Dziewictwo: powód do wstydu

powrót do artykułu
Eliza Dolecka
29.01.2011 10:30 , aktualizacja 29.01.2013 12:18
błona dziewicza sitkowata

grafiki, gazeta.pl

błona dziewicza sitkowata
  • Dziewictwo: symboliczna czystość, niewinność. Jego utrata nie polega dokładnie na przerwaniu błony dziewiczej - miniatura
  • błona dziewicza półksiężycowata brzeżna: wejście do pochwy jest tak swobodne, że defloracja może być niemal niezauważalna - miniatura
  • błona dziewicza perforowana - miniatura
  • błona dziewicza półksiężycowata - miniatura
  • błona dziewicza sitkowata - miniatura

Zobacz więcej na temat:

  • 14
  • 14
Komentarze (157)
Zaloguj się
  • Gość: Ja

    Oceniono 266 razy 242

    Wiek inicjacji seksualnej stale się obniża właśnie przez presję rówieśników. Nie wiem dlaczego, ale powstało takie przekonanie, że lepsze są te dziewczyny, które już TO zrobiły. To, że ktoś stracił dziewictwo/prawictwo uważają za powód do chwalenia się. Ja mam 18 lat i dla mnie to jest głupie, i czekam na kogoś kogo naprawdę pokocham. Jeśli to zrobię to z miłości, a nie potrzeby akceptacji takich dzieciaków.

  • Gość: Ula

    Oceniono 223 razy 197

    Mam 27 lat i jestem dziewicą. NIKT poza najbliższą przyjaciółką w to nie wierzy, wliczając w to moją mamę. Uwielbiam mężczyzn, spędzać czas w ich towarzystwie, flirtować i uwodzić, ale nie pofrafie rozłożyć nóg przed kimś, kogo nie kocham!

    Będąc nastolatką nie czułam się gotowa na seks. Niestety jakoś tak wyszło, że na studiach, mimo wielu ciekawych znajomości w nikim się nie zakochałam, potem wyjechałam za granicę (USA, Australia), a tam idzie się z facetem do łożka na 1. randce, albo to koniec znajomości - więc znowu nic nie wyszło. Wróciłam do Polski, zaczęłam pracować i z roku na rok jest coraz trudniej. Owszem, spotykam interesujących mężczyzn, ale oni są już żonaci, a bycie kochanką mi nie odpowiada. Tym sposobem, mimo wielu okazji i sporego męskiego zainteresowania, wciąż jestem sama - nie pomaga fakt, że w towarzystwie funkcjonuję jako osoba, która " na pewno kogoś ma". Nie jest łatwo, bo umówmy się - normalnemu czlowiekowi żyjącemu (długo) bez seksu po prostu odbija!

    Co ciekawe, nie czuję się w tym dziewictwie odosobniona - mam co najmniej 5 całkiem atrakcyjnych koleżanek, które seks znają z opowiadań. Po prostu nie poznały kogoś, kogo mogłyby pokochać z wzajemnością - raczej wykluczam inne powody, typu religijnośc czy tzw. "szacunek do siebie", cokolwiek to znaczy. Stąd wiek inicjacji może i się obniża, ale jak sie dobrze rozejrzy, to i 30-letnie dziewice nie są jakimiś ewenementami.

  • Oceniono 73 razy 69

    Presja rowiesnikow zeby juz miec "to" za soba moze wpedzac w niezle kompleksy. Z drugiej strony, obsesja na punkcie "czystosci" moze wyrzadzic rownie duze szkody w psychice. Najlepiej nie przeginac w zadna strone. Kazdy sam powinien wiedziec, w jakim wieku czuje sie gotowy na rozpoczecie zycia seksualnego, a edukacja seksualna powinna byc ukierunkowana na ten wlasnie aspekt gotowosci psychicznej. Mniej techniki, wiecej uczuc.

  • amirez

    Oceniono 94 razy 42

    "Dzieciaki są zagubione."
    Oj, tam, oj, tam. Ale za to religię maja dwa razy w tygodniu. To powinno całkowicie wystarczyć. A nie jakieś tam dywagacje o prawiczkach i dziewicach ;)

  • Gość: Coldy

    Oceniono 62 razy 34

    Złota rada: bez wahania utrzymujcie czystość tak długo jak będziecie tego w duchu potrzebowali, ale ani chwili dłużej. I pamiętajcie, że oddać swoje ciało komuś można zawsze, ale pierwszy raz już tylko raz...

  • Oceniono 33 razy 29

    Może troszkę nie na temat, ale mi się przypomniało. W szkole średniej (w latach 90) męczyli nas fluoryzacją zębów. Odbywało się to w łazienkach, więc chłopcy i dziewczyny chodzili oddzielnie. Przychodził dyżurny i wyrywał daną połowę klasy na kilka minut z lekcji.

    No i kiedyś na lekcji religii, wszedł dyżurny, poszeptał księdzu na ucho i ksiądz oznajmił "Wszystkie dziewczyny mają się teraz udać do łazienki na deflorację".

    Nie wiem do dziś, czy się przejęzyczył, czy po prostu jajcarz był ;)

  • Gość: Ona

    Oceniono 92 razy 24

    Jak pamiętam dziewictwa pozbawiłam się sama kiedy to miałam lat 12. Wystarczyło, ze poprosiłam starszą kuzynkę o zakup dilda i żelu antypoślizgowego. Potem poszło już jak z płatka nie trwało to więcej niż 1minutę.
    Dzięki temu dużo zyskałam bo jak w późniejszych latach natrafiłam na facetów, którym zależało na tylko jednej akcji to dziwił ich fakt, ze taka młoda i mająca "to za sobą" dziewczyna nie chce oddać się mu. Stąd w towarzystwie kumpli byłam uważana za dziewczynę z klasą, taką która mimo iż "ma" to za sobą nie puszcza się na prawo i lewo.
    Faktyczny stosunek odbyłam 2 dni po moich 18 urodzinach z facetem, którym byłam tylko mocno zauroczona. Do dziś żałuję, że z nim to zrobiłam, bo niestety stało się pod presją otoczenia szkolnego, gdyż w mym liceum w owym czasie nie było wtedy wg opowieści koleżanek ani jednej laski, która by nie uprawiała seksu.
    Później miałam jeszcze 2 partnerów łóżkowych, z czego jeden zabawił się mym kosztem i uczuciami wiadomo jak.
    Mimo takiego podłoża seksualnego wiem, ze nie rzutuje ono na me obecne życie erotyczne.
    Obecnie jestem zaręczona i to z mym narzeczonym przeżyłam faktyczny pierwszy stosunek, którego na prawdę chciałam fizycznie jak i psychicznie. Mój ukochany nawet był zadowolony, ze nie jestem dziewicą, kiedy to mieliśmy przeżyć razem nasz pierwszy stosunek. Od tamtego czasu minęły prawie 4 lata a my nadal jesteśmy razem i bardzo się kochamy.
    Co artykułu to radziłabym 2 razy się zastanowić małolatom nad pierwszym stosunkiem bo na prawdę można później żałować.
    Z doświadczenia wiem, ze robienie tego pod presją to nie dobra rzecz.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 24 razy 10

    "Powiedz córce, że seks jest fajny" - odradzam mówienie córkom kłamstw. Zdanie prawdziwe brzmi: "DLA WIĘKSZOŚCI LUDZI seks jest fajny". A dla niektórych nie jest i te osoby zasługują na takie samo poszanowanie ich postawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX