Ból piersi - wszystkie go znamy, żadna nie powinna bagatelizować!

Eliza Dolecka
20.06.2013 , aktualizacja: 20.06.2013 16:38
A A A Drukuj
Ból piersi bywa objawem fizjologicznym. Nie oznacza to jednak, że taki objaw zwalnia cię od regularnych wizyt u ginekologa

Ból piersi bywa objawem fizjologicznym. Nie oznacza to jednak, że taki objaw zwalnia cię od regularnych wizyt u ginekologa (Shutterstock)

Napięcie przedmiesiączkowe, źle dobrany biustonosz, nawet marna dieta - przyczyny bólu piersi bywają prozaiczne. Nie oznacza to jednak, że nie musisz ich badać i możesz bagatelizować dolegliwości. Staranna obserwacja własnego ciała pozwala rozpoznać już dyskretne nieprawidłowości. Wczesne leczenie może okazać się banalnie proste. To truizm na wagę zdrowia
U nastolatki tkliwe piersi, ich drażliwość, pojawiający się dyskomfort, to najczęściej objawy dojrzewania. Między 20., a 40. rokiem życia dolegliwości są związane z wahaniami hormonów. Dopiero u kobiet starszych, zwłaszcza po menopauzie, niejednokrotnie to sygnał problemów ze zdrowiem. Nie wolno jednak zapominać, że to wnioski statystyczne i ból piersi w każdym wieku może być sygnałem poważnego problemu ze zdrowiem, a i ten "naturalny" można ograniczyć, łagodzić, choćby po to, by poprawić jakość życia.

Niepokojące guzki

Kobiety, które odczuwają ból piersi, niejednokrotnie dotykając wrażliwego miejsca, natrafiają na drobne guzki, zgrubienia. To nie jest powód do paniki, a sprawa do wyjaśnienia. Podczas badania usg, bądź mammograficznego nieraz okazuje się, że są to zwykłe zgrubienia, wynikające z gruczołowej budowy piersi. Mogą być to zmiany łagodne, na przykład włókniaki lub torbiele. Może zdarzyć się jednak, że w sutku znajduje się nowotwór złośliwy, wymagający rozległej operacji chirurgicznej. Czasem w bolącym miejscu nie ma niczego "obcego", a jedynie zbita, zdrowa tkanka. Tak bywa przy zaburzeniach hormonalnych, które najlepiej wyjaśniać z ginekologiem, endokrynologiem.

Często wykrywane zmiany w piersi to torbiele, zwane też cystami. To patologiczne zmiany, "torebki" wypełnione płynem, bądź galaretowatą mazią. Dyskomfort odczuwasz dopiero wtedy, gdy torbiel uciska na sąsiadujące z nią nerwy. Cysty niekoniecznie wymagają od razu zdecydowanego działania. Ich powstawaniu i w pewnym stopniu powiększaniu zapobiega dieta uboga w tłuszcze zwierzęce, rezygnacja z palenia papierosów. Wymagają nadzoru lekarza i tylko on może zadecydować o dalszym postępowaniu. Niewykluczone, że jeśli torbiel jest duża, zaleci on odessanie płynu. W trakcie zabiegu, który w żadnym stopniu nie wpływa na kształt i strukturę biustu, płyn zostanie pobrany do analizy histopatologicznej, by wykluczyć obecność nowotworu złośliwego. Nie bój się bólu - teraz się z nim pożegnasz. Odsysanie przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym.

Usuń zmianę, nie pierś

Włókniaki i tłuszczaki to kolejni sprawcy dolegliwości bólowych. Są niegroźni, chociaż czasem lekarz podejmuje decyzję o chirurgicznym pożegnaniu ze zmianą. Uwaga! Zmiany łagodne są tylko wyłuskiwane. Nie ma się czego bać. Jedynie zmiany złośliwe, zaawansowane, wiążą się z zabiegiem rozległym, inwazyjnym.

Pamiętaj, że rak piersi to wciąż główny zabójca kobiet przed 65. rokiem życia w Polsce. Nie musi tak być. Choroba nie rozwija się ekspresowo. Zarazem nie wielkość zmian w piersi, czy w ogóle obecność wyczuwalnych guzków, świadczy o powadze sytuacji. Pewność możesz mieć tylko wtedy, gdy wykonujesz regularnie (najlepiej raz do roku lub rzadziej, jeśli ginekolog tak zaleci) usg piersi, bądź mammografię.

Zmiana w węzłach, a nie w sutku

Często objawem choroby nowotworowej są nie tyle zmiany w piersi, co powiększone węzły chłonne. Fakt, zmieniają się one i pod wpływem drobnych problemów ze zdrowiem (np. infekcji wirusowej), jednak niejednokrotnie stanowią ważny sygnał alarmowy. Nawet w przypadku powiększenia węzłów chłonnych pod pachami problem nie musi dotyczyć biustu i okolic. Sprawę jednak musisz wyjaśnić u lekarza pierwszego kontaktu.

Więcej na ten temat: Powiększone węzły chłonne? Nie panikuj, działaj!

Niewątpliwie do ginekologa trzeba się udać w przypadku, gdy w piersi nie stwierdzasz guzków, ale obserwujesz wyciek płynu z brodawki (spontaniczny lub pod wpływem ucisku, samobadania). O raku może świadczyć krwista wydzielina z brodawki, jednak żadnego płynu nie należy lekceważyć. Jeśli aktualnie nie karmisz piersią lub nie jesteś w ciąży, nie ma powodu, by z piersi wyciekała substancja zbliżona wyglądem do mleka, bądź jakakolwiek inna.

Płyn może oznaczać choćby infekcję. Zarazem, nawet poważny stan zapalny może objawiać się "tylko" bólem, obrzękiem, zaczerwienieniem, gorączką. Ropień piersi, kojarzony głównie z powikłaniami u matek karmiących, czasem nie musi mieć związku z laktacją. Wymaga interwencji chirurga w optymalnym momencie: ani za wcześnie (wówczas problem może wrócić), ani za późno (wtedy zmianami ropnymi objęte mogą być już okoliczne tkanki, a stan zapalny się uogólnić). Zatem, zdaj się na doświadczonego chirurga. To nieprawda, że "oni tylko myślą, żeby wziąć cię pod nóż". Zwykle zalecają również leczenie zachowawcze, np. antybiotyki.

Tego też nie można wykluczyć

Klasyczny ból związany ze zmianami hormonalnymi, występuje przed miesiączką i zwykle ustępuje wraz z krwawieniem. Piersi są obrzęknięte i bolesne prawdopodobnie w związku ze zmianami hormonalnymi w drugiej połowie cyklu miesiączkowego. Podejrzewa się też, że za ból odpowiada prolaktyna, hormon odpowiedzialny między innymi za przygotowanie piersi do karmienia. Jej poziom rośnie podczas owulacji. Nie spada, gdy dojdzie do zapłodnienia. Stąd już ok. 5. tygodnia ciąży pojawia się typowa bolesność piersi przyszłych matek. Po porodzie kobiety niejednokrotnie uskarżają się na silny ból piersi związany z nawałem mlecznym. To wszystko sytuacje naturalne, rzadko prowadzące do powikłań. Zarazem warto porozmawiać z lekarzem prowadzącym, w jaki sposób sobie ulżyć.

Przy wyjątkowej wrażliwości na wahania hormonów pomocne bywają hormonalne leki doustne (np. pigułki antykoncepcyjne). Młode mamy mogą sobie pomóc przede wszystkim ucząc się prawidłowej techniki karmienia, stosując bezpieczne okłady na piersi, w umiarkowany sposób odciągając pokarm. Odpowiednie instrukcje powinien przekazać doradca laktacyjny jeszcze w szpitalu. Uwaga! Jeśli bolesność piersi narasta, pojawia się gorączka, konieczna jest konsultacja z lekarzem. Warto się upewnić, że to rzeczywiście jedynie nawał mleczny, a nie już zapalenie piersi.

Ból tylko w jednej piersi lub ból między piersiami może być objawem zespołu Tietzego, choroby przebiegającej z zapaleniem jednego lub więcej stawów żebrowo-mostkowych. Bolesność w przebiegu zespołu Tietzego nasila się przy kichaniu, kaszlu i skrętnych ruchach tułowia. Ten problem ortopedyczny najczęściej występuje u kobiet po 40. roku życia. Leczy się go przede wszystkim niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi.

Jeśli oprócz bólu, zazwyczaj bardzo nasilonego (neuralgia), z jednej strony, obserwujesz także wysypkę, możliwe, że dopadł cię półpasiec. Niestety, dolegliwości mogą się utrzymywać nawet kilka miesięcy.

Czytaj więcej na ten temat: Półpasiec, czyli ospa wietrzna reaktywacja

Domowe sposoby

W przypadku powracających, fizjologicznych bólów piersi, zwanych mastalgią cykliczną, poza lekami przepisanymi przez ginekologa, możesz sobie pomóc chłodnymi okładami na biust i wygodnym, acz usztywnionym, stanikiem. Wskazana jest też dieta obfitująca w warzywa i owoce, natomiast ograniczająca sól, herbatę, kawę i czekoladę. Wśród witamin: E, A i z grupy B, uchodzą za te, które mogą przyczynić się do zmniejszenia obrzęku i nadwrażliwość piersi, stąd ich bogate źródła warto wprowadzić do menu.

Konsultacja medyczna: dr Marzena Dębska, ginekolog położnik, Szpital Bielański w Warszawie, Dębski Clinic



Czytaj: Witaminy i ich najlepsze źródła

Dołącz do nas na Facebooku!

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX