdzie ludzie, tam i wywołujące problem świerzbowce. Problem osób z osłabioną odpornością, żyjących w fatalnych warunkach higienicznych? To mit. Do zarażeń dochodzi na całym świecie. Choruje ok. 300 ml ludzi.

Przez skórę i nie tylko

Świerzb jest zakaźną chorobą, wywoływaną przez świerzbowca ludzkiego, należącego do rodziny roztoczy. Do infekcji dochodzi poprzez bezpośredni kontakt ze skórą osoby zakażonej świerzbowcem, a także - chociaż rzadziej - przez pościel czy wspólne ręczniki. Atakujący świerzbowiec wgryza się w naskórek i zaczyna drążyć w nim kanały, na końcu których składa jaja. Po pewnym czasie z tych jaj wykluwają się larwy, które w ciągu 2-3 tygodni przekształcają się w dorosłe osobniki. I zaczynają wędrować.

Zazwyczaj nocna działalność świerzbowca powoduje silny świąd skóry. Ponadto na ciele widać drobne grudki, strupki oraz przeczosy, jak określa się charakterystyczne liniowe zadrapania naskórka, powstające w wyniku uporczywego drapania się. Świerzbowiec najchętniej usadawia się w zgięciach i fałdach skóry, wokół pępka, sutków oraz w okolicach narządów płciowych u mężczyzn, na bocznych powierzchniach rąk, na pośladkach, a u dzieci także na dłoniach i podeszwach.

Leczenie pod okiem lekarza

Aby pozbyć się świerzbu trzeba udać się do lekarza dermatologa (obecnie kieruje do niego lekarz pierwszego kontaktu), który zaleci specjalną maść do smarowania skóry (zwykle z permetryną, benzoesanem benzylu, na bazie siarki), czasem także antybiotyki przy nadkażeniach bakteryjnych. Koniecznie jednak profilaktycznemu leczeniu muszą się poddać wszyscy członkowie rodziny, ponieważ o zarażenie świerzbem jest dość łatwo. Ponadto bieliznę i pościel trzeba codziennie zmieniać przez co najmniej dwa tygodnie oraz prać w wysokiej temperaturze, powyżej 60 stopni Celsjusza i prasować gorącym żelazkiem. Dobrze jest przetrzymać nieupraną odzież przez kilka dni w szczelnych plastikowych workach. Odkurzamy potem dokładnie cały dom oraz także - uwaga - tapicerkę w samochodzie.

Pluskwy Pluskwy Shutterstock/Akos Nagy

Pluskwy - hotelowa zmora?

Pluskwa domowa to owad żywiący się ludzką krwią. Ten niezwykle uciążliwy i trudny do zwalczenia pasożyt może się pojawić w najczystszym nawet domu, gdy wraz z walizkami i pamiątkami z podróży przywieziemy także tego owada. Pluskwa towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i kiedyś kojarzona była głównie z brudem i nędzą. Niestety, okazuje się, że ten owad lubi także luksusowe hotele i apartamentowce. Podróżuje wraz z człowiekiem i niełatwo go przed tym powstrzymać.

Po czym poznać, że pokój w hotelu czy pensjonacie jest zapluskwiony? W rogach, koło gniazdek, pod wykładziną, znajdziemy ciemnobrązowe lub czarne kropeczki, ślady ich bytności. Poprośmy wtedy natychmiast o zmianę pokoju.

Skąd wiadomo, że pogryzły nas pluskwy?

Pogryzienie przez pluskwę bardzo swędzi, znacznie bardziej niż ugryzienie komara, a na skórze zostają podobne do tych po komarze bąble, tylko większe. Zdarza się jednak, że nie widzimy śladów ukąszenia lub są znikome. Wszystko zależy od naszej skóry i indywidualnych skłonności do reakcji na podrażnienia. Zatem, jedyny sposób na upewnienie się, że pogryzła nas akurat pluskwa, to znalezienie jej samej lub śladów jej bytności.

Pluskwa jest malutka, ma zaledwie 4-6 mm długości, ciemnobrunatna, owalna, spłaszczona i pomarszczona, gdy jest głodna. Natomiast opita krwią pęcznieje i staje się prawie purpurowa. Gdzie szukać pluskiew? Trzeba pamiętać, że lubią ciemność. Chowają się więc w szparach, w szczelinach w podłodze, za ramami obrazów czy luster, głównie w pobliżu swojego żywiciela, czyli człowieka. Zatem: sprawdźmy okolice łóżka, pod materacem, za listwami podłogowymi, mniej więcej do trzech metrów od miejsca do spania.

Jak łagodzić podrażnienia?

Pasożyt atakuje głównie nocą, gryząc nieosłonięte części ciała i pozostawiając charakterystyczne ślady, układające się w linię lub w trójkąt. Ponieważ wstrzykuje nam w skórę substancję znieczulającą, początkowo nie wiemy nawet, że coś nas gryzie.

Nie ma specjalnych preparatów na pogryzienia pluskiew. Zwykle skuteczne okazują się te same środki, które pomagają na ukąszenia komara. W skrajnych przypadkach, zwłaszcza gdy nie mamy pewności co do przyczyny problemów, trzeba skonsultować się z lekarzem. Możliwe, że wskazane będzie zastosowanie maści z kortykosterydami.

Pożegnanie z pluskwami

Pozbycie się pluskiew nie jest prostą sprawą. Najlepiej, aby zajęli się tym specjaliści. Stosuje się różne techniki, takie jak zamgławianie, oprysk ciśnieniowy i wymrażanie lub wygrzewanie mieszkania.

Pluskwy giną w temperaturze powyżej 40 stopni Celsjusza. Pościel i odzież trzeba więc uprać w wysokiej temperaturze oraz pozostawić w gorącej suszarce na co najmniej 30 minut. Dobrze jest uprasować ubrania i pościel gorącym żelazkiem z parą, nadające się do tego przedmioty wyparzyć wrzątkiem, dywany wytrzepać. Warto też pozbyć się z domu niepotrzebnych rzeczy, różnych bibelotów, pod którymi lubią ukrywać się pluskwy.

Zdecydowanie więcej na temat pluskiew.

Komentarze (20)
Wszy, pluskwy, pierwotniaki i reszta, czyli niechciane pamiątki z wakacji. Jak się ich pozbyć?
Zaloguj się
  • 162tony

    0

    Wróciła z Tunezji, 8.5 miesiąca później urodził się mały mulat, podobno to też przez kleszcza... Takiego ciemniejszego niż te Polskie. Mąż uwierzył, bo w gazecie pisali że to możliwe. Dar od boga.
    Tak głosuje na PIS.

  • dar61

    0

    Mało kto, Redakcjo, lubi parareklamy.
    A wszy są po to, by je ISKAĆ.
    Pono był to pierwszy etap socjalizacji - socjalizowania się - małp człekokształtnych.
    Wszy nas do siebie zbliżają. To pierwszy etap [...].
    Kąpanie jest przereklamowane - ISKAJMY SIĘ.
    Isia się nie mogła mylić.

    Inna sprawa, że w rzeczywistości „pasożyt” pisano jako „pasorzyt” .
    Stąd wniosek, że specjalistka od autoreklamy nie opisała wszystkich typów wszy.

  • losiu4

    Oceniono 2 razy -2

    u was, czerskich wyznawców są gorsze problemy. Otóż okazało się że największym kłopotem są beneficjenci pincet, którzy ze swoimi bachorami ośmielili się na plażę wyjechać
    Pozdrawiam

    Losiu

  • rabbitt

    Oceniono 2 razy 0

    Trzymać się z dala od PiSSiorów to skuteczna obrona przed wszami i innymi pasożytami !

  • boo-boo

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Ewa Kopeć chyba zatrzymała się w latach 80-tych al;bo swoją wiedze opiera na preparatach dostępnych w PL. Owszem- są dostępne na świecie preparaty na wszy, które likwidują problem po pierwszym użyciu. Owszem- trzeba tez wtedy użyć grzebienia do tego celu.
    No ale jak właścicielka salonu zajmującego się problemem wszawicy, przy jednorazowej wizycie klienta pewnie by kasy nie zarobiła tyle ile ma w planach.

  • tom-pek

    Oceniono 4 razy 2

    talon na odwszawianie a nie 500 plus

  • franekzjanek

    Oceniono 1 raz 1

    .
    W czarnych kieckach też się uodporniły ...
    .

  • premier_scretyna

    Oceniono 19 razy 7

    I to wszystko może przywieźć wyłącznie biały człowiek z krajów egzotycznych.
    Jak bowiem wskazują najnowsze badania w krajach rozwiniętych, rdzenni mieszkańcy krajów egzotycznych przyjeżdżając do Europy nie przywożą absolutnie nic, a samo pomyślenie, że mogliby przywieźć jest oznaką rasizmu i ksenofobii. Pasożyty, bakterie i wirusy zapewne podróżują tylko samolotami rezygnując z męczącej podróży pontonami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX