Najpopularniejsze oleje - co w sobie mają i kiedy warto po nie sięgać?

Tłuszcze roślinne to istotny składnik naszej diety. Dostarczają nam cennych kwasów tłuszczowych jedno- i wielonienasyconych, pomagają w przyswajaniu niektórych witamin, np.: A, D, E i K. Sprawdź, który będzie najodpowiedniejszy do jakich celów.
Olej rzepakowy, przez lata niedoceniany, okazał się pod wieloma względami doskonałym tłuszczem roślinnym Olej rzepakowy, przez lata niedoceniany, okazał się pod wieloma względami doskonałym tłuszczem roślinnym Mathew Bedworth, https://www.flickr.com/photos/bedworth/, (CC BY 2.0)

Olej rzepakowy - w walce z cholesterolem

Olej rzepakowy, zwany także "oliwą Północy", jest jednym z najczęściej spożywanych tłuszczów roślinnych w naszym kraju, choć nie zawsze cieszył się dobrą renomą. Niegdyś uważany był bowiem za niezbyt zdrowy, ze względu na zwartość toksycznego kwasu erukowego (mogącego powodować uszkodzenie mięśnia sercowego czy stłuszczenie narządów miąższowych, np. wątroby i nerek). Czasy te jednak odeszły do przeszłości, gdyż obecnie uprawia się rzepak uszlachetniony o śladowej zawartości kwasu erukowego.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Spośród wszystkich olejów charakteryzuje się jedną z największych zawartości kwasów tłuszczowych jednonienasyconych. Uważa się, że w organizmie przyczyniają się one między innymi do zmniejszenia ilości tzw. złego (LDL), a zwiększenia dobrego cholesterolu (HDL), zapobiegając chociażby rozwojowi miażdżycy. Przy tym jest on również jednym z najcenniejszych źródeł korzystnych dla naszego zdrowia steroli roślinnych. Są one szczególnie istotne dla osób walczących ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu, bowiem w naszym organizmie ograniczają one jego wchłanianie.

Według ustaleń badaczy ważne jest, aby w diecie zachować odpowiednią proporcję kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3, która optymalnie powinna wynosić około 2:1 (najlepiej w granicach od 4:1 do 1:1). Stosunek ten jest istotny szczególnie w profilaktyce chorób układu krążenia (np. choroby wieńcowej serca) i nowotworów. Takie właśnie proporcje tłuszczów wielonienasyconych znajdziemy w oleju rzepakowym.

Ze względu na to, iż jest jednym z olejów najbardziej odpornych na działanie wysokiej temperatury, będzie przede wszystkim odpowiedni do smażenia (więcej na ten temat: Olej rzepakowy - swojski tłuszcz najlepszy do smażenia!), a także pieczenia. Jednakże doskonale sprawdzi się również jako dodatek do dań przyrządzanych na zimno, w tym sałatek i surówek.

Czytaj więcej:

Olej rzepakowy - oliwa Północy pełna cennych właściwości

Olej rzepakowy - swojski tłuszcz najlepszy do smażenia!

Walczymy z cholesterolem: zmiana diety to za mało

Olej słonecznikowy Olej słonecznikowy Fot. Shutterstock

Olej słonecznikowy - dla pięknej skóry

Spośród innych olejów wyróżnia się najwyższą zawartością witaminy E, zwanej witaminą młodości lub urody, m. in. ze względu na właściwości opóźniające starzenie komórek. Choć za jej pomocą raczej nie uda nam się cofnąć czasu, to może ona sprawić, że nasza skóra stanie się bardziej gładka i elastyczna. Kiedy brak nam tej witaminy może za to być przesuszona i się łuszczyć.

Z tego powodu (a także ze względu na swój łagodny zapach) olej słonecznikowy będzie również doskonałą bazą dla wykorzystywanych podczas masażu olejków eterycznych. W skondensowanej formie nie wolno ich bowiem stosować bezpośrednio na skórę. Dopiero rozpuszczając kilka kropel olejku w klarownym oleju roślinnym, uzyskujemy mieszaninę, która nie tylko nie zaszkodzi, a wręcz zadba o naszą skórę: nawilży ją i odżywi.

W oleju tym znajdziemy ponadto mnóstwo kwasów tłuszczowych omega-6, zaś śladowe ilości - omega-3 (ich proporcje to około 136:1). Jak donoszą badacze, nadmierne spożywanie produktów bogatych w omega-6 przy jednoczesnym niedoborze omega-3, może sprzyjać rozwojowi nowotworów, np. raka piersi (szczególnie u kobiet po menopauzie) czy prostaty.

Oleju słonecznikowego raczej nie powinniśmy stosować do smażenia. Podgrzany do temperatury ok. 170 stopni Celsjusza zaczyna bowiem dymić, a olej spalony, to olej bardzo niezdrowy (więcej na ten temat: Tłuszcze trans: wszechobecne i zabójcze). Z powodzeniem możemy go jednak spożywać na zimno, na przykład jako dodatek do sałatek czy surówek.

Czytaj więcej:

Olej słonecznikowy - bogactwo witaminy E

Dolej oleju do sałatki!

Dieta dla skóry - odżyw skórę od środka!

Oliwa, ocet balsamiczny, pieczywo - nie ma lepszego dodatku do śródziemnomorskich sałatek Oliwa, ocet balsamiczny, pieczywo - nie ma lepszego dodatku do śródziemnomorskich sałatek karendotcom127, https://www.flickr.com/photos/karendotcom127/, (CC BY 2.0)

Oliwa - nie tylko dla serca

Olej z oliwek, czyli oliwa, powstaje w wyniku miażdżenia i tłoczenia owoców drzewa oliwnego, czyli oliwek (wraz z pestkami). Produktem najwyższej jakości, o najcenniejszych właściwościach odżywczych i smakowych (w tym najniższej kwasowości), a dodatkowo najzdroższym, jest oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno, zwana "extra vergine".

Spośród wszystkich tłuszczów roślinnych oliwę cechuje najwyższa zawartość zdrowych dla naszego serca kwasów tłuszczowych jednonienasyconych. Choć zawiera mniej cennej witaminy E niż olej rzepakowy, to - w przeciwieństwie do niego - znajdziemy w niej także nieco żelaza (ważnego szczególnie w diecie osób cierpiących na anemię), fosforu (jednego ze składników budulcowych naszego ciała, m.in. kości) oraz sodu (regulującego chociażby gospodarkę wodną organizmu).

Aby oliwa zachowała swoje właściwości, powinna być przechowywana w zaciemnionym miejscu. Z tego powodu najlepiej również kupować ją w butelce z ciemnego szkła. Nie powinno się jednak przechowywać jej w lodówce, gdyż w niskiej temperaturze mętnieje i wytrąca się z niej osad. Oliwę należy spożyć w przeciągu 3-6 miesięcy od otwarcia butelki (po tym czasie zaczyna bowiem tracić swoje właściwości). Oliwę z oliwek, szczególnie extra virgin, najlepiej spożywać na zimno. Do smażenia lepsza będzie zaś oliwa rafinowana.

Czytaj więcej:

Oliwa z oliwek - śródziemnomorski "pokarm bogów"

Oliwa z oliwek - naturalny lek na nowotwory

Oliwa z oliwek - najbardziej sycący tłuszcz?

Olej lniany - na pomoc jelitom i trawieniu Olej lniany - na pomoc jelitom i trawieniu Fot. Shutterstock

Olej lniany - na pomoc jelitom i trawieniu

Olej lniany powstaje poprzez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego - rośliny oleistej pochodzącej z Bliskiego Wschodu. Ma żółtą barwę, a przy tym dosyć intensywny, charakterystyczny zapach i smak, co nie każdemu może odpowiadać.

Uważa się, iż obecne w nim lignany (fitohormony) mają zbawienny wpływ na prawidłową perystaltykę jelit. Przede wszystkim ochraniają przewód pokarmowy, wspomagają leczenie choroby wrzodowej żołądka i jelita grubego.

Osoby walczące ze zbędnymi kilogramami także powinny zwrócić uwagę na właściwości oleju lnianego. Lignany w nim zawarte, działają bowiem podobnie do żeńskich hormonów - estrogenów, które są odpowiedzialne za ważne funkcje organizmu, m.in.: regulację gospodarki węglowodanowej, redukowanie masy mięśniowej czy zwiększenie formowania tkanki kostnej.

Olej lniany jest stosowany także w kosmetykach. Jako składnik kremów do twarzy, balsamów do ciała, olejków pielęgnacyjnych, zapobiega wysuszaniu skóry. Co ciekawe, osoby z tłustą cerą także powinny docenić jego działanie. Potrafi on uregulować poziom wydzielanego sebum, zapobiega zatykaniu się porów i powstaniu zaskórników i wągrów. Warto także wcierać go we włosy i skórę głowy. Dzięki temu suche włosy zyskają blask i miękkość, a skóra głowy będzie nawilżona.

Ze względu na to, że olej lniany jest dosyć nietrwały, powinno się go przechowywać w miejscu bez dostępu światła, np. w butelce z ciemnego szkła. Najlepiej trzymać go w lodówce i wykorzystać w ciągu 2-3 miesięcy. Ponadto, aby nie stracił swoich właściwości, najlepiej spożywać go na zimno (tj. nie używać do smażenia, pieczenia, itp.).

Czytaj więcej:

Olej lniany - złoto wśród olejów

Dieta antycellulitowa - jak jeść, by pozbyć się pomarańczowej skórki?

Wspomagacze metabolizmu - składniki, które rozpędzą przemianę materii

Olej z pestek winogron - zamiast olejku do ciała Olej z pestek winogron - zamiast olejku do ciała Fot. Shutterstock

Olej z pestek winogron - zamiast olejku do ciała

Olej ten powstaje często z pestek owoców, które zostały wykorzystane do produkcji wina. Ma jasnozielony kolor, bardzo łagodny smak, a przy tym jest niemal bezwonny - co może być zaletą dla osób nie przepadających za intensywnym smakiem innych tłuszczów roślinnych.

Spośród pozostałych olejów wyróżnia go stosunkowo wysoka zawartość witaminy K. W naszym organizmie bierze ona przede wszystkim udział w procesach krzepnięcia krwi, uszczelniania naczyń krwionośnych i zapobiegania krwotokom oraz krwawieniom. Przy tym pojawia się również w kosmetykach - szczególnie tych, przeznaczonych dla osób mających kłopoty z poszerzonymi, pękającymi naczynkami krwionośnymi i skłonnością do zaczerwienień.

Z tego też powodu olej z pestek winogron można stosować w zastępstwie oliwki do ciała, dodatku do kąpieli lub bazy do olejków do masażu. Jeśli nie przesadzimy z jego ilością, powinien dobrze się wchłonąć, nie pozostawiając na naszej skórze tłustej warstwy.

Z uwagi na wysoką zawartość kwasu linolowego (z grupy omega-6), który łatwo utlenia się w wysokich temperaturach, oleju z pestek winogron nie powinniśmy wykorzystywać do smażenia. Doskonale sprawdzi się on natomiast na zimno, np. jako dodatek do sałatek. Olej tłoczony na zimno powinniśmy przechowywać w butelce, najlepiej z ciemnego szkła. Podobnie jak w przypadku oleju lnianego, zaleca się trzymanie go w chłodnym miejscu lub lodówce. Jego trwałość to zwykle około 6 miesięcy od daty produkcji.

Czytaj więcej:

Olej z pestek winogron - dobry nie tylko do jedzenia

Winogrona - najlepsze świeże czy przetworzone? To nie takie oczywiste...

Masaż szyty na miarę - dobierz go do potrzeb

Więcej o:
Komentarze (2)
Najpopularniejsze oleje - co w sobie mają i kiedy warto po nie sięgać?
Zaloguj się
  • plastikpiokio

    Oceniono 4 razy 4

    moj tedeik nie narzeka ---o cholesterol nie dba więc wisi mi to jaki to olej.

  • vomiting_frog

    Oceniono 2 razy 0

    Golf lokalnego patrioty prawdziwego nie narzeka łyka olej jak pelikan.
    Wzrósł mu co prawda poziom cholesterolu w oleju ale dla prawdziwego tdi nic to.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX