Potwory, z którymi mieszkasz, śpisz i przez które chorujesz. Czy musisz przegrać tę nierówną walkę?

Filip Chmielewski, czyta: Błażej Grygiel
22.10.2015 15:11
Jeśli wroga nie widać, to oznacza, że jest mniej groźny? Niestety, niekoniecznie... Nawet wróg mikroskopijny, gdy dysponuje sporą armią, może być skuteczny. Tylko w twoim łóżku może mieć 2 miliony żołnierzy.

Kaszel, kichanie, łzawienie oczu, wodnisty katar: to najczęstsze reakcje obronne, wskazujące na obecność niechcianych pajęczaków. Niekoniecznie wszyscy tak reagują, jednak u osób szczególnie wrażliwych mogą spowodować przewlekłe podrażnienie błon śluzowych, a w efekcie astmę oskrzelową, atopowe zapalenie skóry, przewlekłe zapalenie zatok, nawet zapalenie przełyku.

Ocenia się, że roztocza kurzu domowego, a dokładnie białko zawarte w ich odchodach, może powodować nadwrażliwość i niechciane reakcje uczuleniowe aż u 6 milionów Polaków.

Nie ma możliwości, by wyeliminować wszystkie te pajęczaki i w pełni unikać z nimi kontaktu. Zarazem: ilość ma znaczenie. Im mniej roztoczy, tym lepiej, bo reakcje uczuleniowe i inne konsekwencje słabsze.

Poznaj zwyczaje niechcianych gości i kilkanaście sposobów, w tym kilka naprawdę prostych, by wypędzić je z domu. Wymagają trochę wysiłku, ale z pewnością są przyjemniejsze od wizyty u lekarza.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o: