Komentarze (109)
To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • hiszpan25

    Oceniono 48 razy 4

    uwielbiam czytac kolejne usprawiedliwienia dla otylych. dlaczego wiec w sytuacjach gdy dostep do pozywnienia jest maly a zapotrzebowanie na energie jest duze otyli nagle przestaja tyc i traca wage? mniej kalorii jesc a wiecej spalac to klucz do walki z nadwaga. ZAWSZE!

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 45 razy 21

    Ta genetyka to sie najczesciej nazywa "nawyki zywieniowe" (ktore oczywiscie rodzice przekazuja dzieciom).

  • kac

    Oceniono 37 razy -5

    Tak, przyczyną jest nie tylko obżarstwo, nie tylko, ale przede wszystkim.
    To co, pączuś na poprawę humoru po wizycie na wadze w łazience ?

  • kar.as

    Oceniono 47 razy -17

    Dieta MŻ. Tylko to (niestety) działa. Oczywiście z pominięciem sytuacji, gdy ktoś cierpi na jakąś poważną chorobę. Smaczne śniadanie o 8.00, lekki obiadek o 14.00, pożywna kolacja o 18.30. W międzyczasie nic a nic. Do tego rower albo spacer przez 45 minut. Eliminacja lub ograniczenie cukru absolutnie konieczne. Do tego wycofanie mięsa z jadłospisu - zamiast tego hummusy, falafele, dale, zupki jarzynowe, chlebek żytni i... suplementacja B12.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX