Masło shea - do skóry przesuszonej i opalania

Masło shea, to jeden ze skarbów Afryki Subsaharyjskiej. Nie dość, że nadaje się do jedzenia, to jeszcze ma wiele zastosowań kosmetycznych. Przyda się zwłaszcza do skóry przesuszonej i skłonnej do podrażnień, a także pielęgnacji zniszczonych włosów.

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku

Masło shea, zwane także masłem karité lub masłem galam, pozyskuje się z nasion Masłosza Parki, zwanego również drzewem masłowym. W porównaniu do innych tłuszczów roślinnych zawiera ono znikomą ilość witaminy E, zwanej również "witaminą młodości" - cennego przeciwutleniacza, chroniącego komórki przed procesami starzenia. Jej niedobór nie oznacza jednak, że tłuszcz ten nie przyda się do pielęgnacji skóry - wręcz przeciwnie.

Dla skóry przesuszonej i wrażliwej

Dzięki wysokiej zawartości kwasu oleinowego masło shea doskonale odżywia i zmiękcza skórę, zapobiegając jej przesuszaniu. Jednocześnie jest bogate w polifenole, które wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, pomocne m.in. przy stanach zapalnych, łuszczycy oraz zrogowaceniach, a także opóźnia procesy starzenia się skóry.

Po masło shea mogą zatem sięgać przede wszystkim osoby mające problem z nadmiernie przesuszającą się skórą, a także skłonności do alergii i atopii. Z tego powodu znajdziemy je przede wszystkim w balsamach i pomadkach ochronnych, przeznaczonych zwłaszcza dla cery wrażliwej. Ze względu na łagodne działanie oraz niskie właściwości alergizujące, często wchodzi również w skład preparatów przeznaczonych dla niemowląt - zwłaszcza emolientów, dbających o dobre natłuszczenie i nawilżenie skóry. Znajdziemy je ponadto w kosmetykach dla kobiet w ciąży - przede wszystkim tych, które zapobiegają tworzeniu się rozstępów. Spotkać je można również w składzie preparatów przeciwzmarszczkowych.

Tłuszcz ten wchodzi ponadto często w skład niektórych leków. Z jego dodatkiem produkuje się między innymi czopki.

Ochrona przed słońcem i mrozem

Masło to pomoże również ochronić skórę przed promieniowaniem słonecznym. Właściwość tę zawdzięcza zawartości kwasu cynamonowego, który jest naturalnym, choć niezbyt wysokim filtrem przeciwsłonecznym, a przy tym  ma działanie antybakteryjne. Na plaży masło shea przyda się również do ochrony końcówek włosów przed szkodliwym wpływem wiatru i słońca, a także złagodzi lekkie podrażnienia skóry po opalaniu.

Z powodzeniem możemy je stosować nie tylko latem, ale również zimą. Wsmarowane w twarz (w tym i usta) oraz dłonie na około pół godziny przed wyjściem z domu świetnie natłuści i ochroni skórę przed mrozem.

Wreszcie masło shea nadaje się również do jedzenia. W Afryce wykorzystywane jest w tym celu od wieków. Stosuje się je przede wszystkim do smażenia. Zgodnie z prawem unijnym i polskim można je również dodawać do czekolady, jako zamiennik masła kakaowego, jednak jego ilość w produkcie nie powinna przekraczać 5%.

Jak stosować?

Masła shea można używać przede wszystkim jako regenerującej odżywki do skóry przesuszonej, zwłaszcza na dłoniach, łokciach, kolanach i stopach. Przyda się również do pielęgnacji wrażliwych okolic oczu, przesuszonych skórek wokół paznokci, a także jako preparat poprawiający kondycję (a zwłaszcza elastyczność) skóry.

Niewielką ilość tłuszczu należy rozgrzać i zmiękczyć w dłoniach, a następnie nakładać na wybrane partie ciała. Pod wpływem temperatury ciała masło rozpuści się, a dzięki lekkie konsystencji nasza skóra łatwo je wchłonie. Możemy również nasmarować nim na noc przesuszoną skórę na dłoniach lub stopach, a następnie nałożyć - odpowiednio - bawełniane rękawiczki lub skarpetki. Dzięki temu, rano powinna być bardziej miękka i gładka.

Tłuszcz ten przyda się również jako maska do włosów, szczególnie przesuszonych i zniszczonych - zarówno oddziaływaniem czynników zewnętrznych, jak i niewłaściwej pielęgnacji i farbowania. Niektórzy polecają go również przeciw nadmiernemu puszeniu się włosów. Można nakładać go na całe włosy (wtedy odżywi również skórę głowy i złagodzi podrażnienia) lub na same końcówki. Przyda się także jako odżywka do brwi.

Podobnie, jak w przypadku nakładania na skórę, niewielką ilość masła należy rozgrzać w dłoniach, a następnie rozprowadzić na włosach. Aby uzyskać najlepsze efekty warto pozostawić je na włosach na minimum pół godziny (choć można i na całą noc). Trzeba jedynie pamiętać o tym, że zmywanie go może trochę potrwać. Najlepiej najpierw nałożyć na włosy balsam i masować przez kilka minut, a dopiero później 2-3 razy umyć je za pomocą szamponu.

Masło nieoczyszczone kontra rafinowane

Masło koloru żółtego lub beżowego jest pozyskiwane metodą tradycyjną, czyli podczas wygotowywania nasion. Ma zwykle postać miękkich grudek lub gładkiej pasty i charakterystyczny, orzechowy zapach. Jest ono lepsze dla naszej urody, ponieważ zawiera więcej wartościowych polifenoli. Ma jednak zazwyczaj dwie wady. Przede wszystkim możemy w nim znaleźć zanieczyszczenia, np. łupinki nasion, a poza tym bywa również droższe.

Z kolei masło koloru białego to tłuszcz oczyszczony, rafinowany, niekiedy przy pomocy chemicznych rozpuszczalników (najlepiej to sprawdzić u producenta). W trakcie tego procesu znika nie tylko kolor, ale i naturalny zapach masła - w tym również część cennych substancji aktywnych, zwłaszcza przeciwutleniaczy. Masło takie ma jednak tę zaletę, że jest pozbawione zanieczyszczeń, a więc lepiej sprawdza się w produkcji kosmetyków.

Masło shea najlepiej przechowywać w temperaturze pokojowej, w szczelnie zamkniętym pojemniku. Termin przydatności do użycia wynosi zwykle od kilku do kilkunastu miesięcy (masło zachowuje swoje właściwości około 1-1,5 roku). Powinien się znajdować na opakowaniu. Jeśli jednak kupujemy masło na wagę, warto o niego dopytać.

Więcej o: