Opryszczka w ciąży - czy jest groźna?

Jeśli rodzisz naturalnie, a masz opryszczkę narządów płciowych, twój wirus może być bardzo niebezpieczny dla dziecka. Ale lekarze uspokajają - dziś takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko
Wirus odpowiedzialny za opryszczkę nosi w sobie nawet 90 proc. osób, ale nie u wszystkich objawia się bolesnymi pęcherzykami. Niekiedy wirusy "zimują" w organizmie człowieka całe życie.

Opryszczką zarażamy się drogą kropelkową, przez bezpośredni kontakt z zainfekowaną skórą - tak przenosi się zarówno opryszczka wargowa, jak i opryszczka narządów płciowych. Choroba rozwija się 2-12 dni od momentu wniknięcia wirusa do organizmu. Najpierw w okolicach ust lub nosa albo na narządach płciowych pojawiają się piekące pęcherzyki, potem zmieniają się w bolesne rany. U kobiet owrzodzenia mogą powstać również w pochwie, szyjce macicy i cewce moczowej.

Opryszczka okolic intymnych może być szczególnie niebezpieczna, jeśli atakuje kobiety w ciąży. Kiedy dokładnie?

Jak to w przypadku ciąży często bywa - na początku i tuż przed rozwiązaniem.

W pierwszym trymestrze ciąży, kiedy wykształcają się narządy zarodka, kontakt matki z wirusem - jakimkolwiek, również tym powodującym opryszczkę, osłabia organizm, obniża odporność i może negatywnie wpłynąć na rozwój płodu, a nawet prowadzić do poronienia.

Później wirusem opryszczki noworodek może zarazić się podczas porodu - kiedy to styka się z owrzodzeniami występującymi w drogach rodnych matki. Wtedy robi się naprawdę groźnie: wirus może zaatakować ośrodkowy układ nerwowy, wywołać zapalenie opon mózgowych, spowodować trwałe zmiany rogówki oka, zakazić skórę, jamę ustną czy płuca. - Pamiętajmy, że noworodek nie ma wykształconej takiej odporności, jak my, dorośli. I to, co dla nas jest drobiazgiem, może zagrażać zdrowiu, a nawet życiu takiego maleństwa - przestrzega prof. dr hab. Teresa Pajszczyk - Kieszkiewicz, ginekolog z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Madurowicza w Łodzi. I dodaje: - Opryszczka jest tak samo groźna dla kobiet w ciąży, jak inne wirusy. Każde zakażenie - np. zapalenie pochwy czy nerek jest groźne dla kobiety ciężarnej i jej dziecka. I to te przypadłości częściej dotykają przyszłe mamy. Problem opryszczki w ciąży jest w zasadzie marginalny. Zwłaszcza, że opryszczka w ciąży jest groźna wtedy, kiedy występują owrzodzenia. Jeśli w okolicach terminu porodu nie ma wysiewu, nie ma powodów do niepokoju - dodaje.

A co ma zrobić kobieta, która ma opryszczkę w ciąży? - Z pewnością ginekolog prowadzący zaleci cesarskie cięcie, które skutecznie ochroni dziecko przed szkodliwym kontaktem z zakażoną błoną matki. To jedyne i na szczęście bezpieczne rozwiązanie - dodaje prof. Pajszczyk - Kieszkiewicz. Opryszczkę naprawdę trudno przegapić - kobieta czuje dyskomfort, ból i pieczenie, bez trudu wyczuwa grudki i zmiany na wargach sromowych. Lekarz - w czasie badania zauważa zmianę na narządach płciowych. Poziom edukacji kobiet jest już na tyle wysoki, że nie zdarza się, żeby kobiety w ciąży zatajały taką infekcję przed swoim ginekologiem. Jeśli więc specjalista i jego pacjentka zauważą wysiew, kobieta jest skierowana do porodu przez "cesarskie cięcie".

Warto poinformować lekarza prowadzącego ciążę także o przypadkach opryszczki okolic intymnych z przeszłości. Lekarz może zalecić terapię doustną acyclovirem - skutecznym środkiem zmniejszającym objawy opryszczki. Zwłaszcza, że ciąża jest czynnikiem wyzwalającym nawroty opryszczki i nawet jeśli od dłuższego czasu nie mamy z nią problemów, w czasie ciąży może nieoczekiwanie powrócić.

Wszelkie wątpliwości warto konsultować ze specjalistą, zwłaszcza że, kobiety w ciąży są szczególnie wrażliwe na wszelkie zmiany w swoim organizmie. Czujność jest ważna, ale z reguły nie ma też powodów do paniki. Kobiety czasem mylą grudki opryszczki z innymi wykwitami, np. kłykcinami kończystymi. By upewnić się czy zmiana na nabłonku to rzeczywiście opryszczka należy udać się do specjalisty, a jeśli on nie jest pewny, można wykonać badanie poprzez pobranie płynu z pęcherzyka. Stały kontakt z lekarzem prowadzącym ciążę pomoże uniknąć komplikacji i sprawi, że nawet pozornie niebezpieczna przypadłość, nie zagrozi zdrowiu i życiu matki i dziecka.