Dietetyk analizuje etykiety żółtych serów i przestrzega. Tego nie powinno tam być, a ten produkt nawet nie jest serem

Studio Active / TVN Meteo Active/x-news
04.09.2015 11:17
Serenada, Cethedral, Królewski z Sierpca, a może kanapkowy grecki z Tesco? Dietetyk kliniczny z Instytutu Żywności i Żywienia Magdalena Siuba-Strzelińska radzi, na co zwracać uwagę, gdy wybierasz żółty ser.

Ser to produkt spożywczy wytwarzany z mleka poprzez wytrącenie z niego tłuszczu i białka w postaci skrzepu, który zostaje poddany dalszej obróbce. Nie brzmi apetycznie? Tak jest dobrze! Jeśli produkt zawiera inne tłuszcze niż zwierzęce, np. olej palmowy, to wcale nie jest serem i w dodatku zawiera niechciane tłuszcze trans. Cena kusi, producent uczciwie nie nazywa produktu serem, a my powinniśmy wiedzieć, że decydujemy się na coś innego niż sugeruje nam wzrok (kolor i konsystencja się zgadza).

W serze sól? W porządku - wyjaśnia ekspertka. W serze akurat powinna być, bo pełni funkcje konserwujące. Chlorek wapnia czy barwnik annato? Już niekoniecznie. Ser nie musi go zawierać.

Dodatki smakowe, np. zioła - mogą być? Lepszy plaster czy kostka? Zobacz!

Czytaj także: Polaku, nie bój się nabiału!

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!
Więcej o: