Od wypadających włosów się nie umiera

Dlaczego tracimy włosy? Kiedy należy zgłosić się do specjalisty? Jakie są typy łysienia? - na te pytania odpowiada dr n.med. Tomasz Wasyłyszyn, dermatolog, specjalista od łysienia plackowatego
Agnieszka Danowska: Dlaczego włosy wypadają?

dr n. med. Tomasz Wasyłyszyn: - To całkowicie naturalny proces. Włosy mają swój własny cykl życiowy i kiedy on się kończy - włos wypada. Na jego miejscu pojawia się nowy. Problem zaczyna się, gdy jedne włosy wypadają, a drugie nie rosną. Dziennie możemy tracić nawet 300-400włosów, ale jeśli na ich miejscu rosną nowe, wszystko jest w porządku.

Kiedy powinniśmy zaniepokoić się zapychającym się w wannie sitkiem?

- Nie ma potrzeby obserwować ilości włosów na sitku, należy patrzeć na ilość włosów na głowie! Jeśli ich znacząco nie ubywa, nie widzimy prześwitów skóry, nie ma powodu do obaw.

Czy można powiedzieć, że są grupy podwyższonego ryzyka zagrożone wypadaniem włosów? Dlaczego jednych dotyka ten problem, a innych nie?

- Problem wypadania włosów jest bardzo złożony. Przyczyn utraty bujnej fryzury jest kilkadziesiąt, a niektóre występują jeszcze w konfiguracjach łączonych. Cztery najczęstsze przyczyny łysienia to:

* łysienie typu męskiego

* łysienie rozlane u kobiet

* łysienie androgeniczne kobiet

* łysienie plackowate

Czym charakteryzuje się coraz częstsze łysienie plackowate?

- Może dotyczyć obu płci, bez względu na wiek. Niestety z tym problemem zmaga się coraz więcej osób. Jeszcze kilka lat temu prowadzono badania, z których wynikało, że w każdej polskiej szkole jest jedno dziecko chore na łysienie plackowate. Dziś zdarza się w niektórych miejscowościach, że w każdej klasie jest jedno dziecko chore na łysienie plackowate.

Ta przypadłość charakteryzuje się, jak sama nazwa wskazuje, ogniskami łysiny, występującymi na różnych częściach głowy. Choroba może rozwijać się szybko, prowadząc do całkowitego zaniknięcia owłosienia - nie tylko na głowie, ale także na całym ciele.

Pomimo iż łysienie plackowate dotyczy w równym stopniu kobiet i mężczyzn, o wiele częściej z tym problemem do specjalisty zgłaszają się kobiety.

Jak się je leczy?

- Jest tylko jedna skuteczna metoda - poprzez miejscowe stosowanie alergenu kontaktowego DCP, który niestety nie jest zarejestrowanym farmaceutykiem, co znacząco utrudnia dostępność takiego leczenia. Terapia jest długa - trwa około dwóch lat i polega na smarowaniu skóry tym specyfikiem raz w tygodniu w zmieniających się stężeniach.

Mówi się, że łysienie plackowate ma też podłoże nerwowe...

- Obwinianie stresu za wszystkie choroby świata to taki wytrych. Co nam to da? Przecież w codziennym życiu nie da się uniknąć nerwów. Lepiej skoncentrować się na prawdziwych powodach tej przypadłości. Łysienie plackowate ma podłoże autoimmunologiczne. Mówiąc obrazowo: organizm "zjada" swoje włosy, bo uważa je za ciało obce, za intruza, z którym trzeba walczyć. Ta sytuacja to wynika z wrodzonych zaburzeń odporności.

Drugi wymieniony typ to łysienie typu męskiego. Czy to jest popularna "łysinka" panów po 40- tce?

- Gdyby tylko po 40-tce! Niestety łysienie typu męskiego ma podłoże fizjologiczne i panowie mogą zacząć tracić włosy tuż po osiągnięciu dojrzałości płciowej, czyli już od 20 roku życia. I niestety wiele jest takich przypadków. Ma to związek z receptorami androgenowymi - najprościej: włosy wypadają od nadmiaru hormonów bądź od wzmożonej ekspresji receptora tego hormonu. Najciekawsze w tym łysieniu jest to, że panowie drastycznie tracą włosy na głowie, a zyskują w innych częściach ciała - np. na torsie, plecach. I to jest rzeczywiście powszechny obrazek: facet łysy jak kolano, z "niedźwiedziem" na klacie.

Można to leczyć?

- Leczyć niestety nie, można co najwyżej na kilka lat zmniejszyć lub zahamować wypadanie. Jeśli zgłosimy się do specjalisty wcześnie, to możemy spowolnić proces łysienia na jakieś 10-15 lat.

Czyli nie ma ratunku dla panów i trzeba się pogodzić z coraz to wyższym czołem?

- Pamiętajmy, że od wypadających włosów się nie umiera. Często problemem jest po prostu psychika. Są panowie, którzy nie mają żadnych kompleksów z powodu swojej łysiny, wręcz traktują ją jako atut. Najlepiej przyjąć taki stan rzeczy.

A co z suplementami diety poprawiającymi wygląd włosów?

- Ich skuteczność jest dyskusyjna.

Zostały nam jeszcze do omówienia kobiety. Czym różni się łysienie rozlane od androgenicznego?

- Łysienie rozlane jest o wiele powszechniejsze od androgenicznego. Ba, niektórzy dermatolodzy uważają, że nie ma czegoś takiego jak łysienie androgeniczne kobiet. W pierwszym przypadku mamy do czynienia - jak sama nazwa wskazuje - z "rozlanym", przerzedzeniem i scieńczeniem włosów. To dość powszechna przypadłość, a jej przyczyn należy upatrywać przede wszystkim w złej diecie powodującej niedokrwistość i problemach hormonalnych. Często utrata włosów jest związana z zaburzeniami krążenia spowodowanymi chorobą Raynauda - wtedy włosy leczymy podając leki krążeniowe.

Gros moich pacjentek z problemem łysienia rozlanego to wegetarianki. Niestety bardzo trudno skomponować dietę bezmięsną - efektem zaniedbań są niedobory żelaza, osłabienie całego organizmu, w tym także włosów.

Drugi powód, jak już wspomniałem, ma podłoże ginekologiczne. Podstawowe badania hormonalne to często jeden z pierwszym etapów diagnozowania łysienia rozlanego. Ponadto obfite miesiączkowanie może prowadzić do niedokrwistości, a ta pociąga za sobą wypadanie włosów.

Łysienie androgenowe ma charakter szczytowo-czołowy, czyli jest zbliżone w objawach do łysienia typu męskiego.

W jakim wieku są pacjentki, które zgłaszają się do Pana z problemami utraty włosów?

- W przypadku łysienia plackowatego - w każdym, nawet dziewczynki i nastolatki. W pozostałych sytuacjach problem dotyczy pań w wieku 30+. Oczywiście przypadłość nasila się w okolicach menopauzy.

A jak się ma kondycja włosów do ich higieny?

- Kosmetyki pielęgnacyjne i - wydaje się, że paradoksalnie - kosmetyki mające poprawić strukturę włosów mogą niekiedy wręcz szkodzić. Zazwyczaj zalecam tzw. "normalne" szampony. Z kolei pianki, żele i lakiery do włosów zawsze działają niekorzystnie na skórę głowy, powodując łojotokowe zapalenie skóry, które także przyczynia się do wypadania włosów.

Czy diagnozowanie i leczenie wypadających włosów jest trudne?

- Tak, i jak w każdej dziedzinie medycyny, zdarzają się błędy. Ale są pewne stałe zasady dotyczące leczenia. Leczenie miejscowe zawiera preparaty poprawiające ukrwienie głowy. Doustnie niekiedy stosuje się także leki o działaniu przeciwandrogenowym (i to zarówno u kobiet jak i u mężczyzn), ale moim zdaniem taka terapia powinna być przemyślana.

Komentarze (1)
Od wypadających włosów się nie umiera
Zaloguj się
  • fargo8

    0

    W większości azjatyckich krajów uwaza się, ze zdrowa skóra głowy to podstawa pięknych włosów. Pielęgnuje się przede wsztskim skórę głowy i czymś naturalnym jest tam codzienne wcieranie różnych preparatów w skórę głowy. Nie czeka się, aż włosy zaczną wypadać - temu trzeba zapobiegać wcześniej. Naprawdę większość Azjatów o to dba...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX