Licz do 12 i chudnij, czyli dieta Omega

eska
30.10.2014 11:03
A A A Drukuj

Shutterstock

Pozornie wszystko wygląda znakomicie, a jednak ta dieta ma swoje wady. Zwłaszcza dla tych, którzy żyją w ciągłym pośpiechu.

Zalety:

1. Każdego dnia masz całkiem sporo do zjedzenia, więc jesteś syty. Niech głodują zwolennicy innych diet!

2. Posługując się tabelą z jednostkami, nie powinieneś mieć problemu z przestrzeganiem zasad diety.

3. Nie liczysz kalorii, bo nie musisz.

4. Dieta jest na tyle urozmaicona, że w ramach niemal każdej jednostki wybierasz to, co lubisz.

5. Poza jednostkami są produkty, które można jeść bez ograniczeń i poprawiać nimi smak wybranych potraw. Dozwolone przyprawy i zioła (świeże oraz suszone): chili, czosnek, imbir, natka pietruszki, bazylia, kolendra, szczypiorek, czarny pieprz, naturalny przecier pomidorowy, octy winne, świeży sok z cytryny.

6. Jeśli czujesz głód lub po prostu chcesz coś przekąsić, zawsze, niezależnie od jednostek, możesz zjeść sałatkę z zielonych lub czerwonolistnych sałat, ogórka, cebuli, selera, kalafiora, grzybów, rzeżuchy. Dozwolone też są owoce cytrusowe.

7. Poza wymienionym wcześniej znakomitym wpływem na zdrowie podobno ta dieta ma też znaczenie profilaktyczne w nowotworach jelit, osteoporozie, nadciśnieniu, udarze i cukrzycy.

8. Chudniesz naprawdę i nie boisz się jo-jo.

Wady:

1. Dwanaście grup produktów! To wszystko trzeba kupić, przygotować i w końcu pamiętać, by zjeść w kilku posiłkach. Kto ma na to czas? Niewielu, niestety.

2. Jak to bywa z dietami serio, nie cud. Utrata wagi nie jest szybka. Jeśli masz sporą nadwagę, można stracić cierpliwość przed osiągnięciem upragnionego celu.

3. Niby są odstępstwa na drugim etapie, ale niestety dzień, gdy można jeść wszystko bez ograniczeń nie nadchodzi. To ten rodzaj prawdy, który często nie odpowiada osobom z nadwagą.

Zobacz także
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • aria_pura

    Oceniono 25 razy 13

    Chude twarożki jako źródło wapnia. Jak zwykle. Dlatego wyrzucam te idiotyczne pomysły do kosza (nawet gdyby nie było innych ku temu powodów, jak całkowity brak węglowodanów i żelaza, wpychanie ton cytrusów (a jeżeli nie można ich jeść, na przykład z uwagi na alergię?) czy - znów: jak zwykle - pompowanie w siebie hektolitrów wody. Nie wspominając o tym, że jakoś nie mam ochoty spędzać połowy każdej doby w kuchni, żeby się żywić kalafiorem z soczewicą w imię utraty 1/5 liczby kilogramów, które chciałabym zrzucić.

  • zielon.azaba

    Oceniono 4 razy 4

    O nie......................! A kiedy do pracy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX