To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć?

24.07.2017 07:08
Geny, zaburzenia metaboliczne, zmiany hormonalne... Naukowcy znają już wielu sprawców nadwagi i otyłości. Jeśli chcesz skutecznie walczyć z nadmiarem kilogramów, warto ich poznać.
1 Otyłość sama jest chorobą i wymaga leczenia. Zarazem: nie brakuje schorzeń przez które tyjesz, dlatego wizyta konieczna Otyłość sama jest chorobą i wymaga leczenia. Zarazem: nie brakuje schorzeń przez które tyjesz, dlatego wizyta konieczna Pw95, https://www.flickr.com/photos/wen95/, (CC BY 2.0)

To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć?

Geny, zaburzenia metaboliczne, zmiany hormonalne... Naukowcy znają już wielu sprawców nadwagi i otyłości. Jeśli chcesz skutecznie walczyć z nadmiarem kilogramów, warto ich poznać.

Nawet najlepsza strategia odchudzania i dieta cud nie jest optymalna dla każdego.

Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Niektórzy mogą objadać się ciastkami do woli, niemal bez konsekwencji. Inni odczują w biodrach każdą kostkę czekolady... Wiele przecież zależy od trybu życia i funkcjonowania organizmu.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Pierwszy krok: lekarz

Czasem za większą skłonność do tycia odpowiada konkretne schorzenie, wymagające leczenia. Kiedy indziej wolniejszego metabolizmu w prosty sposób pokonać się nie da.

Specjaliści przekonują, że aż w 9 na 10 przypadków przyczyny sadełka trzeba szukać przede wszystkim we własnej kuchni i niechęci do aktywności fizycznej. Dodają jednak, że poznanie indywidualnych, dodatkowych powodów do nadmiernego tycia, bywa niezwykle pomocne w pozbyciu się problemu. Umożliwia bowiem dobranie najlepszej metody odchudzania.

Jedz i chudnij - niezawodne triki, dzięki którym zjesz mniej

Nie ma cudów, ale...

Często współczesna medycyna nie jest w stanie pomóc szybko i łatwo, ale, pokonując poczucie winy, masz szansę znaleźć w sobie nowe pokłady energii do walki o upragnioną ilość kilogramów. Zamiast zajadać smutki kolejnym batonikiem, czas wstać z fotela, by wypróbować najlepiej rokujący sposób.

Jeśli masz nadwagę, niezależnie od podejrzewanej przyczyny, porozmawiaj z lekarzem pierwszego kontaktu o swoich kłopotach. Powinien pomoc ci w znalezieniu drobnych błędów w żywieniu, które mogą być źródłem problemów (pojadanie, brak regularnych posiłków, niedobór błonnika w diecie, itp.). Jego zadaniem jest także wykluczenie ewentualnej przyczyny medycznej twoich problemów (choroby tarczycy, zespół policystycznych jajników, depresja, etc.), a także dobór najlepszych ćwiczeń fizycznych.Teoretycznie, dobry lekarz wspomoże też przy układaniu zdrowego menu. W praktyce - pewnie trzeba będzie poszukać pomocy dietetyka. Za prywatne pieniądze.

Sprawdzone gotowce?

Jeśli jesteś zdrowy, z pewnością możesz też samodzielnie skorzystać z racjonalnej diety 1000 kalorii Instytutu Żywności i Żywienia, jadłospisów opracowanych przez instytut, oraz porad, jak nie wrócić do wagi przed kuracją.

Gdy cierpisz z powodu otyłości, niezbędna jest konsultacja u dietetyka lub bariatry (specjalista leczenia otyłości). Wizyta jest już bezwzględnie konieczna, gdy twój indeks BMI przekracza 40. Taka otyłość jest już niebezpieczna dla życia i nieraz wymaga rozwiązań chirurgicznych (np. umieszczenia balonika w żołądku czy zmniejszenia jego powierzchni) lub przyjmowania leków odchudzających, dostępnych wyłącznie na receptę.

Czytaj:

ABC nadwagi i otyłości

Choroby, które prowadzą do nadwagi i otyłości

2 Otyłość nieraz występuje rodzinnie, więc cała tajemnica w genach? Nie, raczej w nawykach wyrabianych od dzieciństwa Otyłość nieraz występuje rodzinnie, więc cała tajemnica w genach? Nie, raczej w nawykach wyrabianych od dzieciństwa regenarafelson, https://www.flickr.com/photos/28759549@N08/, (CC BY 2.0)

Czym skorupka..

Nadwagę można odziedziczyć. Nie trzeba poważnych analiz naukowych, ani prześwietlania ludzkiego genomu, by zaobserwować, że w niektórych rodzinach jest moc grubasów. Za dużo ważył dziadek, pradziadek, mama, ty nie odstajesz od krewniaków, a twoja latorośl już jest pulchniejsza od rówieśników...

Niestety, terapie genowe, zapewniające ciało modelki, to nadal odległa przyszłość. Wciąż otwarte pozostaje też pytanie, czy pomogą kiedykolwiek. Wprawdzie odkryto geny podejrzewane o sprzyjanie nadmiernemu apetytowi i wywoływanie zaburzeń w ośrodku mózgu, odpowiedzialnym za uczucie głodu i sytości, ale one same nie przesądzają jeszcze o naszym wyglądzie.

Obciążeni i szczupli

Wśród osób, które mają niechciane geny, są ludzie szczupli. Jak to możliwe? Nie mogą wprawdzie powstrzymać się przed jedzeniem, ale opychają się surówkami, a każdy wałeczek tłuszczu rozwałkowują, na bieżąco, w siłowni. Ich otyli krewni zazwyczaj już od dzieciństwa nieprawidłowo się odżywiali, a ze wszystkich sportów preferują skakanie pilotem po kanałach telewizyjnych. Wielu lekarzy przychyla się więc do teorii, że dziedziczna jest nie tyle nadwaga, co złe nawyki. Dziecko tuczone niemal od narodzin, karmione tłusto i niezdrowo, raczej nie ucieknie od przeznaczenia.

Nie ma cudów...

Zatem, jeśli należysz do rodziny "szczupłych inaczej", nie czekaj na cud, tylko zawalcz o siebie i kolejne pokolenia. Nie ma sensu oglądanie się z zazdrością na szczuplejszych znajomych, bezkarnie popełniających błędy dietetyczne. Dla ciebie racjonalna dieta i regularne ćwiczenia fizyczne (co najmniej 3 razy w tygodniu, a najlepiej codziennie, po 30 minut do godziny) to sposób na całe życie.

Pamiętaj, że największy wpływ na wygląd i zdrowie tradycyjnej polskiej rodziny mają kobiety. Rządząc w kuchni, możesz uchronić bliskich przed wieloma zdrowotnymi konsekwencjami otyłości. Nie zmuszaj dzieci, by zjadały wszystko, co nałożysz im na talerz (chyba, że odmawiają wyłącznie zjedzenia surówek). Postaraj się, by wasze talerze nie były zbyt duże. Nie zachwycaj się pulchnymi ramionkami kilkulatki, gdyż u nastolatki będą już źródłem cierpienia.

To "po dziecku"?

Ciąża to często moment przełomowy dla kobiet ze skłonnością do tycia. Oczekując dziecka wielu przyszłym mamom puszczają hamulce. Jedzą za dwóch, dokładnie to, na co mają ochotę. Oczywiście, w ciąży nie można się głodzić. Zarazem maleństwo, które w tobie rośnie, nie potrzebuje tony chipsów. Porozmawiaj z położnikiem, jak walczyć z głodem, by najlepiej przysłużyć się dziecku. Pamiętaj, że nadmiar kilogramów zdobytych w ciąży czasem pozostaje już jako balast do końca życia.

Czytaj także:

Choroby tarczycy, a ciąża

Gen w rozmiarze XXL

3

Specyficzny piec

Wśród osób z nadwagą wiele upatruje winowajcy w zbyt wolnej przemianie materii. Poniekąd słusznie. Według tzw. teorii termogenezy wszystkie organizmy można przyrównać do pieców o różnych możliwościach. Jeden spala wszystko, co do niego wpadnie, rozgrzewa się do gorąca, a potem wydziela mnóstwo energii. Drugi funkcjonuje gorzej: tli się tylko i pozostaje chłodny.

Osoby otyłe to piece o słabym ogniu: niezdolne do spalenia i zamiany wszystkich kalorii w energię cieplną. Pozostałe kalorie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Proces jest nasilony, gdy organizm nadmiernie produkuje enzym zwany lipazą lipoproteinową (LPL). Naukowcy odkryli, że u osób otyłych enzym zbyt gorliwie wykonuje swoją pracę i zapasy tłuszczu są zdecydowanie większe niż potrzeby.

Spalamy!

Co możesz zrobić, gdy jesteś piecem leniwym? Bardzo wiele: ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Wyłącznie komórki mięśniowe są zdolne do efektywnego spalania tkanki tłuszczowej. Za mała masa mięśni może sprzyjać nadwadze. Wybór i intensywność treningów zależy od wielu czynników: dotychczasowej aktywności fizycznej (wysiłek trzeba zwiększać stopniowo), ogólnej kondycji, wieku, a przede wszystkim stanu zdrowia. Dla zdrowych każdy sport jest dobry. Chorzy powinni skonsultować się z lekarzem prowadzącym.

Wyluzuj na basenie

Jeśli twój kręgosłup nie jest w formie, pomyśl o pływaniu. Jeśli nie możesz korzystać z basenu, gdyż masz skłonność do infekcji dróg moczowych, postaw na biegi, albo rower. Jeśli twoje sadło jest nieregularnie rozłożone i myślisz raczej o ćwiczeniach na konkretne partie mięśni, odwiedź siłownię.

Czytaj także: Aktywność fizyczna - co ci to da?

4 Lekarz wysłał cię nad morze? Na pewno nie o to mu chodziło Lekarz wysłał cię nad morze? Na pewno nie o to mu chodziło Sandra Cohen-Rose and Colin Rose, https://www.flickr.com/photos/73416633@N00/, (CC BY 2.0)

Leniwy brzuch

W organizmie człowieka zachodzi tysiące procesów metabolicznych, które mogą sprzyjać tyciu. Wspomniana wcześniej nadprodukcja enzymu LPL to tylko jeden z przykładów. Większość zaburzeń przemiany materii pojawiających się u osób dorosłych nie wiąże się z jakimiś poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, jednak może prowadzić do nadwagi.

Jeśli miewasz często zaparcia i wzdęcia, a na biodrach i udach błyskawicznie tworzą się charakterystyczne wałeczki, możliwe, że twój organizm ma problem z zamianą tłuszczu w energię. Przy zwolnionej przemianie materii charakterystyczny jest także szybki powrót do wagi wyjściowej po zakończeniu diety odchudzającej, a nawet ekspresowe przekraczanie ilości kilogramów sprzed kuracji (efekt jo-jo).

Błonnikowa moc

Nie masz lekko. Bez usprawnienia pracy układu pokarmowego nie osiągniesz wymarzonej sylwetki. Nie dla ciebie także krótka kuracja, a potem powrót do starych nawyków. Przy problemach metabolicznych konieczne jest trwałe racjonalne odżywianie, połączone z fizyczną aktywnością.

Twoja dieta powinna obfitować w błonnik, który nie tylko zmniejsza uczucie głodu, ale przede wszystkim skutecznie i dokładnie sprząta w jelitach. Znajdziesz go w sporych ilościach w otrębach, pełnoziarnistym pieczywie, kaszach, owocach oraz warzywach.

Czytaj: wszystko o błonniku

Zielenina to jest to!

Skoro twój organizm ma trudności z przyswajaniem tłuszczów zwierzęcych, warto przerzucić się na tłuszcze roślinne. Nie zapominaj o tzw. kwasach tłuszczowych omega, których wyśmienitym źródłem są ryby. Od nich na pewno nie przytyjesz.

Poprawie przemiany materii sprzyjają wyciągi ziołowe: z kawy, herbaty, morszczynu i brzozy. Powinny uwolnić cię od uciążliwych zaparć. Pamiętaj jednak, że można stosować stosuj je tylko do momentu uregulowania stolców. Przedłużając taką kurację, możesz zaburzyć funkcje jelit i w efekcie nasilić problemy. Z czasem zioła przestaną działać, a ty pozostaniesz z większym problemem.

Ostrożnie z chemią i ziołami

Osobom, które mają problem z przyswajaniem tłuszczu, mogą też pomóc teoretycznie tzw. fat burnery (pożeracze tłuszczu). Są dostępne bez recepty, ale działają tylko wtedy, gdy ich zażywanie połączysz z intensywnym treningiem fizycznym.

Zarówno zioła, jak i inne specyfiki, mogą stosować bezpiecznie wyłącznie ludzie zdrowi, przestrzegający zaleceń z ulotki (jeśli jej nie ma: od razu zrezygnuj z zakupu). Pamiętaj, że o swoich dyskretnych problemach medycznych możesz nawet nie wiedzieć. Zatem zawsze najbezpieczniej jest rozpocząć walkę z nadmiarem kilogramów z pomocą lekarza pierwszego kontaktu.

Zobacz:

5 Czasem to galanina wysyła nas nocą do lodówki po kolejną, zbędną dawkę tłuszczu Czasem to galanina wysyła nas nocą do lodówki po kolejną, zbędną dawkę tłuszczu Shutterstock

Kłamstwa mózgu

Środek nocy, całe miasto śpi, a twoja lodówka jest zagrożona? Dziwna siła każe ci wyjadać pęta kiełbasy i ociekające tłuszczem żeberka? A może dopadasz szafkę ze słodyczami i czyścisz ją do zera? Niekoniecznie jesteś po prostu obżartuchem. Winny może być ośrodek głodu i sytości w twoim mózgu.

Przyczyną takich zaburzeń bywa działanie hormonów lub neuroprzekaźników, specjalnych substancji informatycznych, które powiadamiają centrum zarządzania o zapotrzebowaniu na energię. Gdy te sygnały są fałszywe, w odpowiedzi twój zdezorientowany mózg kłamie, że jesteś głodny.

Insulinooporność?

U części otyłych osób stwierdzono, że potrzeba nadmiernego przyjmowania kalorii to skutek oporności tkanek na działanie insuliny i jej zwiększonego wydzielania przez trzustkę. W efekcie poziom cukru we krwi, zaraz po posiłku, spada i przyczynia się do kolejnego ataku apetytu, zazwyczaj na słodycze. Czasem prowadzi to nawet do niebezpiecznej dla życia hipoglikemii (niedocukrzenia), które objawia się utratą przytomności. Jeśli jednak od paczki żelków i pierniczków wolisz kawał słoniny, winny może być neuroprzekaźnik o nazwie galanina. To on niektórym z nas każe szaleć na punkcie tłuszczu.

Zrób badania

Gdy podejrzewasz, że możesz cierpieć z powodu insulinooporności dużego stopnia (wilczy apetyt na słodycze po posiłku, utraty przytomności), sprawę trzeba wyjaśnić za pomocą badania poziomu cukru we krwi po obciążeniu glukozą (może je zlecić lekarz pierwszego kontaktu). Możliwe, że wymagasz stałej opieki specjalisty diabetologa. Insulinooporność to prawdopodobnie efekt otyłości, a nie jej przyczyna. Jednak bez właściwego leczenia (dietą i farmakologicznie) nie pozwala pożegnać się z nadmiarem kilogramów.

Błonnik w pigułce?

Wciąż nie ma skutecznych leków blokujących działanie galaniny. Są jednak preparaty hamujące głód: wypełniają żołądek z pomocą różnych związków błonnikowych. Najczęściej zawierają wyciąg z ananasa lub chitynę, tzw. błonnik zwierzęcy, zawarty np. w pancerzu skorupiaków. Są wzbogacone substancjami pęczniejącymi, np. gumą guar lub celulozą. Nie pozwolą schudnąć bez racjonalnego odżywiania, diety i ćwiczeń. Niektórym jednak mogą ułatwić wytrwanie w postanowieniu o zrzuceniu nadwagi.

Zasadniczo odradzamy taki błonnik - naturalny to pewniak i zdrowie. Jeśli się upierasz, pamiętaj, żeby w odpowiednie preparaty zaopatrywać się w aptece, a nie np. na bazarze. Najrozsądniej będzie, jeśli o planie skorzystania z ich zalet powiesz lekarzowi pierwszego kontaktu, a przynajmniej zasięgniesz rady farmaceuty.

Sporo tracisz

Wypełniacze sprzyjają utracie witamin i minerałów, dlatego twój jadłospis musi obfitować w ich bogate źródła. Czasem wskazana jest czasowa suplementacja diety.

Najlepsze naturalne źródła błonnika

6  Fot. Shutterstock

Skutki menopauzy

Chociaż starzenie jest procesem jak najbardziej naturalnym, w przypadku kobiet nieraz wiąże się z pojawieniem problemu nadwagi, a nawet otyłości. Zanik żeńskich hormonów sprzyja bowiem zwolnieniu przemiany materii, może również pojawić się typowa dla mężczyzn otyłość brzuszna (u kobiet zdolnych do rozrodu, tkanka tłuszczowa chętniej gromadzi się na biodrach i udach niż brzuchu).

Zajadanie stresów...

Za kłopoty z utrzymaniem odpowiedniej wagi odpowiadają nie tylko hormony, ale i zaburzenia nastroju związane z brakiem akceptacji dla upływu czasu i mniejsza aktywność fizyczna, spowodowana zmniejszeniem ilości obowiązków: dzieci dorosły, w pracy awansowałaś i przysiadłaś za biurkiem, nawet nie pamiętasz, kiedy ostatnio byłaś na tańcach...

Samo nie minie

Jeśli do tej pory mogłaś bezkarnie popełniać błędy w żywieniu, teraz zapewne już nie będą ci uchodziły na sucho. Twoje spalanie jest wolniejsze, więc nie ma wyjścia - trzeba ograniczyć spożywanie ciężkostrawnych tłuszczów i cukrów. Nie zachowuj się jak staruszka: twoje życie się nie kończy.

Druga młodość!

Menopauza to początek nowego życia, w którym masz czas dla siebie i możesz realizować swoje pragnienia. Wyjdzie ci to na zdrowie, jeśli zamiast robić skarpetki na drutach dla wnuczka, pograsz z nim w piłkę. A jeszcze lepiej wychowywanie dzieci zostaw ich rodzicom. Sama pomyśl o pieszych wycieczkach, imprezach w klubie seniora, urlopie w ośrodku spa... Bez nadwagi łatwiej znajdziesz siły i zapał do nowych wyzwań.

Czytaj: Menopauza - nie przestałaś być kobietą

Czterdziestolatka: czas o siebie zadbać

Kobieta 60+ - jak żyć?

Komentarze (110)
To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć?
Zaloguj się
  • uthark

    Oceniono 69 razy 33

    Ludzie - ruszajcie się! Wyjdźcie z samochodów!

    Nie chodzę na żadne siłownie ani na basen, ani nie biegam. Jeżdżę za to dużo rowerem (także komunikacyjnie), duże chodzę - niewielkie odległości, np. 5km, pokonuję bardzo często pieszo. I nie obżeram się, to chyba podstawa, do tego jem dużo owoców (głównie jabłka) i warzyw.

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 45 razy 21

    Ta genetyka to sie najczesciej nazywa "nawyki zywieniowe" (ktore oczywiscie rodzice przekazuja dzieciom).

  • poliorketes

    Oceniono 13 razy 11

    Nic nie pomoże nikomu. Każdy umrze. Zobaczysz po 60-tce. Właśnie ją przekroczyłem. Nie zaniedbywałem się nigdy. Po rzuceniu sportu na serio - codzienna siłownia, basen (mam własny), 2 godziny leśnych ścieżek z psem. Sztanga w ręku od 17-go roku życia. Siła, wytrzymałość, masa ciągle młodzieniaszkowe. Ale tylko ja wiem co znaczą średnio przespane noce, bo stawy napieprzają a wymordowany treningami kręgosłup siadł.. Pokażcie mi te same mądrzące się dziś paniusie fitnessowe za lat dwadzieścia.. Tak że nie przesadzajcie. Więcej pokory.

  • rikol

    Oceniono 13 razy 9

    Jak to jest, że kilkadziesiąt lat temu grubych można było na palcach jednej ręki policzyć? Ludzie jedli dużo, ale też dużo się ruszali. Dzieci do szkoły chodziły piechotą, a nie były dowożone.

    Jak to jest, że zawsze jak widzę grubasa, to ten grubas je? to nie jest żaden syndrom metaboliczny, no chyba że ktoś ma na myśli zmiany spowodowane obżarstwem. Naukowcy powinni raczej się skupić na tym, co powoduje nadmierny apetyt. Czemu grubasy są ciągle głodne, albo im się wydaje, że są głodne?

  • jck12

    Oceniono 25 razy 5

    Nie ma już leniwych nierobów którzy nie chcą się uczyć.
    Są dysgrafia, dyskalkulia i inne dysfunkcje.

    Nie ma już obżartuchów niekontrolujących częstość i ilość spożywanego pokarmu.
    Są "leniwe brzuchy", "zimne piece" i "grube kości"

    co ja paczę...

  • pinup

    Oceniono 10 razy 4

    Dotyczy obu plci:
    1. po 30-tce przestac jesc (a raczej zrec co popadnie i ile popadnie)
    2. po 40-tce zaczac sie systematycznie ruszac (minimum 1 godzina cardio/HIIT co drugi dzien, zadne tam spacerki i rekreacyjne rowerki)

    Szczuple i zdrowe cialo to efekt samokontroli i wytrwalosci, ktore sa dla niektorych poprostu stylem zycia. Wiekszosc targa ze soba przerosniete brzuchy i doopska. Tak samo jak trzeba pracowac nad kariera albo zwiazkiem, zeby byly satysfakcjonujace tak samo trzeba pracowac nad cialem. CALE ZYCIE a nie od przypadku jak jest juz za pozno. Wszystko w temacie.

  • hiszpan25

    Oceniono 48 razy 4

    uwielbiam czytac kolejne usprawiedliwienia dla otylych. dlaczego wiec w sytuacjach gdy dostep do pozywnienia jest maly a zapotrzebowanie na energie jest duze otyli nagle przestaja tyc i traca wage? mniej kalorii jesc a wiecej spalac to klucz do walki z nadwaga. ZAWSZE!

  • zmartax

    Oceniono 3 razy 3

    można jeść smaczne jedzenie przy cukrzycy i nie trzeba sie głodzić. Umiarkowany RUCH. nie taki który jeszcze bardziej nas osłabi. Jazda rowerem, basen, spacery czy joga.Sama na własnym przykładzie to przerobiłam. Kilogramy nie spadały znaczaco ale moje ciało sie wzmocniło, zabijalam czas żeby nie jeść. A co do jedzenia to 4-5 małych posiłków dziennie i zmiana nawyków oraz włączenie do jadłospisu magnezu, potasu, witamin z grupy B i taksyfoliny z witaminą A,C i E oraz selen i krzem.

  • nmarci44

    Oceniono 1 raz 1

    Tuczenie a potem odchudzanie ludzi na wszelkie możliwe sposoby to już potężny rynek, i tu jest diabeł pogrzebany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX