Najpierw się dobrowolnie zgłaszają, a jak przychodzi co do czego... - ok. 40% potencjalnych dawców szpiku się wycofuje

Dzień Dobry TVN/x-news
26.06.2014 14:36
Początkowo dramatyczna diagnoza i strach. Potem nadzieja - jest dawca. Wreszcie wyrok, jak wyrok śmierci - niestety, wycofał się... Zaskakująco często tak bywa, niekoniecznie dlatego, że dawcę obleciał strach, z kogoś sobie zakpił (chociaż zdaniem specjalistów i do tego ma prawo). Czasem ktoś zachodzi w ciążę, ktoś wyjeżdża za granicę... Zofia Marciniak, z zawodu lekarka, chora na białaczkę, sama tego doświadczyła. Dopiero czwarty potencjalny dawca nie zawahał się i ją ocalił, chociaż mieszkał w Belgii i musiał specjalnie przylecieć do Polski.
Myślisz, że też jesteś zdolny do takiego poświęcenia dla innych? Dowiedz się więcej o przeszczepach szpiku, procedurach, etc. tutaj
Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!
Więcej o:
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • lilith_dclxvi

    Oceniono 41 razy 35

    Trochę przejaskrawione: pierwszy był fizycznie nieosiągalny, ale drugi potencjalny dawca się zgłosił- tylko został zdyskwalifikowany z przyczyn medycznych. Człowiek się zgłasza do rejestru dawców, ale nie wie, czy za 5, 10 czy 15 lat jak będzie potrzebny, coś nie stanie na przeszkodzie- można być w ciąży, samemu po operacji lub przetoczeniu krwi (obowiązuje okres karencji), można być odczulanym na jakieś pyłki albo brać leki, które przez pewien czas dyskwalifikują. No ale im więcej osób się zarejestruje tym większe szanse, że się znajdzie osobę, która w danym momencie może oddać szpik.
    Mnie DKMS zdyskwalifikował z wpisania do rejestru dawców, a kolega hematolog stwierdził, że to bez sensu i spokojnie mogę być dawcą, jeżeli akurat nie mam zaostrzenia choroby. Sporadyczna astma i skłonność do atopii, czyli odpadam na 1 miesiąc raz na parę lat- no ale na wszelki wypadek mnie nie zarejestrowali :/

  • aeromonas

    Oceniono 23 razy 13

    Zgłosiłam się do Poltransplantu jako potencjalna dawczyni szpiku. Nawet nie raczyli mi odpowiedzieć - ani me, ani be, ani pocałuj nas w d... WIdać, nie potrzebują.

  • kadykianus

    Oceniono 15 razy 7

    To, że ktoś odmawia od razu po tym, kiedy się dowie, że może być dawcą to jeszcze nic w porównaniu z sytuacją, kiedy dawca się zgodził a biorca jest już przygotowany do zabiegu. Przygotowanie do zabiegu polega na zniszczeniu jego układu odpornościowego.
    Wycofanie się dawcy w tej sytuacji oznacza zabicie pacjenta.
    Należy o tym pamiętać i wycofywać się od razu albo wcale.

    Uważam, że taki idiota powinien wtedy odpowiadać za umyślne spowodowanie śmierci, bo miał dość czasu do namysłu, a wycofanie się po tym krytycznym momencie jest świadomą decyzją zabicia drugiego człowieka.

  • g.r.a.f.z.e.r.o

    Oceniono 15 razy 7

    Tylko 40%? To naprawdę nie jest źle.

  • agradabla

    Oceniono 12 razy 6

    Tylko po co mowi sie choremu, ze jest dawca przed tym niz sie definitywnie zgodzi i nie ma innych przeciwskazan?

  • lukasz2010

    Oceniono 72 razy -10

    Jeśli ktoś zgłasza się jako dawca szpiku, a potem wycofuje to jest zwykłą świnią. Jak by się poczuł, gdyby sytuacja była odwrotna.

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 60 razy -18

    „Najpierw się dobrowolnie zgłaszają, a jak przychodzi co do czego... - ok. 40% potencjalnych dawców szpiku się wycofuje”

    No i?
    Chcecie ludzi za to do pier...li wsadzać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX