Jak oni to zrobili? Lekarze z Poznania opowiadają o operacji usunięcia guza o wadze ponad 17 kg

Dzień Dobry TVN/x-news
22.06.2016 17:44
17,2 kg masy guza. To tak, jakby nosić w pachwinie 3 koty lub dużego psa. W XXI wieku nie powinno dochodzić do sytuacji, że guz urośnie tak duży. Zwłaszcza, że okazał się złośliwy i trzeba było usunąć go w całości

58-letni pacjent z Radomia był operowany w Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu. Dlaczego tam? W innych ośrodkach proponowano mu jedynie amputację, bez próby ratowania nogi, gdyż zgłosił się do lekarza bardzo późno i zmiany były rozległe. Guz rósł co najmniej 2 lata, nim chory wybrał się do lekarza. Mięsak złośliwy wprawdzie nie bolał, ale systematycznie rósł i nie można było go przeoczyć, stąd apel lekarzy, by jednak tak długo nie zwlekać.

Jak przyznają dr Jerzy Nazar, ortopeda, który kierował zespołem operacyjnym i dr n. med. Maciej Błaszyk, lekarz naczelny szpitala, tak ogromnego guza nigdy wcześniej nie widzieli. To unikat na skalę światową, stąd wyzwanie dla lekarzy ogromne. Pacjenta trzeba dosłownie rozpłatać, a zarazem działać tak precyzyjnie, by zachować zdrowe tkanki.Każdy etap takiej operacji to szczególne przedsięwzięcie, choćby anestezjologiczne, organizacyjne. Chory potrzebował drugie tyle krwi, ile ma w organizmie normalnie...

Operacja się udała, chory wyszedł już ze szpitala. O jej przebiegu opowiadają lekarze.

Dla tych, co wolą czytać: więcej o mięsaku

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o: