Dieta Pięciu Przemian - w poszukiwaniu harmonii ciała i ducha

eska
29.10.2014 08:44
A A A Drukuj

Shutterstock

Jego rola to rozgrzanie cię od środka. Tak działa większość przypraw, ale i indyk, ryż, wysokoprocentowe alkohole (niezalecane). Ostre pali w płucach (w nadmiarze więc Przemiany Metalu ten narząd nie lubi), ale poprawiają krążenie i przemianę materii, usprawniając pracę jelita grubego. Czas na smak ostry nadchodzi jesienią. Jemy dania ciepłe i dodatkowo rozgrzewające z racji odżywczych właściwości. To nam zapewni także wewnętrzne rozluźnienie i zapewni uwolnienie sił witalnych, niezbędnych organizmowi w sezonie infekcji wirusowych.

Katar i inne nieszczęścia - jak sobie radzić

Proste sposoby na chandrę

Zobacz także
  • 22
  • 16
Komentarze (28)
Zaloguj się
  • Gość: Kollerada

    Oceniono 93 razy 75

    A w komentarzach parada ignorantów ze zjedzonymi wszystkimi rozumami. Dieta nie jest wymyślona, tylko tradycyjna i jak medycyna chińska stosowana już parę tysięcy lat. Zupki chińskie nie mają nic wspólnego z medycyną chińską. Dieta "naprawia" błędy żywnościowe i przywraca organizmowi stan równowagi, dzięki czemu, skutkiem ubocznym jest schudnięcie. Dieta ta jest faktycznie bardzo pyszna (pokarmy przygotowane w ten sposób są smaczniejsze, niż przygotowywane tradycyjnie) , stosuje naturalne produkty, skupia się na jedzeniu produktów lokalnych. W sumie jak byśmy jedli tak jak nasi przodkowie, okazałoby się, że jemy właśnie podobnie do jej zaleceń i nie tyjemy (zakładając, że nie żremy żywności wysokoprzetworzonej).
    Byłyby to - pożywne zupy (w tym cudowne w działaniu rosoły) i kasze, niewiele długo pieczonego lub duszonego białka, jeszcze mniej nabiału, a jeśli to ciepłe, zero jogurcików, gotowców, słodyczy (prócz tych babcinych na miodzie i suszonych owocach), owoce tylko lokalne i sezonowe. Unikanie mikrofalówek, konserwantów, wędlin i innych współczesnych wynalazków.
    Czy nie czujecie, że to by było bardzo zdrowe???
    A... i ja stosuję tą dietę od 8 lat. Schudłam. Czuję się fantastycznie, młodziej o 15 lat i w ogóle nie choruję.

  • Gość: :/

    Oceniono 51 razy 17

    Bla, bla, bla - zgadzam się z przedmówcą. W Chinach nabiału po prostu nigdy nie było, dociera z Zachodu. No to jak miał być w diecie?

  • Gość: ugh

    Oceniono 16 razy 8

    Nie wiem, jak to wygląda u innych, ale ja mam kłopoty z połapaniem się, co jest czym w tym sposobie odżywiania i w całej tej filozofii: co należy do Ziemi, co do Drzewa itd. Komponowanie posiłków w oparciu o taką wiedzę musi chyba być dość skomplikowane. Jeżeli ktoś z was tak gotuje, powiedzcie, jak to było na początku? Bardzo dużo kłopotów z zestawianiem poszczególnych składników?

  • Gość: anda

    Oceniono 12 razy 6

    ja stosuje , moze nie do konca,ale naprawde warta zastanowienia

  • Oceniono 4 razy 4

    Dieta pięciu przemian jest wymagająca i dosyć skomplikowana, na pewno nie dla każdego (np. nie dla mnie:) - chociażby dlatego, że bardzo lubię surowe warzywa i owoce). Ale wiele jej założeń jest sensownych i wartych naśladowania (niekoniecznie w przełożeniu 1:1): picie ciepłej wody z cytryną, duża ilość warzyw, nacisk na sezonowość i lokalne pochodzenie produktów, duża różnorodność diety. Na pewno nie jest to dieta nastawiona na odchudzanie i ryzykowna, jak niektóre diety redukcyjne - spadek wagi może być miłym "efektem ubocznym", który zresztą pojawi się niemal przy każdej zmianie trybu życia na zdrowszy.
    Zamiast krytykować tę czy inną dietę, lepiej potraktować je jako luźne wskazówki i wziąć z nich dla siebie to, co korzystne dla nas. Dywagacje na temat tego, która dieta jest najzdrowsza nie mają większego sensu - często odpowiedź zależy od tego, kto pyta:) Tu trochę więcej na ten temat: healthandthecity.pl/zdrowa-dieta-co-wybrac/

  • Oceniono 4 razy 2

    Czy te miliony które stosują ta dietę to także Chińczycy? Bo ich jest ok. 1,3 miliarda (miliard to tysiąc milionów, jakby ktoś miał problemy z zerami) więc "miliony" nie brzmi jakoś strasznie powalająco.

    A mało tam surowych warzyw,bo dieta pochodzi z czasów kiedy surowe warzywo groziło zatruciem - bateriami e.coli, pasożytami bytującymi w glebie i zwierzęcych odchodach, którymi nawożono, w brudnej wodzie itp.

    W Europie do końca 19 wieku surowizna tez nie była popularna. Konsumpcja sałaty mogła się skończyć biegunką, a jak się miało pecha, to i śmiercią.

    Tak to jest ze starożytnymi dietami - odpowiadają na starożytne potrzeby. Np. jak sobie radzić kiedy warzywa są nawożone niesterylizowaną gnojówką i nie ma ich w czym dobrze umyć. Gotowanie i smażenie załatwia problem.

    A nabiału nie ma, bo etniczni Chińczycy mają w 90% nietolerancję laktozy (ale niektóre mniejszości w Chinach, potomkowie pasterzy, mają dużo niższy wskaźnik nietolerancji w populacji). Dla odmiany Polacy maja nietolerancję w 30% populacji a rodowici Skandynawowie zaledwie w 10-15%.
    Chińskie diety są dla Chińczyków. Na dodatek opierają się na "fizjologii" mocno odstającej od dzisiejszej wiedzy medycznej.

  • Gość: GG

    Oceniono 16 razy 2

    A może to tylko filozofia życia, dla tych co mają dużo czasu i lubią dużo myśleć o chińskich...
    więc po co tak się nadymać

  • Oceniono 6 razy 0

    Chińska dieta jest dobra w Chinach i dla Chińczyków. W Polsce są inne warunki klimatyczne, inne produkty żywnościowe (mówię oczywiście o tych naturalnych), inna tradycja kulinarna, a i Polacy są trochę innej postury niż Chińczycy. Nie wciskajmy ludziom na siłę obcych nam wynalazków żywieniowych bo to się nie sprawdzi w naszych warunkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX