Samoopalacze - jak ich używać

Wystarczy posmarować skórę cienką warstwą kremu, aby po kilku godzinach być opalonym na złoty brąz. Taki sposób jest mniej czasochłonny od tradycyjnego opalania i zdrowszy.
Opalenizna wywołana przez samoopalacz powstaje bez udziału melaniny, czyli barwnika skóry, który powstaje pod wpływem słońca. Składnikiem odpowiedzialnym za zmianę barwy wierzchniej warstwy naskórka jest dihydroxyaceton. Osiągnięta tą metodą opalenizna ma jedną zasadniczą wadę - jest nietrwała i utrzymuje się na skórze tylko przez kilka dni. Dlatego zabieg należy regularnie powtarzać, pamiętając, że skóra może się jednak po pewnym czasie na niego uodpornić. Wtedy trzeba zrobić co najmniej miesięczną przerwę.

Samoopalacze nie są nowym wynalazkiem. Używane są od kilkudziesięciu lat, choć dawniej stosowane preparaty w porównaniu ze współczesnymi wydają się bardzo przestarzałe. Ich użycie wymagało dość dużej wprawy, bo nierówno nałożony krem powodował powstawanie nieładnych plam. Dziś również trzeba pamiętać o równomiernym nakładaniu kosmetyku, ale dzięki lekkiej konsystencji jest to znacznie łatwiejsze. Współczesne kosmetyki nie tylko barwią (niektóre nawet po niespełna godzinie), ale dzięki zawartości takich składników jak np. witamina E czy prowitaminy B pielęgnują skórę i chronią ją przed działaniem wolnych rodników, substancji odpowiedzialnych za przedwczesne starzenie się skóry. Są też samoopalacze, które dzięki mikrocząsteczkom odblaskowym rozświetlają twarz, nadając jej młodzieńczy, bardziej wypoczęty wygląd.

W sklepach i aptekach można kupić samoopalacze do twarzy i ciała dla osób o różnej karnacji w żelu, kremie itp. Decydując się na użycie samoopalacza, trzeba pamiętać o tym, aby wcześniej odpowiednio przygotować skórę. Musi być ona idealnie gładka, bo inaczej opalenizna może wyjść nierówno. Dlatego przed zastosowaniem kosmetyku trzeba zrobić dokładny pilling miejsc, które zamierzamy "opalić". Skóra powinna być też idealnie sucha.

Jeżeli opalamy całe ciało, nakładanie kremu zaczynamy od twarzy. Cieniutką warstwę preparatu wmasowujemy w policzki, czoło, nos i brodę, dokładnie rozmasowując krem na linii szczęki, omijając brwi i włosy i bardzo oszczędnie smarując skórę nad górną wargą. Krem nakładamy także na uszy, powieki, szyję i dekolt.

Gdy opalamy ciało, pamiętajmy, że naskórek kolan, łokci, kostek nóg i rąk jest grubszy, a więc wchłonie znacznie więcej preparatu. Trzeba więc oszczędnie go dawkować, żeby nie powstały nieestetyczne, ciemniejsze plamy.



Jak kupować?

Przy zakupie preparatu koniecznie trzeba zwrócić uwagę na datę ważności oraz przeznaczenie. Nie wolno nakładać na twarz kremu do ciała i na odwrót (samoopalacze do twarzy pozbawione są olejków natłuszczających, które zatykają pory). Istotną sprawą jest także tonacja karnacji: przy jasnej nie wolno stosować preparatu przeznaczonego dla cery ciemnej - ryzykujemy powstanie nienaturalnej, ciemnej maski. I odwrotnie: przy ciemnej karnacji, stosując krem dla cery jasnej, uzyskamy efekt jak "po żółtaczce".



Co w sklepach?

Autobronzant Creme Anti-Rides - krem samoopalający do twarzy o działaniu przeciwdziałającym starzeniu się skóry, Lierac - 75 zł;

Avon Bronze - sprej samoopalający do ciała z ekstraktami z aloesu, witaminą E, filtrem SPF 4, Avon - 29,90 zł/250 ml;

Anthelios XL - krem z filtrami SPF 60+ nadający skórze delikatny odcień opalenizny, La Roche-Posay - 62 zł/50 ml;

Avon Bronze - samoopalacz do twarzy z ekstraktami z aloesu, pantenolem, SPF 6, Avon - 19,90 zł/50 ml;

Samoopalacz w piance z witaminą E i prowitaminą B5, Dax Cosmetics - 17,50 zł/150 ml;

Autobronzant Lait Haute Hydratation Corps - emulsja do ciała intensywnie nawilżająca - 78 zł/125 ml.

Więcej o: