Pierwsza pomoc po świątecznym obżarstwie. Jak szybko pokonać typowe dolegliwości?

Było tak pysznie! A teraz zaparcia, wzdęcia, zgaga, a nawet biegunka... Cóż, nie wszystko co zjesz, wyjdzie ci na zdrowie. Świąteczne szaleństwo często stanowi dla układu pokarmowego prawdziwe wyzwanie. Szczęśliwie, jest wiele skutecznych, w dodatku bezpiecznych i naturalnych, sposobów, by zlikwidować niechciane objawy. Powinny szybko pomóc. Rzadko biesiadne grzechy trzeba leczyć z pomocą specjalisty.
Termofor sprawdza się, gdy przemarzniesz, ale także wtedy, gdy coś ci 'leży na wątrobie' (lub innej części układu pokarmowego) Termofor sprawdza się, gdy przemarzniesz, ale także wtedy, gdy coś ci 'leży na wątrobie' (lub innej części układu pokarmowego) Rosmarie Voegtli, https://www.flickr.com/photos/rvoegtli/, (CC BY 2.0)

Wzdęcia od gadulstwa

Wzdęcia to skutek nadmiaru gazów w jelitach. Powstają po przedawkowaniu napojów gazowanych, roślin strączkowych, kapusty, chleba razowego, ale i nabiału czy ciężkiego mięsiwa, typowego dla Wielkanocy. Bywają też skutkiem przesadnego łykania powietrza w trakcie posiłku: gdy jemy za szybko, lub mówimy, równocześnie próbując przełykać kęsy. Niby jak tego uniknąć, gdy ze wszystkimi przy stole, często długo niewidzianymi, chciałoby się zamienić chociaż słówko? Trudno, więc teraz masz brzuch niczym balon: obolały, powodujący dyskomfort.

Pomoże: gorąca herbatka z kopru włoskiego.

  1. Łyżeczkę nasion zalewamy szklanką zimnej wody.
  2. Przez kwadrans gotujemy na wolnym ogniu.
  3. Gotowy odwar trzeba przecedzić.
  4. Pić małymi łykami (tak, by skutecznie rozgrzać brzuch, a zarazem się nie sparzyć).

Jeśli nie przepadasz za smakiem kojarzonej z dziećmi herbatki, postaw na kminek. Wystarczy zmielić dwie łyżeczki w młynku, zalać wrzątkiem i wypić po kwadransie. Równie skutecznie jest też łagodne masowanie brzucha, ruchem okrężnym, zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Nie zapomnij o mocy termofora. Ciepłe okłady przyspieszają usuwanie gazów z organizmu. (O termoforze i innych rozgrzewaczach)

Na przyszłość warto pamiętać o dodawaniu do potraw wzdymających szczypty imbiru lub czosnku

Nie musisz kupować gotowej herbatki. Możesz samodzielnie zrobić napar Nie musisz kupować gotowej herbatki. Możesz samodzielnie zrobić napar Tory, https://www.flickr.com/photos/chasingbutterflies/, (CC BY-SA 2.0)

Zgaga pali, bo było za ostro

Piekący ból za mostkiem, zwany zgagą, to objaw cofania się treści pokarmowej z żołądka do przełyku. Sprzyja mu palenie papierosów, zbyt obfite posiłki, ostre przyprawy, słodkie, a zarazem ciężkie dania (torty, pączki), kawa, alkohol, tłuste i smażone potrawy.

Uwaga: zgaga bywa mylona z zawałem serca. Podstawowa różnica polega na tym, że ból kardiologiczny najczęściej nie ustępuje mimo zmiany pozycji, czy fazy oddychania i najczęściej trwa nieprzerwanie przez ok. 20 minut (lub dłużej). Jeśli masz uzasadnione wątpliwości, czy to serce, czy żołądek, nie wahaj się poradzić lekarza. Ci są przyzwyczajeni do takich pomyłek w okolicy świąt i powinni rozumieć twoje zaniepokojenie. Stawką bywa przecież życie.

Jeśli to jednak zgaga, pogryzaj suszone banany, morele, bądź płatki migdałowe. Te owoce mają zdolność zobojętniania kwasów żołądkowych. Powinny pomóc i ochronić śluzówkę przełyku przed podrażnieniem. Wypij herbatkę z  prawoślazu lub rumianku. Nawet dwie szklanki w ciągu dnia.

Dla osób, które często mają zgagę, wskazany jest napar z nasion lnu (dwie łyżki nasion zalewamy szklanką wrzątku, odcedzamy po godzinie i wypijamy przed jedzeniem), ale niewielu jest smakoszy, którym wypicie go przychodzi bez trudu. Zaleca się także spanie z głową lekko uniesioną (włóż zrolowany koc pod poduszkę) i częste jedzenie kisieli oraz galaretek.

Ziołowa lista przebojów

Może nie wyglądają zbyt zachęcająco, ale suszone śliwki to naprawdę dobry pomysł, gdy dbasz o swój układ pokarmowy Może nie wyglądają zbyt zachęcająco, ale suszone śliwki to naprawdę dobry pomysł, gdy dbasz o swój układ pokarmowy Son of Groucho, https://www.flickr.com/photos/sonofgroucho/, (CC BY 2.0)

Zaparcia, czyli skutek niedoboru płynów i błonnika

Chociaż kojarzymy go niemal wyłącznie z wigilią Bożego Narodzenia, właściwie każde święta i rodzinne uroczystości byłoby łatwiej przetrwać, gdyby kompot z suszonych śliwek stał się napojem obowiązkowym. Naprawdę działa niczym profilaktyczne lekarstwo, zatem ten zwyczaj potraktuj serio, dla zdrowia.

To może jednak okazać się nieskuteczne, gdy przesadzisz ze słodyczami, kawą, czekoladą i mocną herbatą, a w dodatku spędzisz kilka dni za stołem niemal bez ruchu. Aktywność fizyczna jest bowiem jednym z ważniejszych czynników prawidłowej pracy jelit. Pomaga też zapewnienie w diecie obfitości warzyw i owoców, otrębów czy kasz oraz wypijanie sporych ilości czystej wody mineralnej, niegazowanej (nawet 2 litry).

Zaparcia zwykle dokuczają przez dłuższy czas i trzeba trwale zmienić zwyczaje żywieniowe, by je zwalczyć. Jeśli jednak to świąteczny wypadek, spróbuj zachęcić jelita do pracy wypijając na czczo dwie szklanki ciepłej, przegotowanej wody, z dwiema łyżkami miodu i dodatkiem soku z cytryny. Podjadaj suszone śliwki. Specjaliści od medycyny naturalnej polecają także śliwkowy napój: 10 suszonych śliwek zalewasz na noc ciepłą wodą. Rano wodę wypijasz, a śliwki zjadasz.

Do znanych naturalnych środków przeczyszczających należy papka otrębowo-lniana. Dwie łyżki zmielonego siemienia zalej niewielką ilością ciepłej wody. Gdy napęcznieje, dodaj do niego otręby pszenne i starannie wymieszaj. Jedz, popijając wodą, najlepiej przed snem. Otręby warto na co dzień dodawać do zup i sałatek: wówczas prawdopodobnie do zaparć w ogóle nie dojdzie.

Wszystko o błonniku pokarmowym

Daj brzuchowi odpocząć: kleik ryżowy Daj brzuchowi odpocząć: kleik ryżowy Toshiyuki IMAI, https://www.flickr.com/photos/chasingbutterflies/,(CC BY-SA 2.0)

Biegunka - wynik zatruć i stresu

Towarzyszy infekcjom wirusowym i bakteryjnym. Może być też efektem nadmiaru wrażeń, o które nietrudno podczas świątecznych przygotowań, czy rodzinnych biesiad. Ma swoje dobre strony: pomaga organizmowi pozbyć się toksyn. Trzeba jednak z biegunką walczyć, gdyż może doprowadzić do groźnego odwodnienia. Bądźcie czujni przy biegunce u małego dziecka.

Niejednokrotnie bywa przyczyną pobytu w szpitalu, gdyż znacznej utraty płynów nie można już uzupełnić doustnie, a życie malucha bywa wtedy zagrożone. Objawy alarmowe to: zapadnięte ciemiączko, ospałość, zapadnięte oczy, płacz bez łez. Wtedy trzeba jechać do szpitala.

Więcej o odwodnieniu

Dorośli najczęściej mogą z biegunką powalczyć samodzielnie. Podstawą samoleczenia jest uzupełnianie płynów. Pij jak najwięcej, najlepiej niemal bez przerwy, małymi łykami. Wskazana jest przegotowana woda. Kojąco podziała napar z rumianku lub mięty. Chcesz efektów? W ciągu dnia wypij przynajmniej litr. Gdy podejrzewasz zatrucie, możesz sięgnąć po odgazowaną colę - nawet lekarze polecają ją doraźnie.

Małym dzieciom nie zaleca się dzisiaj bezwzględnych głodówek. Tobie, jeśli pijesz, nie zaszkodzi parę godzin poświątecznego odpoczynku od jedzenia. Ewentualnie sięgnij po starte jabłuszko. Sprawdza się dieta: pierwszego dnia tylko suchary, bądź czerstwe pieczywo, popijane herbatą. Drugiego dnia: kleiczek i basta (szklankę ryżu gotujemy w sześciu szklankach wody). Nie zaszkodzą też krakersy, kasza jęczmienna, grysik lub gotowana marchew. Wbrew powszechnym wyobrażeniom jogurt nie powinien nasilić dolegliwości, a wspomóc pracę jelit, dostarczając dobrych bakterii.

Naturalnym lekiem przeciw biegunce jest napar z suszonych jagód borówki czernicy. Łyżkę suszonych owoców zalej szklanką wrzątku. Odcedź po kwadransie i pij, póki herbatka ciepła. Wskazane jest wypijanie 5-6 szklanek dziennie, aż do ustąpienia dolegliwości.

Jesteś wodą, wiedziałeś?

Więcej o: