Hematologia: wyprzedzić tragedię, wygrać z mitami o konflikcie serologicznym [WYWIAD]

20.10.2014 13:50
Z punktu widzenia pacjentki badanie nie różni się od pobrania zwykłej morfologii

Z punktu widzenia pacjentki badanie nie różni się od pobrania zwykłej morfologii (eska)

Konflikt płytkowy to konflikt serologiczny, ciężarnej i jej dziecka, inny niż powszechnie znany konflikt Rh. Niejednokrotnie okazuje się dramatyczny w skutkach dla płodu i noworodka - wyjaśnia prof. Ewa Brojer z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.
Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Eliza Dolecka: Diagnozuje pani kobiety w ciąży w kierunku konfliktu płytkowego. Dlaczego czeka pani na wszystkie ciężarne, niezależnie od grupy krwi czy czynnika Rh?

Ewa Brojer: Konflikt serologiczny to zdecydowanie szersze pojęcie, niż ten powszechnie znany, dotyczący czynnika Rh, czyli substancji, która może występować (lub nie) w czerwonych krwinkach, erytrocytach. Konflikt w innych antygenach niż Rh może wystąpić u każdej kobiety, nie tylko Rh ujemnej. Dobrze poznanych jest co najmniej kilka i dotyczą różnych komórek krwi. Ten, którym zajmuje się kierowany przeze mnie zespół, to konflikt płytkowy, czyli sytuacja, gdy matka nie ma antygenu HPA-1a, specyficznego białka na płytkach krwi, a ojciec go ma. Ona jest więc HPA-1a ujemna, on dodatni. W przypadku Rh o problemie wiemy. Przy HPA-1a, niestety, nie.

I co z tego może wynikać?

Organizm matki może wówczas wytworzyć przeciwciała, zdolne do przenikania przez łożysko, które niszczą płytki dziecka, prowadząc do zaburzeń krzepliwości krwi. To zagraża bezpośrednio zdrowiu oraz życiu płodu i dziecka.

Które kobiety są w grupie podwyższonego ryzyka?

Grupa ryzyka nie istnieje, a przynajmniej dziś nic nam o tym nie wiadomo. Po prostu różnimy się antygenami i z tej różnicy mogą wynikać poważne problemy. Bez specjalnego badania krwi nie można tego stwierdzić.

A wiek matki, przebieg ciąży?

Bez znaczenia. Ciąża przebiega prawidłowo, nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych. Dopiero pod koniec ciąży lub po porodzie dochodzi do nieszczęścia.

W przypadku konfliktu czynnika Rh dopiero dziecko z drugiej i kolejnej ciąży jest poważnie zagrożone. A w konflikcie płytkowym?

Tu ciężki przebieg może wystąpić już w ciąży pierwszej. W ten sposób zresztą kiedyś znajdowaliśmy kobiety HPA-1a ujemne. Po dramatycznych objawach u dziecka czy po kolejnych poronieniach, podejrzewano, że taka może być przyczyna. Teraz marzy się nam, żeby wyprzedzić dramat i leczyć kobiety, nim dojdzie do nieszczęścia.

Jakie mogą być konsekwencje konfliktu płytkowego?

Jeśli organizm matki wytworzy przeciwciała, a nie musi tak się stać, niszczą one krwinki dziecka. Gdy płytek krwi jest za mało, dziecku grożą wylewy, wybroczyny, a przede wszystkim najgroźniejsze powikłanie: wylew od ośrodkowego układu nerwowego, powszechnie zwany wylewem do mózgu. Jeśli dziecko nie umrze, grozi mu trwała niepełnosprawność: ślepota korowa, niedowłady.

Co realnie można zrobić, jeśli kobieta wytworzy przeciwciała? Możecie uratować jej dziecko?

My osobiście w Instytucie nie, bo zajmujemy się diagnozowaniem, a nie leczeniem. Taką ciężarną kierujemy do Szpitala Bielańskiego, gdzie trafia pod opiekę dr Marzeny Dębskiej. Pani doktor wykonuje skomplikowane zabiegi, w tym kordocentezę, czyli punkcję pępowiny, zabezpieczając dla dziecka koncentrat płytek. Skutek? Na świat przychodzą całkowicie zdrowe dzieci.

Jaka jest skala problemu?

Pozornie niewielka. Na trzy tysiące przebadanych kobiet, stwierdziłyśmy 65 przypadków zagrożenia konfliktem płytowym. Pięć wytworzyło przeciwciała i tymi zajęła się doktor Dębska.

Planujecie przebadać bezpłatnie 30 tysięcy kobiet w ciąży, w ciągu półtora roku. Po co?

Przede wszystkim, by uratować ich dzieci. Chcemy też realnie ocenić zagrożenie, uświadomić jego powagę.

Dopisać do kalendarza badań to w kierunku antygenu HPA-1a?

Myślę, że to mało realne. Widzę spory opór, nawet wśród lekarzy. Z drugiej strony: na pewno warto wykluczyć kolejne zagrożenie, skoro nauka dała taką możliwość. Badanie płatne kosztuje ok. 45 zł. Nieraz wydajemy większe pieniądze na głupstwa. Zresztą: dziś martwi mnie coś innego. Badania są bezpłatne, a kobiety i tak się nie zgłaszają.

Trudno tak po prostu wsiąść do pociągu i do was przyjechać, skoro ryzyko, że jest potrzeba, okazuje się niewielkie.

Nigdzie nie trzeba jechać. Badanie w ramach programu jest wykonywane w co najmniej kilkudziesięciu punktach w całej Polsce. W Warszawie punktów jest kilkanaście, a pacjentek zgłasza się niewiele.

Kobiety w ciąży są kłute co miesiąc, niejednokrotnie tym zmęczone. Niełatwo podjąć decyzję o kolejnym ukłuciu.

Rzecz w tym, że nie ma dodatkowego kłucia! Tak zaplanowano program, że wykonujemy jedno pobranie na badania standardowe i dodatkowo bierzemy nieco więcej krwi na to w kierunku konfliktu płytkowego.

A jak lekarz nie chce wystawić skierowania?

Nie jest potrzebne! Kobieta wypełnia ankietę, dostępną w internecie lub punkcie pobrań. Dobrze, żeby miała przy sobie kartę ciąży. To wszystko.

Tylko u kobiet w ciąży można rozpoznać problem?

Nie, stwierdzenie, czy kobieta jest potencjalnie zagrożona konfliktem płytkowym, jest możliwe w każdym wieku, przy okazji innych badań krwi. Niestety, bezpłatne badania dotyczą tylko kobiet między 8., a 20. tygodniem ciąży. W razie problemu, ich dzieciom możemy jeszcze pomóc.

Prof. dr hab n. med. Ewa Brojer (na zdjęciu) - kierownik Zakładu Immunologii Hematologicznej i Transfuzjologicznej Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, specjalista w dziedzinie transfuzjologii laboratoryjnej. Jest przewodniczącą Sekcji Transfuzjologicznej Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Zakład, którym kieruje jest laboratorium referencyjnym dla badań antygenów komórek krwi i skierowanych do nich przeciwciał. Zajmuje się między innymi konfliktami serologicznymi - zarówno w zakresie krwinek czerwonych, jak i płytek krwi. Prowadzi diagnostykę tych konfliktów u kobiet z całej Polski, wykonując badania najnowocześniejszymi metodami, w tym badaniami obejmującymi analizę DNA. W ramach przyznanych środków z funduszy norweskich, wspólnie z Uniwersytetem w Tromso w Norwegii, zespół kierowany prze prof. Brojer prowadzi nieodpłatne badania przesiewowe dla kobiet w ciąży w celu identyfikacji zagrożonych najcięższym konfliktem płytkowym, dotyczącym antygenu HPA-1a.

Wszystko o programie, punkty pobrań dla ciężarnych, wzór świadomej zgody, itd.:tutaj

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • gwiezdny.smalec

    Oceniono 33 razy 23

    Bujanie się z prowadzeniem ciąży na NFZ to droga przez piekło, a pani proponuje dodatkowe badania, jak o podstawowe nie można się doprosić, bo lekarz traktuje kobietę jak histeryczną idiotkę i spuszcza na drzewo. Trzeba iść prywatnie i zapłacić, nie ma nic za darmoszkę.

  • titta

    Oceniono 17 razy 13

    Trudno zeby kobiety zglaszaly sie na badania, o ktorych nie maja pojecia. Jestem biologiem, co nieco o krwi czytalam, a i tak pierwszy raz o tym slysze.

  • kiloamper

    Oceniono 17 razy 13

    Żeby kobieta zrobiła badania, ktoś jej musi powiedzieć, jakie badania ma zrobić. Od tego jest lekarz. A potem tenże lekarz musi te badania zlecić. Mnie w ciąży nie zdarzyło się zrobić ani jednego bezpłatnego badania. Nie wszystkich stać na luksus robienia płatnych badań poza standardowymi, zwłaszcza np. nauczycielki niedługo po studiach.

  • prevfnait

    Oceniono 3 razy 3

    Istnieje też fanpage zbierający informacje o konflikcie płytkowym: www.facebook.com/konfliktplytkowy

  • my-opinion

    Oceniono 13 razy -3

    popularne konflikty dotyczą nie tylko Rh, ale także grup głównych (matka 0, ojciec np. A).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX