Czy amigdalina leczy raka? [NaZdrowie]

mmr / Gazeta.pl
23.08.2017 07:35
Amigdalina, zwana też przez niektórych witaminą B17, uznawana jest w kręgach medycyny alternatywnej za lek na raka. Jak jest naprawdę? Czy substancja zawarta w pestkach owoców ma cudowne prozdrowotne działanie? Dyskusje na ten temat toczą się już od prawie stu lat - mimo wszystko temat wciąż pozostaje gorący.

NaZdrowie to nowy cykl wideo poruszający kontrowersyjne tematy związane ze światem medycyny. Opisujemy aktualne trendy i staramy się rozstrzygnąć, z czym mamy do czynienia - faktem czy mitem.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o:
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • jackreacher

    0

    A moze jednak leczy: h t t p://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0105590

  • ilchi

    Oceniono 1 raz 1

    Zainteresowanym tematem polecam bardziej profesjonalnie napisany artykul tutaj: draxe.com/apricot-seeds/

  • hhesse

    Oceniono 13 razy 11

    Amigdalina leczy raka? A konkretnie jakiego? Gruczolakoraka, raka podstawnokoórkowego? Jakiego? A mięsaki, czerniaki, glejaki, GIST, guzy neuroendokrynne też? Białaczki, chłoniaki i szpiczaki? W każdym stopniu złośliwości histologicznej i stadium zaawansowania? Z rozsianymi przerzutami też? Mięsaka mojego psa też wyleczy? Bo ja postawiłam na chirurga i jego umiejętności, ewentualnie w odwodzie na radioterapię. A może powinnam zostawić guza, niech sobie rośnie, aż da przerzuty i karmić zwierza pestkami. I od stu lat się toczy dyskusja? Rili? To trochę dziwne, bo powinniśmy już mieć dziesiątki tysięcy wyleczonych...

  • loneman

    Oceniono 7 razy -5

    Gamonie to, ze cos jest dostepne nie znaczy by nie dalo sie i tak zarobic na tym bo czy ktos ma wiedze lub czas by bawic sie jak chemik w ekstrakcje i bardziej skomplikowane procesy by uzyskac wlasciwe stezenie lub glowny skladnik "naturalnego leku"?
    WSZYSTKO da sie przerobic na lek a majac GMO w przypadku prawdziwosci "spisku" przeciw zdrowiu idiotow zniknelaby z rynku KAZDA odmiana pestkowa ale nic takiego sie nie dzieje. Jak juz powtarzacie teorie wymyslone przez nieukow z usa co sie nudza na bezrobociu to choc troche pomyslcie nim zaczniecie nad bzdetami piac z zachwytu:/

  • Kasia Kowalska

    Oceniono 16 razy -4

    W Polsce też znaleziono lek na raka,ale nie refundują go ,bo trzeba się zbroić,kupować czołgi,samoloty.A ten gorszy sort jest tylko od płacenia podatków.Jak nie pójdziesz prywatnie i nie ruszysz tysiącami,to cię mają gdzieś.

  • herbalworld

    Oceniono 28 razy -2

    Ponad 40lat jem pestki ze zjadanych owoców i jakoś żyję.Jem też kaszę gryczaną i inne potrawy, gdzie jest amigdalina.Nie wiem czy leczy raka, ale w medycynie powinno podobno tak być, że pierwsze to nie szkodzić, a chemioterapia to zabijanie pacjenta.Poczytajcie, jak lekarze leczyli kiedyś.Podam tylko jeden przykład.W 19 wieku lekiem na prawie wszystkie choroby miały być sproszkowane mumie przywożone z Egiptu.Zapewniam, że nie było to najgłupsze i najbardziej szkodliwe "lekarstwo". Dyplom uczelni to licencja na zarabianie kasy, a nie dokument potwierdzający umiejętności.Celem lekarzy nie jest wyleczenie, tylko leczenie i kasa,kasa,kasa.Przepiszą każdą truciznę, jeśli dostaną odpowiednią kasę od koncernów farmaceutycznych.

  • tonz2

    Oceniono 16 razy -2

    Sam używałem gorzkie pestki z moreli, miały raczej efekt dopingujący na organizm. Bez problemów ponad 20 raz dziennie przez kilka tygodni. U osoby która miała raka trzustki nic nie pomogły. Idąc w tym samym tonie co artykuł nie ma chemii, która pomoże na raka trzustki a lekarze taką przepisują, czyli co szarlatani, czy kupieni przez lobby farmacetyczne

  • felicjan.dulski

    Oceniono 1 raz 1

    Na zdjęciu przedstawione są pestki moreli.
    Ale to moje prywatne zdanie.

  • inzynier_wroclaw

    Oceniono 10 razy 8

    W całej Europie poza oczywiście tylko Polską nowy lek gwarantujący brak nawrotów białaczki jest refundowany. U nas po kolejnej turze wyniszczającej chemii odwleka się nawrót przeszczepem szpiku, bo nie ma innego wyjścia i podaje refundowane leki przeciw odrzuceniu przeszczepu do końca życia. I to po kilku turach życia na rencie zamiast pozostając w pracy. Zmieńmy ministerstwo zdrowia na kompetentne i skończy się problem leczenia u znachorów. Leki 75+ są fajne, bo to dobre hasło dla seniorów, ale działania sensowne już nie bo to trzeba się znać, a nie rzucać hasła i efekt jest taki, że ludzie którzy jeszcze chcą tu żyć leczą się czym i u kogo mogą i to nie wina naiwności tylko przymusu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX