Sprawdzone sposoby na kaca

Mateusz Sadowski, Eliza Dolecka, czyta Błażej Grygiel
23.12.2013 11:28
Stało się! Znowu popłynąłeś! Trzeba się ratować... Nie wierz w cuda: swoje trzeba teraz odcierpieć, jednak męki można skrócić. Pozbycie się toksyn, dotlenienie komórek, wyrównanie poziomu cukru we krwi: to wszystko pomaga. Co zatem konkretnie robić? Zobacz! A dla tych, co wolą i są w stanie czytać, wersja artykułowa. W niej także dokładne objaśnienia, dlaczego te metody działają. Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!
Więcej o:
Komentarze (8)
Zaloguj się
  • hippolitkwas1

    Oceniono 53 razy 31

    W mniemaniu sporej liczby mieszkańców Polski najlepszy sposób na kaca to pojechać na przejażdżkę.
    Oczywiście BMW.

  • antipasti60

    Oceniono 3 razy 1

    Mam skuteczny sposób na kaca:
    od 20 lat nie chleję.

  • 0

    Mój skuteczny sposób żeby kaca uniknąć jest bardzo prosty - kupuję w aptece Alcovit i po imprezie wypijam sobie szklankę. Rano jest spoko.

  • peppers01

    Oceniono 21 razy -1

    Ktoś kto promuje picie to nie powinien potem udawać zaangażowania w problem pijanych kierowców. A tak się niestety powszechnie dzieje. Nie tylko na łamach tego portalu.
    Ponadto osobiście uważam, że umieszczenie artykułu o sposobach na tak zwanego kaca w dziale `zdrowie` jest jednym wielkim skandalem.
    W dziale zdrowie powinny pojawiać się artykuły o szkodliwości picia alkoholu.

  • peppers01

    Oceniono 50 razy -4

    Bardzo ciężko dziwić się iż w kraju, w którym po dziś dzień panuje swoisty kult picia, w którym piwo (przez większość społeczeństwa) nie jest traktowane jako alkohol, w którym `nie wypada` się nie napić, w którym niemalże każda większa impreza rozrywkowa lub sportowa jest sponsorowana przez browary, istnieje znaczący problem pijanych kierowców.
    Tak, pijani kierowcy stanowią realne zagrożenie na drodze. Tak, pijani kierowcy powinni być eliminowani z ruchu drogowego. Jednakże pijani kierowcy nie biorą się znikąd. W zdecydowanej większości przypadków są to osoby głęboko uzależnione. Osoby, które od dłuższego już czasu nadużywały alkoholu. Niestety problem ten, mimo swej powagi, jest bagatelizowany. Traktowany jako niewygodny.
    W zdecydowanej większości przypadków społeczeństwo (które teraz krzyczy o `karach dla pijanych morderców`) nie potrafi lub nie chce odpowiednio zareagować. Do czasu wydarzenia się jakiejś spektakularnej tragedii Polacy udają, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Moim zdaniem jest to jeden z naszych największych narodowych problemów.
    Pracodawca oraz współpracownicy (z reguły) nie reagują kiedy pracownik przychodzi do pracy na tak zwanym kacu (`ot, ciężką miał noc`, `z żoną mu się ostatnio nie układa`), kiedy praktycznie po każdym weekendzie prosi o wolny poniedziałek (`na rybkach był`,`zabalował`,`niezła bibka była`). A jeśli nawet ktoś odważy się zareagować zaraz spotyka się z ostracyzmem pracodawcy oraz współpracowników (`ot kabel`, `ot donosiciel`,`ot menda jedna`).
    Sąsiedzi nie reagują kiedy mieszkaniec ich bloku co rusz awanturuje się pod klatką (`on zawsze taki narwany był`, `Oj, Pani co ja się będę mieszał..`) itd.
    Gazety, szczególnie te `kolorowe`, oraz portale internetowe (które teraz tak krzyczą o `mordercach za kółkiem) pełne są porad dotyczących `bezpiecznego picia` czy `1001 skutecznych sposobów na kaca`. A Polacy niestety są gotowi naprawdę w owe porady uwierzyć. I to w sytuacji gdy wszyscy choć trochę zaznajomieni z problematyką uzależnień (autorytety) wiedzą iż coś takiego jak `bezpieczne picie` nie istnieje (no chyba, że jest to NIE-picie), że nie ma absolutnie ŻADNEGO `domowego` sposobu na przyspieszenie zachodzących w organizmie przemian etanolu czyli na tak zwanego kaca.
    W Polsce `upicie się` wciąż nie jest powszechnie uważane za wydarzenie haniebne (wstydliwe) czy `alarmowe`. Stanowi raczej dobry temat do żartobliwych anegdot opowiadanych na spotkaniach
    towarzyskich.
    Wciąż na porządku dziennym są sytuacje, w których osoba o której wiadomo, że będzie w najbliższym czasie prowadziła samochód, jest namawiana do picia. (`No przecież to tylko jedno małe piwo, a
    ze szwagrem napić się wypada`,`Oj, godzina wczesna, jedziesz dopiero rano, prześpisz się dwie-trzy godzinki, łykniesz kefirku i będziesz jak nowo narodzony`).
    Nie dziwmy się więc, że w kraju, w którym wciąż panuje swoisty kult picia współistniejący z przyzwoleniem społecznym nadużywania alkoholu, istnieje znaczący problem kierowców będących na tak zwanym `podwójnym gazie`.
    Osoby kierujące pojazdem pod wpływem alkoholu (niezależnie od jego spożytej ilości) powinny natychmiastowo i bezwarunkowo tracić prawo jazdy. Ponadto osoby te powinny być kierowane na obowiązkową konsultację psychiatryczną oraz ewentualne (zgodnie z zaleceniami psychiatry) leczenie odwykowe. Należałoby również stworzyć ogólnopolski rejestr osób (coś na kształty rejestru dłużników), które będąc pod wpływem alkoholu dopuściły się jakichkolwiek przewinień.
    Odzyskanie prawa jazdy oraz wykreślenie z tegoż rejestru byłoby możliwe po udowodnieniu przez daną osobę dziesięcioletniego (tak, dziesięcioletniego!) okresu abstynencji.
    Wskazane byłoby również karanie wszelkich osób, którym w sposób jednoznaczny udałoby się udowodnić, iż wiedząc o tym że będąca pod wpływem alkoholu osoba zamierza prowadzić pojazd mechaniczny nie zrobiły nic aby temu zapobiec lub wręcz do tegoż czynu ją zachęcały.

  • zuch7

    Oceniono 13 razy -9

    Bo pić to trzeba umieć. Jak pijesz to jedz. Znalazłem taką rozpiskę co do picia win www.ciam.pl/aktualnosci/aktualnosci-jakie-wino-do-jakiej-potrawy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX