Olej z kiełków pszenicy - na suchą skórę i zmarszczki

Spośród tłuszczów roślinnych olej ten wyróżnia wyjątkowo wysoka zawartość witaminy E. Przyda się przede wszystkim do pielęgnacji mocno przesuszonej i pękającej skóry, a także cery dojrzałej i wrażliwej.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

 

Olej z kiełków pszennych, jak wskazuje nazwa, wytwarza się poprzez tłoczenie podkiełkowanych ziaren pszenicy. Zimnotłoczony, a więc najbardziej wartościowy olej, ma piękną, złocistą barwę i delikatny, zbożowy aromat. Jego zaletą jest również wydajność - do posmarowania całej twarzy powinno nam wystarczyć około 4 kropli.

 

Olej przeciwko przesuszeniu i oznakom starzenia

 

Znajdziemy w nim przede wszystkim rekordową wśród olejów zawartość witaminy E (podobnie jak np. w oleju rokitnikowym), mniej więcej trzy razy tyle, ile w o wiele popularniejszym w naszym kraju oleju słonecznikowym. Zwana "witaminą młodości", jest naturalnym, silnym antyutleniaczem, chroniącym nasze ciało przed wolnymi rodnikami i spowodowanymi przez nie uszkodzeniami komórek, czyli tzw. procesami starzenia.  Co istotne, witamina ta działa w ten sposób zarówno stosowana wewnętrznie, jak i zewnętrznie, a zatem oleju z kiełków pszenicy możesz używać podobnie, jak kremu przeciwzmarszczkowego.

 

Ze względu na zawartość tej witaminy, świetnie nada się jako odżywka do skóry przesuszonej i pękającej, a także łamiących się i osłabionych włosów (nie obciąża ich tak, jak np. oliwa) i paznokci, a szczególnie suchych skórek wokół nich. Przyda się również jako regenerujące "serum" do pękających pięt i ust, czy zrogowaciałej skóry na łokciach i kolanach.

 

Dla cery wrażliwej

 

Ponieważ tłuszcz ten zwykle nie podrażnia, a przy tym działa lekko przeciwzapalnie, z powodzeniem nada się do pielęgnacji twarzy (a nawet demakijażu oczu), nawet u osób z tendencją do atopii (więcej na ten temat: Nadwrażliwa skóra, czyli jak sobie radzić z atopią) oraz trądzikiem. Przy tym, choć wydaje się bardzo tłusty, szybko się wchłania. Sprawdzi się zatem również w przypadku cery mieszanej.

 

Ponadto olej z kiełków pszenicy jest również dobrym źródłem witaminy K, dbającej przede wszystkim o prawidłowy przebieg procesu krzepnięcia. Zewnętrznie poleca się ją natomiast w celu poprawy kolorytu skóry naczynkowej i cery dojrzalej, po opalaniu i zabiegach wypełniających, a także w celu zmniejszania widoczności blizn.

 

Dobry także do jedzenia

 

Ponadto olej z kiełków nada się także do jedzenia, choć ze względu na jego cenę raczej się to nie opłaca. Obok jajek (a konkretnie żółtek jaj), podrobów i drożdży, jest on bardzo bogatym źródłem choliny, zwanej do niedawna witaminą B4, a obecnie uznawanej za substancję "witaminopodobną". O jej źródła w diecie powinny dbać przede wszystkim kobiety w ciąży oraz karmiące piersią, ponieważ jest ona jednym ze składników, wspierających prawidłowy rozwój układu nerwowego dziecka (podobnie jak kwas foliowy czy kwasy DHA).

 

Jest on również źródłem związku o nazwie oktakonasol. Choć brak jest szczegółowych i wiarygodnych badań na ten temat, wiele osób uważa go za substancję, poprawiającą wytrzymałość organizmu oraz czas reakcji. Z tego powodu, w latach 60-tych olej z kiełków pszenicy stał się słynną naturalną odżywką wśród sportowców.

 

Jak się z nim obchodzić?

 

Ze względu  na to, że jest dosyć tłusty, olej z kiełków pszenicy warto wymieszać z innym, lżejszym w konsystencji olejem, szczególnie, gdy chcemy użyć go do masażu. Polecane są przede wszystkim makadamia i jojoba, z których - po wymieszaniu z olejem z kiełków pszenicy - powstanie świetny produkt, odżywiający suchą skórę, poprawiający jej elastyczność, a także naturalny kosmetyk, zapobiegający pojawieniu się rozstępów.

 

Pomimo, że dużo w nim witaminy E, chroniącej olej przed utratą właściwości i jełczeniem, po otwarciu najlepiej przechowywać go w lodówce, maksymalnie przez 6-8 miesięcy. Nie zaszkodzi też butelka z ciemnego szkła. Warto przy tym zaopatrywać się w niego u sprawdzonych producentów, np. w aptekach, ponieważ im świeższy olej, tym lepsze jego właściwości.

Więcej o: