WHO: Aż 40 proc. antybiotyków jest przepisywanych niewłaściwie. Kiedy rzeczywiście leczenie nimi jest niezbędne?

Dzień Dobry TVN/x-news
02.12.2016 10:41
Światowa Organizacja Zdrowia właściwie potwierdziła to, o czym mówi się od dawna. Dlaczego lekarze przepisują antybiotyki, gdy te wcale nie są potrzebne? Wyjaśnia dr nauk med. Paweł Grzesiowski.

Ekspert przypomina, że przyjmowanie antybiotyku na 'wszelki wypadek' nie tylko nie chroni nas przed rozwinięciem się poważniejszej infekcji, ale przede wszystkim zawsze jest szkodliwe. Dewastacja flory bakteryjnej w gardle i przewodzie pokarmowym nie jest obojętna dla zdrowia. Antybiotyk zabija wszelkie bakterie, nie tylko chorobotwórcze. Antybiotyk 'profilaktycznie', żeby pacjent nie wrócił? To się nie sprawdza, a wrócić może z innym problemem.

Kiedy antybiotyk powinien być przepisany przez lekarza? Okazuje się, że ludzki organizm mógłby zwalczyć samodzielnie nawet anginę u 30 proc. chorych. Oczywiście, dr Grzesiowski nie zaleca takiego rozwiązania ze względu na inne zagrożenia i sens wspierania organizmu. Ważne jest jednak w wątpliwych przypadkach kontrolowanie wskaźników zapalnych, inne badania diagnostyczne.

A jak już stosować antybiotyki, by robiły jak najmniej szkód? Odchodzi się od długotrwałego leczenia. Już wiemy, że to nie ono chroni przed nawrotem infekcji. Mocne, krótkie uderzenie (np. 3-5 dni w przypadku infekcji dróg moczowych, 5-7 dni przy chorobie układu oddechowego), zawsze osłona probiotykowa i mamy większe szanse na trwały powrót do zdrowia.

Dla tych, co wolą czytać, więcej o bakterii, która atakuje PO antybiotyku

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o:
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • djarev

    Oceniono 8 razy 8

    "Dlaczego lekarze przepisują antybiotyki, gdy te wcale nie są potrzebne?"

    Dlatego, że tego oczekują pacjenci/petenci. Zwłaszcza w trybie dyżurowym, gdzie 70% osobników trafia z infekcjami, w 95% - jak wynika ze statystyk - wirusowymi, co drugi od progu krzyczy, że jemu pomagają TYLKO antybiotyki, a tłumaczenie przynosi efekt u nie więcej niż 15% tej grupy (chociaż pewnie połowa z nich tylko udaje zrozumienie problemu i za chwilę idzie do drugiego lekarza). U pozostałych lekarz ma dwa rozwiązania - walnąć pięścią w stół i rozejść się w trybie awantury, albo wypisać antybiotyk, żeby kretyn prędzej się odwalił i wyszedł.

  • rumakmorski

    Oceniono 1 raz 1

    NIeleczenie bakteryjnej anginy antybiotykami jest błędem i może mieć tragiczne powikłania np. w postaci uszkodzenia serca. Tytuł na 1. stronie niesie fałszywą informację.

  • Justyna Socha

    Oceniono 22 razy -16

    POLSKA – kraj w którym za petycję możesz trafić do więzienia*

    Kraj, w którym maleńkiemu noworodkowi jest wstrzykiwana ryzykowna szczepionka przeciw gruźlicy – wycofana już 18 lat temu w Niemczech!
    Kraj, w którym szczepi się nawet wcześniaki przeciw zakażeniom wzw B z powodu ignorowania standardów higieny w placówkach medycznych - tanią, koreańską szczepionką nie stosowaną nigdzie w Europie!
    Kraj, w którym ciągle podaje się wycofaną w Europie, dwa razy bardziej ryzykowną, pełnokomórkową szczepionkę przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi.
    Kraj, w którym przetarg na szczepionkę przeciw pneumokokom wygrywa koncern, dla którego pracował wiceminister zdrowia.
    Kraj, w którym szczepi się dzieci niedopuszczonymi do obrotu szczepionkami stosując przepisy dotyczące... klęski żywiołowej.
    Kraj, w którym zmuszą cię grzywną do zgody na podanie tych "dobrodziejstw" dziecku.
    Kraj, w którym władza i korporacje cenzurują programy telewizji publicznej, bo do głosu dopuszczono w nich rodziny dzieci poszkodowanych przez obowiązkowe szczepienia.
    Kraj, gdzie lekarzom zakłada się sprawy w sądzie o odebranie prawa wykonywania zawodu za informowanie o działaniach niepożądanych produktów farmaceutycznych.
    Kraj, w którym lekarze nie potrafią rozpoznawać odczynów i powikłań poszczepiennych.
    Kraj, w którym szczepi się największy na świecie procent dzieci, mimo najmniejszej liczby szczepionych przeciw grypie lekarzy.
    Kraj, w którym jedynym praktycznym przeciwwskazaniem do szczepienia jest zgon dziecka.
    Kraj gdzie koncerny zamawiają medialne kampanie szczujące społeczeństwo przeciw jedynym adwokatom praw pacjenta strasząc zmyślonymi epidemiami!
    Kraj, w którym główny urzędnik rapuje zamiast wykonywać swoje obowiązki kpiąc z poszkodowanych przez jego zaniedbania obywateli.
    Kraj, w którym wycofuje się "ze skutkiem natychmiastowym" uznaną za niebezpieczną doustną szczepionkę przeciw polio, a jednocześnie zastrzega, że ma być zużyta "do wyczerpania zapasów".
    Kraj, w którym nie ma odszkodowań dla ofiar, a lekarze i urzędnicy są ponad prawem.

    Paradoks polega na tym, że Polska leży w Europie, gdzie szczepienia w większości państw są dobrowolne, a rodzice MAJĄ WYBÓR: czy, czym i kiedy zaszczepić dziecko.

    W Europie, gdzie mogą również wybrać szczepionki pojedyncze i szczepić w dłuższych odstępach czasu. Mogą też zrezygnować ze szczepień bez żadnych konsekwencji prawnych i kar.

    Nigdzie nie spowodowało to epidemii, którymi jesteśmy regularnie straszeni w mediach.

    WIEMY JAK POZBYĆ SIĘ OPISANYCH PATOLOGII!
    PRZYJEDŹ 8 GRUDNIA DO POZNANIA I POMÓŻ NAM DOPROWADZIĆ DO ZMIAN!
    KONIECZNY JEST NADZÓR SPOŁECZNY NAD SYSTEMEM SZCZEPIEŃ!
    ___________________________
    *Spotykamy się 8 grudnia 2016 r. przed sądem o godz. 13:30. Rozprawa przeciw Justynie Socha za petycję Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej odbędzie o godz. 14:15 w sali nr 4 w Sądzie Rejonowym Poznań - Grunwald i Jeżyce, Wydział VIII Karny przy ul. Kamiennogórskiej 26 w Poznaniu.

    Prosto z sądu zapraszamy do sali konferencyjnej przy ul. Węgorka (10 minut piechotą od sądu) na debatę pt. "Nadzór społeczny nad systemem szczepień w Polsce”, na którą zaprosiliśmy przedstawicieli urzędów. Rozpocznie się o godz. 16:00 w Centrum Kongresowym IOR, ul. Władysława Węgorka 20, Poznań, Sala B.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX