4 typy złośnika. O czym mówi twój gniew?

Jesteś nerwusem z tendencją do przerzucania własnej wrogości na innych, a może wręcz przeciwnie: nie umiesz bronić swego i dajesz sobie wchodzić na głowę? Jeśli wsłuchasz się w przekaz swojej złości, masz szansę poprawić jakość swojego życia. Gotowy?

1. Ktoś narusza twoje granice: poczuj siłę swojego NIE

Nigdy się nie złościłeś, robisz wszystko, co możesz, by unikać konfliktów? Najpewniej masz w sobie wiele gniewu uwięzionego w zakamarkach duszy. Prawdopodobnie wraz z nim , wyparłeś się części siebie. Warto zastanowić się, co mówi ten schowany do piwnicy złośnik w tobie, dać mu prawo głosu, wysłuchać. Być może tupie nogami, bo dajesz innym przekraczać swoje granice, decydować za ciebie lub, kierując się źle pojętym dobrem innych, robisz coś, czego wcale nie chcesz. Wtedy krzyczy do ciebie: "Halo, przestań wciąż patrzeć na potrzeby innych i ignorować swoje", a ty uciszasz go, bo kiedyś być może wpojono ci, że tak robi dobry człowiek.

Przykład: koleżanka podczas wizyty u ciebie bez pytania otwiera szafki i komentuje ich zawartość, bierze bez pytania twoje rzeczy. Cierpisz, bo to przecież twoja własność, ale koniec końców zagryzasz zęby i nie mówisz nic. Tłumaczysz sobie, że przecież nie potrzebujesz tak bardzo rzeczy, którą wzięła. Inny? Matka wymaga od ciebie, żebyś zmienił partnerkę życiową, bo obecnej nie lubi. Dzwoni do ciebie codziennie i sprawdza, co robisz, choć jesteś już dorosły. Kochasz matkę i nie chcesz jej robić przykrości, więc odbierasz telefony, wysłuchujesz rad.

Gdyby ta dwójka dopuściła do głosu swoją złość, mogłaby usłyszeć wyraźne "NIE" płynące z własnego wnętrza. Głos mówiący "Nie życzę sobie tego": "nie życzę sobie, żebyś bez pytania brała moje rzeczy i naruszała moją prywatność" czy "jestem dorosły, dziękuję za troskę, ale to ja podejmuję decyzje w swoim życiu". Złość mogłaby dać im szansę powiedzieć "stop": "Nie pozwolę przekraczać swoich granic".

złość: niespełnione oczekiwania złość: niespełnione oczekiwania Shutterstock

2. Niespełnione oczekiwania: chciałem tak, a jest inaczej

Najprostszy i najbardziej prozaiczny powód złości to niespełnione oczekiwania. Chciałeś, żeby na wyczekanych wakacjach plaża była przy hotelu, a jest pół kilometra dalej. Dziecko miało być prymusem, a znów przyniosło złe stopnie. Dzień miał być słoneczny, a od rana leje deszcz. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność.

Mówi się, że im więcej oczekiwań, tym więcej potencjalnych powodów do rozczarowań. Z drugiej strony, mało komu udaje się ich w ogóle nie formułować. Jeśli jednak zdajesz sobie sprawę, że twoje oczekiwania nie muszą się spełnić i świat w gruncie rzeczy się od tego nie wali, to już połowa sukcesu. Coś poszło nie po twojej myśli? Cóż, nie na wszystko mamy wpływ. Zadbaj o to, by pozbyć się energii złości i idź dalej.

złość: niewprowadzanie zmian złość: niewprowadzanie zmian Shutterstock

3. Nawracająca złość: niewprowadzanie niezbędnych zmian

Na okrągło dajesz upust złości, mimo to gniew nie znika, odradza się niczym feniks? Możliwe, że choć pozwalasz sobie na wyrażanie gniewu, nie potrafisz wyegzekwować tego, co jest dla ciebie ważne, zmienić czegoś, co uwiera. Efekt: uwiera dalej, a złość pojawia się wciąż i wciąż. Po czasie dołącza do niej frustracja. Bo ile można walczyć z wiatrakami? Ano, jeśli nie towarzyszy temu konsekwencja, w nieskończoność.

Wyobraźmy sobie rodziców, których niepracujący syn w średnim wieku pozostaje na ich utrzymaniu, wciąż mieszka w domu rodzinnym. Zatrudnienia nie zamierza podjąć, bo nie znajduje pracy, która by go satysfakcjonowała. Nie pomaga w czynnościach domowych, bo jest zajęty rozwijaniem zainteresowań. Rodzice niemal codziennie wykrzykują mu, że powinien w końcu dorosnąć, zacząć sam się utrzymywać, a jeśli nie, to chociaż sprzątać po sobie, pomóc w domu. Po czym dają mu pieniądze, podają obiad i piorą skarpetki. Słowem: dają upust swojej złości, ale nie słuchają przekazu, który ze sobą niesie. Nie znajdują w sobie siły, żeby powiedzieć "stop". Z jakiś powodów nie mówią: "Kochamy cię, ale jesteś dorosły i sam jesteś za siebie odpowiedzialny. Od dziś nie wyręczamy cię i nie utrzymujemy". Ekspresja złości w takich przypadkach nie podziała, jeśli nie pójdzie za nią zmiana zachowania. Do tego jednak trzeba świadomości, że prawdziwą zmianę możesz rozpocząć jedynie od siebie, a nie poprzez wymaganie zmiany od innych. A może o tobie jest jeszcze inna historia?

złość: wrogość w tobie złość: wrogość w tobie Shuttersto

4. Wrogość w tobie, którą projektujesz na zewnątrz

Wciąż trafiasz na złośliwe osoby, ciągle ktoś cię zawodzi, rozczarowuje. Kolejny przyjaciel się od ciebie odwrócił, rodzina stroni od ciebie. Nawet pies sąsiada szczeka jakby na złość tobie. Jego właściciel nie chce nad nim zapanować, mówiłeś mu setki razy, żeby uśpił to agresywne stworzenie zanim ktoś ucierpi. Czyżby los się na ciebie uwziął?

Jeśli powyższy opis w jakimś stopniu przypomina twój przypadek, wiele wskazuje, że jesteś osobą, która często czuje wrogość płynącą z zewnątrz. Stale towarzyszy ci poczucie krzywdy i tego, że wszystko jest przeciwko tobie. Zostaw na chwilę świat zewnętrzny i zastanów się, co sam myślisz na swój temat i na temat innych? Czy być może nie jest tak, że to nie świat się na ciebie uwziął, a ty sam uwziąłeś się na świat? Że to nie inni cię nie lubią, a ty nie lubisz innych, a może też siebie samego?

W takim wypadku, zła wiadomość jest taka, że, jeśli nie zajmiesz się wrogością w sobie, choćbyś wyniósł się na koniec świata, zawsze znajdą się wokół ciebie ludzie lub okoliczności, które uprzykrzą ci życie. Możliwe jednak, że to klatka, w której sam się więzisz. Na koniec dobra wiadomość: jeśli sam się w niej trzymasz, sam możesz się z niej uwolnić. Poza nią czekają życzliwi ludzie i przyjazna okolica. Może nawet się okazać, że o dziwo to ci sami ludzie, którzy wcześniej wydawali się wrodzy i ta sama okolica, która wcześniej wydawała się nie do zniesienia. Aby się tam dostać najpierw w pierwszej kolejności potrzebujesz odnaleźć życzliwego siebie i uzdrowić poczucie krzywdy, które nosisz w sobie być może od bardzo dawna.

Wrogość nie bierze się znikąd. Zazwyczaj ma pełnić rolę pancerza ochronnego. Ktoś cię kiedyś bardzo zranił i straciłeś ufność do świata, oczekujesz, że inni też cię skrzywdzą, też okażą się zagrożeniem? Pamiętaj, to co było kiedyś, minęło. Nie cofniesz tego, ale to nie musi definiować całej reszty twojego życia.

Niezależnie od tego, co stoi za twoją złością, z przeżycia i zrozumienia jej źródeł rodzi się prawdziwa mądrość, miłość i przebaczenie. Sobie, innym i światu.

Autorka artykułu: Małgorzata Skorupa - dziennikarka, redaktorka serwisu Zdrowie.gazeta.pl, psycholog, konsultantka Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym przy Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie. Autorka wielu publikacji z zakresu rozwoju osobistego oraz zdrowego stylu życia.

Więcej o:
Komentarze (11)
4 typy złośnika. O czym mówi twój gniew?
Zaloguj się
  • Jan Kowal

    Oceniono 34 razy 26

    ...4 typy złośnika, 4 łatwe sposoby na poprawę nastroju, które naprawdę działają, 4 najczęstsze powody stresu, redakcja www.zdrowie.gazeta.pl bazuje na czytelnikach, którzy nie potrafią liczyć do pięciu.

  • joe_brody

    Oceniono 38 razy 22

    Dlaczego ignorowanie dokuczliwych dupereli i koncentrowanie się na sprawach naprawdę (dla nas) ważnych jest uważane za tłumienie w sobie złości? Szkoda życia na chandryczenie się o drobiazgi, a gdyby jeszcze miłośnicy małych wojenek pojęli tę prostą prawdę, problem zniknąłby sam z siebie...

  • eti.gda

    Oceniono 20 razy 20

    "Strzeż się gniewu człowieka cierpliwego" (zasłyszane)

  • koma_5

    Oceniono 27 razy 11

    Nikogo nie obchodzi, że Ty sobie "nie życzysz" Agresor będzie robił swoje, deptał cię mentalnie i perfidnie śmiał ci się w twarz. Matka, siostra, wredny ojciec.... Na co dzień. Zgnoją cię i potem czujesz się jak g.wno.

  • xi0

    Oceniono 16 razy 10

    Fajny tekst

  • tulipka32

    Oceniono 10 razy 8

    warto by zuważyć droga autorko, że wrogość i złość to dwa odmienne stany Upełnie niepotrzebnie pomieszane w tych poradach i niepotrzebnie wprowadzające w błąd. Osoby które nie mogą się złościć zwykle tego nie robią z powodu poczucia winy, lęku przed odrzuceniem. Osoby, które czują wokół siebie wrogość innych tak naprawdę same są bardzo wrogie i zamknięte, obawiają się wykorzystania i zranienia. Zarówno pierwsza jak i przede wszystkim druga opcja nadaje się na psychoterapię bo b. uprzyksza życie (tyle że pierwszą łatwiej 'wyleczyć').

  • zal.p.l2

    Oceniono 16 razy -8

    Jesli najwiecej zlosci mają ci co nigdy sie nie wkurzają to wniosek jest prosty. Babska nie mają złosci :) BO NIE !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX