"Łamali mi kości, potem wsadzali między nie druty, żeby je wydłużyć. Nie zgodziłam się na to dla urody"

Dzień Dobry TVN/x-news
19.10.2016 18:13
Katarzyna Dinst cierpi na achondroplazję. Ma 141 cm wzrostu. Byłoby mniej, gdyby nie wydłużanie. Zdecydowała się na skomplikowaną procedurę medyczną nie po to, żeby być wyższą, ale sprawniejszą.

Jak wygląda codzienność dorosłego w ciele dziecka? Trudno wejść po schodach, sięgnąć coś z półki. Katarzyna Dinst postanowiła te codzienne trudności zamienić w okazję do poznawania nowych ludzi. 'Lubię nowe historie' - zapewniła.

Dodała też, że życie nauczyło ją, iż świat nie jest nastawiony anty wobec innych, dotkniętych chorobą. Często po prostu nie wiemy, jak nawiązać kontakt i relacje, boimy się niewłaściwego zachowania. Zarazem: brak empatii też się zdarza. Mama pani Katarzyny o chorobie córki dowiedziała się na szpitalnym korytarzu.

Czytaj także: hormon wzrostu

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o: