Angioplastyka

Zabieg wykonywany za pomocą cewnika wyposażonego na końcu w nadmuchiwany balonik; polega na odblokowaniu żył i tętnic, których światło uległo zwężeniu, uniemożliwiając lub utrudniając krążenie krwi. Angioplastyka może zastąpić zabiegi chirurgiczne i znajduje zastosowanie nie tylko w leczeniu zwężenia naczyń krwionośnych, ale także zastawki serca, dróg żółciowych, układu pokarmowego oraz dróg moczowych.
Artykuł jest częścią publikacji pochodzącej z nowej serii Biblioteki Gazety Wyborczej pt.: Wielka Encyklopedia Medyczna, którą nabyć można w Kulturalnym Sklepie lub w każdą środę w kiosku

Mimo dużego uznania jest jednak zarezerwowana wyłącznie dla tętnic wieńcowych i stanowi poważną alternatywę dla by-passów; może być też zastosowana u pacjentów z wcześniej wszczepionymi by-passami. Ostatnie badania podkreślają także rolę angioplastyki w ostrej fazie zawału, pokazując, że jest ona metodą skuteczniejszą i pewniejszą od trombolizy (rozpuszczenia skrzepu w pierwszych godzinach po wystąpieniu objawów). Z tego powodu liczne szpitale z oddziałami pierwszej pomocy w chorobach wieńcowych utrzymują zespoły angioplastyków do dyspozycji pacjentów 24 godziny na dobę.

Inne ważne wskazania do zastosowania angioplastyki dotyczą zwężenia (stenozy) tętnic biodrowych, udowych, podkolanowych i piszczelowych, tętnic krężkowych oraz szyjnych zewnętrznych itd. Coraz częściej wykorzystuje się ją w leczeniu zwężeń wrodzonych, takich jak koarktacja aorty. Poza angioplastyką tętnic możliwe jest także usunięcie zwężeń biegnących wzdłuż pni żylnych, takich jak żyła podobojczykowa i żyła główna wspólna. Zwężenia pni żylnych wynikają zazwyczaj z zapalenia żył. Angioplastyka żył przynosi dobre rezultaty, jednak jej zastosowanie w tym wypadku jest bardziej ograniczone niż w leczeniu tętnic z powodu delikatniejszej struktury ścian żylnych i większego ryzyka ich pęknięcia.

Pytanie: Czy u osoby chorej na dusznicę wysiłkową możliwe jest uniknięcie zabiegu angioplastyki i zastosowanie alternatywnych metod leczenia zapobiegających zawałowi?

Odpowiedź: Tak, ćwiczenia fizyczne zaplanowane i regularnie wykonywane, połączone ze zrównoważoną dietą, mogą dać te same efekty, co zabieg zapobiegający zawałowi serca.

Dusznica wysiłkowa jest ważnym sygnałem, że naczynia włosowate, żyły doprowadzające krew do serca lub tętnice odprowadzające krew od serca do narządów ciała, są zatkane przez płytki miażdżycowe, nawet jeśli uszkodzenie naczyń jest widoczne wyłącznie na ich początku. Ból w klatce piersiowej objawiający się tylko w przypadku wysiłku fizycznego wskazuje na wysokie ryzyko wystąpienia zawału serca. W celu zapobiegania zawałowi podaje się leki, które obniżają poziom cholesterolu (aby zapobiec nawarstwianiu się płytek miażdżycowych) i leki hamujące osadzanie się płytek, przeciwdziałające tworzeniu się skrzepów. W niektórych przypadkach stosuje się jednak angioplastykę - zabieg, podczas którego wprowadza się sondę przez tętnicę udową, aż do serca i poszerza naczynia krwionośne.

W celu zapobiegania zamknięciu się naczynia krwionośnego stosuje się niewielkie spirale wykonane z metalu, tzw. rurki zapewniające drożność, które umieszcza się w naczyniach krwionośnych. Badania udowodniły, że aktywność fizyczna może utrzymać naczynia wieńcowe w dobrym stanie. Ułatwia także natlenowanie serca, z czym pacjenci chorzy na dusznicę wysiłkową mają problem. Według jednego z badań, pacjenci z dusznicą wysiłkową, którzy jeździli na rowerze przez przynajmniej 20 minut dzienne i raz w tygodniu uczestniczyli w 60-minutowych zajęciach aerobiku, uniknęli zabiegu angioplastyki. Aktywność fizyczna jest lepsza niż zabieg, bowiem zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia udaru, konieczności wykonania by-passów i rekonwalescencji w szpitalu.

Według różnych badań, ryzyko wystąpienia zawału u osoby, która uprawia aktywność fizyczną, już po roku spada o 12%, a o 30% u osoby pracującej fizycznie. Obliczono, że aktywność fizyczna redukuje śmiertelność z powodu zawału serca o 31% u pacjentów, u których zawał już się pojawił oraz u cierpiących na dusznicę bolesną. Lekarze wyjaśniają to zjawisko tym, że wysiłek fizyczny przeciwdziała miażdżycy we wszystkich naczyniach krwionośnych organizmu i polepsza dotlenienie we wszystkich jego częściach, również w tętnicy płucnej, podczas gdy chirurgia może interweniować tylko w ograniczone odcinki naczyń krwionośnych.

W celu zwiększenia korzyści wynikających z uprawianej aktywności fizycznej (która by była efektywna, musi być regularna i o odpowiednim natężeniu) należy stosować właściwą dietę. Jak się okazuje, również dieta może pomóc w zapobieganiu chorobom wieńcowym, włączając chorobę miażdżycową. Badania dowiodły korzyści płynących ze stosowania diety śródziemnomorskiej, ewentualnie połączonej z codziennym dostarczaniem organizmowi kwasów omega 3 (lub oleju rybiego) lub też diety zawierającej co najmniej dwie porcje ryb w ciągu tygodnia i ograniczenie lub wyeliminowanie z diety mięsa. Skuteczne w profilaktyce są też warzywa strączkowe i soja, a także ograniczenie spożywania cukrów i soli. Jeśli pacjenci przestrzegają rygorystycznie diety, dusznica, czyli ból pojawiający się w wyniku wysiłku, zanika lub łagodnieje. Nawet jeśli efekty zapobiegania zawałowi nie są widoczne, zaleca się stosowanie środków profilaktycznych.

Największym utrudnieniem w stosowaniu właściwej diety, podobnie jak w przypadku aktywności fizycznej, jest zmiana przyzwyczajeń w wieku, kiedy nie jest się już podatnym na zmiany. Częściowa modyfikacja jadłospisu nie przynosi rezultatów; w celu uniknięcia zabiegu angioplastyki i zawału niezbędna jest diametralna zmiana przyzwyczajeń. W przypadku, gdy chory nie jest w stanie jej zaakceptować, lepiej zwrócić się do chirurga, nawet jeśli zabieg niesie za sobą większe ryzyko oraz wiąże się z większymi wydatkami finansowymi



Więcej o: