Bób: niewątpliwie pyszny, ale czy zdrowy? Kto nie powinien go jeść?

Dzień Dobry TVN/x-news
23.06.2015 14:21
Z jednej strony dość kaloryczny jak na warzywo (ok. 70-90 kcal/100 g) i o wysokim indeksie glikemicznym, z drugiej skarbnica cennego błonnika, potasu i kwasu foliowego. Jeść czy nie jeść, a jeśli tak, to jak i ile?

Bób jest źródłem białka, więc stanowi cenne uzupełnienie diety nie tylko osób, które zrezygnowały z mięsa. Owszem, jako roślina strączkowa zawiera substancje potencjalnie wzdymające, jednak młode warzywa z założenia powodują mniejsze dolegliwości po spożyciu, a sposób przygotowania wyraźnie ogranicza niekorzystne reakcje.

Dietetyk Aneta Łańcuchowska przedstawiła w 'Dzień Dobry TVN' właściwości bobu, podpowiedziała, jak go przygotować, by brzuch nie ucierpiał, ale zarazem ostrzegała: 'Bobu nie możemy polecić każdemu. Może zaszkodzić chorym na cukrzycę czy z dolegliwościami gastrycznymi'.

Dla tych, co wolą czytać, wersja artykułowa . Tam nie tylko szczegółowe informacje o walorach żywieniowych bobu, ale także krewniaków: zielonego groszku i fasolki szparagowej.

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news
Komentarze (7)
Zaloguj się
  • meimozuchikume

    Oceniono 14 razy 12

    Dziękuję za wyczerpujące informacje. Nadal będę jadł, jakoś nie zależy mi na tym, aby umrzeć zdrowy :)

  • operelka

    Oceniono 2 razy 0

    Bób niestety sprzedaje się przejrzały (podobnie jak groszek), dlatego trzeba bawić się zdejmowaniem twardej skórki i ma wysoki indeks glikemiczny oraz wzdyma. Młody bób można jeść w całości i tak nie wzdyma, i jest mniej kaloryczny

  • archieil

    Oceniono 13 razy -3

    Osobiście polecam bób mrożony np. Hortexu :)...

    Bo po nawet kilku godzinach w cieple (czy nawet w temperaturze warzywniaka z marketu) z bobu w woreczku robi się syf, a nie bób.

    Wiem bo jadłem zbierany prosto z rośliny i mam porównanie :).

    A świeżo zebrany to i z łupinami można jeść albo z łupinami zetrzeć na zupę.

    Po takim z woreczka problemy żołądkowe są bardzo możliwe... jadłem z dwa razy i szczerze nie polecam.

    Dobry bób powinien się "rozpływać" w ustach, a woreczkowy z reguły gotuje się na twardo.

    Myślę, że przede wszystkim to kwestia źródła bo jeśli był przenawożony to każdy będzie wzdymał.

    A gwoli "dyskutantom"...
    chleb to również jest pokarm biedoty...
    pański stół bułeczki i ciasteczka, a pospólstwo chlebuś na zakwasie albo razowy czy gruboziarnisty.

  • paseo

    Oceniono 25 razy -15

    Zupa z bobu to bylo powszechne danie serwowane przez Niemcow ludziom w obozach koncentracyjnych a takze przejsciowych,chocby w Pruszkowie.
    Brzuchy od tego puchly i bolaly a czlowiek i tak byl ciagle glodny.
    Mozna zjesc raz do roku jako ciekawostke i nic wiecej

  • credit-suisse

    Oceniono 24 razy -16

    Bob to pokarm biedoty i nie polecany do czestego spozycia.Mozna sobie ugotowac troche mlodego i bawic sie wyluskujac go z lupinek ale NIE duzo i NIE czesto,bo pozalujecie.
    W ogole szkoda na to czasu,pieniedzy i zdrowia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX