Sprawdź, czy masz depresję

...

Elżbieta Cichocka 2005-03-18, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 10:03:38.0

Nie wynaleziono dotąd rzetelnej i obiektywnej miarki, którą może zastosować psychiatra, żeby bez żadnej wątpliwości postawić trafną diagnozę. Psychiatrzy amerykańscy opracowali dziesięciopunktowy test, pomocny do samooceny zdrowia psychicznego.

Zbyt szerokie kryteria diagnostyczne mogą doprowadzić do zaskakujących rezultatów, np. stwierdzenia, że wszyscy cierpimy na depresje.

Objawy i cechy zespołu depresyjnego można znaleźć u 20-25 proc. kobiet i 12-15 proc. mężczyzn. Nie świadczy to jeszcze o istnieniu choroby.

Psychiatrzy amerykańscy opracowali dziesięciopunktowy test, pomocny do samooceny zdrowia psychicznego potencjalnego pacjenta. Test wydrukowało wiele gazet amerykańskich i kilka naszych.
Sprawdź, jak oceni twoje zdrowie:





TAKNIE
1. Czuję się zniechęcony, przygnębiony i smutny.
2. Nic nie cieszy mnie tak jak dawniej.
3. Myślę, że innym byłoby lepiej, gdybym nie żył.
4. Myślę, że nie jestem ani użyteczny, ani potrzebny.
5. Zauważyłem, że chudnę.
6. Nie śpię dobrze w nocy.
7. Jestem niespokojny, nie mogę sobie znaleźć miejsca.
8. Nie mam takiej jasności umysłu jak dawniej.
9. Męczę się bez powodu.
10. Przyszłość wydaje mi się beznadziejna.

                     

- Amerykanie lubią hipochondryzować swoje społeczeństwo - uśmiecha się doktor Święcicki z Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Obawy przed napływem hipochondryków zasugerowanych takimi lekturami żywi również psycholog z Instytutu.

Znacznie większym nieszczęściem niż chory z urojenia jest chory nie leczony. Depresja może być chorobą śmiertelną, około 25 proc. chorych kończy śmiercią samobójczą. Nie każde samobójstwo jest wynikiem depresji, ale kiedy naukowcy amerykańscy zaczęli analizować zachowania samobójców, wyszło im, że do 60 proc. zamachów na swoje życie dokonali ludzie dotknięci depresją. Samobójstwo takiego człowieka jest skuteczne, prawdziwe. To nie jest znane psychologii ?wołanie o ratunek?, czyli próba samobójcza z nadzieją, że samobójca w porę zostanie odratowany.

- Wielu moich pacjentów już nie żyje. Popełnili samobójstwo na pierwszy sygnał powracającej depresji, zanim rodzina podjęła jakieś kroki. Pamiętali, jak cierpieli poprzednio - mówi doktor Święcicki. - Chory w szpitalu mówi na przykład: dałbym sobie rękę uciąć, byle tak nie cierpieć, ale nie chce się zgodzić na niekłopotliwy zabieg o szóstej rano, bo wczesne wyjście z łóżka to już dla niego za duże poświęcenie. Jednocześnie sam uskarża się na bezsenność, budzenie nad ranem. Jedna myśl przytłacza wszystko, zasłania cały świat.