Sezon ziołowych zbiorów w rozkwicie. Co można i warto z nich zrobić?

Napar to nie wywar i często czemuś innemu służy. Podobnie jak syrop różni się od soku, a ten od nalewki. Co dla kogo i kiedy? Co można zrobić samodzielnie i jak? Podpowiadamy. Chociaż trudno w to uwierzyć, jesień już niedaleko, a teraz jest ostatni moment na solidne ziołowe przygotowania do zimy...
Zioła najlepiej suszyć w całości, w wiązkach. Rozdrobnione przechowujemy w szkle Zioła najlepiej suszyć w całości, w wiązkach. Rozdrobnione przechowujemy w szkle Shutterstock

Proszek - to takie proste

Znowu coraz więcej osób wierzy, że zioła są lekiem na całe zło. I, zasadniczo, nic w tym złego, jeśli pamiętasz o kilku zasadach.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku

Kiedy masz poważne problemy ze zdrowiem, zioła nie pomogą. Mogą wprawdzie być wsparciem w terapii, jednak jedynie pod nadzorem lekarza: brane samodzielnie, bez jego wiedzy czasem, nawet szkodzą. Niewinne ziółka wchodzą bowiem w interakcje i wówczas bywają niebezpieczne. Stosowane jednak z umiarem, przy drobnych dolegliwościach, np. jako sposób aktywizacji układu odpornościowego, znajdują uznanie i u profesjonalnych medyków, nie tylko propagatorów medycyny naturalnej.

Wynika to zapewne z faktu, że wiele znanych naszym babciom zalet ziół udało się dowieść naukowo. Wiadomo już na pewno, że żurawina wspiera zdrowie dróg moczowych, rumianek ułatwia dzieciom wypróżnianie, a sok malinowy pomaga wygrać z przeziębieniem.

Życie świeżych ziół jest krótkie, chociaż niektórymi, hodowanymi na własnym parapecie, właśnie w tej, najbardziej smakowitej formie, możemy się cieszyć przez cały rok. Inne można suszyć i mrozić - wówczas prawie nie tracą swoich cennych właściwości. Z odpowiednio ususzonych ziół można przygotować kolejne ziołowe produkty, nieraz bardziej trwałe, smaczniejsze, łatwiejsze do aplikacji.

Nim weźmiesz się za przygotowywanie przetworów (ziołomiodów, proszków), upewnij się, że prawidłowo przeprowadziłeś suszenie i zioła, które masz, naprawdę nadają się do dalszej "przeróbki". Jeśli nie, lepiej zioła kupić w profesjonalnym sklepie zielarskim.

Zebrane zioła wkładamy do przewiewnego koszyka, np. z wikliny, torby płóciennej, ewentualnie papierowej. Nigdy do torby foliowej - rośliny zaparzą się i bardzo wygniotą.

Suszarnia musi być sucha, przewiewna i zacieniona.Dla większości części roślin (poza owocami) optymalna temperatura suszenia to 20-32 st. C.

Same kwiaty i liście po oczyszczeniu z ziemi najlepiej rozłożyć na ramach obciągniętych gazą. W zależności od grubości płatków i liści są suche trwa po tygodniu do dwóch.

Łodygi roślin razem z liśćmi i nasionami suszymy zawieszone do góry łodygami (jak na zdjęciu). Wiążemy w małe pęczki (ok. 10 sztuk) i suszymy od jednego do trzech tygodni. Jeśli potrzebujesz z ziół nasiona, trzeba pod pęczkami podstawić tacki. Wysypane nasiona trzeba jeszcze suszyć  ok. 14 dni.

Owoce najlepiej suszyć w lekko nagrzanym piekarniku (ok. 50 st. C). Podczas kilkunastu godzin suszenia drzwiczki powinny być lekko uchylone, a owoce trzeba często "przewracać" na drugą stronę.

Korzenie i kłącza również suszy się w piekarniku, jednak wcześniej trzeba je przeciąć wzdłuż i pokroić na mniejsze kawałki.

Wysuszone zioła przechowujemy w ciemnych, szklanych, hermetycznie zamkniętych pojemnikach. Nie należy ich gnieść i przechowywać dłużej niż rok. Zasadniczo nie należy ich rozkruszać, chyba, że chcesz zrobić z nich leczniczy proszek.

Często właściwie sproszkowane zioła zażywa się doustnie: w ten sposób sporządzamy lek z liści pokrzywy, mniszka czy pierwiosnka. Proszki pozwalają też zrobić ziołomiód (o nim na kolejnej stronie). Może też być dodatkiem do mikstury, czyli mieszanki różnych leków ziołowych: naparów, odwarów, soków, itd.

Jak zrobić proszek? To dziecinnie łatwe - wystarczy intensywnie rozdrobnić suche zioła, np. w młynku do kawy czy za pomocą moździerza kuchennego.

Zobacz także:

Ziołowa lista przebojów: to warto trzymać w apteczce domowej

Ziołomiody to uznane leki zwalczające sezonowe infekcje Ziołomiody to uznane leki zwalczające sezonowe infekcje Shutterstock

Ziołomiody - zdrowa pycha

Miód to lekarstwo wzmacniające odporność, odżywiające mózg, wróg wirusów wywołujących przeziębienia. Wzmocnisz jego działanie, sięgając po jego wersje ziołowe. Prawdziwy ziołomiód najłatwiej kupić w sklepie z produktami pszczelimi. Wymaga bowiem specjalnej technologii - jest wytwarzany przez pszczoły karmione odpowiednią pożywką z dodatkiem ziół. Jest jednak i bardzo dobra wersja domowa - zwykły miód wzmocniony z ziołami.

Zalecane zwykle proporcje: łyżeczkę miodu starannie mieszamy z łyżeczką wybranego zioła w proszku. Na pewno łatwiej to przełknąć niż czyste zioła. Ziołomiód z pokrzywy przede wszystkim wzmacnia układ immunologiczny. Głogowy i aroniowy zapewnią sporo witaminy C. Przeciw objawom  przeziębienia najlepszy będzie ziołomiód sosnowy. Jeśli nie jesteś alergikiem - ziołomiody czasem uczulają.

Czytaj także:


Apiterapia - bezcenne dary pszczół

Syrop do herbatki? Maliny w każdej formie, w smaczny sposób, pomagają walczyć z przeziębieniem Syrop do herbatki? Maliny w każdej formie, w smaczny sposób, pomagają walczyć z przeziębieniem Shutterstock

Soki i syropy - pij na zdrowie

Najczęściej wybieramy zioła w płynie. Są zwykle smaczne, łatwo przyswajalne, skuteczne. Sprawdzają się szczególnie zimą i wiosną jako zdrowy dodatek do diety, także osób zdrowych.

Sok, w zależności od sposobu przygotowania, nadaje się do spożycia przez 24h, kilka dni, ale i cały rok, do następnego sezonu lub jeszcze dłużej.

Sok ze świeżych roślin trzeba spożyć tego samego dnia. Surowe zioła po prostu rozdrabniamy mikserem, a następnie powstałą miazgę mocno wyciskamy przez płótno albo gazę.

Sok pasteryzowany jest najbardziej trwały. Jeśli zrezygnujesz z pasteryzacji, musisz go wypić w ciągu tygodnia. Owoce przeznaczone na sok (jagody, dzika róża, itd.) mocno podgrzewamy w rondlu. Gdy zmiękną, starannie je rozcieramy i przecedzamy przez lniane płótno. Sok łączymy z cukrem (niestety) w proporcji 1:1, rozlewamy do butelek. Pasteryzujemy, czyli ogrzewamy w temperaturze powyżej 60-85 st. C, przez ok. 30 minut. Uwaga - popularna pasteryzacja w temperaturze 100 st. C, przez minutę, jest wygodna, ale nie zalecana w przypadku soków. Niższa temperatura pozwala niemal w pełni zachować smak i wartości zdrowotne soków.

Syrop przygotowujemy z ziołowych herbatek, wywarów lub z soku owocowego, zmieszanych z cukrem (a najlepiej z miodem), najczęściej w proporcji 1:1 lub 1:2. Składniki gotujemy na małym ogniu, aż syrop uzyska gęstą konsystencję. Po ostudzeniu przelewamy do butelek z ciemnego szkła. Najlepiej przechowywać w lodówce, nie dłużej niż dwa tygodnie.

Trwałość syropu możesz nieco przedłużyć, dodając do niego glicerynę lub alkohol. Na każde 100 ml syropu (przy objętości 50 ml wyciągu na 50 ml miodu) powinno przypadać 30 ml gliceryny lub 30-50 ml alkoholu 40%. Wówczas jednak nie nadaje się już dla dzieci.

Nieco inaczej robimy tradycyjny syrop z cebuli, niezawodny w sezonie infekcji. Posiekaj drobno dwie duże cebule. Wyciśnij sok z jednej cytryny, zmieszaj z 10 łyżkami miodu i zalej tą mieszanką pokrojoną cebulę. Zostawiamy na dobę w ciepłym miejscu. Gotową miksturę przelewamy przez sitko. Jednorazowo wypijamy łyżkę syropu.

 

Ziołowe napary pomagają się rozgrzać, uspokoić, zrelaksować. Lepiej ich nie dosładzać Ziołowe napary pomagają się rozgrzać, uspokoić, zrelaksować. Lepiej ich nie dosładzać Shutterstock

Herbatki i wywary - popularne i smaczne

Herbatka to inaczej napar. Jest najbardziej popularnym i najszybszym do przygotowania napojem ziołowym. Pędy, kwiaty, nasiona, owoce lub liście wybranego zioła wkładamy do szklanego naczynia i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy do naciągnięcia na kilka, kilkanaście minut. Przecedzamy (chyba, że nie przeszkadzają nam pływające zioła lub korzystamy z gotowej torebki) i pijemy jeszcze ciepłą herbatkę małymi łykami. Można pić wystudzoną (chociaż jeśli wierzyć medycynie chińskiej ciepła jest lepsza), ale nie później, jak w dniu przygotowania. Herbatek lepiej nie dosładzać.

Czym zatem jest wywar, a inaczej odwar? Przygotujemy go z twardych części roślin, czyli z kory, nasion lub korzenia. Zioła, najlepiej starannie rozdrobnione, wsypujemy do naczynia emaliowanego lub szklanego, ale takiego, które można podgrzewać. Zalewamy wodą i ogrzewamy kilka minut do pół godziny w temperaturze bliskiej wrzenia (ok. 90 stopni C.). Odstawiamy na 10 minut i odcedzamy.Wywar należy wypić w dniu przygotowania.

Dla porządku przypominamy jeszcze o zapomnianych nieco maceratach. Macerat to po prostu wyciąg wodny, przygotowywany na zimno. Rozdrobnione zioła zalewamy przegotowaną, ostudzoną wodą. Odstawiamy na kilka godzin. Przecedzamy i dokładnie odciskamy. Wypijamy tego samego dnia. Raczej latem niż w sezonie infekcyjnym. Wtedy jednak lepiej się rozgrzać.

Najlepsze ziołowe herbatki

Alkohol lekarstwem? Tak, jednak w dawce odpowiedniej dla leku Alkohol lekarstwem? Tak, jednak w dawce odpowiedniej dla leku Shutterstock

Nalewki i wina - przepisy dla dorosłych

Na trawienie, na rozgrzewkę, dla smaku... Kieliszek nalewki od czasu do czasu na pewno nie zaszkodzi, pod warunkiem, że nie jesteś kierowcą.

Nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na dobrą nalewkę. Różnice dotyczą przede wszystkim proporcji. Wsypujemy zioła do dużego, zakręcanego słoika. Zalewamy wódką (w przypadku niektórych ziół trzeba ją rozcieńczyć wodą) lub winem. Proporcje znajdziesz w konkretnym przepisie. Pozostawiamy ma 14 do 21 dni. Codziennie jednak, rano i wieczorem, trzeba solidnie słojem potrząsnąć. Tak przygotowaną zawiesinę przesączamy przez gazę i przelewamy do butelek z ciemnego szkła. Nalewka nadaje się do spożycia przez dwa lata.

By zrobić wino ziołowe, rośliny umieszczamy w gąsiorku i zalewamy wodą z cukrem. Dodajemy drożdże. Po fermentacji zlewamy wino znad osadu, przelewamy do butelki z ciemnego szkła i korkujemy. Najlepiej przechowywać w suchej piwniczce. Wówczas wino może stać bezkarnie naprawdę bardzo długo.

Okłady ziołowe mogą być lecznicze jak i upiększające Okłady ziołowe mogą być lecznicze jak i upiększające Shutterstock

Kompresy, kataplazmy i okłady - czyli zioła zewnętrznie

Leki stosowane zewnętrznie kiedyś cieszyły się ogromną popularnością. I dzisiaj wciąż jest ich całkiem sporo, zarówno tych z apteki (np. maści przeciwbólowe), jak i naturalnych, domowych (okłady z rumianku na zmęczone oczy czy kompresy przy bólu głowy).

Zarazem lekarze przestrzegają, że w przypadku chorób dermatologicznych czy wszelkich uszkodzeń skóry, zranień, zioła i inne metody tradycyjne mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Jeśli już leczenie zewnętrzne, to albo bez ziół (sama woda, lód), albo pod nadzorem lekarza (ortopedy, internisty, dermatologa - w zależności od potrzeb).

Zatem jedynie sygnalizujemy, że z pomocą ziół (rozsądnie!) można zrobić okład, kompres, bądź kataplazmę, najczęściej o działaniu przeciwbólowym, przeciwzapalnym lub przeciwobrzękowym.
Okład lub kompres to opatrunek nasączony odpowiednim płynem, wykorzystywany w profesjonalnej fizjoterapii, ale i w warunkach domowych. Może być ciepły lub zimny, w zależności od potrzeb. Mokry materiał zwykle jest jeszcze owijany drugim, zabezpieczającym.

Kataplazmy to też rodzaj okładu, ale bardziej intensywnie wykorzystujące zioła. Najczęściej stosowane są w postaci papki (rozdrobnione zioła zalane niewielką ilością wody) lub ziół zalewanych odrobiną wrzątku, a gdy lekko przestygną, przykładanych do skóry i przykrywa gazą. Zwolennicy takich metod leczenia wierzą, że to bardziej skuteczne niż klasyczne okłady. My przypominamy, że jednak bardziej ryzykowne w niedoświadczonych rękach.

Oleje ziołowe znajdują zastosowanie w kosmetyce i w kuchni Oleje ziołowe znajdują zastosowanie w kosmetyce i w kuchni Shutterstock

Oleje i maści - dla znawców

Oleje ziołowe mogą zastąpić sklepowe olejki do kąpieli, niektóre nadają się też jako przyprawy w kuchni. Ponieważ zawierają substancje aromatyczne, mogą u osób wrażliwych wywołać uczulenie. Trzeba wiedzieć, jak je stosować. Nieumiejętnie dobrany olej może zepsuć całkiem udaną potrawę.

Oleje przygotowuje się ze świeżych kwiatów lub innych miękkich części rośliny, bogatych w olejki eteryczne. Przepisy na nie bardzo się różnią. Jedna z popularnych propozycji: ułóż zioła ciasno w słoiku i zalej zimnym olejem słonecznikowym, winogronowym, sojowym lub oliwą. Zakręć słoik i ustaw w nasłonecznionym miejscu. Codziennie wstrząsaj. Po miesiącu przecedź przez gazę i przelej do butelek z ciemnego szkła. Inne rozwiązanie: rośliny układamy luźno, a olej ma być gorący. Olejek jest gotowy po 2 tygodniach...

Maść powstaje z połączenia oleju ziołowego z wazeliną, lanoliną albo woskiem pszczelim. Podgrzewamy w miseczce na garnku z wrzątkiem, aż do całkowitego rozpuszczenia wszystkich składników. Mieszaninę przekładamy do słoika z ciemnego szkła. Stosujemy zewnętrznie, ale ostrożnie! Przypominamy, że podobnie jak w przypadku kompresów przy maściach także trzeba zachować rozsądek i umiar. Wszelkie rany i zmiany skórne samodzielnie najlepiej jedynie przemyć wodą, a jeśli wymagają leczenia, to powinno się ono odbywać pod nadzorem lekarza. Gdy on się zgodzi na zioła, to czemu nie?

Więcej o:
Skomentuj:
Sezon ziołowych zbiorów w rozkwicie. Co można i warto z nich zrobić?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX