Czy zakażamy się dotykając poręczy w autobusie? Za 30 proc. infekcji odpowiada niemycie rąk!

31.10.2016 12:39
Wystarczy, że ktoś chory na nas kichnie i już mam grypę? Branie garściami popularnych specyfików bez recepty ma sens? Na te i inne pytania odpowiada dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych.
1 Grypa Grypa grafika Marta Kondrusik

Czy zakażamy się dotykając poręczy w autobusie? Za 30 proc. infekcji odpowiada niemycie rąk!

Wystarczy, że ktoś chory na nas kichnie i już mam grypę? Branie garściami popularnych specyfików bez recepty ma sens? Na te i inne pytania odpowiada dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych.

Zakazić się możemy wszędzie. Szczególnym zagrożeniem są: biura, przedszkola, szkoły, komunikacja miejska.

Jednak to, że wychodzimy z domu nie oznacza, że jesteśmy skazani na zachorowanie. - Liczy się nie tylko ilość krążących wirusów, ale przede wszystkim ich jakość. Jeśli przebywamy w jednym pomieszczeniu z osobą chorą na ospę wietrzną, a nigdy wcześniej nie chorowaliśmy na ospę, to mamy 90 proc. szans, że się zakazimy. W przypadku zwykłego przeziębienia jest to raptem 20-30 proc. - mówi dr Sutkowski.

To, czy się zakazimy, czy nie, zależy od wielu czynników: wieku, przebytych dotychczas chorób, leków i rzecz jasna, odporności. Ważna jest zatem profilaktyka. Jak o siebie dbać? To pięć głównych elementów profilaktyki:

Dzięki temu nie zachorujesz!grafika Arek Gadaliński

Higiena środowiskowa

Za ok. 30 proc. infekcji odpowiada niewystarczająca częstotliwość mycia rąk. W pracy witamy się przez podanie ręki, korzystamy z klawiatury, kładziemy dłonie na poręczach i tym samym zbieramy na rękach mnóstwo wirusów. A już bezwzględnie powinniśmy myć ręce przed jedzeniem i po wyjściu z toalety.

Na tyle, na ile to możliwe, należy wietrzyć mieszkanie. Nie przegrzewajmy go też nadmiernie. Optymalna temperatura to 20-22 stopni C.

Ważny jest także ubiór. Chrońmy się przed wiatrem i wilgocią, jednak nie doprowadzajmy do momentu, w którym się pocimy. Dotyczy to również dzieci.

Odpoczynek

Na sen powinniśmy poświęcać min. 7-8 godzin na dobę. Dzięki temu nasz organizm ma szansę się regenerować i nie poddawać wirusom.

Dieta

Dieta powinna opierać się na produktach zawierających jak najwięcej składników odżywczych. Zatem nie kupujmy gotowców, posiłki przygotowujmy w domu. W razie potrzeby można okresowo witaminy suplementować.

Ruch

Dr Sutkowski przekonuje, że już nawet 15 minut ruchu dziennie może nam pomóc w zachowaniu odporności. Może być to joga, fitness. Najlepiej ćwiczyć na świeżym powietrzu, liczy się więc spacer, jazda rowerem czy bieganie. Ważna jest też regularność.

Szczepienia

Według danych CBOS, w 2013 roku tylko 8 proc. Polaków zaszczepiło się na grypę, a 6 proc. planowało to zrobić. Reszta - 87 proc. w ogóle nie zaprzątała sobie tym tematem głowy. - Co roku trafiają do mnie pacjenci z powikłaniami po grypie, m.in. z zapaleniem mięśnia sercowego. A przecież można byłoby tego uniknąć. Szczepienia przeciwko grypie są bezpieczne, dlatego nie ma powodu, by ich unikać - przekonuje dr Sutkowski.

2 Jak się leczyć? Jak się leczyć? grafika Arek Gadaliński

Jesteś chory. Lepszy doktor Google czy sok z malin?

Popularne leki bez recepty nie leczą

Z wizyt lekarskich znacznie chętniej korzystają kobiety niż mężczyźni. Jednak także one najczęściej leczą się u doktora Googla. Każdego miesiąca do wyszukiwarek wpisujemy około 3 mln zapytań o różne schorzenia. Jak donosi raport CBOS z 2014 roku, 55 proc. badanych kupuje i stosuje środki na przeziębienie, ból gardła oraz grypę bez konsultacji z lekarzem.

Nie zdajemy sobie sprawy, że popularne preparaty dostępne bez recepty mają na celu tylko i wyłącznie zwalczyć pierwsze objawy przeziębienia i grypy: - Popularne leki bez recepty możemy krótkotrwałe stosować zachowując bardzo dużą ostrożność i umiar. Konieczna jest jednak dokładna analiza ulotki, a w przypadku wątpliwości skontaktujmy się z lekarzem lub farmaceutą. I co najważniejsze, zawsze musi nam towarzyszyć zasada ograniczonego zaufania wobec własnej wiedzy medycznej i zdrowy rozsądek. - podkreśla dr Sutkowski.

Co zamiast leków bez recepty?

Gdy czujemy, że zaczyna nas "brać", ale nie objawia się to jeszcze gorączką, dreszczami, a jedynie lekkim osłabieniem, bądźmy czujni. - Na tym etapie powinny sprawdzić się "domowe" sposoby na chorobę: kurkuma, imbir, czarnuszka, czosnek, czarna lub zielona herbata - przekonuje prof. Sutkowski - jeśli jednak nie udało nam się uniknąć choroby, powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza i rozpocząć leczenie.

Antybiotyki nie leczą grypy!

Lekarze tłumaczą, że przepisują antybiotyki, bo taka jest presja społeczna. Coś w tym jest, w Polsce mamy jeden z najwyższych wskaźników sprzedaży i zażywania antybiotyków. Domagamy się od specjalistów silnych środków. Kiedy dostajemy wskazanie "leżeć i pić dużo płynów", idziemy do kolejnego lekarza.

Oczywiście trzeba pamiętać, że wirusy (np. grypy czy rinowirusy) torują drogę bakteriom i "przechodzona" infekcja wirusowa może przerodzić się w zakażenie bakteryjne - osłabiony chorobą organizm jest bardziej podatny na atak bakterii. Wtedy antybiotyk jest jak najbardziej wskazany. Ale pamiętajmy - antybiotyki to bardzo silne środki, których nie należy nadużywać, dlatego nie domagajmy się na siłę tych leków, jeśli lekarz nie chce nam ich przepisać.

3 Czym się różni grypa od przeziębienia? Czym się różni grypa od przeziębienia? grafika Arek Gadaliński

Nie mylcie grypy z przeziębieniem!

Jak przebiega przeziębienie?

Przeziębienie, czyli wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych (nosa, gardła i ich okolic) rozwija się stopniowo. Przez kilka dni czujemy się lekko osłabieni, boli nas głowa, szybciej dostajemy zadyszki, biegnąc do autobusu czy wchodząc po schodach. Później pojawia się katar, ale na tyle nieuciążliwy, że nadal bagatelizujemy objawy.

W początkowym stadium przeziębienia nie towarzyszy nam gorączka ani kaszel, za to możemy skarżyć się na ból gardła. Gdy po kilku dniach pojawi się gorączka, nasz organizm będzie domagał się odpoczynku pod ciepłą kołdrą.

Wtedy pojawi się kaszel, bo od leżenia wydzielina spływa nam do gardła, drażni śluzówkę i wywołuje kaszel.

Gorączka towarzysząca przeziębieniu nie przekracza 39 st. C., a najczęściej utrzymuje się w okolicach stanu podgorączkowego, czyli między 37 a 38 st. C. Podwyższona temperatura utrzymuje się przez 1-2 dni, po czym ustępuje, a my czujemy się znacznie lepiej, wręcz - prawie zdrowi.

Jak rozpoznać grypę?

Grypa przebiega znacznie gwałtowniej i może zasiać spore spustoszenie w organizmie. Jest trudna w leczeniu, a powikłania po niej mogą być bardzo poważne.

Zaczyna się nagle i mocno - jesteśmy dosłownie "zwaleni z nóg". Natychmiast pojawia się gorączka, która jest wyższa niż przy przeziębieniu - oscyluje w okolicach 38, a nawet 40 st. C.

Jesteśmy bardzo osłabieni, wydaje nam się, że nie mamy siły nawet na bezczynne leżenie w łóżku. Bardzo boli nas głowa, mięśnie i stawy. Bardzo charakterystyczne dla grypy są też bóle w klatce piersiowej.

Eksperci mawiają, że grypy nie da się "przechodzić", tak jak przeziębienia - wirusy grypy położą do łóżka nawet twardziela. I to na kilka dni. Chory na grypę nie ma siły wstać z łóżka przez 4-5 dni.

Ale grypa nie znika po tych kilku dniach spędzonych pod kołdrą. Uczucie ogólnego rozbicia i silnego osłabienia może utrzymywać się przez 2-3 tygodnie.

Wirusy grypy podzielono na trzy typy: A, B i C. Dla człowieka najgroźniejszy jest wirus typu A, odpowiedzialny za epidemie oraz częściowo wirus typu B, wywołujący lżejsze choroby.

4 Tak lekarze określają temperaturę ciała Tak lekarze określają temperaturę ciała grafika Arek Gadaliński

Gorączka "bezpieczna" a gorączka "niebezpieczna"

Najpopularniejszym objawem infekcji jest gorączka. Podwyższenie temperatury ciała jest reakcją na działanie szkodliwego czynnika, np. ataku bakterii lub wirusów.

Gorączka nie zwiastuje tylko przeziębienia lub grypy

Podwyższona temperatura towarzyszy także infekcjom układu moczowego (zapalenie pęcherza) czy chorobom żołądkowo-jelitowym (biegunka i wymioty), może być reakcją na szczepienia, alergie czy oparzenia słoneczne. Może mieć też podłoże psychiczne - w wyniku osłabienia organizmu, spowodowanego silnym stresem.

Skąd bierze się gorączka?

Odpowiedzią są pirogeny, czyli substancje białkowe, wytwarzane podczas ataku wirusów na organizm. Na skutek różnych reakcji w organizmie dochodzi do rozregulowania ośrodka temperatury w mózgu i podwyższenie temperatury ciała.

Długotrwała gorączka może prowadzić do niewydolności krążenia

O ile stan podgorączkowy nie jest groźny dla zdrowia, o tyle wysoka gorączka może być niebezpieczna. Przede wszystkim ze względu na odwodnienie i wyczerpanie organizmu. Długotrwała podwyższona temperatura ciała wyniszcza organizm i może doprowadzić do niewydolności układu krążenia.

Jeśli chodzi o leczniczy aspekt gorączki to polega on na zmniejszeniu stężenia żelaza i cynku w osoczu, co hamuje rozwój bakterii. Gorączka także zwiększa ukrwienie tkanek, dzięki czemu komórki obronne i leki mogą szybciej dostać się do miejsca infekcji.

Gorączka "bezpieczna" a "gorączka niebezpieczna"

Gdzie jest więc granica "walczącej" i niebezpiecznej gorączki? To 38 st. C. Wyższą niż 38 st. temperaturę lekarze zalecają leczyć farmakologicznie.

Dzieciom do 12. roku życia zalecany jest paracetamol, ewentualnie ibuprofen, nie stosuje się preparatów na bazie kwasu acetylosalicylowego.

Dorosłym dodatkowo można podawać naproksen, ale działa on głównie przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Takie środki są dostępne bez recepty. Dodatkowo należy stosować chłodne kompresy na twarz.

Koniecznie trzeba zgłosić się do lekarza, gdy temperatura jest wyższa niż 40 st. C, a gorączka utrzymuje się powyżej 48 godzin. Także wtedy, gdy gorączka pojawia się u dziecka, które ma mniej niż sześć miesięcy. U tak małych dzieci mogą wystąpić drgawki gorączkowe. Dziecko nagle sztywnieje, drżą mu ramiona i nogi, niekiedy też całe ciało - takie drgawki trwają chwilę i nie są bezpośrednim zagrożeniem dla życia, ale należy o nich powiadomić lekarza.

Komentarze (83)
Czy zakażamy się dotykając poręczy w autobusie? Za 30 proc. infekcji odpowiada niemycie rąk!
Zaloguj się
  • dintojra

    Oceniono 116 razy 80

    a co z tą kurkuma i czarnuszką co bije po oczach na pierwszej stronie bo nie doczytał już w artykule? jakoś nie widzę o tym wzmianki, a bardzo mnie to zaciekawiło w porównaniu do szczepień i leków na grypę czy przeziebienie.

    jestem przeciw takim praktyka wolę stare domowe sposoby.

  • dongonczarko

    Oceniono 64 razy 60

    W centrach handlowych i w komunikacji miejskiej zimą temperatura zwykle bardzo przekracza rekomendowane tu 20-22 stopnie Celsjusza. Pracownicy handlu w krótkim rękawku a kupujący przyszli w jesiennym czy zimowym ubraniu i pocą się nieludzko a potem wychodzą spoceni na chłód i mamy polskie epidemie przeziębień.

  • pavise

    Oceniono 21 razy 19

    Albo po prostu wyjedź do kraju, gdzie nie będziesz musiał tyrac po 12 h na dobę, aby utrzymać rodzinę . Sa takie kraje, gdzie wypłata jest regularnie, szef nie wkur....tylko pomaga a brak pieniędzy nie jest bolączką dnia codziennego. Stres, zmęczenie, praca ponad siły wykańczają Polaków.

  • compor

    Oceniono 20 razy 16

    nie ma lepszego sposobu na początek grypy, niż pół litra Żoładkowej Gorzkiej ( lub podobnego napoju) wypite przed snem i położenie się pod ciepłą kołdrą. Sprawdzone od lat i nigdy nie chorowałem i nie faszerowałem się żadną chemia. No i cena, za 20 pln masz super kurację.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 20 razy 16

    ja równiez polecam, zeby jak pojawi sie gorączka nie zbijac jej od razu
    dorosła osoba moze smiało zazyc paracetamol lub ibuprom dopiero jak gorączka przekroczy 38,5 u dzieci podobnie
    Sprzedawcy leków każą jeśc nam je garsciami a kazdy średnio obeznany z anatomia i medycyna człowiek wie, ze gorączka to jest NATURALNA obrona organizmu i własnie gorączka jest objawem ze organizm walczy

  • offler

    Oceniono 26 razy 16

    Jako lekarz, moge tylko dodac, ze juz nie powinno sie zalecac farmakologicznego (ani zadnego innego) zbijania goraczki. Na razie badanie raczej sugeruja, ze goraczka fizjologiczna nie szkodzi, teraz prowadza badania pod katem czy pomaga.

  • r1234_76

    Oceniono 23 razy 13

    Brałem dwa razy te szczepienia przeciw grypie. Za każdym razem chorowałem dwa tygodnie...
    Tyle samo, jak na zwykłą grypę - doszedłem do wniosku, że w moim przypadku te szczepienia się nie sprawdzają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX