Jakich witamin potrzebuje mężczyzna?

Zapotrzebowanie na witaminy różni się w zależności od płci. Zatem, gdy u mężczyzn dochodzi do niedoborów spowodowanych dietą, bywają one inne niż u kobiet, z którymi dzielą kuchnię.
To zrozumiałe, że nasze potrzeby energetyczne czy budulcowe są inne. Zależą przecież od trybu życia, czy rodzaju pracy i związanego z nią fizycznego wysiłku, a także gabarytów. Okazuje się jednak, że również w innym tempie i proporcjach zużywamy witaminy. Sprawcami tej odmienności są głównie hormony.



Kobiece zapotrzebowanie witaminowe jest zależne od cyklu biologicznego. Ciąża, karmienie piersią, menopauza, a nawet obfitość miesiączek wpływa na ewentualne powstawanie niedoborów. Męskie potrzeby praktycznie nie zmieniają się aż do starości, ale z ich zaspokajaniem panowie mają spore trudności. Wyszukane sałatki, lekkie przekąski czy owoce morza, rzadko znajdują się na liście przebojów kulinarnych mężczyzny. To nie tylko kwestia przyzwyczajenia do tradycyjnej polskiej kuchni i dań "najlepszych na świecie", czyli tych, którymi karmiła mamusia. Zapotrzebowanie na kalorie czasem determinuje wybory żywieniowe i organizm w pierwszej kolejności próbuje je zaspokoić, zapominając o innych, równie istotnych kwestiach. Bywa, że teoretycznie jemy to samo, a w praktyce do żołądka trafiają różne rzeczy, a przynajmniej w innych dawkach. Kiedy oczy śmieją się do solidnej porcji mięsa i ziemniaków, może "zabraknąć miejsca" na zieleninę... Tymczasem dla obu płci podstawowe zasada żywieniowa brzmi: najzdrowsza jest dieta zróżnicowana. Przecież jesteśmy wszystkożerni.

Niełatwo przekonać faceta, by zamienił żeberko ociekające tłuszczem na podwójną porcję ryby i kiełki. Nie oznacza to jednak, że się nie da. Doświadczenie pokazuje, że warto odwołać się do męskiej próżności.

Przeciw łysince

Statystyki i prognozy demograficzne są nieubłagane: przeciętnego Polaka czeka życie krótsze o 6-8 lat od Polki. Panowie za wcześnie zapadają na groźne dla życia choroby serca, prowadzą tryb życia sprzyjający nowotworom, czy problemom z układem kostnym. Mogliby uniknąć wielu zagrożeń, wcale nie dokonując rewolucji: wystarczy spędzać więcej czasu w ruchu na świeżym powietrzu i zmienić nawyki żywieniowe. Urozmaicając menu o bogate źródła witamin co trzeci mężczyzna ma szansę uniknąć raka, głównie układu pokarmowego. Jeśli postawi na warzywa i owoce, a ograniczy tłuste, smażone mięsa i słone paluszki, obniża ryzyko zawału serca aż o 30%. Czy te dane przemówią do męskiej wyobraźni? Niekoniecznie. Niejeden mężczyzna nie potrafi, póki nie zachoruje, wyobrazić sobie, że nie jest ze stali. Bywa, że zwykły katar uznaje za ciężkie schorzenie i oczekuje czułej opieki, gdy go dopadnie. Zarazem kiedy naprawdę zagraża mu coś poważnego, nie tylko zapomina o profilaktyce, ale i lekceważy już wyraźne objawy.

Jest jednak coś, co każdy mężczyzna dostrzeże w lustrze i co przyspieszy bicie najtwardszego serca. Jest nawet szansa, że to coś przekona go do zjedzenia chudego sera ze szczypiorkiem. ZAKOLA.

Najczęściej pierwsze ubytki włosów w okolicach czołowych pojawiają się w okolicach czterdziestych urodzin. Włosy przerzedzają się, z czasem do kompletu dochodzi łysinka na czubku głowy. Okazuje się, że można temu zapobiegać, przynajmniej w umiarkowanym stopniu, dostarczając codziennie organizmowi ok. 1 mg witaminy A. Niewątpliwie łysienie typu męskiego niejednokrotnie jest uwarunkowane genetycznie, ale i wtedy właściwe odżywianie proces spowalnia. Pokonanie problemu wciąż jest skomplikowane. Zapobieganie bywa przyjemne.

Dobre źródła witaminy A to nabiał, jaja i ryby, a także wiele warzyw i owoców (np. marchew, sałata, pomidory, zielony groszek, fasola szparagowa, wiśnie, morele, pomarańcze). Te pochodzenia zwierzęcego najczęściej dostarczają także witaminę D i wapń, zbawienne dla męskich kości. Uwaga! Przedawkowanie witaminy A jest niekorzystne dla zdrowia, także dla skóry i jej przydatków. Nie zdarza się jednak w wyniku tradycyjnego odżywiania, a sztucznej suplementacji, ewentualnie jako skutek zaburzeń wchłaniania.

Zachować twarz (w formie)

Witamina A ma także niebagatelne znaczenie dla męskiej cery. Chociaż panowie, zgodnie z wolą natury, z założenia nie mają gładkich policzków, powinni także od wewnątrz zadbać o skórę twarzy. Codzienne zabiegi pielęgnacyjne, zwłaszcza golenie, sprawiają, że męska buzi niejednokrotnie jest podrażniona, zaczerwieniona, podrapana. Problem zazwyczaj rozwiązuje dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki witaminy A. Jeśli na twarzy powstają źle gojące się, brzydkie rany, niemal zawsze to efekt jej niedoboru.

Chociaż witamina A ma spore możliwości regeneracyjne, sama nie zapewni męskiej cerze maksymalnie dobrego wyglądu. Zazwyczaj potrzebuje do kompletu jeszcze witaminy E oraz C. Właśnie tych trzech witamin panom brakuje najczęściej.

Witaminę C, potrzebną cerze głównie po to, by ją wygładzić, zapewni dieta wzbogacona w owoce (dzika róża, truskawki, porzeczki, cytrusy, kiwi) i warzywa (kalafior, szpinak, kapustę białą i czerwoną, paprykę). Witaminę E, nieprzypadkowo nazywaną witaminą młodości, najłatwiej uzupełnić spożywając oleje roślinne (np. jako dodatek do sałatki), warzywa liściaste, strączkowe a także produkty uzyskane z tzw. pełnego przemiału, czyli pieczywo razowe lub grube kasze.

Dla plemników

Nadmiernej utracie witaminy C sprzyja palenie papierosów i zamiłowanie (realizowane) do mocnych trunków. Nadmierne spożywanie alkoholu prowadzi również do niedoborów witamin z grupy B. Są one szczególnie groźne dla układu nerwowego, krążenia, pracy wątroby. Ich bogate źródła to mięso (zwłaszcza wątróbka), pieczywo pełnoziarniste, ryby czy jaja.

Zazwyczaj niedobory witaminowe pozwala uzupełnić zmiana diety. Czasem konieczne bywa wsparcie w pigułce. Trzeba jednak pamiętać, że byłoby najlepiej, gdyby odbywało się to pod nadzorem lekarza. Chociaż witaminy, których zazwyczaj brakuje mężczyźnie, są dostępne w specjalnych preparatach dostępnych bez recepty, uznaje się, że samodzielne stosowanie ich raz (czasem dwa razy) do roku nie dłużej niż przez dwa tygodnie, zgodnie z zaleceniami dawkowania zawartymi w ulotce, to absolutne maksimum.

Bywa, że po 50. roku życia i związanym z nim zwolnionym metabolizmem, wskazana jest bardziej nasilona suplementacja. Powinien ją jednak zalecić i nadzorować lekarz.

Wzmacniające zestawy witaminowe dla panów często przepisują też specjaliści zajmujący się leczeniem niepłodności. Ich zadaniem jest poprawa jakości nasienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Czytaj także:

ABC witamin

Mikroelementy - po co ci one?

Makroelementy i ich znaczenie dla zdrowia

Aleksytymia: źródło wojny damsko-męskiej?



Więcej o:
Komentarze (3)
Jakich witamin potrzebuje mężczyzna?
Zaloguj się
  • Joanka Junng

    Oceniono 1 raz 1

    Swojemu mężowi zakupiłam colon men, dba o zdrowie prostaty i ogólnie podnosi odporność, dobrze wpływa na pracę jelit. Mąż grzecznie , codziennie pije colon dwa razy dziennie i nie sprzeciwia się wcale :)

  • krysjenner

    0

    Jakiś czas temu znalazłam mężowi w internecie produkt Ereko ze strony ereko.com.pl, bardzo zachęcił mnie skład i obiecywane działanie, które faktycznie okazało się być prawdą. Ma w składzie żeń-szeń, rukiew wodną - według niektórych najzdrowszą roślinę na kuli ziemskiej, macę, miłorząb japoński... Bardzo fajny preparat, mąż jest wyraźnie wzmociony, ma więcej wigoru i energii. Poza tym zajadamy się kaszą quinoa, udało nam się też znaleźć dobrą ofertę - 1 kg za mniej niż 14 zł, ale nazwy sklepu już nie pamiętam... Ograniczamy mięso na rzecz strączków i kasz - oboje czujemy się lepiej!

  • dama_k

    0

    Kupuję swojemu mężowi lecytynę słonecznikową Solroslecitin Holistic w sklepie-naturalna-medycyna.com.pl, bo pracuje fizycznie i potrzebuje wzmocnienia. Obniżył mu się poziom cholesterolu i zregenerował wątrobę, która była w nieciekawym już stanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX