Lęk- zniekształcona rzeczywistość

Wielka Encyklopedia Zdrowia
22.03.2011 , aktualizacja: 30.03.2011 10:06
A A A Drukuj
Mężczyzna wolał iść do aresztu niż spotkać się ze swoją partnerką

Mężczyzna wolał iść do aresztu niż spotkać się ze swoją partnerką (Shutterstock)

Leczenie fobii zwyczajnych polega głównie na technikach zmierzających ku zmianie zachowania; m.in. desensytyzacja wydaje się przynosić dobre wyniki. Technika ta polega na stopniowym wystawianiu jednostki na bodźce, których się obawia, lub też ich reprezentacje, ze stopniowym wzrostem intensywności tych bodźców. Inne możliwości oferują techniki, które stopniowo nakłaniają osobę dotkniętą fobiami zwyczajnymi do zmian własnych przekonań i poglądów automatycznie powiązanych z postrzeganiem bodźca fobicznego (terapia kognitywna).

Fobia społeczna. Może być określona jako nieustanny, nadmierny, irracjonalny strach przed sytuacjami, w których jest się wystawionym na osąd innych, bądź obawa przed zachowaniem się w miejscu publicznym w sposób wywołujący zakłopotanie i upokorzenie. Sytuacje, które wywołują obawy mogą być różne: występy publiczne, taniec, spotykanie osób płci przeciwnej itp. To zaburzenie lękowe dotyczy głównie młodzieży, u której fobia może się wyrażać reakcjami organicznymi, takimi jak kołatanie serca, zaczerwienienie, potliwość, dreszcze. Działania mające na celu unikanie, charakterystyczne dla fobii społecznej, mogą przeszkadzać w zwykłej aktywności społecznej i zawodowej. Przy braku leczenia fobia staje się chroniczna i może przekształcić się w poważny problem, z bardzo prawdopodobnym uzależnieniem od alkoholu bądź leków uspokajających.

Czynniki biologiczne, środowiskowe i psychologiczne dotyczące fobii społecznej są słabo znane. Rodzice osoby cierpiącej na tę fobię mają często słabo wykształcone więzi społeczne, są pełni obaw lub nadopiekuńczy. Ich dzieci bywają nieśmiałe, zamknięte w sobie, z tendencjami, w dzieciństwie i okresie dojrzewania, do izolowania się od społeczeństwa. Osoby z fobią społeczną mają często niskie poczucie własnej wartości. Zazwyczaj są surowe w osądzaniu zachowań społecznych jako właściwych lub niewłaściwych, widzą innych jako potencjalnych surowych krytyków, czują się nieudolne w różnych okolicznościach.

Fobię społeczną można skutecznie leczyć za pomocą terapii opartej na desensytyzacji, za pomocą wystawienia, zarówno w rzeczywistości, jak i poprzez różnorodne reprezentacje, na sytuacje wywołujące obawy. Użyteczne mogą być nawet techniki skierowane na szkolenie społeczne podmiotu. Dobre wyniki uzyskuje się często, łącząc psychoterapię z leczeniem farmakologicznym.

Zaburzenie na tle ataków paniki. Polega na pojawianiu się okresów nieznośnego niepokoju, charakteryzujących się symptomatologią organiczną wzbudzającą: kołatanie, uczucie duszności, ściśnienie gardła, potliwość, dreszcze, zawroty głowy, uderzenia gorąca lub zimna itp. Takie objawy są spowodowane przez doświadczanie obawy przed śmiercią czy też skrajnego lęku przed utratą kontroli nad własnym działaniem i własnymi myślami. Atak paniki pojawia się nagle, osiąga maksymalne natężenie w kilka sekund i zanika w ciągu pół godziny, pozostawiając często niemiłe uczucia pustki, niepokoju, depersonalizacji itd., które mogą trwać nawet wiele dni.

Napady paniki mogą pojawić się w sytuacjach konkretnych, ale zazwyczaj występują nagle i bez wyraźnej przyczyny. Często charakterystyczną cechą pierwszego ataku paniki jest wrażenie nieuchronności kolejnych ataków, prowadzące do wzmożenia obaw i zmiany zachowań podmiotu. Wrażenie to wzmacnia niezdolność do rozpoznania i zrozumienia bezpośredniej przyczyny ataku. Strach przed powtórzeniem ataku może zdominować całą egzystencję, prowadząc do lęku, napięcia, obaw i nadmiernej czujności wobec zagrożenia. Powstaje w ten sposób rodzaj szczególnego lęku, określany mianem lęku uprzedniego, który może okazać się gorszy od samych ataków paniki. Napad paniki, gdy już się rozpocznie, w żaden sposób nie może być powstrzymany. Gdy ataki zachodzą często, osoba ich doświadczająca może zacząć unikać miejsc i sytuacji, które uważa za odpowiedzialne w pewnym stopniu za ataki, i wyszukiwać sytuacje bezpieczne i uspokajające, np. własne mieszkanie.

To zachowanie może narastać aż do momentu ograniczenia stosunków zawodowych. W takim przypadku mówi się o agorafobii, przejawiającej się nieustannym lękiem przed znalezieniem się w miejscach zatłoczonych, takich jak place, kina, kościoły, lecz także w innych miejscach, jak pociągi, przestrzeń zamknięta i zatłoczona, mosty. Kiedy fobia dotyczy przestrzeni zamkniętych, np. tuneli, wind, przyjmuje nazwę klaustrofobii. Unikanie konkretnych miejsc bądź sytuacji staje się zatem próbą kontrolowania strachu przed nowymi napadami paniki.

Pojawia się w ten sposób strach przed strachem (fobofobia), prowadzący do poważnego ryzyka w relacjach życiowych i przykrej demoralizacji podmiotu, który czuje się przygnębiony, nieufny, winny, niezdolny do prowadzenia normalnego życia. Często w takich wypadkach następuje rozwój uzależnienia od alkoholu i leków uspokajających. Wysokie jest też ryzyko samobójstwa. Wiele badań eksperymentalnych, które opierają się na możliwości wywoływania ataków paniki za pomocą podawania określonych substancji chemicznych, wskazuje na rolę konkretnych ośrodków mózgowych w powstawaniu ataków. Ich wyniki potwierdza fakt, iż liczne leki działające na poziomie układu nerwowego są skuteczne w leczeniu ataków paniki. Z tych danych wynika jednak również, że składnik psychiczny zaburzenia odgrywa znaczną rolę, co widać np. w przypadku osób doświadczających lęku spowodowanego separacją, fobią szkolną itp., oraz że z pomocą technik psychoterapeutycznych otrzymuje się dobre rezultaty w leczeniu.

Zespół stresu pourazowego. Pojawia się na skutek wydarzenia wzbudzającego duży efekt emocjonalny: poważnego wypadku drogowego, trzęsienia ziemi, powodzi, przemocy seksualnej, wojny itp. U osób dotkniętych zespołem stresu pourazowego głównym przejawem są uporczywie powracające i wyraziste wspomnienia o wydarzeniu, które spowodowało zaburzenie, zwłaszcza we śnie i w koszmarach. Ostre i inwazyjne wspomnienia mogą pojawić się jednak nawet na jawie. Osoby dotknięte tym zaburzeniem nadal żyją w stanie emocjonalnym traumatycznego wydarzenia, w stanie gotowości i nadmiernej czujności w stosunku do otoczenia, spodziewając się nagłych wybuchów agresji i wściekłości, nawet jeśli zdarzenie to miało miejsce dawno. Zespół stresu pourazowego może pojawić się po kilku godzinach lub dniach od wydarzenia traumatycznego, ale też po wielu miesiącach, mieć przebieg ostry lub przewlekły. Zwykle jednak trwa mniej niż rok. Kiedy choroba trwa dłużej, może wykształcić się wiele powikłań, takich jak depresja i nadużywanie alkoholu bądź narkotyków. Leczenie zespołu stresu pourazowego koncentruje się na psychoterapii, skierowanej głównie na ponowne doświadczanie traumy w celu wkomponowania jej w życie psychiczne osoby chorej jako wydarzenia niebezpiecznego, ale dawno minionego. Także leczenie farmakologiczne polegające na podawaniu środków uspokajających i leków przeciwdepresyjnych może okazać się skuteczne, szczególnie w zakresie kontrolowania ostrych stanów choroby.

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne.Charakteryzuje się wyobrażeniami, impulsami, myślami, nieustannymi wrażeniami itp. (obsesjami) - podmiot wie, że są one wytworami jego umysłu i uważa je za pozbawione sensu, mimo to są źródłem realnego strachu i niepokoju. Występują też niepohamowane impulsy do popełniania powtarzających się czynności (kompulsja, czyli przymus). Przykładem zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego jest uporczywe przekonanie, że całe środowisko jest brudne: klamki, krzesła, sanitariaty itp. (obsesja); podmiot ciągle myje ręce (ablutomania), nie przejdzie przez drzwi, jeśli nie przykryje klamki chusteczką itd. (przymus). Jest to głównie postępowanie rytualne, skierowane na zneutralizowanie obsesyjnej idei poprzez łagodzenie lęku. Nie wywołuje ono przyjemności, a wręcz przeciwnie: tak jak inne zaburzenia kontroli impulsów, np. kleptomania czy uzależnienie od hazardu, jest źródłem dyskomfortu.

Poza zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym, skoncentrowanym na wyobrażeniach o zanieczyszczeniu powiązanych z rytuałami czyszczenia, istnieją inne obrazy kliniczne rozróżniane ze względu na formę, zawartość i różnorodność objawów. Wśród nich warto wymienić formy charakterystyczne dla obsesji wyrażających powątpiewanie: od zwątpienia w prawidłowe zamknięcie drzwi, aż do wątpliwości egzystencjalnych, religijnych, filozoficznych i wszelkich innych, które mogą wnikać w osobowość pacjenta i przeszkadzać w prowadzeniu życia społecznego. W pierwszym przypadku rytuałem kontrolnym jest wielokrotne sprawdzanie drzwi, w drugim natomiast obsesje mogą się wyczerpać w sposób wyizolowany i ustąpić samoistnie.

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne może przejawiać także element agresywności (strach przed morderstwem, przed przemocą itp.), jednak niemal nigdy nie jest to strach przed realnym zagrożeniem. W większości przypadków pojawiają się wówczas rytuały kontrolne polegające na unikaniu: posiadania broni, sytuacji uznawanych za potencjalnie niebezpieczne itp. Rzadziej występują formy zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego skupione na obsesjach i rytuałach liczbowych, związane z niepohamowaną potrzebą porządku i symetrii. Wiele badań naukowych podkreśla rolę czynników biochemicznych, neurologicznych i genetycznych w powstawaniu tych zaburzeń, lecz pełna biologiczna teoria zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, podobnie jak w wypadku innych form lęku, nie została jeszcze opracowana. W teoriach psychologicznych dąży się do tłumaczenia zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego jako zachowania wyuczonego: zachowanie rytualne jest wykonywane, aby zredukować lęk; jeśli cel zostaje osiągnięty, zachowanie to się umacnia. Wytłumaczenie to bazuje w głównej mierze na przekonaniu, że obsesje budzą niepokój, podczas gdy przymus go łagodzi. Możliwe jednak, że zarówno obsesje, jak i przymus mogą zwiększać bądź zmniejszać niepokój.

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne pociąga za sobą mniej lub bardziej poważne szkody. Jego komplikacją może być depresja i nadużywanie alkoholu bądź środków uspokajających. Dobre wyniki leczenia można uzyskać za pomocą leków przeciwdepresyjnych. Niektórzy naukowcy utrzymują, że leki przeciwlękowe nie tylko mają małą skuteczność, ale mogą przyczyniać się do przedłużania zaburzenia. Możliwości terapii psychologicznej są różne. Najlepsze wyniki wydaje się osiągać konfrontowanie pacjenta z sytuacją, której się obawia, oraz powstrzymywanie reakcji rytualnej, by przełamać patologiczny ciąg obsesja-przymus-obsesja. W przypadku gdy zaburzenie ma postać czysto psychiczną, interwencja psychoterapeutyczna polega na próbie zatrzymania łańcucha obsesyjnych myśli poprzez uznanie ich bezużyteczności i absurdalności.



Odczuwam lęk tylko od czasu do czasu. Czy mogę przyjmować środki uspokajające wyłącznie wtedy, gdy czuję taką potrzebę?

Nie. Leki uspokajające muszą być przyjmowane regularnie w trybie codziennym, ale przez ograniczony czas.

Próbowano ustalić, czy osoby lękliwe mogą stosować leki sporadycznie, tylko w celu zahamowania objawów. Okazało się to niewskazane. Kuracja środkami uspokajającymi, najczęściej w takich przypadkach stosowaną benzodiazepiną, nie zwalcza jedynie objawów, jej celem jest również wyeliminowanie lub złagodzenie zaburzenia.

Reakcja prawidłowa

Nie ma metody, która pozwoliłaby na całkowite wyeliminowanie uczucia lęku, ponieważ jest to powszechny stan emocjonalny występujący u każdego człowieka. Ze względu na jego powiązanie z sytuacją zagrożenia i strachu pełni ważną funkcję ochronną. Istnieją jednak skuteczne terapie, pomagające kontrolować lęk i odróżniać sytuacje realnego zagrożenia od tych, w których uczucie to jest nieadekwatne do zagrożenia. Doświadczenie lęku jest połączeniem zjawisk poznawczych (niepokój, zmartwienie, niepewność), somatycznych (kołatanie serca, potliwość, częstoskurcz, zadyszka, bladość, zawroty głowy, biegunka, skurcze mięśniowe, ból głowy i inne bolesne objawy) oraz behawioralnych (unik, ucieczka, unieruchomienie). Nie można mówić o jednym zaburzeniu lękowym. Psychiatrzy na podstawie rodzaju i intensywności objawów oraz sposobów ich pojawiania się wyróżniają następujące formy: ogólne zaburzenia lękowe, ataki paniki występujące wraz z agorafobią, stres pourazowy, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, fobie zwykłe i społeczne. Trudno ustalić częstotliwość, z jaką zaburzenia te występują w danej populacji, ponieważ wielu chorych nie zgłasza się do lekarza i nie poddaje się leczeniu. Fobie zwykłe są jednymi z najbardziej rozpowszechnionych zaburzeń lękowych. Ograniczają się jednak tylko do jednego obiektu bądź sytuacji, dzięki czemu łatwo można je kontrolować, unikając narażania się na czynnik wywołujący lęk. Ze względu na to, że lęk pełni funkcję fizjologiczną, nie zawsze łatwe jest ustalenie granicy między stanem normalnym a patologicznym. Kryterium oceny zasadności leczenia powinien stanowić wpływ, jaki lęk wywiera na normalne funkcjonowanie i stosunki z otoczeniem. W przypadku wątpliwości lekarz na podstawie serii badań może wykluczyć lub potwierdzić występowanie innych schorzeń, np. związanych z sercem, tarczycą lub innymi organami, które mogą wywoływać podobne objawy. W razie uzasadnionej potrzeby powinien skierować pacjenta do specjalisty w celu leczenia patologicznego lęku.

Dostępne terapie

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • Re: Lęk miwako 23.03.11, 21:15

    Cieszę się muminos1975, że skończyłeś psychologię kliniczną, gratuluję głębokiej wiedzy na ten temat! Gorąco życzę Ci, żeby nigdy Ci pracy nie zabrakło i nie dosięgła Cię ta "choroba »

  • Re: Lęk freestyler30 23.03.11, 21:24

    Muminos, wiesz, kiedy ludzie dorośli nie dorastają do dorosłego życia? Kiedy mają kopniętych, ograniczonych rodziców, którzy myślą podobnie, jak Ty. Którzy uważają z jakiegoś niepojętego »

  • Re: Lęk zdzislaworety 24.03.11, 01:00

    ludzie, na durnia szkoda czasu. moze jak ktos z bliskich skonczy ze soba "z niewiadomych przyczyn" dotrze do niego, ze depresja to choroba i to choroba smiertelna. oczywiscie, jesli nie jest»